Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 4.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji [Ostatni wpis już zrobiony]
#32
Zdjęcia linkuję na servimg.com, kopiuje link docelowy do zdjęcia i wrzucam to tak: [img]link[/img] URL jest do czegoś innego. tekst, który ma być hiperłączem

Poczytałam inne pamiętniki i widzę, że coraz więcej osób wstawia opowiadania do nich x3

Co było wczoraj?
Do Aru przyszła swatka. Swa razy zaproponowała Uramametchi i raz taką dziwną z wielkimi uszami i rogami. Kat grzecznie wyprosiła swatkę z Uramametchi i gwałtownie zamknęła drzwi przed tym czymś drugim. Aru nie wychodził cały dzień z pokoju. Później musieli jechać na komunię kuzyna Katechi. Tam Aru poznał Alę. Była ona nastolatką z v4. Wyglądała jak mały żabek z dwoma spineczkami. Aru nie przejął się tym spotkaniem. Dał małej loda a ona mu zestaw do malowania się. Zaraz potem wszyscy w pokoju zapragnęli aby Aru go natychmiast użył. Zrezygnowany poszedł do łazienki. Po chwili zajrzał do drzwi i schował się powrotem.
-Nie bawię się w to! – krzyknął.
-Oj, Aru, no chodź! – zaprosiła go Kat. Przełamał się i wszedł wyglądał strasznie. Miał doczepione brwi i jaskrawe cienie do powiek. Wszyscy umarli na miejscu. Dzień minął wszystkim wspaniale jednak Kat nie była zadowolona z tego, że maleństwa nadal są dziećmi.
* * *
W dzisiejszy dzień wspaniały Kat musiała znowu iść do wariatkowa. Po powrocie nakarmiła maleństwa i poszła z Aru do sklepu. Kupiła mu dwie skrzynie. Tamek uważał, ze są niepotrzebne lecz już po chwili otworzył jedną z nich.
-O nie! – krzyknął. Zamienił się bowiem w starucha. – Jak ja wyglądam! O nie… - I dalej lamentował po stracie swojego ciała. Po chwili jednak wrócił do pierwotnej formie. Jedno się zmieniło: stracił na wadze i humorze. A może to są dwie rzeczy? Tak czy inaczej swatka znowu zaszczyciła ich swoją obecnością. Przyprowadziła ze sobą… Tam tada tam! UraZokuytchi. Tym razem Aru zobaczył kto stoi w drzwiach. Skamieniał na miejscu. Nie wiedział, że owa dziewczyna została przyprowadzona przez swatkę.
-Lua… - szepnął.
-O, witaj. – zaśmiała się UraZokuytchi. – Widzę, że znasz moją siostrę bliźniaczkę. Ja mam na imię Loye (czyt. Lołi).
Aru myślał, że zaraz umrze. To nie była Lua ale… wyglądała tak samo. Była przecież jej bliźniaczką. Aru szybko zanalizował fakty: Lua była wdową z dwójką dzieci a Loye była panną. Aru przez ułamek sekundy zobaczył martwą twarz męża Lui. Wolał o niego nie pytać.
Kat wykopała swatkę z domu i zaprosiła Loye na kolację. Oczywiście sama nie brała w niej udziału tak jak maleństwa.
Po wspaniałej kolacji porozmawiali trochę. Po kilku dniach (sekundach) Aru stał się ojcem pięknej córeczki. Był bardzo szczęśliwy. Nagle nadszedł listonosz. Kat zawołała Aru do drzwi.
-Dzień dobry. Znaczy wieczór. Ja w sprawie pracy. Został pan oficjalnie wylany. Wypłaty to sobie pan bierze a co z samą pracą, hę? Masz pan oferty. Decyduj się tu i zaraz.
Aru przejrzał szybko oferty. Do szkoły wracać nie chciał. Myśl, że spotka tam Luę ścisnęła jego serce. Podeszła do niego Kat. Uważnie przejrzała oferty. Znaczy jedną z ofert. Praca w szpitalu. Aru bez patrzenia na inne propozycje wybrał tą i od teraz pracował jako lekaż.
-Aru! – krzyknęła Kat. Nawet nie zobaczyła co było do wyboru. Już po chwili Aru odebrał walizkę lekarską z rąk tama Króla. Loye, córeczka Aru i maleństwa były zachwycone. Aru też. A Kat nie.
* * *
A teraz parę słów ode mnie. Rozważałam dwie opcje partnerki dla Aru: Luę albo Karin. Bardziej nastawiałam się na Karin. Wtedy byłaby historyjka o tym jak przyłapuje Aru na bitwach ulicznych i by było ciekawie. Jednak przyszła UraZokuytchi. Wcześniej myślałam, ze jak ona będzie to się coś wymyśli, ze Lui dzieci umarły czy coś. Ale nie. Jednak pozostałam na bliźniaczce. Nie wiem czy lepiej czy gorzej ale co tam. Ważne, że się dziewczynka narodziła Duży uśmiech Co do maleństw – ile można czekać T.T Mają 40% jak coś xD Ja wiem, ze tutaj wielkie SF zrobiłam (przykłady: nagłe przybycie króla, nagłe pojawienie się córeczki…). Aha, i przyjmijmy, ze Loye mieszka ze mną Duży uśmiech
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Kolejny dzień... - Katechi - 04-05-2011, 20:05
RE: Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji - OsuMesu - 07-05-2011, 22:56
RE: Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji - Katechi - 16-05-2011, 20:05

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Muzyka (Nie)zwykłe Życie Gwiazdy serduszko18 6 1,443 01-05-2014, 18:16
Ostatni post: Katechi
Zdjęcie Życie w jajku Chantal 13 2,639 28-12-2013, 16:35
Ostatni post: Chantal
  Mint wkracza do akcji, czyli dzieci Smith rozrabiają. Mint 6 1,302 30-03-2013, 23:25
Ostatni post: Carleesi
Tęcza Życie Tamitchi i Jej Przyjaciół :-) Sweetie 9 1,717 06-06-2011, 19:11
Ostatni post: Sweetie
Tęcza Życie po życiu - pamiętnik od nowa. Kyane 41 5,621 05-06-2011, 16:31
Ostatni post: Kyane



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości