Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 4.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji [Ostatni wpis już zrobiony]
#10
Cóż, arigatou. Myślałam na poczatku o filmikach ale nie chciało mi się robić. Tamagoczki mi nie wychodzą jakoś x3 zostałam więc przy pisaniu Duży uśmiech Cieszę się, że się podoba Wam tutaj zebranym Duży uśmiech

***
Katechi obudził dziwny dźwięk. Miała zamiar spać do 10 jak zwykle, ale wstała jednak o 9.30. Aru zamienił się w nastolatka. Wyglądał jak czapeczka urodzinowa. Gdy tylko coś mówił, z jego ust wylatywało konfetti. Na początku trochę się krztusił ale po chwili przywykł do tego.
-Dzisiaj sobie trochę poćwiczymy – powiedziała Kat.
Najpierw poszli do sąsiada pozbierać jabłka spadające z drzew. Aru machał koszykiem we wszystkie strony, niestety nie udało mu się zebrać 30 jabłek. Był to pierwszy raz kiedy przegrał. Nie poddał się od razu. Spróbował jeszcze raz i udało mu się. Zadowolony sąsiad dał małemu 500 GP nagrody. Potem Katechi zaprowadziła Aru do ciastkarni. Musiał układać odpowiednio pudełka do ciasteczek, które leciały na taśmie. Uwinął się z tym raz dwa i zgarnął kolejne GP. Następnym wyzwaniem była gra na specjalnym automacie. Wychodziły z niego trzy otworki i należało specjalnym młotkiem uderzyć wyskakujące z nich serduszka i worki z pieniędzmi uważając na robaki. Aru skupił się i wygrał za pierwszym razem.
-Podobało się? – spytała Katechi.
-Tak, ta gra jest super! – ucieszył się malec a z jego buzi wyleciało kolorowe konfetti.
-No to się cieszę, bo będziesz w nią dość często grał…
I to była prawda, gdyż po chwili Aru wygrywał kolejne rundy owej gry nie wiedząc nawet, że z każdą grą wzrasta jego siła.
-Teraz trochę odpocznijmy – zaproponowała Kat. Mały trochę pomarudził ale w końcu dał za wygraną. Biegał sobie po pokoju nie wiedząc co ze sobą zrobić. Katechi czytała w tym czasie książkę. Godzinkę później wyszli do Polo po proszek do prania i ziemniaki. Mały, wetknięty w kieszeń, niewiele widział. Gdy wrócili czekała ich niespodzianka. W skrzynce leżały dwa listy. Oba z dużymi czerwonymi wykrzyknikami.
-No, mały, chyba coś do ciebie. – uśmiechnęła się Kat. Pierwszy list był z przedszkola a drugi ze szkoły. Aru czytał oba z wypiekami na twarzy. I znowu musieli wyjść. Najpierw skierowali się do przedszkola, w którym Aru był tylko raz w życiu, w dniu rozpoczęcia nauki. Ze łzami w oczach oddał pani przedszkolance przedszkolny plecak i podziękował za te wspólnie spędzone chwile i za wiedzę, którą mu przekazała. Ona również mówiła, że był wspaniałym wychowankiem, i że wyrośnie na wspaniałego obywatela. Cóż, widzieli się dopiero drugi raz w życiu ale ok. Gdy Aru przestał płakać wyruszył wraz z Kat do szkoły. Opiekunka zrezygnowała z pana Żółwia oraz pani Flower. Nowym wychowawcą Aru został pan o dziwnej twarzy z dziwnym, francuskim akcentem. Malec od razu go polubił. Dostał czapkę – szkolny mundurek i przystąpił do pierwszej lekcji.
-Aru, wiem jakie jest twoje marzenie. Pomogę ci je zrealizować. Chodź ze mną na salę treningową. – powiedział nauczyciel i zaprowadził go do jednej z sal. Aru ćwiczył wytrwale różne ćwiczenia. Potem poszedł na boisko i przebiegł kilka okrążeń.
-Brawo, Aru! Myślę, że na dzisiaj wystarczy, zapraszam jutro – wychowawca pomachał mu na do widzenia i mały wrócił do domu.
-Aru, dzisiaj masz turniej przeciągania liny! – krzyknęła mu Kat i pociągnęła malca tam, gdzie poprzednio. Tym razem zapisała go do kategorii lekkiej dla dorosłych. Walczył tam z kilkoma nastolatkami i naturalnie z dorosłymi.
-O, Gwiazdeczko, znowu się spotykamy! – Aru odwrócił głowę. Stał tam ten chłopak, który śmiał się z niego ostatnio. – Widzę, że ewoulowałęś w jeszcze większego dziwaka, hahaha!
Aru nic nie odpowiedział. Ten chłopak był jego kolejnym przeciwnikiem. Aru pokonał go tym razem w trzech ruchach. Wszyscy bili mu brawo a przegrany spojrzał na malca wzrokiem nienawiści. W półfinale Aru walczył z… swoim tatą.
-No Aru, co tam? – przywitał syna ojciec.
-Tato?
-Nie myśl, ze dam ci fory! – uśmiechnął się Mati i rozpoczęli przeciąganie liny. Był on trudną konkurencją dla Aru. Kat oglądała to ze zdziwieniem. Nie myślała, ze Mati wyrósł na takiego silnego tamcia. Chociaż… To właściwie była kategoria lekka. Aru wygrał. Czekał go już tylko finał, w którym pokonał ostatecznie swojego rywala – chłopaka wyglądającego jak rękawica bokserska.
-Wygląd to nie wszystko – powiedział mu Aru, gdy odbierał główną nagrodę. Został też poproszony o wzięcie udziału w sesji zdjęciowej. Naturalnie się zgodził. Wracając do domu widział wiele dziewcząt, które patrzały się na niego i chichotały.
-Hejka! – powiedział do nich, a gdy z jego ust wyleciało konfetti, dziewczyny zapiszczały wesoło.
-Idziemy do TamaTown – oznajmiła Kat już w domu.
-Musimy ciągle gdzieś wychodzić? – zamarudził Aru.
-Wczoraj narzekałeś, że się tobą nie interesuję.
-Eh… No dobra.
Tak więc zwiedzili całe TamaTown. Zebrali kilka pamiątek, pograli w różne gry, zarobili GP ale i je stracili, kupując wymarzony (przez Katechi) odtwarzacz płyt. Aru odwiedził też tatę, który dał mu troszkę GP oraz dziadka. Ofiarował mu on wędkę i powiedział:
-Aru, mam nadzieję, że będziesz taki jak j a nie twój ojciec. Nie jest on zły, lecz pamiętaj, ty masz siłę po mnie i wykorzystaj ją!
-Dobrze, dziadku Sammy – pokiwał głową Aru. Chciał się wybrać jeszcze do innych miast pociągiem ale Kat nakazała wracać do domu.
-To był nawet ciekawy dzień – podsumował Aru, gdy Kat zostawiła go na pastwę losu aby udać się do roboty, czyli robieniu masy ważnych rzeczy na komputerze.
Przed snem Aru analizował wszystkie ważne słowa, jakie mu dzisiaj powiedziano. Najpierw te dziadka a zaraz potem te od nauczyciela. 'Aru, wiem jakie jest twoje marzenie. Pomogę ci je zrealizować...'
-Marzenie... - szepnął do siebie Aru - Ale tak naprawdę... jakie jest moje marzenie?
Zamyślił się i zasnął w głęboki sen.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Kolejny dzień... - Katechi - 04-05-2011, 20:05
RE: Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji - Katechi - 07-05-2011, 21:01
RE: Nieśmiertelny czyli życie po hibernacji - OsuMesu - 07-05-2011, 22:56

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Muzyka (Nie)zwykłe Życie Gwiazdy serduszko18 6 1,425 01-05-2014, 18:16
Ostatni post: Katechi
Zdjęcie Życie w jajku Chantal 13 2,606 28-12-2013, 16:35
Ostatni post: Chantal
  Mint wkracza do akcji, czyli dzieci Smith rozrabiają. Mint 6 1,283 30-03-2013, 23:25
Ostatni post: Carleesi
Tęcza Życie Tamitchi i Jej Przyjaciół :-) Sweetie 9 1,697 06-06-2011, 19:11
Ostatni post: Sweetie
Tęcza Życie po życiu - pamiętnik od nowa. Kyane 41 5,499 05-06-2011, 16:31
Ostatni post: Kyane



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości