Witajcie!
. Nazywam się Marcelina i obecnie mieszkam w tamagotchi v6 a moja rasa to Onnputchi .
[i]~~Dzień pierwszy ~~
Niespodziewanie do małego mieszkanka Marceli zadzwonił telefon . Zdziwiona tak wczesnym telefonem ledwo co wstając z łóżka przyczołgała się do telefonu .
- Halo z kim rozmawiam? ...
- Hej! Przepraszam cię za wczesną pobudkę! . To ja , Lisa .
Dziewczyna szybko opuściła słuchawkę .
Następnie wyszła z domu . A gdzie , niestety nie powiedziała mi
Po 2 godzinach zobaczyłam jak Marcela szybkim krokiem wpada do domu i rzuca siatkę z zakupami jak najdalej siebie .
- Co się stało? - zapytałam .
- Pokłóciłam się z Lisą . - Czy muszę o tym rozmawiać?
- Oczywiście , że nie . Ale , gdybyś chciała pogadać ...
- To dam ci znać
- uśmiechnęła się .
Marcelina otworzyła drzwi do łazienki . Zaczęła bardzo szybko szorować swoje zęby .
Dzisiejszego wieczoru miał odbyć się koncert , dzięki któremu moja podopieczna mogła trochę zarobić .
Niestety , Marcela uparła się iż ' nie ma zamiaru iść i tańczyć razem z tą oszustką ' . Aż ten mój uparciuch
. Tak właściwie sama niewiem o co poszło Marceli i Lisie . Były najlepszymi przyjaciółkami od przedszkola ...
No dobrze , koniec wyżalania się . Marcelina poszła przekąsić coś na ząb
.
- Dobre te pomarańcze , takie świeże .
- No , nie_wiem czy świeże po nigdy ich nie jadłam , ale nigdy też ich nie zjem ;D
Moja podopieczna jest troszkę śpiąca , ale jutro postaramy się napisać więcej! .
Papa
.
Adalira & Marcelina :*
// Inka
. Nazywam się Marcelina i obecnie mieszkam w tamagotchi v6 a moja rasa to Onnputchi .[i]~~Dzień pierwszy ~~
Niespodziewanie do małego mieszkanka Marceli zadzwonił telefon . Zdziwiona tak wczesnym telefonem ledwo co wstając z łóżka przyczołgała się do telefonu .
- Halo z kim rozmawiam? ...
- Hej! Przepraszam cię za wczesną pobudkę! . To ja , Lisa .
Dziewczyna szybko opuściła słuchawkę .
Następnie wyszła z domu . A gdzie , niestety nie powiedziała mi

Po 2 godzinach zobaczyłam jak Marcela szybkim krokiem wpada do domu i rzuca siatkę z zakupami jak najdalej siebie .
- Co się stało? - zapytałam .
- Pokłóciłam się z Lisą . - Czy muszę o tym rozmawiać?
- Oczywiście , że nie . Ale , gdybyś chciała pogadać ...
- To dam ci znać
- uśmiechnęła się .Marcelina otworzyła drzwi do łazienki . Zaczęła bardzo szybko szorować swoje zęby .
Dzisiejszego wieczoru miał odbyć się koncert , dzięki któremu moja podopieczna mogła trochę zarobić .
Niestety , Marcela uparła się iż ' nie ma zamiaru iść i tańczyć razem z tą oszustką ' . Aż ten mój uparciuch
. Tak właściwie sama niewiem o co poszło Marceli i Lisie . Były najlepszymi przyjaciółkami od przedszkola ...No dobrze , koniec wyżalania się . Marcelina poszła przekąsić coś na ząb
.- Dobre te pomarańcze , takie świeże .
- No , nie_wiem czy świeże po nigdy ich nie jadłam , ale nigdy też ich nie zjem ;D
Moja podopieczna jest troszkę śpiąca , ale jutro postaramy się napisać więcej! .
Papa
.Adalira & Marcelina :*
// Inka




![[Obrazek: PYf9yLD.png]](https://i.imgur.com/PYf9yLD.png)
![[Obrazek: TRjYe2a.png]](https://i.imgur.com/TRjYe2a.png)
![[Obrazek: e3i6psw.png]](https://i.imgur.com/e3i6psw.png)
![[Obrazek: 2ExruxK.png]](https://i.imgur.com/2ExruxK.png)
![[Obrazek: 1iKHfgA.png]](https://i.imgur.com/1iKHfgA.png)
![[Obrazek: tumblr_ms2pjqJps41s1wid1o5_250.gif]](https://31.media.tumblr.com/ed851f33f9c0b51ed0948bccff27c8e8/tumblr_ms2pjqJps41s1wid1o5_250.gif)