Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Go diary
#1
Dołączam do zabawy. Uśmiech
Zresetowałam Tama-Go. Ustawiłam datę i godzinę.
[Obrazek: 25rhuo7.jpg]
Pojawiło się jajko, z którego wykluł się chłopczyk. Nazwałam go Fundziek.
[Obrazek: nbenvt.jpg]
Nakarmiłam go.
[Obrazek: 9aq0xi.jpg]
Potem pograłam z nim w gry, bo chcę mieć najlepszą opiekę i nie będę karmiła go snackami. (Może w Wielkanoc...) Oczywiście wybrałam grę z figurki Kuro (taka sama, jak shape z v4, ale z piłkami). Dlatego ją włożyłyśmy. Pojawiło się coś takiego:
[Obrazek: 106fzbs.jpg]
gra:
[Obrazek: 8zo1g6.jpg]
Nie podobało mu się, więc pograliśmy w zbijanie robali.
[Obrazek: 4g0qe1.jpg]
Myślę, że Fundziek używał czegoś trującego do ich wyeliminowania, bo zachorował.
Zarobiliśmy dość dużo kasy, aby kupić kilka rzeczy. Niestety jedyną z nich, którą mogliśmy użyć były kręgle. Niestety nie udało się trafić ani razu.
Włożyłam swoje pozostałe dwie figurki, aby zdobyć jajka harakteru.
Mały ewoluował w Matarratchiego. Zmieniliśmy wystrój pokoju na ten z kanapą.
Papatki!
#2
OK. Zmniejszę zdjęcia, ale nie dzisiaj. Fundziek wyewoluował w Kilalatchiego. Nie zdążyłam zrobić mu zdjęć jako dziecko, więc posłużę się innym, abyście wiedzieli, jak wyglądał, kiedy był mniejszy.
[Obrazek: 2vwsaw4.jpg]
Jedyne, co wydarzyło się mu jako Matarritchiemu to łączenie z drugim Tama-Go.
Skoro Fundziek jest nastolatkiem, pomyślałam, że może zdać na prawo jazdy.
[Obrazek: 23w43yq.jpg]
Niestety nie szło mu zbyt dobrze.
Poszliśmy do parku. Spotkaliśmy tam Lovelitchi.
[Obrazek: 2vuiy5x.jpg]
Kupiłam mu żarełko.
Jest sweet, prawda?
[Obrazek: 10pq4cy.jpg]
Weszliśmy na TT, ale zdjęcia dam jutro, bo mam tylko godzinę komputera dziennie.
#3
Wczoraj nic nie napisałam, bo mnie bardzo brzuch bolał i nie mogłam skupić się na pisaniu.
Więc... Napiszę o naszej wizycie w MC.
Fundziek poraz pierwszy wszedł na TT. Oczywiście chciał zobaczyć swój pokój. Skorzystał tam z kibelka.
[Obrazek: 2b4ksj.jpg]
W Lesie Patchi (forest falls) znaleźliśmy brakujący kawałek mapy. Szczęśliwy Podrużowaliśmy za jej pomocą.
[Obrazek: ighpc8.jpg]
Na plaży pograliśmy w skakanie po nutkach.
[Obrazek: of9c14.jpg]
Zagraliśmy we wszystko z MC.
Mały się zmęczył i wrócił do domku.
[Obrazek: 2d0dyf8.jpg]
Wyewoluował w Wolltchi. Nie wie, dlaczego. Kiedy znikło mu jedno serduszko głodu, karmiłam go, a potem grałam w gry, aby ważył jaknajmniej. Kiedy stracił serduszko szczęścia, grałam z nim w gry. miał pełne friendship i bawił się prawie cały czas. Jedyne, co można wliczyć w złą opiekę to to, że raz przegapiłam, kiedy mnie zawołał i nie zarobiliśmy kreseczki treningu (mielibyśmy 7, a mamy 6).
Z okazji Welkanocy przyszedł do nas Kuromametchi i podskakiwał radośnie.
[Obrazek: 2j35qg0.jpg]
(w miejscu prześwietlenia jest zajączek)
Fundziek ( tak samo, jak mój sąsiad (Albert), który podsunął mi pomysł na imię) lubi grać w piłkę przed domem.
[Obrazek: k4iihw.jpg]
Krzyżówka:
[Obrazek: hsopza.jpg]
Ten, kto uzupełni ją pierwszy dostanie 20 gp.
Mam pomysł. Każdego Tamka będę opisywała przez jednągenerację, a potem zmienię na innego. Jeśli się zgadzasz, napiszw komentarzu.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości