Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeciwieństwa bliźniaczek
#16
Rozdział III cz. 2.


- Rower założony, to jedziemy? - odezwałam się.
- Tak. - usłyszałam jedno słowo.
Otworzyłam drzwi i wsiadłam. Jechaliśmy w ciszy. Fotele były miękkie, a z tyłu było można dostrzec skrawki sierści piesków. Usłyszałam ciche szczekanie. Dojechaliśmy.
- Poczekaj tu. - powiedział mi Kamil.
Zobaczyłam jak wchodzi do jasnozielonego budynku z ślicznymi, drewnianymi drzwiami oraz logiem "Zaadoptuj mnie" ze szczeniaczkiem obok. Po chwili zobaczyłam, jak niesie 4 szczeniaczki. Włożył je na tylne siedzenie.
- Możemy jechać. - powiedział swoim niskim, ciepłym głosem.
Usłyszałam warkot silnika i zaczęliśmy jechać. Czasami zerkałam przez szybę i widziałam coraz mniej domów, a coraz więcej drzew. Minęło 10 minut. Kamil zatrzymał się i otworzył mi drzwi. Małe psy kotłowały się i wreszcie wybiegły z auta.
- Wziąłem koc. Możemy poleżeć, a szczeniaki pobiegają.
- Dobrze.
Chłopak wziął materiał (innego wyrażenia nie znalazłam noo!) i rozłożył go nieopodal małego drzewa. Psiaki szalały a my się kładliśmy.
- Wiesz co? Trochę mi zimno. - skłamałam. Miałam pretekst do tego, żeby mnie objął.
Oczywiście objął mnie, a się w niego wtuliłam.
- A teraz cieplej? - spojrzał mi głęboko w oczy, a ja to odwzajemniłam.
Nie mogłam się powstrzymać, powoli nasze wargi się do siebie przybliżały. Nastąpił czuły pocałunek. Kiedy wreszcie oderwałam się od niego, kolejny raz spojrzałam mu w oczy.
- Chyba nie muszę nic mówić. - powiedziałam cicho.
Ta chwila mogłaby trwać wiecznie. Mogłaby, ale nie trwała. Usłyszeliśmy wrzaski i strzelanie.
- Ręce do góry i oddawać kasę! - zaczął wrzeszczeć bandyta.
- Bierz mnie! Ją zostaw! - obronił mnie chłopak.
Jednak mężczyzna miał przewagę. Strzelił mu w brzuch. Uciekł, a Kamil upadł. Szybko zadzwoniłam na policję i karetkę. Wszystko działo się tak szybko, nawet nie pamiętam kiedy znaleźliśmy się w szpitalu.

Cdn.

Może być?
Odpowiedz
#17
Może być, ale nie rozumiem akcji z tym schroniskiem. D:
Unhappy Junhyung is unhappy.
Odpowiedz
#18
No on pracuje w schronisku i bierze psy na łąkę. No i ją zabrał.
Odpowiedz
#19
niunilove6 napisał(a):- Ręce do góry i oddawać kasę! - zaczął wrzeszczeć bandyta.
Ej no, na łące czekał bandyta? Rozumiem jakbyście spotkali przy drodze panienkę lekkich obyczajów.
niunilove6 napisał(a):- Chyba nie muszę nic mówić. - powiedziałam cicho.
To nie brzmi zbyt dobrze, bo kojarzy się z pytaniem "było dobrze?".
Odpowiedz
#20
Ale oprócz tego może być? A poza tym, mam przecież te 9 lat. Duży uśmiech
Odpowiedz
#21
Hmm... z tym bandytą to tak nagle. ;D
No.. jest okej, fajnie. 9.5/10 Duży uśmiech
Odpowiedz
#22
niunilove6 napisał(a):Psiaki szalały a my się kładliśmy.

Trochę dziwnie to brzmi. Niee lebiej byłoby: Psiaki szalały, a my położyliśmy się na kocu.
tak to ok 10/10
[Obrazek: a4mw45.png]

Buahahahahahaha! Herbata powraca!
Odpowiedz
#23
niunilove6 napisał(a):No on pracuje w schronisku i bierze psy na łąkę. No i ją zabrał.
No to trza było to uwzględnić w tekście, bo ja na serio tego nie zrozumiałam. Gość przyszedł do schroniska, wziął psy i wywiózł na łąkę. XD
Unhappy Junhyung is unhappy.
Odpowiedz
#24
Uciekinier z wariatkowa? XD
Unhappy Junhyung is unhappy.
Odpowiedz
#25
Tak. Niech będzie i to. Duży uśmiech Chcecie kolejną część?
Odpowiedz
#26
Coraz ciekawiej. ;3 8/10

niunilove6 napisał(a):Chcecie kolejną część?
Tak. C:
Odpowiedz
#27
Niestety, ciągle włączają i wyłączają internet, więc najpierw zapiszę całą, a jak internet będzie stały, to wstawię.
Odpowiedz
#28
F A J N I E!
I co z tym Kamilem, ną?
[Obrazek: userpeach.png]
[Obrazek: userpeach2.png]
Odpowiedz
#29
Fajne,ciekawe SUPER!!
10/10
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#30
Bardzo ciekawe opowiadanie. 9/10 Uśmiech
[Obrazek: rwlzzs.jpg]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości