17-08-2011, 16:07
Przepraszam, że to zrobię, ale:
2. więcej przykładów nie zaznaczę bo ich nie widzę, ale wybacz Cheer, serio Cię lubię i gomen bo może jestem wredna, ale za bardzo mi zalatuje ten Twój wierszyk moim abym nie była wściekła. Może i jestem przewrażliwiona, ale coś mi w środku mówi Nie. Nie mogę tego tak po prostu nie zauważyć... Tak, tak, tematyka robi swoje. Lalka z porcelany + miłość. Tak, nie raz wykorzystywany w wierszach schemat, wiem. Ale ja byłam pierwsza, pierwsza, pierwsza. Nanannana ♫ Nie no, dobra, Rozen Maiden było pierwsze. Ja sama jestem zasraną kopiarą bo napisałam niejeden wierszyk na podstawie tej serii, ech.
Co do tego zaznaczenia na niebiesko w wierszykach i wklejania tu mojego do porównania, to może się ośmieszam, zwłaszcza, iż zakolorowałam tylko dwa wersy. Ta, żal. Przykro mi. Ale okej! Czekam Cheer na dalsze części Twojej pracy!
A wracając do wierszyka. Zastrzeżeń parę mam.
To tak.
1. Porcelanowa laleczka
w sztywnej sukieneczce
siedzi nieruchomo
w pozie wdzięcznej.
Czeka, choć wie,
2. że to nadzieja płonna,
ale nadal ma nadzieję,
że ktoś ją pokocha.
W figurce nieruchomej
uczucie i marzenie
3. rodzi się dzień w dzień
od nowa
choć ciężkie to brzemię.
I znów poranek
4.choć inny niż wszystkie
tak, ten cudny ranek
4. c.d. coś dobrego zwiastuje.
5.Sukienka wykrochmalona
buciki wypolerowane
i już jest gotowa
kochaną być
i pokochać.
1. to tu już wiecie, czego się czepiłam.
2. powtórka, fu.
3. nie wiem czy podkreśliłam do dobrego momentu, tu się po prostu nie trzyma za bardzo kupy pod względem ułożenia i długości...
4. to się chyba miało rymować?
5. tutaj też nie bardzo wiem od którego momentu podkreślić, ale po prostu cała ta końcówka, tak samo jak w punkcie 3... :/
Podsumowując, dałabym temu ze trzy na pięć gwiazdek. Ujmuję to tak a nie w cyferkach, ponieważ w ten sposób brzmi to lepiej niż sześć na dziesięć.
Miłego dnia i liczę, że za bardzo nie popsułam humoru i nie jest Twój nastrój teraz na wzór mojego~!
LYREE
Porcelanowa laleczka
w bufiastej sukience.
Spójrz nań choć chwilę,
weź ją na ręce.
Wystarczy jej tyle,
miłości z deczka,
a już się uśmiechnie
śliczna laleczka.
Porcelanowa laleczka
w bufiastej sukience.
Parasolka w kwiatki,
rękawiczka na ręce.
Na bladej twarzy
znów uśmiech gości,
bo ktoś ją darzy
kapką miłości.
CHEERFUL
Porcelanowa laleczka
w sztywnej sukieneczce
siedzi nieruchomo
w pozie wdzięcznej.
Czeka, choć wie,
że to nadzieja płonna,
ale nadal ma nadzieję,
że ktoś ją pokocha.
W figurce nieruchomej
uczucie i marzenie
rodzi się dzień w dzień
od nowa
choć ciężkie to brzemię.
I znów poranek
choć inny niż wszystkie
tak, ten cudny ranek
coś dobrego zwiastuje.
Sukienka wykrochmalona
buciki wypolerowane
i już jest gotowa
kochaną być
i pokochać.
1. w tym niebieskim zmieniłaś tylko bufiasta -> sztywna. początek cały taki sam.Porcelanowa laleczka
w bufiastej sukience.
Spójrz nań choć chwilę,
weź ją na ręce.
Wystarczy jej tyle,
miłości z deczka,
a już się uśmiechnie
śliczna laleczka.
Porcelanowa laleczka
w bufiastej sukience.
Parasolka w kwiatki,
rękawiczka na ręce.
Na bladej twarzy
znów uśmiech gości,
bo ktoś ją darzy
kapką miłości.
CHEERFUL
Porcelanowa laleczka
w sztywnej sukieneczce
siedzi nieruchomo
w pozie wdzięcznej.
Czeka, choć wie,
że to nadzieja płonna,
ale nadal ma nadzieję,
że ktoś ją pokocha.
W figurce nieruchomej
uczucie i marzenie
rodzi się dzień w dzień
od nowa
choć ciężkie to brzemię.
I znów poranek
choć inny niż wszystkie
tak, ten cudny ranek
coś dobrego zwiastuje.
Sukienka wykrochmalona
buciki wypolerowane
i już jest gotowa
kochaną być
i pokochać.
2. więcej przykładów nie zaznaczę bo ich nie widzę, ale wybacz Cheer, serio Cię lubię i gomen bo może jestem wredna, ale za bardzo mi zalatuje ten Twój wierszyk moim abym nie była wściekła. Może i jestem przewrażliwiona, ale coś mi w środku mówi Nie. Nie mogę tego tak po prostu nie zauważyć... Tak, tak, tematyka robi swoje. Lalka z porcelany + miłość. Tak, nie raz wykorzystywany w wierszach schemat, wiem. Ale ja byłam pierwsza, pierwsza, pierwsza. Nanannana ♫ Nie no, dobra, Rozen Maiden było pierwsze. Ja sama jestem zasraną kopiarą bo napisałam niejeden wierszyk na podstawie tej serii, ech.
Co do tego zaznaczenia na niebiesko w wierszykach i wklejania tu mojego do porównania, to może się ośmieszam, zwłaszcza, iż zakolorowałam tylko dwa wersy. Ta, żal. Przykro mi. Ale okej! Czekam Cheer na dalsze części Twojej pracy!
A wracając do wierszyka. Zastrzeżeń parę mam.
To tak.
1. Porcelanowa laleczka
w sztywnej sukieneczce
siedzi nieruchomo
w pozie wdzięcznej.
Czeka, choć wie,
2. że to nadzieja płonna,
ale nadal ma nadzieję,
że ktoś ją pokocha.
W figurce nieruchomej
uczucie i marzenie
3. rodzi się dzień w dzień
od nowa
choć ciężkie to brzemię.
I znów poranek
4.choć inny niż wszystkie
tak, ten cudny ranek
4. c.d. coś dobrego zwiastuje.
5.Sukienka wykrochmalona
buciki wypolerowane
i już jest gotowa
kochaną być
i pokochać.
1. to tu już wiecie, czego się czepiłam.
2. powtórka, fu.
3. nie wiem czy podkreśliłam do dobrego momentu, tu się po prostu nie trzyma za bardzo kupy pod względem ułożenia i długości...
4. to się chyba miało rymować?
5. tutaj też nie bardzo wiem od którego momentu podkreślić, ale po prostu cała ta końcówka, tak samo jak w punkcie 3... :/
Podsumowując, dałabym temu ze trzy na pięć gwiazdek. Ujmuję to tak a nie w cyferkach, ponieważ w ten sposób brzmi to lepiej niż sześć na dziesięć.
Miłego dnia i liczę, że za bardzo nie popsułam humoru i nie jest Twój nastrój teraz na wzór mojego~!


