Reaktywacja 'Ciemnych Stron'!

III.Leciałam w przestworzach z prędkością światła. Z okna widziałam wiele różnych nieznanych przeze mnie planet. Zwalnialiśmy kierując się na wielką krwistoczerwoną planetę. Grenium rzekł:
-Księżniczko właśnie lądujemy na twojej rodzinnej planecie Friorius.
Friorius? To ja tam mieszkałam za życia 'wampirzej księżniczki'? Ciekawa nazwa planety jak na świat pełen wampirów...
Zaczęliśmy lądować na dziedzińcu wielkiego,antycznego pałacu. Posiadał on marmurowe ściany i był ozdobiony płaskorzeźbami.
-Wow!-Krzyknęłam
Grenium otworzył mi drzwiczki i powiedział wyciągając do mnie rękę:
-O pani za chwilę będziemy się kierować w stronę Sali Tronowej.
-Sala Tronowa? To tam są moi prawdziwi rodzice?
-Tak, są.-Uśmiechnął się Grenium
Wziął moją dłoń i zaczął kierować się w stronę drzwi wejściowych. Otworzył je mocnym pchnięciem. Drzwi trzasnęły z impetem o ściany.
Szliśmy długim korytarzem. Widziałam po drodze śliczne freski (malowidła) które przedstawiały róże z mnóstwem kolców. Długo się nimi nie mogłam nacieszyć gdyż zbliżaliśmy się do srebrnych wrot. Otworzyli je dwaj strażnicy ubrani w czarne płaszczyki tyle że bez kapturów. Pomyślałam:
-Ach! To już zaraz ich zobaczę! Mama! Tata!
Weszłam do Sali Tronowej ale zastałam tam jedynie stertę gruzów i wielką dziurę w suficie. Jakiś inny strażnik podbiegł do Greniuma i zaczął mówić tak szybko że nic nie rozumiałam. Potem się dowiedziałam o co chodzi. Mama i tata zostali porwani przez Wojowników Czarnej Magii!
-Że jak?!-Powiedziałam zszokowana
CDN.