Ocena wątku:
  • 7 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rodzinka Lyree - cdn(ł) :)
#31
Inka, Łatuś jest puszysty. XD
Odpowiedz
#32
Zapamiętam. XD
[Obrazek: TRjYe2a.png]
[Obrazek: e3i6psw.png]
[Obrazek: 2ExruxK.png]
[Obrazek: 1iKHfgA.png]
Odpowiedz
#33
15.04.2011, piątek.
Lena ewoluowała w... Hitodetchi! ^^
Mała była bardzo zaskoczona swoją przemianą:
- Kim jestem?
- Hitodetchi. ^^
- To źle?...
- Nie! To wspaniale! To, że zamieniłaś się w gwiazdkę oznacza, że dobrze się tobą opiekowałam.
- Aaa. Zawstydzony
Hitodetchi to jedna z moich ulubionych postaci w MS. ^-^
Potem postanowiłyśmy, po raz pierwszy dla Leny, odwiedzić TamaTown - wirtualne miasteczko Tamagotchi. :3
Lena gra obecnie Latin Music. Zdradziła mi, że chce iść do przedszkola. Chce też jak najszybciej założyć własny zespół. Macie jakieś propozycje, jak go nazwać? c;
Póki co przedszkolanka do nas nie przyszła. :< No cóż, może odwiedzi nas jutro?...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z sekretnika Leny
Ha, zamieniłam się w gwiazdkę! : D Jestem teraz taka słitaśna. :3 Bardzo miło jest nie być już niemowlakiem, teraz mogę pójść do przedszkola. To na razie moje największe marzenie. Miło byłoby spotkać nowych przyjaciół. c:
Kiedy zostałam sama w domu przejrzałam album ze zdjęciami rodziny - memory. Dowiedziałam się, że i mój tato i moja babcia grali ten sam rodzaj muzyki, rock'n'roll. Może to dziedziczne? Duży uśmiech
Oprócz tych wydarzeń był to dzień jak codzień. Trochę pojadłam, trochę pograłam, trochę się pobawiłam.
Muszę kończyć, trzeba się wykąpać i iść spać. : )

Odpowiedz
#34
16.04.2011, sobota.
Z sekretnika Leny
Dziś sama weszłam na Tama-World. c: Komputer był włączony, a TW było oznaczone jako najczęściej odwiedzane, więc nie było z tym problemu.
Było mi tak pilno bo... ewoluowałam! Teraz jestem Ichigotchi. : D
Jako truskaweczka jestem bardzo ładna. :3 Dodatkowo podoba mi się to wcielenie, bo uwielbiam kolor czerwony. ^^
Teraz jestem nastolatką, więc już niedługo rozpocznę błyskotliwą karierę piosenkarki, a może i pisarki?
Rodzice chyba by woleli, żebym poszła w ich ślady... Z drugiej strony, to w końcu moje życie, prawda?
Nie mogę nic postanowić, bo nie wiem jak to jest mieć własny zespół. Dlatego tak cieszę się na to, że wreszcie pójdę do szkoły. : D
Może spotkam w szkole (jak mój tato) miłość swojego życia? A może (jak babcia) zakocham się w kimś od pierwszego wejrzenia, jako dorosła?... Zawstydzony
To są problemy, z których trudno się komuś zwierzyć, obiecuję jednak, że przed sekretnikiem nie będę miała sekretów. (;
A! I wpadłam na pomysł jak nazwać zespół. Uwaga, uwaga... co powiecie na Berry? ^-^


Odpowiedz
#35
"Berry" - pomysłowe. : ) A może... Cheer(ful)'s? XDD Żarcik. ;P Berry świetne. :3 Będę jedną z milionów fanów zespołu Leny - Ber'ów :>.
Odpowiedz
#36
Cieszę się Kladie. c:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
16.04.2011, sobota. (wieczór)
Po południu przyszła do nas nauczycielka. Dała Lenie nowy instrument - trąbkę. : 3 Lena była wprost zachwycona - kto chciałby ciągle tylko śpiewać i śpiewać, prawda?
- Czas do szkoły! - oznajmiła Ichigotchi wesoło. Po chwili kliknęłyśmy away i... znalazłyśmy się w szkole. Jednak tym razem przed nami były drzwi z ★.
Lenka nieśmiało zapukała i weszłyśmy do sali. Od razu podszedł do nas miły Kikitchi, Toby. Zapytał się Leny na czym gra, ta odpowiedziała, że na trąbce. Wtedy chłopak zaproponował, by wspólnie założyli zespół - on i jego koleżanka śpiewają, ale chcieliby mieć w zespole instrument. Okazało się, że jego koleżanka to nieśmiała Ringotchi - Veronica. Uzgodnili, że zespół nazwą Berry. :3
Moja truskaweczka była zachwycona, zespół był kompletny! Niestety pierwsza lekcja nie poszła najlepiej, pani nauczycielka nie była z nich zachwycona. Zespół na szczęście nie zniechęcił się tym, a to dlatego, że Lena opowiedziała im jak zespół jej rodziców także miał trudne początki. c:

Z sekretnika Leny
Po przeczytaniu komentarza Kladie zrobiło mi się bardzo miło - dziękuję! : 3 Oby więcej takich fanów. : )
Jak już Wam wspomniała Cheer, mam własny zespół i nowych przyjaciół.
Toby to miły i uczynny Kikitchi, zna się na muzyce i marzy o karierze muzyka. Zdradził mi, że gdy tylko mnie zobaczył, poczuł, że kocham muzykę i, że będę się najbardziej nadawała do zespołu. Zawstydzony
Nie żeby mi się podobał... no bo, on jest taki... I myślę, że są blisko z Veronicą...
Veronica to kochana Ringotchi. :3 Ma niemal kryształowy charakter; uczciwa, wierna, miła, sympatyczna... A poza tym ma świetny głos. (:
Umówiłyśmy się jutro na ciastko, miło sobie wyjść czasem gdzieś z koleżanką. A po tym razem pójdziemy do szkoły muzycznej żeby poćwiczyć. Nie ma co, zapowiada się na pracowity dzień. ^^

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A no koniec zdjęcie Łatka ze specjalną dedykacją dla Inki i Kladie. ^-^
[Obrazek: 2n7pr1h.jpg]
Odpowiedz
#37
17.04.2011, niedziela.
Z sekretnika Leny
Cheer znowu sobie gdzieś poszła a ja się nudzę. D:
Głupi świat.
Jestem straaasznie wściekła na Toby'ego - jak on mógł? Y.Y
Wszystko Wam opowiem. Otóż poszłam na ciastko w Verą no i sobie gadałyśmy. W pewnym momencie ona mi wyskakuje, że Toby się we mnie zakochał. A ja: No ale jak to? Przecież ledwo się znamy! No to Veronica mi mówi, że widziała jak na mnie patrzy i, że to może być coś poważnego. o.o
Oczywiście już nie pytałam czy byli ze sobą, to by było głupie. Skoro tak beztrosko mówiła o jego nowym zauroczeniu...
No ale ok. Idziemy razem do szkoły gadamy o czymś innym i przed szkołą wyskakuje Toby, przytrzymuje drzwi i wręcza mi bukiet róż! DDD:
Oczywiście zrobiłam się meeega czerwona i wykrztusiłam "dziękuję". Vera ledwo powstrzymywała śmiech. D: No i byłam tak zdezorientowana, że z mojej winy zawaliliśmy próbę. v.v Toby oczywiście nic mi nie powiedział, tylko się uśmiechnął. Veronica (uduszę ją za to, no uduszę D: ) pomachała mi i szybko się oddaliła - super, miałam iść do domu z Toby'm. I nagle (to był jedyny przyjemny akcent tego dnia) wymyśliłam, że powiem Toby'emu, że muszę iść do sklepu. Tak też zrobiłam i szybko uciekłam.
Teraz się czuję głupio. Niby nic do niego nie czuję, ale nie wiem jak mu to powiedzieć... :c
Nie chcę zniszczyć naszej przyjaźni.
Nie chcę, żeby było mu przykro.
Właściwie, to sama się w tym gubię.
Kocham go, czy nie kocham?
Jakbym go nie kochała, to nie zależało by mi na tym, żeby go nie zranić. Ale może to wynikać też z tego, że się przyjaźnimy...
Nie chcę go zranić, bo jest taki... uczuciowy i miły i wiem, że on by nigdy nikogo nie skrzywdził, a zwłaszcza mnie... Gdy wręczał mi te róże to tak na mnie spojrzał... I teraz myślę, że zarumieniłam się pod wpływem jego spojrzenia, a nie ze wstydu... Zawstydzony
Czy ja się zakochałam?... Serce
Odpowiedz
#38
(16-04-2011, 20:48)Cheerful napisał(a): Cieszę się Kladie. c:

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A no koniec zdjęcie Łatka ze specjalną dedykacją dla Inki i Kladie. ^-^
[Obrazek: 2n7pr1h.jpg]
[/quote]

UU, ale szłit. :3 Dziękuję. <3 Kolejne strasznie ciekawe przygody Leny! :3 Super. Normalnie "M jak miłość". XDD
Odpowiedz
#39
17.04.2011, niedziela. (wieczór)

Kladie rozwaliłaś mnie tym "M jak Miłość". XDD Specjalnie dla Ciebie nagłówek wieczornego postu. <3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
M jak Miłość - odcinek 17 - Miłość.
Lena była dziś w bardzo dziwnym nastroju... Najpierw przyszła wściekła po próbie, zamknęła się w swoim pokoju i zaczęła coś pisać w swoim zeszyciku. Potem zaczęła płakać i wyszła uśmiechnięta. Poszła do łazienki i umalowana wyszła z domu. oo"
Ja nic nie rozumiem. T-T
Skoro jej nie ma, a ten serial to serial obyczajowy trochę sobie ponarzekam.
Oddaliłyśmy się od siebie. Leo o wszystkim mi opowiadał, zwierzał mi się, radził się mnie, a Lena? Lena nic! Ani be, ani me (kukuryku też nie). Mogę się tylko domyślać, że ma problemy uczuciowe... O ile wiem, jest w zespole z Toby'm - może to o niego chodzi?...
Gdy tak sobie rozmyślałam Lena weszła do domu zarumieniona. Niemal na skrzydłach i z dziwną miną. - > Zawstydzony
- Lena!...
- Tak?
- Coś się stało?
- Hmmm... Nic.
- Bo dziwnie się zachowujesz. D:
- Ach, bo sie zakochałam. Zawstydzony
- Porozmawiamy o tym?...
- W sumie... dobrze.
No i zaczęła opowiadać:
- Zakochałam się w Toby'm... Dał mi dziś róże i byłam dla niego niemiła, a potem to zrozumiałam i było mi smutno. Wtedy postanowiłam do niego zadzwonić. Umówiliśmy się no i spotkaliśmy się... Gdy przyszłam do parku dał mi bukiet czerwonych róż, a wtedy ja się zarumieniłam no i wszystko sobie wyjaśniliśmy i jesteśmy parą. To tyle.
Serial, no po prostu serial.
- Cieszę się, a macie... jakieś plany na przyszłość?
- Oczywiście - odparła rezolutnie Lenka - zamierzamy rozwijać karierę.
- A rodzina?
- Może... może później.
Chyba dość zwierzeń na dziś. Postanowiłyśmy pójść do sklepu. Kupiłyśmy 10 parówek i kanapkę. c: Lena była już nieźle głodna. ; )
Po obiadokolacji trochę pograłyśmy - zaniedbywałam ostatnio punkty małej (a właściwie już dużej).

Dane Leny:
2 YR
31 LB
Tone: 402
Rhythm: 399
Original: 423
R&B Music
Ichigotchi
3 G
5880 GP
Odpowiedz
#40
19.04.2011, wtorek.
Lenka wdała się w babcie i zamieniła się w... Mimitchi! : D
Muszę zacząć się gorzej opiekować Tamkami żeby mieć jakieś inne postacie. XD
Oczywiście szybko poszłyśmy do teatru - egzamin!
Jej przyjaciele z zespołu również się przemienili, Veronica stała się Opuntchi, a Toby Dorotchim. :3
Jak to zwykle bywało sędziowie ich nie przyjęli. :c No nic, może następnym razem się uda... (;

Gdy wstałam patrzę a moje MS... ma wyczerpaną baterię! D: No jeszcze tego mi brakowało. ._.
Muszę więc zawiesić pamiętnik do jutra/czwartku.
Odpowiedz
#41
Uu, jak ja wytrzymam bez twojego pamiętnika? D: Aa, i... Jak ty to robisz, że masz Mimitchi? :< Ja sie ucieszę jak będę miała Sebiretchi. D:
Odpowiedz
#42
: 3
Nie wiem. XD Tak jakoś samo wychodzi. XD Może to dlatego, że ciągle mam go przy sobie i jak coś mu się dzieje to od razu go nakarmię/pobawię się z nim. :3
Odpowiedz
#43
Twój pamiętnik jest suuper. Aż samej mi się chce włączyć ms ;3
Adventure time ♥♥♥
Odpowiedz
#44
20.04.2011, środa. (wieczór)
Mama się spisała i przynisła baterię - misja wykonana! XD
Klikam "download" i... Możemy kontunuować pamiętnik. : )
A, i dziękuję serdecznie za miłe komentarze. :3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak już wcześniej pisałam Lena ewoluowała w Mimitchi. :3
Oczywiście na początku nie była zachwycona:
- Kim ja jestem?! Co to ma być?! Te uszy... i ten... ogon?!
Ale po zażyciu pastylek na uspokojenie przemyślała sprawę i wynajdywała kolejne zalety bycia Mimitchi:
- Jestem mądra, uszy są urocze, a ten ogonek - przepiękny! *-* I ogólnie jestem taka foremna, mogłam być krzywa, albo coś. :3
Gdy Lena zobaczyła swoich przyjaciół w "nowej skórze" bardzo się zdziwiła. Szczególnie, gdy zobaczyła Toby'ego, który zamienił się w ducha.
Nie wiem, czy to nie wpłynie na ich relacje. D:
Żeby poprawić Lence humor poszłyśmy do sklepu i zakupiłyśmy hot-dogi. Nie ma to jak gorące psy. c:
Po obiedzie przypomniałam sobie, że w schowku jest zestaw do makijażu Lyree, a jeśli Lena go użyje, to przecież tak, jakby użyła go Lyr. XD
Niestety nie udało się (nie mam pojęcia czemu). o-o Lena zrobiła tylko taką: -.- minę. :o
- Może trochę poćwiczysz grę na trąbce?
- Dobrze, trochę to zaniedbałam. ^-^
Jutro znów egzamin, a za parę dni... czas wyjść za mąż. : )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z sekretnika Leny
Omg! Jestem jak babcia! D: Nie powiem, żeby mnie to ucieszyło - mogłam przecież być Violetchi, albo Memetchi, albo jakąś inną śliczną postacią. A tak jestem super-inteligętną Mimitchi. :c
Nie powiem, żeby to było taaakie złe, ale mogłam wyrosnąć na kogoś, że tak powiem ładniejszego. :c
Zmartwiło mnie też to, że Toby zamienił się w Dorotchi'ego. Nie chciałam wyjść za mąż za ducha. D:
Nie wiem, jak to będzie. I pokłóciłam się z Veronicą, była zazdrosna, że wyrosłam na postać lepszej opieki niż ona, nie powiedziałam jej, że najchętniej bym się z nią zamieniła, bo pewnie by mi nie uwierzyła. v.v
Świat jest podły.
Pewnie jestem taką pesymistką po tych ziółkach na uspokojenie. Teraz mi wstyd, że tak wyskoczyłam z pretensjami. :<
No cóż, co się stało to się nie odstanie. : ) Jutro będzie nowy dzień i wszystko naprawię; spojrzę z innej strony na Toby'ego (siebie już zaakceptowałam) i pogodzę się z Veronicą. Nie pozwolę, żeby jedna głupia kłótnia zniszczyła naszą przyjaźń. c:

Odpowiedz
#45
21.04.2011, czwartek. Wielki Czwartek.
Z sekretnika Leny
Z rana poszłam do Veronici. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko i pogodziłyśmy się. :3 Poszłyśmy też przejść się do parku, wiecie zieleń, kwiaty... no wiosna. : D Gdy dotarłyśmy do jeziorka spotkałyśmy Toby'ego. Vera taktownie wymówiła się spotkaniem i próbą, a my poszliśmy w stronę Alei Róż - najromantyczniejszego miejsca w parku.
Wiedziałam, że teraz Toby poprosi mnie o rękę. Ale ja go nie kochałam, był moim przyjacielem.
- Toby - zaczęłam. - Jesteśmy przyjaciółmi i... tylko przyjaciółmi. Przepraszam...
- Och - Dorotchi był zaskoczony - Trudno. Prawdę mówiąc spodziewałem się odmowy z twojej strony. Przyjaciele? ^^
- Przyjaciele! - potwierdziłam z uśmiechem.
Po powrocie umówiłam się u siebie z Verą żeby jej zrelacjonować to spotkanie. Przyjaciółka ucieszyła się, że pomino tego, że odmówiłam Toby'emu wciąż jesteśmy przyjaciółmi, po czym zaczęła mówić:
- Gdy spotkałyśmy Toby'ego nie wymyśliłam tego spotkania. Byłam umówiona z panią Belleytchi. Zajmuje się promowaniem zespołów. Dałam jej nasze demo i zdjęcie zespołu - wiesz, to z koncertu. Powiedziała, że przesłucha je i zadzwoni do ciebie Lena, bo ty jesteś liderką zespołu.
- Vera! To cudownie! Może wreszcie zalśnimy!
Po prostu nie posiadałam się z radości! Kto wie... kto wie. :3
Dopiero poranek, a dzień już zapowiada się przecudnie. c:
Prawie bym zapomniała, dorwałam się do gimpa i stworzyłam swoje pierwsze "dzieło":
[Obrazek: 2cgbf3b.png]
Piesio jest przesłodki. : 3
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pamiętnik Lyree Lyree 132 13,208 02-01-2019, 17:21
Ostatni post: Ralveyn



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości