Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciemne strony
#1
Pierwszy raz zacznę pisać opowiadanie. Będzie ono o wampirach. :>
I.Noc nie była najlepszą porą dnia. Nienawidziłam nocy. Zawsze o tej porze śnią mi się koszmary. Są one głównie o tym jak zabijam ludzi. Modlę się żebym jakoś tolerowała swoje drugie oblicze. Niestety boję się że nie wytrzymam i zabiję bliskie mi osoby. Kryję swoje wampirze talenty przed światem i łudzę się że sobie poradzę. A jednak-W szkole jestem odludkiem. Nie mam komu się zwierzyć a rodziców prawie wogóle nie ma w domu. A jak już to tylko na pół godziny. Prawda jest taka że swoje wampirze zdolności odkryłam przed miesiącem. Zabiłam mojego zwierzaka-kotkę Star a potem skłamałam rodzinie że ona uciekła. Bez tej krwi nie mogę żyć. Czuję się wtedy potwornie-jakbym umierała. Zaczyna mi wtedy brakować tchu z powodu tego palenia podniebienia. Jakoś żyję ale czy wytrzymam z tą całą paranoją? Pijąc tą zwierzęcą krew nie jestem w pełni zadowolona. A gdyby tak skosztować tą ludzką?
-Hej Mirta!
-Och!-Odwróciłam się niemile zaskoczona. Były to najbardziej znienawidzone przeze mnie osoby-siostry Ricier
-Cześć ty głupia dziewucho!-Odezwała się jedna z nich Courtney-Jak tam się masz potworze?
Myślałam że z powodu tych obelg się popłaczę. Odburknęłam im:
-Cześć Courtney. Hej Jessie. Jakoś leci.
-Jak ty jesteś okropnie ubrana! A te włosy? Czy ty je wogle myjesz? A kąpiel? Mydło się odzywa! Śmierdzi od Ciebie na kilometr! Wiesz jak ci z buzi pachnie? Jakiej ty pasty używasz? "Śmierdzi pięty"? -wrzasnęła Jessie i obie wybuchnęły śmiechem. Odbiegłam przygnębiona. Już miałam otworzyć furtkę kiedy stanął przede mną osiedlowy huligan-Jonathan
-Cześć Śmierdzielu!-krzyknął. Może znowu się pobawimy?
Tych jego 'zabaw' nie lubiłam. Odbywały się głównie na biciu. Naskoczył na mnie i z 'rechotem' dawał mi w twarz. Kiedy zdołałam uciec miałam sińca pod okiem. A więc tak:Jestem dziewczyną której dokucza całe osiedle. Byłam dziewczyną z marzeniami o wesołym życiu i wspaniałych przyjaciołach. Wykończona doszłam do pokoju i chyba zemdlałam gdyż miałam ciemność przed oczami.


Dopiero pierwszy raz piszę. :> Duży uśmiech
#2
Noo, ślicznie. Uśmiech 9/10.
#3
Całkiem niezłe opowiadanie. Musisz jeszcze trochę popracować nad stylem i interpunkcją, ale treść nie jest najgorsza. 7/10 ^^
#4
Chii. napisał(a):-Hej Mirta!
Ja tak normalnie "zonk, co ja?". XDDDDDDDDDDDDD

No, na jak na razie dużo błędów interpunkcyjnych i ciutkę nieskładnie. Ale nie jest źle. 8/10. (;
[Obrazek: QqBCWNZ.png]
[Obrazek: LlR1PCD.png]
[Obrazek: bUM0nXF.png]
#5
Rozumiem że ta dziewczyna to wampir tak?
Dlaczego zatem nie zabije swoich 'psiapsiółek' ? ; o

9/10 xd
#6
Bou7 napisał(a):Rozumiem że ta dziewczyna to wampir tak?
Dlaczego zatem nie zabije swoich 'psiapsiółek' ? ; o
Tak. Jest ona wampirem. Ona ich nie zabije bo przecież stara się tego nie robić.
#7
Ja myślałam, że je zabije, bo gadała o ludzkiej krwi, a tu nagle te dziewczyny. XD
Staraj się jakoś układać tekst, bo teraz jest tak napaćkane i nieprzyjemnie się czyta.
Chii. napisał(a):wogóle
w ogóle. Sry, ale jak widzę to razem, to mnie szlag trafia. XD No i racja - interpunkcja i inne te bzdety, ale z tym do Marty. Oczko
[Obrazek: vwubz8.jpg]
#8
Chii. napisał(a):.Noc nie była najlepszą porą dnia.
Noc = pora dnia? XD
Też miałam wrażenie z tą Mirtą, o Belli. XDDD
No i przed "że" przecinek. Oczko A oprócz tego: jak powiedziała Ex, pamiętam o w _ ogóle.


Nieźle, może być ciekawie. Duży uśmiech Na początek niech bedzie 8/10. Zobacyzmy jak dalej i powodzenia. Oczko
#9
II.Obudziłam się. Bolała mnie głowa. Pewnie z powodu uderzenia o ramę łóżka. Miałam zamiar wstać i się otrząsnąć kiedy usłyszałam krzyk. To musiała być moja mama. Zbiegłam na dół i zastałam ją nieprzytomną. Leżała u stóp nieznanej mi osoby w czarnym płaszczu. Trzymała ona drewnianą,ciemną laskę z wyrytymi dziwnymi napisami w języku którym o dziwo,rozumiałam. Uniosła ona głowę. Był to pięknie zbudowany mężczyzna o wspaniałej muskulaturze,kasztanowych włosach i szmaragdowych oczach które wyglądały jak oceaniczna toń. Uchylił się,uklęknął i zaczął mówić ślicznym głosem:
-Księżniczko Mirto! Oto jestem twój królewski sługa Grenium. Pewnie niczego nie pamiętasz ale jesteś zaginioną księżniczką świata umarłych. Tutaj mogłaś się zmagać ze swoimi wampirycznymi zdolnościami jednak w pałacu będziesz wiodła zupełnie nowe życie. Chodź ze mną, wszyscy będą szczęśliwi z twojego powrotu!
To mi się nie mieściło w głowie! Ja? Taka szara mysz która niby jest zaginioną księżniczką? Może to będzie dobry wybór? Może otworzą mi się drzwi nowego wspanialszego życia bez wytrzymywania rządzy krwi i tych cierpień? Ale co z rodziną? Mam tak po prostu zostawić mamę?Tatę? Chyba tego nie zniosę!
Mama zaczęła powoli się budzić. Kiedy zastała mnie bladą jak ściana zaczęła spokojnym głosem:
-Mirto wiem że to dla Ciebie ogromny szok ale prawda jest taka że zostałaś adoptowana. Znaleźliśmy Cię w lesie kiedy byliśmy na grzybach. Byłaś tak niezwykłym dzieckiem że zamieszkałaś razem z nami. Nie miałaś tutaj niestety szczęśliwego życia ale może tam będzie Ci lepiej. I prawda jest taka iż wcześniej wiedzieliśmy że jesteś wampirem...A myślałaś że nie wiemy...
-Mamo...-szepnęłam
-Idź skarbie-mówiła ze łzami w oczach.
Tam będzie Ci lepiej.
Nie wytrzymałam i wybuchnęłam szlochem. Mama wzięła mnie w swoje ramiona i mnie uspokajała. Mówiła też:
-Mirto poradzimy sobie. Tobie będzie tam lepiej niż tu. Chodź skarbie pomogę Ci się spakować.
-Będę czekać o Pani-Rzekł Grenium
Poszłam na górę milcząc.
Kiedy byłam już spakowana w pewnej chwili wszedł tata. Krew mu odeszła z twarzy i zawołał mamę:
-Kochanie! Kto to jest?-Zawołał wskazując palcem Greniuma
-Ona w końcu się dowiedziała że nie jest naszą biologiczną córką. Dowiedziała się że jest wampirzą księżniczką...
Ojciec zaniemówił i udał się do mnie do pokoju.
-Och Mirto. Więc już niestety wiesz...
-Tak tato. Wiem-Odpowiedziałam sucho
Przytulił się do mnie i powiedział:
-Mirto mam nadzieję że będzie Ci tam lepiej niż tu. Prawie nas wogle nie widujesz,nie masz przyjaciół...
I w pewnej chwili tata zaczął mi moczyć łzami koszulkę. To było takie straszne...Żeby było mu choć odrobinę lżej dałam mu buziaka.
-Tato nie będę musiała kryć się z moim wampiryzmem. Pozwolę straży aby wy mogli mnie odwiedzać i ja was będę odwiedzać jak najczęściej.
-Dobrze. Chodź Mirto. Już czas.
Wziął mnie za rękę oraz zabrał także walizką z rzeczami.
Kiedy zeszłam ucałowałam mamę i jeszcze raz tatę na pożegnanie.
-Żegnajcie kochani. Przysięgam że będę was jak najczęściej odwiedzać. I wy mnie też możecie!-mówiłam zdławionym głosem
-Żegnaj Mirto...-Odpowiedzieli rodzice
-Księżniczko chodźmy już do wozu. Gernium odprowadził mnie do wozu i kiedy usiadłam na siedzeniu z okna machałam rodzicom.
Potem pojechaliśmy. To chyba pojazd ponaddźwiękowy gdyż po kilku sekundach rodzice zniknęli mi z oczu.
CDN
#10
Chii. napisał(a):Miałam zamiar wstanąć
Wstać.
Chii. napisał(a):którym O dziwo
" [..], którym, o dziwo, rozumiałam. "
Cytat:Chodź ze mną wszyscy będą
" Chodź ze mną, wszyscy [...] "
Chii. napisał(a):wybuchłam
Wybuchnęłam.
Chii. napisał(a):zaczął iść
Zaczął iść? Udał się, poszedł.

Dalej mi się już nie chce. D:
Ale są powtórzenia, no i kilka błędów. D:
#11
Ok. Chcesz żebym poprawiła je?
#12
Opowiadanie w moich klimatach, ale jak mówiłam - błędy są, więc nadal 8/10. :<
[Obrazek: QqBCWNZ.png]
[Obrazek: LlR1PCD.png]
[Obrazek: bUM0nXF.png]
#13
Jak chcesz. :3
#14
Poprawiłam wszystkie te Inka co ty mi tutaj zacytowałaś.
#15
Chii. napisał(a):siostry Ricier
-Cześć ty głupia dziewucho!-Odezwała się jedna z nich Courtney
Przedawkowałaś Witch'a. XD nie dość, że siostry, to jeszcze to imię - Countrey. Wzorowałaś się na siostrzyczkach Grumper? XD
No, opowiadanie dobre, błędy się zdarzają.
7/10

[ Dodano: 2010-10-16, 20:58 ]
Chii. napisał(a):I w pewnej chwili tata mi moczył łzami koszulkę.
Całkiem zwalone zdanie. W pewnej chwili oznacza, że coś się JUŻ stało. Do tego zwrotu powinno się dać czasownik dokonany. "Moczył" jest czasownikiem niedokonanym. On tu po prostu nie pasuje.
Najlepiej by było: "W pewnej chwili tata zamoczył mi łzami koszulkę".
Unhappy Junhyung is unhappy.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości