Ocena wątku:
  • 7 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rodzinka Lyree - cdn(ł) :)
#46
22.04.2011, piątek. Wielki Piątek.
U Leny wszystko gra, czuje się dobrze, ma dużo planów i dużo ćwiczy. Z tym ostatnim wiążą się też wydarzenia z ok. 20.00, kiedy to zadzwoniła do Leny pani Bellytchi. Lenka podenerwowana wzięła się w garść i odebrała. Rozmawiała jak prawdziwa biznes woman. XD:
- Tak, ale chcemy mieć zagwarantowaną garderobę... Tak, każdy oddzielnie... Nie... 5... Nie, nie zgadzam się... Tak może być... Czerwony, koniecznie czerwony...Zdam się na panią... Tak najlepszych... Dziękuję. Do zobaczenia.
Utargowała, że zagrają 5 koncertów sponsorowanych przez panią Bellytchi, a potem zobaczymy, będą mieli oddzielne garderoby, pani Bellytchi załatwi im czerwony, ogromny banner reklamowy, zatrudni najlepszych krawców do kostiumów i załatwi najlepsze hotele, oraz spotkania z fanami.
Aż się zmęczyłam. XD
Biedna Lena musi teraz ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, żeby zespół wystartował "w stronę gwiazd". c;
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z sekretnika Leny
Ćwiczenia gry na trąbce, spotkania z członkami zespołu i rozmowy z panią Bellytchi dosłownie kradną mi wolny czas. :c Mimo to, cieszę się, widząc, że na próbach idzie nam coraz lepiej. Muszę też odpisywać na listy fanów. To również męczące zadanie, ale cieszę się, że tylu ich jest. : )
Niemal nie znajduję czasu na pisanie sekretnika! Nie muszę więc mówić, że nigdzie nie pracuję - w całości poświęcam się karierze.
Ostatnio odczuwam dziwną potrzebę założenia rodziny i urodzenia dziecka.
Wiem, że babcia Lyree od zawsze o tym marzyła, nie chciała robić ogromnej kariery, chociaż miała talent do śpiewu.
Niby jesteśmy takie podobne, a jednak tak się od siebie różnimy...
Wracając do spraw dnia codziennego z rana odwiedził mnie tato:
*pojawia się tajemnicza chmurka*
- Witaj córeczko! Jak się masz?
- Dobrze tato. Gdzie mama?
- Została w naszej willi na Tama-Planecie, wiesz ona nie może cię odwiedzać. Może to robić tylko ten rodzic, do którego przyszła swatka. Dobrze ci się wiedzie kochana?
- Tak, robię wielką karierę, ale trochę brakuje mi gp...
- Łap! *rzuca worek*
- Wow! 2000gp! Dzięki tato! Pa i pozdrów koniecznie mamę, kocham ją!
- Dobrze, dobrze. Powodzenia córeczko!
*znika tajemnicza chmurka*
Muszę ćwiczyć, więc kończę. : )
Komentujcie. : 3

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie wiem jak to będzie u mnie z wpisami podczas Wielkanocy. Jutro wyjeżdżam, wracam 26 (wtorek) i zostaję w domu na 3 dni (do piątku 29), a potem znów wyjeżdżam na weekend majowy. Jak dorwę się do komutera/zabiorę swój będziecie na bieżąco, ale jeśli nie, będę zapisywała wszystko w notatniku i jak wrócę dostaniecie megaultradługaśny wpis. (;

Odpowiedz
#47
23.04.2011, sobota. Wielka Sobota.
Z okazji nadchodzącej Wielkanocy chciałyśmy z Leną życzyć wszystkim wesołych świąt, mokrego dyngusa i kolorowych pisanek. :3
Mamy nadzieję, że użytkownicy forum spędzą święta w miłej atmosferze, a Tamagotchi... zapraszamy na Wielkanocny Obiad! : )

[Obrazek: dbqtrb.png]

Relacja z Wielkanocnego Obiadu zostanie przedstawiona jutro lub pojutrze w formie historyjki. :3
Jeśli chcecie, żeby Wasz Tamagotchi uczestniczył w tym wydarzeniu napiszcie to w poście. c:

Wesołych Świąt Wielkanocnych~!
Odpowiedz
#48
O, szuper. :3 Czy moja Ribes by mogła? ^^ A, i Wesołych Świąt Wielkiej Nocy. C:
Odpowiedz
#49
Tak. ^^
Każdy Tamek z dowolnej wersji. :3
Dziękuję Kladie. :3
Odpowiedz
#50
Lyree (Lovelitchi) przyjdzie na stówę. :3
[Obrazek: TRjYe2a.png]
[Obrazek: e3i6psw.png]
[Obrazek: 2ExruxK.png]
[Obrazek: 1iKHfgA.png]
Odpowiedz
#51
26.04.2011, wtorek.

Obiad Wielkanocny

Lena od 7 rano krzątała się po kuchni z telefonem komórkowym, by zamówić jedzenie i dekoracje na świąteczny stół.
Ok. 9 zadzwonił Leo.
- I co?
- Przyjedziemy. - zapewnił tato Lenę.
- Mama może?! - dziewczyna była zszokowana.
- Tak, ale tylko w Wielkanoc i Boże Narodzenie. A poza tym i tak niedługo się spotkacie...
- A... No to pa!
- Pa córeczko!
Gdy tylko się rozłączył Lena wybrała jakiś numer i zaczęła rozmowę:
- Przyjdzie pan?
- Tak, oczywiście.
- To dobrze, wszystko tak jak ustalaliśmy?
- Tak, a jak przygotowania?
- Na razie zgodnie z planem. Dziękuję.
- A, nie ma za co! Wesołych Świąt!
Lena ustawiła stół świąteczny i rozstawiła talerze i dekoracje. Wkrótce należało się spodziewać gości... Uśmiech
Postanowiłyśmy wszystko podsumować:
- Przyjdą: Lyree, Ribes, Max (Nemutchi z +C), Leo i Lisa i... mój przyjaciel.
- Czyli kto?...
- Czyli ktoś specjalny. Uśmiech
Punktualnie o 15.00 zjawili się prawie wszyscy goście. Obiad wszystkim smakował i po godzinie przeszedł płynnie w rozmowę. Ribes i Lena gawędziły o zespołach, Lyree i Nemutchi rozmawiali o pogodzie i wystroju wnętrz, a rodzice Leny rozglądali się po przytulnym pokoju. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- To na pewno ktoś specjalny... - pomyślałam.
Lena otworzyła drzwi i do domu wkicnął... Króliczek Wielkanocny!
- Dzień dobry wszystkim! Mam prezenty dla grzecznych gości - przeleciał wzrokiem po pokoju - i dla sympatycznej gospodyni - znów zerknął na Mimitchi.
Okazało się, że każdy dostał paczkę jajek czekoladowych i... niespodziankę - każdy inną. Uśmiech
Nie był to jednak koniec niespodzianek - kolejny raz zadzwonił dzwonek.
- Idę, już idę! - krzyknęła zaskoczona Lena.
Tym razem w drzwiach stanęła Guitarchi.
- Guitarchi! Witaj!
- Dzień dobry, Leno!
- Co panią sprowadza? Zawstydzony
- Miłość, kochanie, miłość...
- Och... Zawstydzony
- Mark! - zawołała swatka.
Po chwili do pokoju wszedł zarumieniony i zawstydzony Mametchi.
- Leno, poznaj Mark'a, Mark, oto Lena.
Gdy oczy dwójki się spotkały oboje zrobili się jeszcze bardziej czerwoni, jednak Mametchi uklęknął przy Lence i oświadczył się jej.
- Leno, zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia. Kochana, wyjdziesz za mnie?...
- Tak. Zawstydzony
Ustalono, że Lyree będzie druhną Leny, a Max Mark'a. :'3
Ślub był piękny! Pełno kwiatów i wstążek! A potem... potem było jajko!
- To będzie dziewczynka, jak nic, spójrzcie na skorupkę! - Ribes, matka chrzestna nienarodzonego stworzenia wpatrywała się z napięciem w jajko z nutką.
- Nie ważne kim będzie, będziemy je kochali. - Lena popatrzyła z miłością na jajko.
*zgrzyt*
*chrup*
*bum*
- Ma-ma~! - powiedziało... czarne stworzonko.
- Kochany... Luck'u! Mój malutki!
- Śliczny! Aww... *o* - Lyree wpatrywała się okrągłymi oczami w maluszka.
- Słodziuchny! Patrzcie na te oczka! - Ribes również była zachwycona.
- Jak go nazwałaś? - zapytał Mark.
- Luck...Zawstydzony
- Ślicznie. - zapewnił żonę Mametchi.
Uśmiech

Odpowiedz
#52
^^ Ribes po powrocie z przyjęcia, Twojego i Leny opowiadała mi, pół dnia... Jakie było pyszne jedzenie, i o maluchu, nagle sama zapragnęła założyć rodzinę, o czym nigdy nie wspominała. Oczywiście nie zapomnę wspomnieć o przyjęciu w dzisiejszym wpisie z pamiętnika, a i gartuluję Lenie poszerzenia rodzinki. C:
Odpowiedz
#53
27.04.2011, środa.
Lena znów miała próbę zespołu, ale i tym razem nie dostała się. Y_Y
Nie zamartwiając się długo usiadła za laptopem i zaczęła pisać... Pisała i pisała, aż w końcu wybiegła z pokoju. A potem z domu.
Na szczęście Luck'iem zajął się Mark. :3 Nawiasem mówiąc maluszek rośnie i umie mówić już różne słowa, np: ma-ma, ta-ta, gu-ga, laj-ri, ri-bs. owo
Po krótkim czasie Mimitchi wróciła i rzuciła się Mark'owi na szyję:
- Udało się! Przyjęli "Tęczowy most Przyjaźni"! : DD
- Ale o co chodzi? XD
- No o moją książkę. <3
- A, no to git. c;
- Napisałam ją dziś. ^^
- owo.
Okazało się, że Lena ma talent do pisania (ciekawe po kim <3) i napisała powieść dla dzieci, która osiągnęła rekordową sprzedaż w mniej więcej 5 minut. : D
Opowiada ona o przyjaźni paru zwierzątek, no i o tym, że przyjaciele sobie pomagają, wspierają się i, że o przyjaźń trzeba dbać. :'D
Niestety z powodu 23% vat, procent Lenki w tym interesie wynosił w przeliczeniu na gp... 50gp. D:
Nawet na bułkę nie wystarczy. :c
Z tego powodu Lena pisze teraz wiersze, by wydać je w ogromnym tomiku pt.: ... nie mamy jeszcze tytułu. XD
Super zajęta mama nie ma teraz za wiele czasu, by opiekować się synem, więc Mark niemal w całości przejął jej obowiązki, wiem jednak, że oboje rodzice pożegnają się dziś (chyba) z nim. : )
Niemniej myślę, że polubicie Luck'a. :3
Ciekawe, czy ten maluch też będzie się zwierzał jakiemuś zeszytowi jak jego mama. XD
Wyobraźcie sobie, że codziennie zamyka się w łazience i coś tam bazgrze...
O! Drzwi! Przenosi nas do Tama-Teatru~!
*ziu*
Zespół zagrał i... X O X. :c
Na szczęście Lena ma już gotowy swój "przepis" na życie. Oczko
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z sekretnika Leny
Życie jest piękne. <3
Wszystko cudownie się ułożyło i... mam dla kogo żyć. Zawstydzony
Jestem na prawdę szczęśliwa, zwłaszcza, że odkryłam swój nowy talent - talent pisarski. Myślę, że na Tama-Planecie będę miała co robić. (;
Mam też synka, Luck jest cudowny, a jego pierwsze słowo brzmiało ma-ma. :'D
Mark'a, mojego męża również bardzo kocham, cieszę się, że odkryłam co jest w życiu najważniejsze. :3
Nie powiem, żebym caaałkiem porzuciła grę z zespołem, owszem gram, ale dajemy raczej koncerty. Oczko Ostatnio bardzo polubiłam jazz. : )
Mam nadzieję, że Luck odkryje swoje powołanie i, że także będzie pisał sekretnik. Przekażę mu wszystko przed północą, myślę, że dziś się rozstaniemy...
To chyba mój ostatni wpis, więc chciałam podziękować za wszystkie komentarze, oceny tematu i... miłe słowa pod moim adresem.
Dziękuję i pa~! Miło było Was poznać. c;
Odpowiedz
#54
28.04.2011, czwartek. (wieczór)
Naturalnym biegiem rzeczy rodzice odeszli od małego Lucka. Taki jest podobny do Leo, że w myślach ciągle go tak nazywam. XD
Oczywiście jak to maluch, zaczął prosić o jedzenie - w tym przypadku kaszkę-breję. D:
- Jeeeeesc. :C
Nakarmiłam żarłoka kaszką, jednak to nie wystarczało, wiadomo, dzieci się nudzą. (;
- Nuuudzi mi sie. Pobawimy sie? Ploooseee! :c
Jak tu nie odmówić? :3
W ramach zabawy zagraliśmy w każdą z gier kolejno, z lepszym, lub gorszym skutkiem. Luck jednak był zadowolony i poszedł się myć. Po chwili wyszedł z wanny cały mokry. c;
- Co lobis?
Pytanie skierowane było do mnie.
- Eee... No jestem na Tama-World.
- A cio to?
- To takie forum o Tamagotchi.
- A cio tam lobis?
- Piszę Twój pamiętnik, Luck. :3
- Ooo... Łaaał...
*po chwili*
- Mamo, mamo kupa!
owo
Fakt, cóż, trzeba posprzątać. W końcu niemowlaki potrzebują więcej uwagi i opieki niż starsze postacie. Oczko
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z dziennika Lucka.
Dzien dobly. Uśmiech
Jeśtem Luk, mam zero lat.
Mama dała mi zesyt zebym zapisywał w nim wszystko. Powiedziała, zebym nazwał go jak chce.
Postaniowiłem, ze będe pisiał w "dzienniku". Na razie niezbyt umiem pisac, ale Czer mnie ucy. Troche tez seplenie, ale Czer mówi, ze z tego wyrosne. Mam takom nadzieje. Niedlugo pójde do psedskola, bardzo sie cieszę, bo chcialbym tam isc.
Mam nadzieję, ze polubicie mnie, jak moją mamusię. Uśmiech
Odpowiedz
#55
29.04.2011, piątek.
Jak pewnie się domyślacie przez noc Luck ewoluował. Teraz jest Kuchitamatchim. ^-^
- Umiem mówić! - wykrzyknął mój podopieczny. - I nie seplenię! Hura!
- To efekt ćwiczeń wymowy, sam z siebie byś nie przestał. - No co, trzeba zachwalać swoje metody wychowawcze. XD
Niemal w godzinę od tego wydarzenia odwiedziła nas niania Nanny.
- Dzień dobry, czy to ten młodzieniec idzie to przedszkola? - zapytała.
- Tak, to Luck. ^-^
- Dzień-do-bry! - przywitał się chłopiec grzecznie.
- Proszę, oto twoja zabawka - kaczuszka.
- Łaaał! Jaka żółta. o3o
I tak się zakończyło nasze spotkanie. Zapisałam maluch do przedszkola imienia Mimitchi - dużo nauki, ale też ruchu na świeżym powietrzu. Na razie jednak chyba sobie je odpuścimy, w końcu zaczyna się weekend majowy. :3
W związku z weekendem i z tym, że ostatnio trochę przynudzam historyjka obrazkowa dla Was Uśmiech :
[Obrazek: 14c8mtf.jpg]
A także parę szkiców z zachowaniami Lucka. :3 :
[Obrazek: 33augzt.jpg]

Jeśli podobają Wam się te moje bazgroły to mogę coś jeszcze namalować. :3 Zwłaszcza, że mama kupiła mi kredki Bambino. *-*
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z dziennika Lucka
Już nie seplenię i urosłem! : D
Czuję się doroślej i tak... poważniej.
Pomimo tego, że nie musiałem poszedłem do przedszkola. Pani wyciągnęła skakankę i powiedziała, że będziemy skakać. Po chwili przyprowadziła Hitodetchi, z którą miałem się bawić. Skakała naprawdę dobrze, ale przy 6. skoku potknęła się i wygrałem. Podałem jej rękę i zapytałem czy wszystko gra:
- Tak, wywaliłam się, ale nic mi nie jest. Miło, że pytasz.
- Jak masz na imię? Ja jestem Luck.
- Jestem Cathy. Świetnie skaczesz, jeszcze nikt mnie nie pokonał!
- Dziękuję, trochę ćwiczyłem.
Potem wróciłem szczęśliwy do domu - mam przyjaciółkę! Uśmiech
Odpowiedz
#56
Fajnee Język
Odpowiedz
#57
30.04.2011, sobota.
Jak te dzieci szybko rosną~! Jeszcze wczoraj mój mały był Kutchitamatchim, a dziś ewoluował w Kikitchiego! Co prawda nie lubię tej postaci, ale niegdy nie miałam jej w MS'ie, więc to zawsze jakiś powód do radości, prawda? c:
Natychmiast przyszła do nas nauczycielka muzyki i zaprowadziła nas do 2 dzieci w wieku Luck'a. Byli to: Ichigotchi o imieniu Colleen i Toby - Nonopotchi. :3 Nie mieliśmy pomysłu na nazwanie zespołu, więc wpisałam pierwsze, co mi przyszło do głowy - Coco. : )
Ważnym wydarzeniem dzisiejszego poranka była również dwukrotna wizyta Leny, podarowała nam łącznie 4000gp. c; Odwiedził nas również Króliczek Wielkanocny, by się pożegnać. Powiedział, że skoro Święta się skończyły leci na Hawaje, by odpocząć. :3
Luck nie jest w zespole ze swoją przyajciółką Cathy, ale kilka razy się spotykali i jeszcze bardziej się zaprzyjaźnili. Uśmiech
Na koniec konkurs: Jaką muzykę polubił Luck? Nagrodą jest 10gp. ^-^
Chciałabym też zaprosić wszystkich na majówkę, w tym wypadku wycieczkę po TamaTown, z okazji weekendu majowego i ładnej pogody. Jak w poprzedniej takiej imprezie możecie zgłaszać się w postach. Uśmiech

[Obrazek: 2isjx8p.png]
Odpowiedz
#58
Lyree się zgłasza. :3
[Obrazek: TRjYe2a.png]
[Obrazek: e3i6psw.png]
[Obrazek: 2ExruxK.png]
[Obrazek: 1iKHfgA.png]
Odpowiedz
#59
Lolek również. C:
[Obrazek: e16h3q.jpg]
PRECZ Z ACTA! GŁOSUJ NA OSU!
xD
od Cheer <3
Odpowiedz
#60
2.05.2011, poniedziałek.

~Majówka 2011~

W pierwszy w tym roku majowy poranek Luck obudził się dość wcześnie. Musieliśmy w końcu przygotować kanapki, ciastka i inne piknikowe produkty, ponieważ na koniec wycieczki zaplanowany był piknik. :3
Nakarmiłam Kikitchi'ego i nagle... *tajemniczy błysk*. Luck przemienił się w... Toskatchi'ego. D: Muszę poćwiczyć opiekowanie się MS'em tak, żeby mieć postacie średniej opieki. (;
Tak czy inaczej godzina majówki zbliżała się, a my nic nie zrobiliśmy!
W sklepie kupiliśmy chleb i produkty do chleba, a także pyszne babeczki - na deser, a także wodę w małych butelkach i paróweczki. c:
Po godzinie wszystko było gotowe i zjawili się nasi goście, Lyree, Lolek i Cathy, która również miała się z nami zabrać. Dziewczyna ewoluowała w uroczą Violetchi! :3
Odwiedziliśmy las, park i wszystkie miejsca w mieście warte zwiedzenia. W końcu zatrzymaliśmy się na leśnej polance, gdzie Luck rozłożył wcześniej przygotowany kocyk i zaczął wyciągać jedzenie. W tym czasie Lolek rozstawiał papierowe talerzyki, a Lyree i Cathy rozpalały ognisko, by upiec kiełbaski.
Wszyscy najedli się i w świetnych humorach poszli do domu uprzednio gasząc ognisko. c:
Do domu Luck'a wrócili w świetnych humorach i odpoczęli przez chwilę.
- Może przejdziemy się do kina? - zaproponowała Lyree.
- Tak, to świetny pomysł! - przytaknęli wszyscy.
W kinie leciało akurat: "Dawno temu w królestwie Villen" - był to miły film pełen smoków, księżniczek, królewiczów, róż... słowem idealny na majówkę. :3
Przed kinem znajomi znów zastanowili się jak w pełni wykorzystać ten dzień.
- Lody? - Lolek popatrzył na przyjaciół.
- Może herbata...? - Cathy wolała się czegoś napić.
- Znam kawiarnię, gdzie podają i herbatę i lody. - w ten sposób Lyree zażegnała konflikt.
I tak, kolejna godzinka zleciała im na rozmowie przy lodach i herbatce w miłej kawiarni "Flover". :3
Przy pożegnaniu wszyscy orzekli, że bardzo miło spędzili czas. Uśmiech
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję, że Wy spędzacie weekend majowy równie przyjemnie jak nasza czwórka. ;3
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pamiętnik Lyree Lyree 132 13,225 02-01-2019, 17:21
Ostatni post: Ralveyn



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości