Ocena wątku:
  • 7 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rodzinka Lyree - cdn(ł) :)
#61
Twój pamiętnik jest super =D mam nadzieję, że wygrasz Duży uśmiech
Adventure time ♥♥♥
Odpowiedz
#62
OO, była majówka. D; A ja byłam na obozie. :<<
Odpowiedz
#63
3.05.2011, wtorek.
Dziękuję za wszystkie komentarze. :3
Kladie, nie martw się, będą jeszcze różne tego typu imprezy. c;
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak wiecie mój podopieczny jest już dorosły i niedługo weźmie ślub, by przedłużyć tama-pokolenie. Jeśli nie pamiętacie, to już 4 generacja rodzinki, zapoczątkowanej przez uroczą Mimitchi, Lyree. :3
U Luck'a wszystko układa się jak najlepiej. Ćwiczy grę na trąbce, chodzi do pracy i spotyka się z Cathy - Violetchi poznaną jeszcze w czasach przedszkolnych. (;
Tuż po majówce poszliśmy do jego starej klasy, czekali już tam na niego inni członkowie zespołu Colleen - Opuntchi i Toby - Gozuratchi. :3 Z radością powiadomili Luck'a, że są parą.
Po chwili zaczęli grać na egzaminie, ale (jak zwykle) nie dostali się. T-T
Żeby urozmaicić sobie ten wtorek wybraliśmy się do sklepu, a nuż jest tam coś ciekawego? Udało nam się natrafić na ołówek. : D Szczęśliwi wróciliśmy do domku i po chwili mój Luck zaczął coś bazgrolić w książce... Po jakimś czasie zamknął książkę i wrócił do zabawy dinozaurem (w międzyczasie zmieniłam mu zabawkę z kaczuszki na dinozaura :3).
Luck gra obecnie R&B Music.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z dziennika Lucka
Wciąż mile wspominam majówkę. :3
Chciałbym przeżyć coś takiego jeszcze raz. ^^
Mama mówiła mi, że na Tama-Planecie co kilka dni są pikniki, imprezy i wycieczki. Widziałem się z nią ostatnio wczoraj, ale powiedziała, że przez moim ślubem mnie odwiedzi...
Co do mojego ślubu to nie wiem, jak to będzie. Wszyscy kojarzą mnie z Cathy, lubię ją ale to tylko moją przyjaciółką.
Co do mojej kariery, to nie wiem czym mam się zająć. Muzyka jakoś mnie nie pociąga. Nie jestem też uzdolniony literacko, jak mama.
Czas pokaże. Uśmiech
Zdradzę Wam, że gdy Cheer będzie się opiekowała moim dzieckiem odbędzie się przyjęcie urodzinowe... Uśmiech

Odpowiedz
#64
4.05.2011, środa.
Chciałabym podziękować wszystkim, którzy odwiedzają mój pamiętnik. Ma już ponad 1,020 odwiedzin! :'D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś był naprawdę zwariowany dzień. Pomagałam Luck'owi znaleźć jego ukryty talent. ;3
Zaczęliśmy od czegoś prostego:
- Rysujemy?
Luck niepewnie wziął pędzel i farby. Po chwili zaczął malować. Szybko, szybciej... Aż w końcu powstało... coś. To coś:
[Obrazek: bjgvgp.jpg]
D:?
No to może...
- Napiszesz wiersz(yk)? ^-^
Po chwili bazgrania i mazania podał mi kartkę z miną: :>
Oto "dzieło":
Była sobie raz kaczuszka
i zjadła ją muszka.
Nie jest tak źle...
No dobra - jest. D:
Tak samo poszło z podlewaniem kwiatków, lepieniem garnków, gotowaniem, haftowaniem i szyciem. :c

Może Wy macie jakieś pomysły? Jaki jest ukryty talent Luck'a?
Odpowiedz
#65
Może jakieś sporty? c= Hmmm... piłka nożna? Siatkówka? Biegi? :3
Odpowiedz
#66
Ja tu widzę nitki. Chce zostać krawcem. :O
[Obrazek: e16h3q.jpg]
PRECZ Z ACTA! GŁOSUJ NA OSU!
xD
od Cheer <3
Odpowiedz
#67
Może taniec?
Odpowiedz
#68
5.05.2011, czwartek.
Dziękuję za propozycje. :3
Gdy czytałam je Luck'owi, powiedział, że do tańca ma dwie lewe nogi, a szycia już próbował, ale sport...
Trzeba spróbować sportu! : D
Najlepszym miejscem do trenowania sportów jest hala sportowa w Tama Town. Udaliśmy się tam przed południem. Przywitał nas trener Gozuratchi, zapytał się Luck'a, co chciałby trenować:
- Ja... nie wiem. Chciałbym zobaczyć, w czym jestem dobry.
- Hm... Może piłka nożna? Prowadzę akurat trening.
I tak Luck został nieoficjalnie członkiem drużyny piłkarskiej trenera.
Jak to w sporcie - na początek rozgrzewka. Gozuratchi kazał wszystkim przebiec 5 okrążeń, a po tym wykonać parę ćwiczeń. W ciągu rozgrzewki obserwował Luck'a i zapisywał coś szybko w małym dzienniku.
- Dobrze, widzę, że na razie radzisz sobie jako tako. Ale, żebym mógł Cię przyjąć do drużyny musisz pokazać co potrafisz na treningowym meczu. Zgadzasz się?
- Oczywiście!
Luck napił się wody i założył błękitną koszulkę, po czym wyszedł na stadion.
Na początku Toskatchi miał być bramkarzem, jednak po puszczeniu dwóch goli trener stwierdził, że to nie dla niego...
W końcu obsadził go na stanowisku strzelającego.
Mecz był bardzo zacięty, było też dużo goli... W końcu trener przedstawił wynik:
Czerwoni: 2, Niebiescy:... 5! : D
Z czego Luck strzelił 4 gole! Piątego gola strzelił kolega Luck'a, Dorotchi. :3
- Jestem z ciebie dumny! 4 gole! Oczywiście jesteś przyjęty do drużyny!
- Dziękuję panie trenerze. : D

Luck odnalazł wreszcie swój ukryty talent. Uśmiech
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z dziennika Luck'a
Jestem w drużynie! : DDD
Udało się, odnalazłem swoje prawdziwe powołanie. : D
Myślę, że jako sportowiec czeka mnie wielka kariera... Gdy mama mnie odwiedziła opowiedziałem jej o tym, ucieszyła się i obiecała, że przekaże dobre nowiny tacie, który jest fanem piłki nożnej. Uśmiech
Nikomu o tym nie mówiłem, ale zaprosiłem Cathy na następny mecz, w piątek. Zawstydzony
Wyobraźcie sobie, że Cathy uwielbia sport! : D Powiedziała, że bardzo chętnie przyjdzie. Zawstydzony
Zaraz idziemy na spacer, oboje lubimy przechadzki przez zapadnięciem zmroku. Kot by pomyślał, że tyle nas łączy! c:
Odpowiedz
#69
7.05.2011, sobota.
Trochę pauzowałam MS'a, więc Luck ma dopiero 4 lata. Po odpauzowaniu zobaczyłam, że zapuściłam trochę mojego Luck'a: miał puste 2 serduszka 'hungry' i wszystkie 'happy'! Natychmiast nakarmiłam go hot-dogami, a po tym zagraliśmy w grę 'Sing a song', w której zdobyliśmy 30 punktów. :3
Potem zawitaliśmy do sklepu, Luck przejrzał wystawione rzeczy, po czym kupiliśmy szczoteczkę i pastę do zębów, a także szkatułkę. Magiczną szkatułkę. 8D Magia magicznej szkatułki polega na tym, że nigdy nie wiadomo co tam jest. : D
W domu Luck wyjął skrzyneczkę z której sypnął tajemniczy proszek:
- *szu*
Tajemniczy proszek podleciał do Luck'a i przemienił go w... staruszka! Przerażony Luck myślał, że zostanie taki na zawsze, na szczęście po chwili przemienił się znów w Toskatchiego. ^-^
Pod wieczór Luck wyjął pastę do zębów i je wymył. Słodko to wyglądało. :3
Dobranoc, Luck. : )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na koniec konkurs. ;3
Niedługo na świecie pojawi się dziecko Luck'a, trzeba więc wybrać imię dla malucha. c:
Mile widziane będą propozycje imion dla chłopca i dziewczynki. Pierwsze 3 zestawy nagrodzę gp i niespodzianką. :3
Odpowiedz
#70
Dla chłopca: Cookie, Diego, Kiri, Apple ;3 , Choco.
Dla Dziewczynki: Fausta, Kini, Cherry, Rainbow. ;33
Adventure time ♥♥♥
Odpowiedz
#71
*szu* - x3333333
Female: Luca, Loca (x3), Luli, Lula, Loly, Menoly, Mally, Molly, Milly, Ella
Male: Luka (to jest męskie imię!), Len, Loubi, Lemi, Mocky, Miron, Monte, Monty
Odpowiedz
#72
9.05.2011, poniedziałek.
Jak zwykle przy wpisywaniu daty zawachałam się - jaki dzisiaj dzień tygodnia...? XD
Może opowiem o wczorajszych wydarzeniach. Po południu ktoś nieoczekiwanie zapukał do drzwi:
*puk puk*
- Ciekawe kto to? W niedzielę?
Otworzyłam i do środka weszła Guitartchi.
- Dzień dobry. Czas na kolejne tama-pokolenie. Oczko
Dobrze tak sobie żartować, nie ona będzie wychowywała jakiegoś bach... jakieś dziecko, za które na dodatek będzie odpowiedzialna. ;_;
Luck szybko chwycił pęk róż z wazonu i czekał aż swatka zawoła jego wybrankę...
Violetchi, która weszła do pokoju była calutka zarumieniona, urocza i słodka, Luck dał jej róże, pocałowali się i tak dalej...
Po dobrej minucie pojawiło się jajko. Nie będę Was trzymać w niepewności: wyskoczył z niego chłopiec. Byłam pewna, że to będzie dziewczynka, no. :c
Z Waszych propozycji podobały mi się imiona Apple, Choco i Monte. :3 (Aż zgłodniałam... XD)
Jeszcze pomyślę. (;
Kiedy maluch się rozpłakał postanowiłam, że skoro ma dwoje rodziców, niech oni się nim zajmują, a co. : D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z dziennika Luck'a
Mama nigdy nie wspominała, jak trudno jest się zajmować dzieckiem. D:
Maluch cały czas płacze, trzeba bez przerwy przy nim być, a te pieluszki, smoczki, zabaweczki... Na szczęście jest ze mną Cathy, ona umie zrobić absolutnie wszystko z naszm bobasem - nakarmi, umyje, zabawi, uśpi. Kto wie, może to jest właśnie instynkt macieżyński?
Zastanawiamy się jeszcze jakie imię dać maluszkowi - Apple jakoś do mnie nie przemawie, Monte to jak reklama jogurciku D:, ale Choco... czekoladowe, słodkie, krótkie, miłe... Myślę, że to będzie idealne. : D
Kończę, trzeba pójść z małym na spacer. Z Choco, z Choc'kiem? Jak to się odmienia? XD

Odpowiedz
#73
13.05.2011, piątek. Piątek 13-tego. owo"
Dawno nie pisałam, ale nie miałam czasu nawet na dłużej wejść na tw. T-T
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
13 maja... pamiętałam, pamiętałam, że to jakiś ważny dzień... D:
Zaraz zaraz... Mam! Urodziny Różyczki~! ;3
Jak na zawołanie pojawiła się za oknem, telepatia normalnie. XD
Rozalcia urodziła się 13 maja 2008 roku czyli ma już 3 latka. :'D Jak się urodziła była taką małą, kawaśną kupką puchu :33333:
[Obrazek: 99e343.jpg]
[Obrazek: 2881h08.jpg]
Postanowiłam zaangażować do organizacji imprezy Apfela. A, pewnie nie wspominałam, że z powodu problemów z odmianą wybranych przeze mnie propozycji imion wybrałam Jabłko tyle, że... po niemiecku i ze zmienioną pisownią. XD
Apfel~
Nawet słodko. :3
Mały był bardzo zainteresowany, znudziło mu się już jedzenie, granie, czy "odwiedzanie" przodków w Memory - albumie zdjęć i danych. (;
- TLKLFKL... Luza. - wycisnął z siebie.
Nie wspomniałam też o tym, że niemowlak nie wymawia "R". XD A Luża to już wgl. dziwne, niech będzie Luza. c;
- Luza jak ten kwiatek! : D
- Tak, RRRRRóża.
- Cie wkurza? c: - Tak, łap mnie jeszcze za słowa ty... ty dziecko małe. D:
- Nie. Tylko, że nie mam pomysłu jak te urodziny zorganizować... - "I jak się czymś zajmiesz nie będzie marudził. : DDD"
- Pomogę, pomogę! ^_^
I kto tu umie manipulować dziećmi~? XD
Ustaliliśmy, że trzeba kupić prezent/coś, co będzie robiło za tort. Padło na pasztecik dla kotów firmy... *idzie spawdzić* Sheba. O smaku drobiu bodajże. Będzie to jednocześnie i tort i prezent, można też dać jej kałczuk, czy piłeczkę jako prezent (i tak to zgubi, ale kij... XD).
Chcieliśmy też zrobić dekoracje, ale Apfel zasnął. :3 Jak śpi wygląda słodko i niewinnie, biedny zmęczył się. c;
Podsumowując na urodzinach będą: ja, Apfel, Róża (XD?) i Kłębusia (mama Róży. ;3), Łatek zostanie w domu, w klatce... dla własnego dobra. XD
Wracając do MS'a to, jak zwykle wychowuję małego na porządnego tamka, chcę, żeby zdobył dobrą pracę i tak dalej. Ale on sam wybierze kim chce zostać, jaką chce wybrać ścieżkę życia, zresztą jak zwykle... i rozpocznie się kolejna generacja. (;
Ale, kto wie, może Apfel jeszcze nas wszystkich zaskoczy? ;3

Odpowiedz
#74
16.05.2011, poniedziałek.
Dzień był wyjątkowo zimny. Mieliśmy wyjść na mały spacer, by skierować Apfela na kierunek przyrodniczy, ale w takie dni najlepiej siedzieć w domku... :3
Maluch (wciąż jest niemowlakiem, bo pauzowałam, no :cc) był znudzony, zresztą okazywał mi to co chwilę marudząc. Zmęczona nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Plask, plask, plask...*
Dlaczego kurcze chodząc wydaję dziwne dźwięki?! Jak kupka. Zresztą tak wyglądam. =="
*Plask, plask, pla...*
O kurczaki! Drzwi są otwarte... To oznacza, że... Czas na błyskotliwą ucieczkę! 8D Yeeeeaaaaahh~!
*Skrzypu skrzyp...*
Drzwi też? ._. Grunt, że się zamknęły. Łaaał, ale ten świat jest duuuży...
*Wielki plask*
Ha, zeskoczyłem z sofy. 8D Zresztą kto to widział, stawiać kogoś na sofie, mógłbym się zsunąć i... co wtedy? Kurczaki, trzeba wiać, zanim ona się obudzi~!
*Plaskaczny pęd...*
Stary niedźwiedź mocno śpi... A Apfel wymyka się ci! >D Kurczaki, poetą jestem. Ale nie czas teraz na to trzeba doplaskać do drzwi na dwór...
*Plaaaaaaak..*
*Jakiś plask później...*
Zamknięęęte. ;_; Ale co to? Jakaś mała szparka... Tylko żeby ktoś mnie podsadził... Już wiem! Babcia Lena opowiadała mi o panu Łatku (znanym jako Łatkozilla...). On mi pomoże!
*Plask, plask i... do klatki~!*
- Dzień-do-bry! Jest tu kto...?
- A ty to...?
- Apfel... Jestem, jestem wnuczkiem babci Leny...
- A tak, pamiętam ją, jeszcze jak była taką małą kupką... jak ty. owo
- o-o
- ...
- Pomoże mi pan?
- W czym mój mały?
- Chcę uciec przez okno w tym pokoju.
- Oj, nie radzę. Jest zimno wieje wiatr zwieje cię i co zrobisz? Lepiej chodź po ziemi, na wycieczkę na dwór wybierz się kiedy indziej.
- Hm. Racja, a więc do widzenia...
- Do zobaczenia... Mógłbyś coś dla mnie zrobić?
- Oczywiście!
- Zostaw klatkę lekko otwartą. Muszę gdzieś wyjść na chwilę.
- Po co? owo"
- "Moda na sukces" się zaczyna, muszę się dowiedzieć czy Ridż i Brók do siebie wrócą...! o3o
- ...Spoko.
Dziwne.
*Plaaaaask*
Kurczaki, nudzi mi się. Wybiorę się jednak na tą niebezpieczną przygodę! 8D Tylko trzeba zebrać prowiant i wymknąć się oknem, nie drzwiami... Nie, na prowiant nie ma czasu. Wyruszam od razu!
*Wesoła muzyczka z towarzyszeniem plasków*
O to jaja znoszący ssak, który rusza na akcję! Dubidubidubidu~!...
*Nieznany mruk*
Ale o co chodzi? Co to jest?
*Plask, plask do okna~!*
RRRRóża!
- Dzień dobry.
- A to ty mały. :3
- Pomożesz mi Róża?
- A co kombinujesz?
- Chcę iść na przygodę!
- A nie jesteś na niej? o-o
- Ale ja chcę na dwór!
- Aaaaa. Dobra.
*Róża skacze na okno*
*Okno się uchyla*
- Skacz mały!
*Plaaaaaaaaaaaaaaaaskkkkkkk*
*Odbicie*
*Szyb do gwiazd*
*Ałć*
O kurczaki...
Jestem! Udało się! Taaak~! Helena, Helena i czuję się tak na na na na na~! Też sięgnij po łyyyk~!
- Brawo mały. Nieźle. ;3
- Gdzie jestem...?
- Na tarasie.
- Ojć.
- ?
- Ziiiiiiimmmmmnnnnnooooo. DDDDD:
- O. Fakt. XD Ja mam futro. XD
- Ccczzzzyyy ciciceeebiiee to bababawwiiii?
- Wsiądź na mój grzbiet i wyruszmy do Krainy Tęczy i Kucyków Pony~! o3o
- Taaaaaaaaak! 8DDDDDD
- Żartowałam. XD Przejedziemy się, a potem odstawię cię do domu. Jeszcze się zgubisz.
Foch forewer. :C
Ale tu ładnie...
Zielono, pachnie ziemią, kwiatami... Czuję, że żyję!
*Róża zatrzymuje się~*
- Koniec podróży mały. ;3
- Kurczaki... Było supcio! : D
- Nie zgub się.
*Po długiej chwili*
A właśnie
*plask*
że
*plask*
się
*plask*
kurczaki
*plask*
zgubię
*plask*
8D
O kurczaki. Faktycznie, drzwi.
*skrzypu skrzyp*
Kurczaki! Ja nie mogę w domu jestem! : D
Ale zanim wrócę do jajka...
*10 minut później...*
- Mówiłem ci Apfel, Ridż kocha Brók. :'D
- No co to. Tejlor kocha go mocniej, wezmą ślub.
- Może, ale Brók ją zabije.
- A wtedy Ridż wróci do Brók...
- ... i wszystko wróci do normy. : D
- Co za emocje!
*Koniec odcinka 14878914785738571389573847589...*






Odpowiedz
#75
Bardzo mi się podooba Uśmiech
Szkoda, że mi pamiętnik nie wychodzi Język
Pozdro ;>
PS: Jak stać się użytkownikiem, tzn. mieć 3 gwiazdki, bo jestem nowa, a głupio mi tak być początkującą ;C
Z góry dzięki za pomoc!
[Obrazek: 9iwzs7.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pamiętnik Lyree Lyree 132 13,146 02-01-2019, 17:21
Ostatni post: Ralveyn



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości