22-05-2011, 19:03
Luli tak jak i maluchy (chociaż są już dorośli) byli wczoraj w kinie. Oczywiście nic nie zobaczyli, bo byli spauzowani i siedzieli w torebce
Za to Kat była zła, bo zamknęli księgarnie Matras i jej noga już nigdy nie postanie w tym centrum handlowym.
* * *
Dzisiaj Laru się przemieniła. Tak jak jej mama, stała się UraYoungVioletchi.
-Ale jestem ładna! – zachwyciła się Laru. – Opłacało się być tą kupką. Teraz jestem taka kawaii!
-Nie zachwycaj się sobą. – upomniała ją Kat.
Potem odebrały pocztę był tam bardzo brzydki list zaadresowany do Laru. Maleńka zaczeła płakać a Kat myślała kto mógł to wysłać. Do Aru przychodziły same listy miłosne. Na początku zaczęła o to podejrzewać Kaito ale dała sobie potem z tym spokój.
Potem dała tamkom inne zajęcie: miały pilnować kapitana Jack’a Sparrowa. Stał oparty o rolkę papierowych ręczników. Tamki siedziały przed nim wraz z figurką japonki i butelką z Hello Kitty. Kat opuściła ich na chwilę i poszła najeść się orzechów. Gdy wróciła, Sparrowa leżał obok.
-A niech cię! – krzyknęła i wsadziła go do środka rolki. Pozaklejała też twarze pobocznych ludzi. Na koniec postawiła przed twarzą Jack’a fistaszka. Ręce miał uwięzione, wiec mógł go dobyć tylko ustami ale nie udawało mu się. Po kilku godzinach uniósł dumnie głowę i się nie odzywał już. A rano buzia mu się nie zamykała. Fajne to było podczas akcji „Kaktus” ale potem zrobiło się nudne. Wracając do tematu: Jack nie odzywał się do końca dnia (jak na razie), Laru jako nastolatka nie ma skończonego (ani nawet rozpoczętego) przedszkola i jest ciągle niezadowolona a maluchy są dorosłe.
Za to Kat była zła, bo zamknęli księgarnie Matras i jej noga już nigdy nie postanie w tym centrum handlowym.* * *
Dzisiaj Laru się przemieniła. Tak jak jej mama, stała się UraYoungVioletchi.
-Ale jestem ładna! – zachwyciła się Laru. – Opłacało się być tą kupką. Teraz jestem taka kawaii!
-Nie zachwycaj się sobą. – upomniała ją Kat.
Potem odebrały pocztę był tam bardzo brzydki list zaadresowany do Laru. Maleńka zaczeła płakać a Kat myślała kto mógł to wysłać. Do Aru przychodziły same listy miłosne. Na początku zaczęła o to podejrzewać Kaito ale dała sobie potem z tym spokój.
Potem dała tamkom inne zajęcie: miały pilnować kapitana Jack’a Sparrowa. Stał oparty o rolkę papierowych ręczników. Tamki siedziały przed nim wraz z figurką japonki i butelką z Hello Kitty. Kat opuściła ich na chwilę i poszła najeść się orzechów. Gdy wróciła, Sparrowa leżał obok.
-A niech cię! – krzyknęła i wsadziła go do środka rolki. Pozaklejała też twarze pobocznych ludzi. Na koniec postawiła przed twarzą Jack’a fistaszka. Ręce miał uwięzione, wiec mógł go dobyć tylko ustami ale nie udawało mu się. Po kilku godzinach uniósł dumnie głowę i się nie odzywał już. A rano buzia mu się nie zamykała. Fajne to było podczas akcji „Kaktus” ale potem zrobiło się nudne. Wracając do tematu: Jack nie odzywał się do końca dnia (jak na razie), Laru jako nastolatka nie ma skończonego (ani nawet rozpoczętego) przedszkola i jest ciągle niezadowolona a maluchy są dorosłe.




![[Obrazek: tenor.gif]](https://media.tenor.com/images/344e346f7cf4fb063fab0925d0ed588d/tenor.gif)
![[Obrazek: IIp9nLY.jpg]](https://i.imgur.com/IIp9nLY.jpg)
Spoiler![[Obrazek: vSM5Xwq.png]](http://i.imgur.com/vSM5Xwq.png)
![[Obrazek: FNp26Lr.png]](http://i.imgur.com/FNp26Lr.png)
![[Obrazek: xLoHIw1.png]](http://i.imgur.com/xLoHIw1.png)