Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.13
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
~Scal's Tama Diary~
#91
Ach, jakie zaręczyny! XD
P.S.: Czy ja cię nie denerwuję z moimi komentarzami do każdego wpisu? Zdezorientowany
Odpowiedz
#92
Jest mi milej dzięki wszystkim komentarzom.:3
Cieszę się, że komentujesz mój pamiętnik. :*
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#93
31 maja 2011 rok./ Przygoda pt. Ostatnie Przyjęcie

Ostatni Konkursowy wpis~

Od południa w naszym domu... wrzawa. Cookie biegała po całym domu.
Od ciasta do ciasta, od ciasta do drzwi, od drzwi do okna i z powrotem.
Przecież ona dzisiaj urządza Przyjęcie Pożegnalne. Na stole czekały już 3 ciasta i 5 talerzy z ciasteczkami i babeczkami.
- Ehmm... Cookie nie za dużo tego jedzenia? - spytałam się
- Każdy może mieć wielki apetyt. - odpowiedziała z uśmiechem
- Cóż.. prawda.
Zaczęłam jej pomagać wtedy z ogrodem.
Pomiędzy drzewami zawiesiłam grubą girlandę z napisem: Wymarzone Przyjęcie. Przyozdobiłam każde możliwe miejsce plastikowymi, papierowymi i szklanymi gwiazdkami. Nawet na drzewach od teraz rosły gwiazdki.
Było pięknie!~! Po chwili zaczęło się ściemniać i goście zaczęli przybywać.
Poppy, Leo i Luci przyjechali pociągiem.
Marina i River przyjechały samochodem, a Vic, Vicky, Nessa, Vin, Alie i Xav przyszli na piechotę. Przywitali się i od razu zajrzeli do ogrodu
. Wieczorem wyglądał cudownie! Wszystkie gwiazdki błyszczały.
Oświetlony napis ,,Wymarzone Przyjęcie'' przemawiał wszystkim do serca. Po chwili Cookie chwyciła mikrofon.
- Ekhmm... Witam was wszystkich! Bardzo się cieszę, że tu jesteście. Będziecie się świetnie bawić! Mam dla was przepyszne przekąski i będą liczne atrakcje! - zawołała
Po jej słowach każdy zajął się pałaszowaniem ciast. Każdemu smakowały wypieki Cookie i omal ich nie zabrakło, bo Marie przejęła stery. Mimitchi zapytała się wszystkich, czy by nie pośpiewali. Podała mikrofon swojej córce - Rivie i ta zaczęła śpiewać, ponieważ ona śpiewa najlepiej w całej rodzinie. Nie minęła chwila, a wszyscy się do niej przyłączyli. Najgłośniej śpiewała Alie - mała Chamametchi.
Śpiewali bardzo długo i Alie zaczynała być senna.
- Może teraz coś na przebudzenie? - spytał się Leo - Potańczmy!
Wszyscy stanęli w kółku i zaczęli kręcić się dookoła i kręcić i kręcić! Aż w końcu Rivie zakręciło się w trzeba było przestać.
- Zróbmy teraz coś spokojniejszego. - zaproponowała Vicky
- Świetny pomysł... ale trzeba będzie już wkrótce kończyć. Jest już późno. - odpowiedziała Cookie
- Pobądźmy ze sobą chociaż przez te ostatnie chwile. I tak kiedyś jeszcze się wszyscy spotkamy.
Siedzieli sobie wtedy przy ognisku i patrzyli się bez końca w ogień.
Ich myśli odbiegały daleko od tego świata. Od naszego świata.
Bo w naszym świecie marzenia rzadko mogą zostać spełnione.
Muszą więc uciekać przed realnością do innych światów,
w których wszystko może się spełnić. Ale pamiętajcie...
W naszym świecie każde marzenie może się spełnić,
ale potrzeba do tego bardzo wiele pracy. Lecz nie poddawajcie się!
Efektem będzie wasze serce przepełnione największym szczęściem w życiu!

~~~~

Bardzo dziękuję za wasze komentarze i odwiedziny, to bardzo wiele dla mnie znaczy. Dziękuję za to, że byliście ze mną przez te dwa miesiące i wspieraliście mnie. Dziękuję wam za głosy w głosowaniu wstępnym. Bardzo napracowałam się nad ,,~Wymarzonymi ~*~ Tamkami~'' i myślę, że widzicie ile czasu, trudu i serca poświęciłam mojemu pamiętnikowi. :3

A teraz chciałabym, żeby te słowa zagościły w waszych sercach na zawsze:
Pamiętajcie o marzeniach! Nie zapominajcie o nich. Nawet najmniejsze spełnione marzenie może zmienić wasze życie!
I teraz pomyślcie o swoich marzeniach i róbcie wszystko, by one się spełniły.

Żegnamy,
Scalee, Timmy, Xav, Alie, Vic, Vicky, Nessa, Vin, Riva, Marie, Leo, Luci i Poppy
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#94
Jejciu, ile ich było... A ja każdą notkę śledziłam :-)
Odpowiedz
#95
Te słowa na końcu były... wzruszające. c:
Mam nadzieję, że będziesz kontynuować ten świetny pamiętnik.
Również muszę ci podziękować za radość, jaką sprawiało mi czytanie każdej notki w ,,~Wymarzonych ~*~ Tamkach~''. Czekanie na nowy wpis to było czasem moje jedyne forumowe zajęcie. :3
Odpowiedz
#96
Bardzo wam wszystkim dziękuję.:3
Po skończeniu konkursu kontynuuję mój pamiętnik. C:

EDIT: Dzięki Tami. : *
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#97
Nie no! Świetny pamiętnik! Tylko pozazdrościć Uśmiech
..... .....
..... .....
..... .....
..... .....

..... .....
..... .....
[Obrazek: 9iwzs7.png]
Odpowiedz
#98
10 czerwca 2011 rok./ Przygoda pt. Ucieczka z Demonicznej Krainy.


Dogrywka do konkursu!~!


Wszyscy już spali... Powoli gasnęła ostatnia iskra ognia.. iskra, która mogła zmienić ich życie, lub mogła... zakazać im wielkiej przygody.
Nagle z oddali wydobył się przeraźliwy krzyk. Nagle Cookie zerwała się z kolan Xava.
- Słyszeliście to?! - wykrzyknęła
Po chwili przed najbliższymi drzewami pobliskiego lasu pojawił się jasny kształt.
- Idziemy tam! - zawołał Leo
Cała marzeniowa rodzina udała się do lasu nie wiedząc, co ją czeka. Szedli błotnistą dróżką, prowadzącą przez całe TamaTown.
Gdy stanęli przed pierwszymi drzewami nigdzie nie było widać świetlistej postaci. Rozglądali się przez chwilę i usłyszeli taki sam
wrzask jak przedtem. Wydobywał się on z wnętrza lasu. Powoli Xav przekroczył nad wielką przewróconą gałęzią i podał rękę Cookie.
Ona złapała się jej i weszła na gałąź. Później tak samo zrobiły inne dziewczęta. Gdy wszyscy stali już w obrębie lasu. Z każdej strony było słychać szelest
liści i tupot leśnych zwierząt. Gdy wchodzili coraz bardziej w głąb lasu, to było coraz wyraźniej słychać wrzaski tajemniczej postaci. Drzewa zasłaniały niebo i
stawało się ciemniej i ciemniej. W końcu dotarli do małej, świetlistej polanki. Na jej środku stało zwierzę fantastyczne i tylko osoby obdarzone
Pyłem Melarii mogły je dotknąć. Był to piękny, oślepiający blaskiem jednorożec. Gdy wszyscy chcięli do niego podejść nagle z kilku z nich zaczęło wydobywać
się jaskrawe światło. Cookie, Xav, Vicky, Vic, Leo i Luci unieśli się ku niebu i oślepili wszystkim blaskiem Melarii. Wydawało się, że każdy zakątek lasu
został oświetlony przez magiczne światło zmieniające cały świat. Gdy opuścili się na ziemię jednorożec odwrócił do nich swoją głowę i rzekł poważnym głosem:
- Czy chcecie odwiedzić miejsca, których nigdy nie odwiedziliście?
- Tak. Oczywiście. - powiedziała Luci
- A gdzie zamierzacie się wybrać?
- Hmm.... Do.. Świata Fantazji! - wykrzyknął Vic
- Dobrze... - rzekł jednorożec - Wsiądźcie na mój grzbiet.
Nasi wybrańcy Pyłu Melarii usiedli wygodnie na grzbiecie jednorożca.
- Wrócimy do domu! Nie martwcie się! - krzyknęła Vicky do reszty, gdy już pędziła na jednorożcu.
Magiczny koń gnał wśród drzew tak długo, że aż niebo było widoczne i w ich twarze uderzał suchy, zimny wiatr.
Wszystkim im zamykały się oczy, a jednorożec też był senny i jego czy były przymrużone. Był taki śpiący, że ominął znak z napisem: ,,Świat Fantazjii''
Jednorożec gnał wśród różnych magicznych dróg nie zważając na żadne przeszkody. W końcu obudził się z niby snu stojąc przy tabliczce z wyrytym napisem ,,Kraina Koszmarów''.
Gdy wszyscy się otrząsnęli koń rzekł:
- Wybaczcie, ale młody już nie jestem. Odpocznijmy chwilę, a potem wróćmy do Krainy Fale jednorożca porwały złe, latające pegazy. Oddalały się z jednorożcem ku niebu. Luci patrzyła się już swoim słabym wzrokiem na ciemne chmury, za który odlatywały pegazy. Nie napatrzyła się długo, bo nagle za ich plecami pojawili się dwaj silni strażnicy Krainy Koszmarów. Złapali ich za ręce i grubszy powiedział:
- Ej no wy! Co wy tu wyprawiacie!? Do więzienia z wami!
Ten drugi, chudszy i niższy nie miał nic do powiedzenia. Nie minęła chwila, a jakby za dotknięciem magicznej różdżki pojawili się w więzieniu. Za ogromnymi, żelaznymi kratami siedziało wiele potworów, ale takie miłe, świetliste postacie nie powinny znaleźć się w takim miejscu. W końcu rodzinka znalazła się w celi obok Frankensteina i Draculi. Przez chwilę zamarli w miejscu, ale gdy zrozumieli co sie stało, to zaczęli logicznie rozmyślać.
- Może przekupię strażnika ciastem? - zaproponowała Cookie
- Hmmm.. nie wydaje mi się, że się na to kupi. Może tak wywiercimy dół i uciekniemy? - spytał się Vic
- Zbyt głośne. - odpowiedziała Luci
- Może użyjemy Pyłu Melarii? - zawołała Vicky
- Jeszcze nie czas. Może się do czegoś pył przydać.
Nieco zaniepokojeni rozglądali się po wszystkich ścianach, aż Cookie zauważyła w jednej z nich mały otwór. Wsadziła do niego rękę. Poczuła coś zimnego i twardego. Próbowała to złapać i jej się udało. Gdy wyciągała rękę z otwory, zobaczyła mały flakonik z błyszczącym proszkiem z nalepką. Na nalepce widniał napis: Magiczny pył Eularii
- Znalazłam Pył Eularii!
Podeszli d niej i zaczęli czytać tekst na odwrocie nalepki; Pył Eularii: Służy do zadawania życzeń. Nie można sobie życzyć: ucieczki, broni palnej, pieniędzy.
- To znaczy, że możemy sobie życzyć wielkiego świdra?
- Tak. Ale żeby był cichy. - odrzekła pogardliwie Vicky
- Życzę sobie wielkiego, cichego świdra. - zawołał Vic
Po chwili pojawiło się w celi wielkie źródło światła i pojawił się ogromny świder.
- Wsiadajcie!
Wszyscy szybko wsiedli, a Leo włączył gaz i staranowali ścianę. Byli wolni! Ale... nie zupełnie. Musieli jeszcze odnaleźć jednorożca.
- Tam! - wykrzyknęła Vicky wskazując na wielki, mroczny zamek.
Po chwili zniknęli pod ziemią i wkrótce pojawili się u wrót pałacu. Cudowne, dębowe drzwi przyprawiały o ciarki, ale musieli je pokonać.
- Chwila! A co jak nas zobaczą? - spytał Leo - Musimy załatwić sobie kostiumy!
Leo porwał flakonik z rąk Cookie i zażyczył sobie sześciu przebrań szpiega. Rodzinka przebrała się szybko i powoli wkroczyła na teren zamku. Było cicho, bardzo cicho. Skradali się obok schodów, aż usłyszeli straszny wrzask w podziemiach. Pobiegli pędem po schodach prowadzących do lochów i zauważyli tam jednorożca w otoczeniu przerażających potworów-ninja. Rozpoczęła się walka. Ninja byli bardzo zręczni, a Leo, Xav i Vic - silni a Cookie, Vicky i Luci używały swych magicznych mocy, by pokonać wroga. Walka była zacięta. Nikt nie miał ogromnej przewagi, ale nagle ostatnia dwójka ninja poległa. Jednorożec był wolny!
- Xav! Udało się! - krzyknęła Cookie - Xav?
Cookie obróciła się. Zobaczyła ciało Xaviera leżącego obok ninja. Poległ w walce. Całej rodzinie zrobiło się przykro, ale najbardziej odebrała to Cookie.
- Xav! Xav? Xav ty musisz żyć! - wrzeszczała Cookie
- Kochanie, on chciał dobrze. On zawsze będzie cię kochał. Ale teraz on jest w innym świecie - mówił Vic
- To nieprawda! On musi żyć! - rozpaczała
Cookie opadła na Xaviera i płakała. Nagle poczuła puls jego serca.Nagle uchylił oczy.
- Xav?
- Kochana... ja.. ja muszę umrzeć... pamiętaj,... ja zawszę będę z tobą. - powiedział ochrypłym głosem.
Po tych słowach jago głowa opadła, a oczy się zamknęły. On naprawdę umarł.
- Nie! Nie umieraj!
Na chwilę przestała płakać. Ciało Xava zaczęło się świecić, a jego Pył Melarii opuścił jego ciało i wleciał w ciało Cookie. Ona uniosła się wtedy do góry, a z nieba wydobył się głos Xaviera: Od teraz jestem w tobie... I dzięki memu Pyłowi stałaś się Strażniczką Marzeń.... Wypełniaj to zadanie z chęcią... i pamiętaj.. zawsze będę z tobą...
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#99
W setnym poście w tym pamiętniku napiszę, że wymiatasz, i masz zawalisty talent do pisania opowiadań Duży uśmiech.
[Obrazek: RLwYm11.png]
Odpowiedz
Biedny Xav Smutny Złóż Cookie kondolencje Smutny
Odpowiedz
Od dzisiaj jestem prze szczęśliwą posiadaczką najnowszej wersji tamagotchi - Tamagotchi iD L. Cóż, mogę mieć tylko nadzieję, że będziecie odwiedzać i komentować mój pamiętnik. Tak więc bez zbędnych ceregieli rozpoczynam ględzenie. x3

iD L w pudełku:

[Obrazek: 29wq2qp.jpg]

Już nadałam mu imię (choć tego się w Tama nie zapisuje). :3 Nazywa się JJ. Tak jakoś oglądałam Pingwiny z Madagaskaru i jak Julian nazwał jajko JJ, czyli Julian Junior, tak więc mój tamek też ma tak na imię. :3

A oto JJ kiedy mnie woła:

[Obrazek: 20pakya.jpg]

Jak widać, nazywam się Zawijas Serce Zawijas. x3
Po chwili zorientowałam się, że należy go nakarmić.
Na początku dałam mu kaszkę, którą zjadł ze smakiem:

[Obrazek: w1zfab.jpg]

A następnie cukierki/gumy do żucia:

[Obrazek: nexo46.jpg]

Gdy spojrzałam na niego następnym razem, zauważyłam, że jest chory. D:

[Obrazek: 2m330xc.jpg]

Aby nie miał smutnej minki wybrałam ikonkę koniczynki, by go uleczyć.
Gdy JJ był już zdrowy, postanowiliśmy wyjść na dwór. Niestety pogoda nie była ładna, bo padał deszcz.

[Obrazek: 23mae5y.jpg]

Jednak to nie przeszkadzało JJ'owi w zabawie. Poskakał przez chwilę po mokrej trawie i chciał wrócić do domu. Po powrocie zrozumiałam dlaczego - JJ zrobił kupkę (niestety, niewyraźne zdjęcie).

[Obrazek: htb34g.jpg]

Gdy wyczyściłam jego kupkę, JJ uśmiechnął się do mnie, patrzcie jak słodko wygląda:

[Obrazek: 2q1i4g3.jpg]

Potem położył się do łóżka. A następnie z niego wstał. XD Jutro zamierzam zarobić GP na zmianę wyglądu pokoju. Teraz JJ jest już dzieckiem i śpi w łóżku i obudzi się jutro.
Przyjmuję także zamówienia zdjęć na konkretny temat, wystarczy napisać. :3

Zagadka: Jakim dzieckiem jest JJ?
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
Cudne :O .
Daj fotki jak pieką chleb lub gra w gręXD
Odpowiedz
Zawijas Serce Zawijas. :3
Słodkie. :3
Mogłabyś zrobić zdjęcie jak wygląda iD L z tyłu i z boku? Jestem ciekawa jakiej grubości i czy z baterią jest podobny układ jak w +C. c:
Odpowiedz
Oczywiście. ;3
Bou, tam nie pieką chleba. XD
No to gra dla Bou i wymiary dla Cheer. :33
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
Zawijasie, Serce, Zawijasie.

Daj coś fajnego, bo nie wiem co w iD L jest a chcę zobaczyć. Zakładam Fan Club JJ XD
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Tęcza ~Sweetie's Sweet Tama Diary~ Sweetie 27 5,811 14-07-2011, 12:01
Ostatni post: Inka
Muzyka Music Diary ~<3 leau 6 1,290 12-06-2011, 07:45
Ostatni post: 4ro
Tęcza Bani's and Aiko's Diary ? FumiSakata 6 1,594 17-04-2011, 08:48
Ostatni post: Tymbarkowa



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości