17-05-2011, 20:57
Rano Kat myjąc zęby usłyszała pewien dźwięk.
-Yaaaaaay! – krzyknęła. Wleciała do pokoju. Tak jak podejrzewała, maluchy się przemieniły. Kaito w Bakutchi, Neru w Ichigotchi a Ed w Mamekatchi. Stali uśmiechnięci i patrzeli na Kat czekając na pochwałę.
-Dłużej się nie dało zwlekać z tym, nie? Ile można! Gdybyście byli dziećmi do końca życia to byście tak oberwali, ze…
-Cicho, Kat… - przerwał jej Aru. – Mała śpi.
-No tak… - uspokoiła się Kat. – A was – zwróciła się do maluchów – nie ominie kara.
-My i tak jesteśmy wystarczająco ukarani tym, ze nie poświęcasz nam w ogóle czasu. – powiedział Kaito.
-Bo jesteście nudni.
-Dziękuję bardzo. – fochnał się maluch.
-Ale… - zaczęła Neru – Może byśmy poszli raz na naszą rodzinną wyspę?
-Hm… Okej. Może jutro.
* * *
Dzień upłynął im wyjątkowo nudno, czyli jak zawsze. Prawie. Aru poszedł z maleńką na strych i otworzył jeden z kuferków.
-Ahaha, tata! – zapiszczała wesoło maleńka na widok tumanów kurzy wylatujących ze skrzyni. –Tata? – spytała niepewnie. Aru zniknął a zamiast niego pojawił się niemowlak.
-O nie… - szepnął. Był to Aru jednak zamienił się w niemowlaka. – Nie, nie, nie! – krzyczał tak głośno aż przyszła Loye. Zaśmiała się i wzięła go na ręce.
-Oj, widzę, że mam kolejną dzidzię do opieki, hihi.
-Bardzo śmieszne. – syknął Aru i po chwili odmienił się. Potem był czas aby położyć wszystkie maluchy i maleństwa do snu.
-Ale my jesteśmy już starsiii! – narzekał Kaito. – Możemy iść później spać.
-Eh… A po co? Chcecie się dłużej nudzić? – spytała Kat.
-No tak… Właściwie… Dobranoc.
-Dobranoc.
Gdy wszyscy poszli spać Kat rzuciła się na łóżko i nerwowo zachichotała po czym sama zapadła w sen.
* * *
Haha, ale krótko x3
-Yaaaaaay! – krzyknęła. Wleciała do pokoju. Tak jak podejrzewała, maluchy się przemieniły. Kaito w Bakutchi, Neru w Ichigotchi a Ed w Mamekatchi. Stali uśmiechnięci i patrzeli na Kat czekając na pochwałę.
-Dłużej się nie dało zwlekać z tym, nie? Ile można! Gdybyście byli dziećmi do końca życia to byście tak oberwali, ze…
-Cicho, Kat… - przerwał jej Aru. – Mała śpi.
-No tak… - uspokoiła się Kat. – A was – zwróciła się do maluchów – nie ominie kara.
-My i tak jesteśmy wystarczająco ukarani tym, ze nie poświęcasz nam w ogóle czasu. – powiedział Kaito.
-Bo jesteście nudni.
-Dziękuję bardzo. – fochnał się maluch.
-Ale… - zaczęła Neru – Może byśmy poszli raz na naszą rodzinną wyspę?
-Hm… Okej. Może jutro.
* * *
Dzień upłynął im wyjątkowo nudno, czyli jak zawsze. Prawie. Aru poszedł z maleńką na strych i otworzył jeden z kuferków.
-Ahaha, tata! – zapiszczała wesoło maleńka na widok tumanów kurzy wylatujących ze skrzyni. –Tata? – spytała niepewnie. Aru zniknął a zamiast niego pojawił się niemowlak.
-O nie… - szepnął. Był to Aru jednak zamienił się w niemowlaka. – Nie, nie, nie! – krzyczał tak głośno aż przyszła Loye. Zaśmiała się i wzięła go na ręce.
-Oj, widzę, że mam kolejną dzidzię do opieki, hihi.
-Bardzo śmieszne. – syknął Aru i po chwili odmienił się. Potem był czas aby położyć wszystkie maluchy i maleństwa do snu.
-Ale my jesteśmy już starsiii! – narzekał Kaito. – Możemy iść później spać.
-Eh… A po co? Chcecie się dłużej nudzić? – spytała Kat.
-No tak… Właściwie… Dobranoc.
-Dobranoc.
Gdy wszyscy poszli spać Kat rzuciła się na łóżko i nerwowo zachichotała po czym sama zapadła w sen.
* * *
Haha, ale krótko x3




![[Obrazek: tenor.gif]](https://media.tenor.com/images/344e346f7cf4fb063fab0925d0ed588d/tenor.gif)
![[Obrazek: IIp9nLY.jpg]](https://i.imgur.com/IIp9nLY.jpg)
Spoiler![[Obrazek: vSM5Xwq.png]](http://i.imgur.com/vSM5Xwq.png)
![[Obrazek: FNp26Lr.png]](http://i.imgur.com/FNp26Lr.png)
![[Obrazek: xLoHIw1.png]](http://i.imgur.com/xLoHIw1.png)