28-12-2010, 22:25
Nigdy nie koloruję, nie lubię.
A cienie... fakt, nie ma, wtedy jakoś nie miałam do tego głowy.
I niektórzy jeszcze mi mówią, że ja ładnie rysuję. Jasne. Oni chyba ładnego rysowania nie widzieli, a nie moje dziadostwa. Coraz częściej mam wrażenie, że osoby, które mi to mówią robią to tylko po to, żeby nie było mi przykro.
A cienie... fakt, nie ma, wtedy jakoś nie miałam do tego głowy.
Cherry napisał(a):Nawet nie wiesz, ile razy miałam ochotę podrzeć kartkę, połamać ołówek i o tym wszystkim zapomnieć.Cały czas praktycznie tak mam, jak tylko spojrzę na skończony rysunek i szukam niedoskonałości i tego, co mi się nie podoba.
I niektórzy jeszcze mi mówią, że ja ładnie rysuję. Jasne. Oni chyba ładnego rysowania nie widzieli, a nie moje dziadostwa. Coraz częściej mam wrażenie, że osoby, które mi to mówią robią to tylko po to, żeby nie było mi przykro.


