Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 4.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji [Ostatni wpis już zrobiony]
#14
x3 Arigatoooou x3 Dziekuję a wszystkie komentarze!

Cóż, TMV zajmę się potem, możliwe, że będzie w ostatniej notce, bo się nie wyrobię, za dużo zajęć szkolnych.
***
Po powrocie z wariatkowa Katechi odpauzowała Aru i poszła z nim do szkoły. Porobiła trochę własnych spraw i zostawiła małego samemu sobie, gdy usłyszała dziwny dźwięk. Aru się przemienił!
-Aruuuuuuuuuuu! – krzyknęła Kat.
-O! – zdziwił się Aru patrząc w lustro. Stał się UraKutchipatchim. – Ale…. Ja chciałem wyglądać jak dziadek… Teraz nadal będą się ze mnie śmiać… - powiedział i już miał się rozpłakać, gdy Kat weszła mu w słowo.
-Nie będą się śmiać. Pójdziesz jutro na kolejny turniej. Ja już mam plan w związku z twoim wyglądem.
-Ale… Ja już jestem dorosły… Nie będę się już zmieniał... Chyba, że w starucha…
-Nie płakaj. Jest jeszcze jedna możliwość. Ale będziesz musiał się wysilić. No i ja z resztą też.
-Co to za możliwość?
-Musisz stać się… Mukimukitchim.
-Co…? – zdziwił się Aru.
-To specjalna rasa. Mukumukitchi są silniejsi od zwykłych tamków. Są bardzo silni. I niezniszczalni. Nie starzeją się. Przynajmniej teoretycznie. Są po prostu nieśmiertelni.
-Łaaaał…! – zachwycił się malec… znaczy Aru (jakby nie było jest już dorosły, no nie?)
-Tak, tak. Tylko musisz być jeszcze silniejszy a także musisz się trochę podciągnąć w innych dziedzinach. Czy jesteś na to gotów?
-Tak! – krzyknął Aru i zachłysnął się własną śliną.
-Hm… A co z twoim marzeniem? – spytała szeptem Kat.
-No wiec… W pierwszym turnieju walczyłem z taką jedną… Nazywała się Lua i była UraYoungVioletchi… Na poprzednim turnieju była na widowni i mi kibicowała…
-Aha, rozumiem. Najprawdopodobniej jest teraz UraWioletchi. Spokojnie ją poznasz. Pewnie przyjdzie też na kolejny turniej.
-Tak… na pewno. – Aru uśmiechnął się
Przystąpili do treningu czyli grania w ulubioną grę Aru. W pewnym momencie nic z otworków nie wyskakiwało. Kat kopnęła maszynę i po chwili można było kontynuować grę.
-Głupi sprzęt… - mruknęła.
Po powrocie do domu Aru pograł sobie na różnych instrumentach. Dobrze mu szło na werblu i grzechotkach ale na trąbce strasznie fałszował.
-Wystarczy – powiedziała Kat i zabrała mu instrument.
Aru pogrzebał też w szafie ojca i poparadował trochę z muszką (ach, jaki elegancki), w czarnym afro (ło… skąd to tu?) a na końcu potańczył balecik w spódniczce. W tym wypadł chyba najlepiej. Zarysował też rysunek i napisał wierszyk. Znaczy haiku:
„I łyżeczka
I keczup
I olej rozgrzany na patelni są ważne”
Obrazek przedstawiał jakiegoś świderka i kreski odchodzące od niego. Aru tłumaczył, że to słoneczko ale Kat upierała się, że to świderek i nie wkleiła obrazka do pamiętnika. Ale tak naprawdę poważnie martwiła się o psychikę małego… dorosłego. Dorosłe tamki chyba nie powinny rysować słoneczek?
Gdy zapadł wieczór, Aru pojeździł na wrotkach (wyglądał komicznie) a potem nie wiedział co ze sobą zrobić. Kat tym czasem spoglądała na miejsca pracy. Gdzie by tu go zatrudnić? Pomóżcie mi wybrać pisząc w komentarzach!
***
Znowu krótka nocia... Ale jutro będzie dłuższa Duży uśmiech Chyba...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Kolejny dzień... - Katechi - 04-05-2011, 20:05
RE: Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji - OsuMesu - 07-05-2011, 22:56
RE: Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji - Katechi - 09-05-2011, 19:12

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Muzyka (Nie)zwykłe Życie Gwiazdy serduszko18 6 1,430 01-05-2014, 18:16
Ostatni post: Katechi
Zdjęcie Życie w jajku Chantal 13 2,614 28-12-2013, 16:35
Ostatni post: Chantal
  Mint wkracza do akcji, czyli dzieci Smith rozrabiają. Mint 6 1,286 30-03-2013, 23:25
Ostatni post: Carleesi
Tęcza Życie Tamitchi i Jej Przyjaciół :-) Sweetie 9 1,704 06-06-2011, 19:11
Ostatni post: Sweetie
Tęcza Życie po życiu - pamiętnik od nowa. Kyane 41 5,544 05-06-2011, 16:31
Ostatni post: Kyane



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości