09-05-2011, 15:02
Vic... śliczne imie. :3 A czy on przypadkiem nie jest... Kurobotchi'm?
|
~Scal's Tama Diary~
|
|
09-05-2011, 15:02
Vic... śliczne imie. :3 A czy on przypadkiem nie jest... Kurobotchi'm?
13-05-2011, 15:47
13 maja 2011, Piątek Trzynastego
Cóż.. Dzisiaj jest pechowy dzień. Vic uwielbia czarne koty, które tego dnia są szczególnie złe. Vic, który teraz jest Hinotamatchim urządził Koci Piątkowy zUy Zlot. Uczestniczyły w nim koty z firmy Piątek XIII Spółka ZuO. Na zlocie grała także kapela Vica Vens, w której są Vic, Nessa i Vin. Ness i Vin to najlepsi przyjaciele Vica. Vanessa, Vincent oraz Victor znają się od przedszkola. W przedszkolu Victor poznał także dziewczynkę, z którą dobrze się bawił, lecz ona nie zdradziła mu swojego imienia. Myślę, że Vic kiedyś ją jeszcze spotka. C: Na zUym Zlocie były różne atrakcje, m. in. Dekustacja Kocich Nektarów, Konferencja na temat Tamagotchi w KittyTown, Wyścig po Myszy, Gra Mysz na Stoku Narciarskim, Odwiedziny Kocinnego Deepa, Miaugeliny Jolie, Miauka Pitta i Kota Burtona. Vic był zachwycony, ponieważ Kot Burton to jego ulubiony reżyser, a Kocinny Deep to jego najulubieńszy aktor. Burton nawet dał Victorowi lekcje Reżyserowania. Kreatywny Zakątek Dzisiaj pokażę rysunek Miss Cattson oraz widowni podczas Konferencji Na temat Tamagotchi w KittyTown: ![]() Wybaczcie za jakość. Rebusowo Jak myślicie jak miała na imię tajemnicza koleżanka Victora? Fanatycy filmów Tima Burtona powinni się domyślić. ; ) ( Czyli ja. XD) W nagrodę można otrzymać 100GP! Żegnamy, Scal & Vic ![]()
13-05-2011, 16:07
Mwah. : DDD Nie jestem pewna imienia ale czy to była... Julia? :3 Lub Victoria, bo Lydia to raczej nie. :>
13-05-2011, 16:17
Kladie... niedługo zbijesz u mnie fortunę. Tak! To była Victoria!~!
Gnijąca Panna Młoda będzie zazdrosna. XD Już polecą do Ciebie kolejne pieniążki. :3 EDIT: I dziękuję, za to, że mój pamiętnik został już odwiedzony ponad 1,000 razy. ^^ Bardzo się cieszę, że pamiętnik podoba się czytelnikom. I buziak dla czytelników. :* ![]()
15-05-2011, 14:45
15 maja 2011 rok, Przygoda pt. Niczym filmowa znajomość
Przygoda pt. Niczym filmowa znajomość, część 1. Dzięki lekcji reżyserowania z Kotem Burtonem Vic odkrył swój talent. Będzie reżyserem! Dzięki jego filmowym zdolnościom dostał od Rivy nową kamerę. Zaraz po tym zapisałam go do kółka filmowego na ,,Planach Violet''. Dyrektorka ,,Planów Violet''Violetchi zgodziła się po tym jak dowiedziała się, że Vic miał lekcję z Burtonem. W kółku filmowym Vic spotkał wielu nastolatków z filmowymi zdolnościami. Wśród nich zobaczył Nessę - przyszłą charakteryzatorkę, Vina - przyszłego specjalistę od choreografii. Była tam też Nita, która marzyła o byciu aktorką i... pewna dziewczyna. Dziewczyna, której oczy Vic już kiedyś widział. Jej piękne czarne oczy mieniące się tysiącem gwiazd przypominały oczy Tamatchi z czasów przedszkola. Ależ to była ona! Piękna Chamametchi stała obok Nessy, która ją ucharakteryzowała. - Cześć Vic! - zawołała Ichigotchi. - Hej Ness! - odpowiedział Hinotamatchi. Victor podszedł bliżej do Nessy przyglądając się Chamametchi. - To jest Victoria - przedstawiła Vicowi koleżankę. - Cześć. - powiedziała Victoria anielskim głosem (przynajmniej tak się Vicowi zdawało) - Mów mi Vicky. - Hej. - rzekł Vic. - Jestem Victor, znaczy się Vic. - Vicky oprowadziłabyś Vica po naszym planie filmowym? - spytała Ness. - Jasne. Jeśli tylko Vic chce. - Oczywiście. Idziemy? - Idziemy. Gdy ruszyli, drogę zagrodził im wyższy YoungMametchi. - Victorio, gdzie się wybierasz? Kto to jest!? - spytał groźnie. - Felix idę oprowadzić kolegę po planie, więc zamknij dziób i się odczep. - Jak ty się odzywasz do starszego brata?! - Nijak. Vic spadamy. Gdy odchodzili Felix ze zgrozą patrzył się na Vica. - Czemu on jest taki ostry? - zapytał Victor. - Strasznie się wścieka, kiedy jestem w pobliżu jakiegoś chłopaka. To dlatego, że nigdy nie miał dziewczyny. - To przykre, rozumiem go, ale nie musi być dla ciebie taki niemiły. Ty mu nic nie zrobiłaś. - Chociaż ty mnie rozumiesz. Szli i szli i w końcu stanęli na balkonie. - Vicky? - Tak? - Poszłabyś ze mną na... - Na co? - N-na.. randkę? D-dzzisiaj o 18.00 w Rrrestauracji ,,Mimitchi''. - Oczywiście! Po tych słowach dała Vicowi całusa w policzek. Vic się zarumienił, a Vicky udała się w stronę Nessy. Vic po chwili poszedł do Vina opowiedzieć mu o tym, że idzie z Vicky na randkę. - Że co?! Jak ty to zrobiłeś? I jeszcze Felix się nie czepiał?! - Nie czepiał się, bo o niczym nie wie. Tępy pustak, ot co. - Dobrze, że z Nessą tak nie jest. - O co ci chodzi? - O to, że Ness nie ma takiego głupiego brata, więc mogę spokojnie być jej chłopakiem. W twoim wypadku tak nie będzie. Felix będzie za wami wszędzie łaził i się czepiał. Tylko nie pytaj się skąd to wszystko wiem. - powiedział obojętnie Vin. - Tylko jedno pytanie: Ty i Ness jesteście razem?! Jakaś apokalipsa czy co!? - Nom, od kilku tygodni. To gdzie zabierzesz Vicky? - Do Mimi. Mam nadzieję, że to wszystko wypali. - Mimi to świetna restauracja. Dobry wybór. Też tam byłem na pierwszej randce z Nessą. - powiedział Vin. - Radzę ci, żebyś zamówił dzisiejsze Danie Dnia. - mrugnął i odszedł. C.D.N ![]()
15-05-2011, 16:52
Jakie romantyczne
![]() Wgl. ten pamiętnik bardzo mi się podoba :> Oczywiście czekam na cz.2
16 maja 2011 rok, Przygoda pt. Niczym filmowa znajomość, 15 wpis z całego pamiętnika.
Niczym filmowa znajomość, część 2. Vic był już gotowy. Założył krawat, przylizał płomienne włosy i z niezapominajkami w ręku ruszył do restauracji. Był w niej o 17:53, więc się nie martwił, że Vicky jeszcze nie przyszła. Jego zdenerwowanie wzrastało, bo o 18:17 Victorii nie było widać. Wiedział, że mogło się coś nagle wydarzyć... Po chwili zobaczył różowe uszy, gdzieś w oddali. To Vicky! - Wybacz, proszę. - załkała Victoria ze łzami w oczach. - Nic się nie stało. - pocieszył ją Vic i przytulił. - Fffelix ppytał się czczemu wycchodzę ii... musiałam mu wszystko wytłummaczyć. On wciąż cię nie polubił. I nigdy nie polubi. - To nic. Może kiedyś nie jeszcze polubi. Podeszli do pięknego stolika. Leżał na nim biały obrus, świece i w wazonie stały.. niezapominajki. - O! Niezapominajki! Wiedziałeś jakie kwiaty lubię. - powiedziała Vicky powoli wracając do siebie. Chamametchi usiadła na pięknie rzeźbionym krześle, a Hinotamatchi dosunął ją do stołu. Zamówili wedle życzenia Victorii spaghetti. Po dziesięciu minutach na ich stole pojawiły się dwa talerze. Vic na początku nie był do końca przekonany, ale gdy zobaczył uśmiech na twarzy Vicky, od razu zabrał się do jedzenia. Jedli bez słów. Jedyne dźwięki wydobywały się ze skrzypiec, na których grały zawodowe skrzypaczki. Po wspaniałej kolacji wyszli na taras, by podziwiać pojawiające się na niebie gwiazdy. Widoki były przecudne. Słońce zachodziło, całe niebo okryło się delikatną tęczową powłoką, dzięki której zamierały serca milionów ludzi. Gdy Vic się obrucił, zobaczył starą, rzeźbioną ławkę. Obok niej pięły się róże, szukające słońca do życia. - Vicky, usiądziemy? - Oczywiście. Ławka był bardzo przytulna. Zdawałoby się, że każdego dnia człowiek usiadł na tej ławce i podziwiał obłoki. Myślał tylko o życiu, o niczym innym. Przecież życie to największy cud! - Vic, chciałbyś mieć kiedyś dzieci? - Tak. Mojego wymarzonego małego Timothy'ego... - A ja chciałabym mieć Timothę... - I nazywałabym je Timmy. - powiedzieli równocześnie. Po tych słowach znowu umilkli. Tym razem nie przyglądali się niebu, lecz sobie nawzajem. - Nie wiem. Czy to odpowiednia chwila? - myślał Vic. - A co jak on uzna, że to będzie źle? - pomyślała Vicky. Ich usta zbliżały się do siebie mimo ich woli. Podświadomość tej pary wygrała. Lecz, gdy miał się zdarzyć ten pierwszy.. Pierwszy prawdziwy pocałunek, zdarzyła się katastrofa.. Felix nie stąd, ni z owąd pojawił się i pociągnął Victorię za rękę, przez co upadła na ziemię. - O czym ty myślisz?! - zapytał się wściekły Vic. - Victorio idziemy. - rzekł nie zważając uwagi na Vica. Felix mocno złapał Vicky za rękę i ciągnął ją w stronę domu. Victor złapał Vicky jeszcze mocniej. - Puść ją! - krzyknął Victor. Felix nie puścił. Wciąż trzymał Victorię. Gdy Vic miał już dosłownie wybuchnąć Vicky zdała się na swoją odwagę. Walnęła swojego brata tak mocno, że musiał ją puścić. - I już się do mnie nie odzywaj! Nie jesteś moim bratem, tylko zazdrosnym tępakiem. - wykrzyknęła Vicky. Felix uciekł. - Zwiał! - zawołał Vic. - Poszedł naskarżyć mamie. Ale ja się jego już nie boję. I to tylko i wyłącznie twoja zasługa. W tej chwili Victoria pocałowała Victora prosto w usta. Tym razem nikt im nie przeszkodził. Ta chwila, choć trwała zaledwie kilka sekund, zdawała się być tak wspaniała i magiczna, że mogłaby trwać wieczność.. ![]()
17-05-2011, 14:55
17 maja 2011 rok.
Dzisiaj Vica ponownie odwiedził Kot Burton.Vic pokazał mu scenariusz do jego pierwszego filmu. Na początku mina Burtona nie była zachęcająca. Ale po chwili jego twarz się rozjaśniła. - Mój kochany... - rzekł Burton - Co się stało? - spytał przerażony Vic - To będzie hicior! - krzyknął Kot. - Nigdy tak utalentowanego małego reżysera! - Oh, dziękuję. - Czy zrobiłbyś mi tą przyjemność i zostałbyś moim osobistym uczniem? - Dziękuję panie Burtonie! Tak, z wielką chęcią! - Bardzo się cieszę Victorze. Czy chciałbyś kogoś jeszcze przyprowadzić na nasze lekcje? Może twoich przyjaciół? - Hmm... Tak! Czy mógłbym przyprowadzić Vincenta, Vanessę i Victorię? Vin i Nessa są w moim zespole, a Vicky jest moją najlepszą przyjaciółką. - Jasne, że tak. Przyprowadź kogo chcesz. Muszę już iść. Przyjdź do mojego apartamentu o 17:00. Do zobaczenia, Vic. - Do widzenia! Tak przebiegło kolejne spotkanie z Burtonem. Lekcja z Burtonem zostanie opisana jeszcze dzisiaj lub jutro! Kreatywny Zakątek Oto obrazek marzenia Vica, o byciu reżyserem: ![]() Rebusowo Czy ktoś podejrzewa kogo Vic spotka na lekcji oprócz Burtona i swoich przyjaciół? Za celne podejrzenia będzie niespodzianka! Żegnamy, Scal & Vic ![]()
19-05-2011, 06:39
Może Felixa? :>
19-05-2011, 12:57
Ja nie chcę niespodzianek, pozwól że odpowiem. c; Czy to była Victoria? (chodzi mi o tą postać z filmu Burton'a). :3
19-05-2011, 20:03
A ja strzelę... Gnijącą Pannę Młodą!
21-05-2011, 20:53
21 maja 2011 rok.
Gdy Vic, Vicky, Vin i Nessa stali już niespokojnie w windzie, a nagle wydobyło się z nick światło! Zaczęli się przemieniać! Zamiast Hinotamatchieo, Chamametchi, Ichigotchi i Kikitchiego stał Mametchi i Shimashimatchi oraz dwie piękne dziewczyny: Makiko i Chantotchi. Na początku nie wiedziałam, który z chłopców to Vic, ale gdy zobaczyłam, że oczy Shimashimatchiego są takie jak oczy Mariny, upewniłam się, że to on. Victor stanął obok Chantotchi, którą była Vicky. Chciałam ich wszystkich przytulić, ale winda gwałtownie stanęła. Wysiedliśmy, a Nessa zapukała do drzwi apartamentu Burtona. Otworzył nam je pewien wąsaty pan. <33 - Vic, Vicky, Nessa i Vin? Ale urośliście! - P-ppan Deep? - spytał Vic. - Tak, ale mów mi Kothnny. Miło cię widzieć Victorze. Wejdźcie. Za drzwiami ukazał się wspaniały widok. Z sufitu zwisał cudowny, diamentowy żyrandol. Była tam też skórzana sofa i szklany stół oraz kamery, mikrofony i inne rzeczy! Przy kamerach stał Kot Burton. - Witajcie dzieciaki! - zawołał Kot nie odwracając się. Lecz po chwili się do nich obrócił. - Yyy... teraz nie jesteście już dzieciakami. Mam dla was niespodziankę. Na dzisiejszej lekcji Kothnny będzie nad wami czuwał. - Hurra! - wykrzyknęła Vicky. Po chwili wszyscy zajęli się tym, co ich interesowało. Vic operował kamerą pod czujnym okiemBurtona, Vin zajmował się reflektorami, Nessa przyglądała się przedmiotom, dzięki którym można było zmienić wygląd. Deep patrzył się na Vicky gdy ona wymawiała swoje kwestie. czas szybko minął i ,,dzieciaki'' musiały wrócić do domu. - Zgadajmy się na TCHu. - Spoko. Cześć! - Narazie! - Papa, Vic! ~~~~~~ TCH Tama-Chat Pokój: Tama-Town7272946 Obecni: skelimour, ~Sesi~, BigVV, Vickee skelimour mówi: Hej! ~Sesi~ mówi: Cześć Vic! skelimour mówi: Siemka Nessa! BigVV mówi: Z drogi śledzie, Vin jedzie! ~Sesi~ mówi: Witaj słoneczko. :* Vickee mówi: Sry za spóźnienie. Felix nie chciał mnie na kompa wpuścić. D: skelimour mówi: Spoko. C: BigVV mówi: Nie martw się. : ) ~Sesi~ mówi: Uśmiechnij się Vicky. :3 Vickee mówi: Dzięki za miłe słowa. DDskelimour mówi: Spotkanie z Deepem.. to był czad! BigVV mówi: No.. 8DD ~Sesi~ mówi: On jest taki... skelimour mówi: Seksi. XD ~Sesi~ mówi: Vic zamknij tą swoją pasiastą gębę! Vickee mówi: Idziemy jutro na lody? skelimour mówi: Jasne. Ja stawiam! :* BigVV mówi: A nie, bo ja stawiam! skelimour mówi: A nie, bo ja! BigVV mówi: Ja! ~Sesi~ mówi: Nie wy.. Vickee mówi ..tylko my! skelimour mówi: A może każdy zapłaci za siebie? BigVV mówi: Spoko. ~Sesi~ mówi: OK. Vickee mówi: Jasne, dziubusiu. :* BigVV mówi: Dziubuś. XD Tu chyba do ciebie Vic. XD ~Sesi~ mówi: Dziubulku, kupisz mi czekoladowe ciastka na targu? BigVV mówi: Dobra, ale mnie już nie dziubulkuj. No to spadam. BigVV wychodzi skelimour mówi: Muszę jeszcze pograć na gitarze. Nara! skelimour wychodzi Vickee mówi: Wpadnę do ciebie, Nessa! ~Sesi~ mówi: Ok. To wyjmę ciasto tiramisu z lodówki. C: Vickee mówi: Dzięki. :3 Biorę najlepszą bluzę i już do ciebie idę! ~Sesi~ mówi: To zadzwoń jeszcze po Vica, to będziemy u mnie we czwórkę. Vickee mówi: Ja, ty, Vic i Vin? Zapowiada się obiecująco. <33 ~Sesi~ mówi: To cześć! Vickee mówi: Pa! ~Sesi~ wychodzi Vickee wychodzi Rebusowo Jaki smak lodów lubi Vic? Są koloru różowego/czerwonego. <33 Żegnamy, Scal & Vic ![]()
22-05-2011, 09:34
Wiśniowy?
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
|
|
~Sweetie's Sweet Tama Diary~ | Sweetie | 27 | 5,811 |
14-07-2011, 12:01 Ostatni post: Inka |
|
|
Music Diary ~<3 | leau | 6 | 1,290 |
12-06-2011, 07:45 Ostatni post: 4ro |
|
|
Bani's and Aiko's Diary ? | FumiSakata | 6 | 1,594 |
17-04-2011, 08:48 Ostatni post: Tymbarkowa |