Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
tamagotchi adventures
#16
niunilove6 napisał(a):Na tamtym forum byłeś w moim wieku
To się raczej nie zmienia.

Ogólnie to źle, ale to Ci już kiedyś mówiłem. ;*
Odpowiedz
#17
Ale żeby 6 lat i znać angielski, a przynajmniej trochę słówek? Jestem pod wrażeniem Uśmiech
Napiszesz coś jeszcze, czy Cię onieśmielili? ;D
Odpowiedz
#18
Właśnie. Chcę się dowiedziec co się stało z HottePurimatką :> Jak widzisz, ja też nie jestem w tym dobra, moje to dno, twoje to jest coś Duży uśmiech
[Obrazek: userpeach.png]
[Obrazek: userpeach2.png]
Odpowiedz
#19
Bez sensu. Nic nie trzyma się kupy. Najpierw patolisz o bakuganach, a potem o tamkach D:
Ale pisz dalej, lubię się śmiać XD
Odpowiedz
#20
Bou, po co odpisujesz? Franka już nawet nie ma na forum.
Odpowiedz
#21
Znów go zdemotywowaliśmy? XD
Unhappy Junhyung is unhappy.
Odpowiedz
#22
Inka napisał(a):Bou, po co odpisujesz? Franka już nawet nie ma na forum.

A skąd mam wiedzieć czy jest czy nie? xD
Odpowiedz
#23
Na chwilkę przerwała i poszła na balkon- za chwilę miała wrócić jej mama. Kiedy mama Mai jechała samochodem deviltchi wleciał w jej ciało.
Sry, że skopiowałam, ale selektywnego nie było. Ja zrozumialam, że to w ciało dziewczynki wleciał duch.
Odpowiedz
#24
sorry że tak długo nie pisałem(w sumie to aż rok O_O) ale do rzeczy
Rozdział 2 - Franek powraca
Maja zabrała devilgotchi z podłogi i powiedziała:
-Hmm nawet fajne to devilgotchi.
-Lecz bardzo niebezpieczne.-Rzekła purimatchi.Kiedy nagle cała zaświeciła się na złoto i przemieniła się z powrotem w horoyotchi.W tym samym czasie w pewnym domu Franek oglądał telewizję kiedy jego tamagotchi zaczęło pikać
-Co jest!?-rzekł Franek-przecież je wyłączyłem!-podszedł do szafki w której trzymał swoje tamagotchi okazało się że tamagotchi które pikało to familichi
-Ono to już miesiąc pika ale nie tak głośno!-wkurzył się Franek kiedy nagle zatrzęsła się ziemia i z jego tamagotchi wyskoczyły dwa ludziki
-O maj Gad! co to jest?!- krzyknął Franek
-Udało się! naprawdę się udało!-okazało się że te dwa ludziki to mametchi i memetchi -Co się stało dlaczego tu jesteście-pytał się Franek.Memetchi zaś odpowiedziała:
-Dlatego że...-lecz nie dokończyła odpowiedzi ponieważ za oknem pojawił się wielki stwór który wyglądał jak dinozaur
-Pozwólcie że zgadnę-rzekł Franek-z powodu tego dinozaura?
-Tak - odpowiedziała memetchi-Tylko że ten dinozaur jak go nazwałeś do dinogotchi
-I ja mam go pokonać tak?
-Nie ty tylko MY pokonamy go razem
-Lepsze to niż nic
-Dobra to chodźmy go zniszczyć-rzekł mametchi-Wiesz jak uwolnić tama-duszę?
-Tama-co?
-Tama- duszę musisz krzyknąć double tama soul charge! przybliżyć rękę do tego czegoś na podczerwień skierować tamagotchi na nas a my zrobimy swoje dobrze?
-Emm no...dobra! zaczynam Double tama soul charge-krzyknął Franek i skierował promień na mametchi i memetchi
-Mametchi shinka!
-Memetchi shinka!-przez ich ciała przeniknęły żółte promienie
-Papa mametchi!
- Meme mamatchi!
-Teraz go pokonamy!
-Tak jest
Wow-odrzekł Franek.papa i mama użyli swoich ataków
-Book attack!-krzyknął papa i z pod jego fartucha wyleciały książki
-Kiss attack-powiedziała z wdziękiem mama i "puściła' całuska.Ataki połączyły się w jedną całość i zaatakował dinogotchi który zniknął pozoztawił po sobie morinogotchi.Papa i mama zamienili się z powrotem w swoje normalne formy,i podbiegli do Franka
-Dziękujemy że pomogłeś nam tamamorfować od dzisiaj jesteśmy twoimi tamagotchi strażnikami możesz nas przywołać za pomocą twojego tamagotchi jeszcze raz dzięki-i zniknęły w tamagotchi kiedy nagle na ekraniku pojawiły się mametchi i memetchi.Franek zaś na koniec rzekł WOW.


.o. to filozofia życia
.o. to życia sens
...
.o.
Odpowiedz
#25
Hahahah XDDD
Wpisy co 6 miesięcy ? : OO
Nie no a teraz tak na serio.
Bardzo ciężko się to czyta i jest to dość niezrozumiałe a cały tekst wyjęty jak z pokemonów. : )
No i ... Kiss i Book attack? XD Padłam : (

I nie widzę troszkę sensu by prowadzić coś, co się w ogóle nie rozkręciło a wszyscy o tym zapomnieli.( dałeś jeden wpis pół roku temu jak nie lepiej) Lepiej założyć nowy temat z nową historią. : ))) Nawet i bardzo podobną !
[Obrazek: 2nudrc.gif]

Odpowiedz
#26
tyle że chce to kontynuować a nie nowy temat z nowym opowiadaniem po za tym to dopiero się rozkręca(a tak w ogóle to tamten rozdział pisałem na laptopie a ten post pisze na komputerze)
.o. to filozofia życia
.o. to życia sens
...
.o.
Odpowiedz
#27
(15-04-2011, 12:58)franek02 napisał(a): Franek zaś na koniec rzekł WOW.

Tym to mnie powaliłeś. Duży uśmiech Ogónie, jak na twój wiek opowiadanie wyszło całkiem nieźle. Ale dobrze by było gdy byś nie wpychał od razu na pierwszy plan w jednym rozdziale..."bitwy" jeżeli wogle ma wystąpić. Zazwyczaj ostateczne starcie toczy się z w raz z końcem opowieści. Oczko Ale jeżeli twoja opowieść ma opowiadać o "Tama-Pokemonach" to idziesz w dobrą stronę, a jeżeli o zwkłych tamkach... fajnie by było jak byś wplótł w to trochę
życia codziennego. Ale za wyoberaźnię dostajesz ode mnie 6. Oczko

// Inka
Odpowiedz
#28
Jak byłam w twoim wieku pisałam podobnie, może bez takiego chaosu w całej pracy. Powiedziałabym, że jak na swój wiek piszesz zupełnie normalnie, nie wybijasz się nadzwyczajnymi zdolnościami, ale twoje opowiadanie nie jest też totalnym dnem, jakie miałam okazję czytać. Historia przypomina mi pokemony - oglądasz je?

Podsumowanie: Zachęcam cię o kontynuowania, pewnie twoje opowiadanie się rozkręci, ale mam jedno zastrzeżenie - jeśli w każdym odcinku tamagotchi mają bić się ze sobą, każdemu się to znudzi, bo jak można czytać o tym kto dostał w co i w jaki sposób???
Odpowiedz
#29
nie w każdym odcinku tak będzie lecz musi być kilka takich "zapychaczy" (do Ecco-pokemony są nudne i naciągane wolę digimony zwłaszcza serię tamers) ale do rzeczy:
Rozdział 3-Tomek Zuzia hmm... czemu nie?
W pewnym domu mieszkali Tomek i Zuzia tomek grał na komputerze,a Zuzia oglądała telewizję.Tomek w tym czasie kończył swoją przygodę w"Spore kosmiczne przygody",a w telewizji zaczynało się właśnie "Nie ma to jak hotel".Kiedy na komputerze Tomka jego gra się wyłączyła a na ekranie pojawiła się dziwna wiadomość.
-Co jest?!-krzyknął Tomek
-Co?-spytała Zuzia
-Chodź tu to ci pokaże-odrzekł Tomek
-Już idę-odparła Zuzia i podeszła do komputera
-Jakaś dziwna wiadomość mamo! mamo!! mamo!!! MAMO!!!-drzwi od kuchni otworzyły się z wielkim hukiem
-Co córeczko?
-Podejdź tu
-Dobrze- mama Zuzi podeszła do komputera i przeczytała na głos:
Mam tu twoją mamę. Jeśli chcesz aby przeżyła
To musisz pojechać do miasta i dać mi swoje życie

-Co to znaczy "dać mi swoje życie" mam się zabić czy co?-spytał się Tomek.
-Chyba tak-odparła ze strachem Zuzia.Kiedy jej mama zeszła na dół po schodach
-Mamo gdzie idziesz?-spytała Zuzia
-Jak to gdzie?-odparła-do samochodu!
-Czyli my tam jedziemy?
-No, a jak mama Tomka ma zginąć?
-No, a jeśli to kłamstwo?
-Kłamstwo czy nie lepiej się upewnić! zawołaj Tomka Zuzia! szybko!
-Tak jest mamo Tomek chodź tu jedziemy
-Już idę,idę- i bez słowa wsiedli do samochodu.Za pięć minut byli już pod ratuszem,kiedy Zuzia spostrzegła na niebie dziwny portal tomek i ciocia wchodzili do ratusza, kiedy Zuzia zawołała Tomka
-Tomek widzę tu dziwny portal!
-Portal! już biegnę!-krzyknął i podbiegł do Zuzi kiedy z portalu wylecieli violetchi i kutchipatchi
-Kutchipatchi!-krzyknął Tomek i podbiegł do kutchipatchi-dawno się nie widzieliśmy
-To prawda yatchi!
-Violetchi!-krzykneła zuzia lecz tym razem to nie ona podeszła do violetchi, lecz violetchi do Zuzi
-Witaj Zuzia!-przywitała ją
-Cześc!-odpowiedziała Zuzia
-Halo a moja mama!-wtrącił się Tomek-To już się nie liczy?
-Liczy się-odparła violetchi-właśnie po to tu jesteśmy żeby wam pomóc uratować twoją mamę!,co nie kutchipatchi?
-Yatchi!
-Uznajmy to za tak-powiedział Tomek
-Teraz szybko uwolnijcie swoją Tama-duszę-powiedziała violetchi
-A jak to zrobić?-spytali jednocześnie Tomek i Zuzia.Violetchi odpowiedziała im jak uwolnić tama-duszę a oni odparli:
-Razem?-spytał Tomek
-Razem!-odpowiedziała Zuzia
- Na trzy raz-ciągnął Tomek-Dwa,trzy już!
-Tama-soul charge!
-Kutchipatchi Shinka!
-Violetchi Shinka!
-Papa kuchipa!
-Mama violetchi!-jej sukienka zaczęła powiewać na wietrze a później przestała
-Teraz tam na górę szybko!-odrzekł papa kuchipa wszyscy pobiegli na najwyższą wieżę ratusza gdzie znaleźli mamę Tomka przywiązaną sznurami do krzesła, a obok niej bandytę który napisał wiadomość
-Nie ruszać się bo ją zabije!-krzyknął bandyta i przyłożył pistolet do jej głowy
-Nie tak prędko cwaniaczku!-krzyknęła mama violetchi-Flower attack!-krzyknęła i rzuciła kwiatami które wybuchły-pomóż mi kuchipa papa! razem go pokonamy Flower attack!-I rzuciła kwiatami lecz bandyta wszystkie uniknął
-Ha ha ha ha!-zadrwił bandyta-nigdy mnie nie pokonacie! ha ha!
-Flies attack!-krzyknął kuchipa papa i puścił bąka a bandyta zaczął się dusić i umarł
-Udało się!!!- krzyknęła Zuzia
-Ej Zuzia gdzie twoja mama?
-Nie wiem-kiedy mama Tomka stała z krzesła
-Kto cię rozwiązał mamo?-spytał się Tomek
-Mama Zuzi synku-odpowiedziała mama Tomka
-A gdzie jest moja mama ciociu?-spytała się Zuzia
-Czeka na nas na dole chodźcie dzieciaczki i wy-wskazała na tamagotchi-Też
- My możemy pójść w środku jajka tamagotchi tylko poczekajcie-powiedziała violetchi zmniejszyli się i z powrotem byli violetchi i kutchipatchi
-Ja pójdę do Zuzi-odrzekła violetchi i jej tamagotchi familitchi wessało ją do środka
-A ja do Tomka!-rzekł kutchipatchi i tak samo jego tamagotchi wessało go do siebie. Cała paczka zeszła na dół gdzie stał ich samochód. Wrócili do domu radując się ze szczęśliwego zakończenia przygody.
.o. to filozofia życia
.o. to życia sens
...
.o.
Odpowiedz
#30
Zacznę od plusów:
- Dobrze, że nie popełniasz błędów ortograficznych - tu masz u mnie duuży plus Uśmiech
- Nie znudziło mnie to tak bardzo jak za pierwym razem.
- Masz wyobraźnię.
Minusy:
- Nie pamiętasz o znakach interpunkcyjnych i spacjach.
- Dostrzegłam kilka błędów stylistycznych bądź językowych, np.: "rzuciła kwiatami lecz bandyta wszystkie uniknął"
- W niektórych miejscach wygląda to jak bełkot pijaka spod mostu (czasem powinieneś podzielić dłuuugie zdanie na kilka części).
Ogółem: Jest lepiej niż poprzednio, ale musisz jeszcze trochę popracować.

Dodam jeszcze, że rozwaliłeś mnie zdaniem "-Flies attack!-krzyknął kuchipa papa i puścił bąka a bandyta zaczął się dusić i umarł" XDDDDD

Edit: Gdzie kolejny rozdział! Czekam z niecierpliwością!
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości