Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 4.8
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Potomkowie Amiki. *v* ... I pewni dalecy krewni.
#16
Cóż... dziś mam mieszane uczucia. Z jednej strony musiałam zresetować biedną Fiumeeee? Miałam pewien problem z tamką, nie znam dokładnej jego przyczyny, ale się domyślam (nie chodzi tu jednak o baterię czy złe ustawienia godziny). Próbowałam coś zrobić - niestety nie udało się Smutny. [*]
Więc zresetowałam Fiume, oczywiście ustawiłam godzinę, datę i wpisałam nick. Czekałam...

Wreszcie - jajeczko zaczęło się poruszać.
[Obrazek: 81935953663947522278_thumb.jpg]

Po chwili "wyskoczyła z niego ta lepsza strona", w rodzaju żeńskim c:. - nazwałam ją Kim.
[Obrazek: 57774596017539902366_thumb.jpg]

Mała była zalana łzami.
-No już, malutka, ćśśś.
Postanowiłam zrobić małej przyjemność i za miast tylko zwykłego jedzenia dla maluchów kupić jej coś w sklepie. Kim wybrała sushi (o blesz xd).
[Obrazek: 87718574969625111316_thumb.jpg]
Które okazało się nie ma dwa razy większe od młodej petitchi. : D
A tak wogóle to malec puki co interesuje się muzką Rock 'n' Roll'ową. <3
[Obrazek: 92775678693757195514_thumb.jpg]

Pograłyśmy w Sound Blocks.
[Obrazek: 93519318707487247729_thumb.jpg]

Najedzona wzięła się za grę na bongoskach/bębenkach :3.
[Obrazek: 26580397212004032543_thumb.jpg]

No ale już dość, przecież nie można ciągle się uczyć! (wiem to z własnego doświadczenia : D) Kim poczęła bawić się swoją kościotrupo-lalką. xD Czemu kościotrupią? - No bo taka piękna. : D
[Obrazek: 69766374826671361577_thumb.jpg]

Wystarczyła chwila nie uwagi. - mała zachorowała :<.
[Obrazek: 33384086321796310288_thumb.jpg]

Naturalnie, czym prędzej Ją wyleczyłam. - zmęczona zasnęła.
Po obudzeniu ewoluowała w tamatchi. ;>
[Obrazek: 77789082444842804985_thumb.jpg]
Odpowiedz
#17
Kończę pamiętnik. ;>
Dziękuję Wszystkim, go do tej pory czytającym. Serce Oczko
Odpowiedz
#18
Dlaczego kończysz?
[Obrazek: e16h3q.jpg]
PRECZ Z ACTA! GŁOSUJ NA OSU!
xD
od Cheer <3
Odpowiedz
#19
Mój nowy tamek całe dnie spał a całę noce wariował jak poprzedni D:. Moja mama rozwiązała zagadkę. XDDD I znowu musiałam resetować. +.+ Smutny Teraz jest juz dobrze, ale uznałam że nie ma sensu - z kolejnym tamkiem? Wszystkim by się znudziło czytanie. ;/

// Inka
Odpowiedz
#20
Mi by się nie znudziło. Bardzo fajnie piszesz, zdjęcia są bardzo wyraźne, więc proszę - kontynuuj pamiętnik Uśmiech
Odpowiedz
#21
Właśnie, nie przerywaj go :]

Jak będziesz miała znowu problemy z godziną to nie resetuj, napisz do mnie :3
Odpowiedz
#22
Dziękuję za miłe słowa :>.
Dzięki którym pamiętnik prowadzę dalej. Język
Już dzisiaj ukarze się notka z pamiętnika nowej bohaterki (już dorosłej)... Amiki (nie mylcie z żadną bajką XD, bo Amika to po łacinie przyjaciółka ; )).
Odpowiedz
#23
Wracamy z pamiętnikiem! ^^
Lecz od teraz opowiada on o cudnej tamce, imieniem Amika (nie mylić z żadnym koniem z bajki, bo Amika po łacinie oznacza słowo... przyjaciółka ; )) Mała juz nie jest wcale mała... ponieważ dzisiejszego ranka zrobiła mi niespodziankę, i gdy wzięłam do ręki tama zastałam w nim uroczą Violetchi! :>

Zespół w którym gra Amika czyli "Taminis" (skrzyżowanie płatków cyniminis i tamagotchi XD) został wezwany, na przesłuchania. Wszyscy ostatnio wiele ćwiczyli (w zespole oprócz Amiki są: John i Daniel), więc myślę że szanse na przejście eliminacji są duże. ;>
I proszę!! Werdykt: O O O
Nie kryłam zadowolenia. Oczko Przyszła rodzina Amiki będzie żyć w dostatku. Uff, mam nadzieję że już teraz gdy Moja Violetchi zarobiła 10.000p nie będzie kłopotów z utrzymaniem. C:
[Obrazek: 97986181706538613501_thumb.jpg]

Umh, jesteśmy bogate xd. Ale Am nie była zadowolona, miała baaardzo wysoki poziom stresu. :< Więc postanowiłam że jako iż nie jesteśmy w bajce, ID L i Violetchi nie może zrobić sobie profesjonalnej sesji zdjęciowej, to przynajmniej stworzę dla niej coś na wzór.
Uroczo pozowała C:.
[Obrazek: 74161442151053159182_thumb.jpg]
Ale to nie koniec sesji ;P. Zrobiłyśmy również zdjęcie: z kokardką na głowie, z roślinką i w peruce. :3
Ach, sweet. xd
[Obrazek: 26381379444153283171_thumb.jpg]
Am również malowała i pisała w zeszycie za pomocą swej kredki. Lecz nie mogłam z robić jej wtedy zjęcia ponieważ powiedziała: "Jeszcze ktoś pomyśli że lubię się uczyć! Proszę, nie rób mi teraz zdjęcia. -.-" XDD Haha, no tak bo jeszcze by ktoś pomyślał że jest inteligentna XD. A jest. ; )
Została nam również łopatka, lecz młoda Violetchi nie do końca była skłonna do kopania grządek w ogródku.
-A jeżeli się pobrudzę? A wtedy przyjdzie Daniel (pewien togetchi - kolega Am z jej zespołu), i mnie taką zobaczy... -zarumieniła się.
-Oo, ktoś tu się zakochał! : D
-N… n… nie… wcale że nie. No może troszkę...
-Oj, już nie przejmuj się! Będzie fajnie, zobaczysz, nic tak dobrze nie robi na cerę, jak świeże powietrze i trochę ziemi.
-Oo, na cerę? Hmmm... a wiesz, jednak się zgadzam!
: D
[Obrazek: 57538952676890019797_thumb.jpg]
Po obiedzie, zamierzałam z nią pograć. Ale gdy chwyciłam moje MS zobaczyłam króliczka wielkanocnego, z dwoma jajkami i wpatrującą się w niego Amikę.
[Obrazek: 01810797350032063696_thumb.jpg]
c:
---------------------------
Obecne statystyki Am:
Tone: 817
Rythm: 999
Orginal: 999

Obecne statystyki zespołu Am (Taminis):
Miejsce w rankingu: 8 (ale ciągle się zmienia... z 10 na 6, z 6 na 8, z 8 na 9, z 9 na 7 i tak w kółko ;/)
Tama Fani: 100.030.396
------------------------------
Pozdrawiamy i prosimy o komentarze.
Kladie (KADA) & Amika

No i nie przesadzaj z kolorami. // Inka
Odpowiedz
#24
Witam Oczko.
Wczorajszego dnia Am grała w raz ze swoim zespołem w filharmonii/teatrze.
Przed rozpoczęciem koncertu (premiera ich nowej piosenki)... stali przed wejściem do budynku w kształcie Kutchipatchi'ego. Duży uśmiech
[Obrazek: 08018757222635395366_thumb.jpg]
Oczywiście wszystkim się podobało. ;D
[Obrazek: 92883026552711801250_thumb.jpg]

A tego dnia... odwiedziła nas "gitara", myślałam że przyszła w roli swatki dla mojej Violetchi... ale nie. Podarowała Amice pieniądze :3. 1.000.000 - milion. $.$
[Obrazek: 26883742024554876924_thumb.jpg]
Kupiłam jej C: wafla, winogrona <3, hamburger/babeczkę ;o i "spot costume".
Przyszła rodzinka, Am z głodu to raczej nie zginie. XD

Teraz czekamy na swatkę i nową dostawę w sklepie. XD
Odpowiedz
#25
Witam i przepraszam że ostatnio mało pisałam. Uśmiech
Wczoraj odwiedziła nas swatka :3! Ale... kandydatem na męża był tosakatchi. ;/ Tego dnia ponownie odwiedziła nas "gitara". Tym razem kandydatem był... Androtchi. Nie powiem żebym była nim jakoś szczególnie zachwycona. D: Ale cóż, juz niech będzie. Pojawiły się serduszka (o blesz xd). Po chwili ekranik zasłoniła firanka? XD Pojawiły się fajerwerki i ukazało nam się jajko. :3
-No, wychodź już. Nie bój się. ; ) - szeptała Amika.
-Niech to będzie chłopiec. - powiedział robotek ^^.
-Nieee, ja wolę żeby to była dziewczynka, i na pewno tak będzie. - zaprotestowała Am. ;D
-No dobrze, dobrze, cokolwiek wyskoczy z jajeczka będę się cieszyć. - ułaskawił Amke. C:
-Ja też, kochany (blesz x2 >_<). - przesłodziła. XD
I w tej chwili jak za dotknięciem czarodziejskiej ruszczki z jajka wyskoczyła... mała dziewczynka! Tak wygląda rodzina Am - "powiększona" o małą słodką tamkę. :>
[Obrazek: 21293660571679719774_thumb.jpg]

Okazało się że ów robot-Androtchi nie był najgorszym kandydatem na męża, najwyraźniej się myliłam ^^. Am próbowała namówić, swojego ukochanego, do założenia spódniczki - by zrobić sweet focie rodzince i pochwalić się tym tysiąca fanów. XDDD
-Nooo, załóż, załóż! Będziemy w gazecie! ;d
-Nie, no właśnie tym bardziej nie! Nie chcę żeby cały Tama-świat widziała mnie w jakiejś... spódniczce! DDD: - zaprotestował. ;x
-Ach... widzę że mnie nie kochasz... ;(( Trudno.
-Nie prawda, kocham Cię. Ach... - westchnął zmęczony całą rozmową robocik.
Mała widząc kłótnię rdziców rozpłakała się.
-No dobrze, już dobrze, założę spódniczkę... jeśli tak bardzo chcecie...-ponownie westchnął.
-Kocham Cię! Muah, muah, muah!! :*:*:*:*:* - XD Ach, jak "cukrowo", Am chyba za bardzo słodzi herbatę. >-<
[Obrazek: 34965748335150636255_thumb.jpg]
-A teraz Ty, Amika! Założysz spodnie Język!
-No wiesz. *e no foch* Ja? Ja jestem kawaiii, chyba sobie żartujesz. -.- - hah, jaka księżniczka z tej mojej Violetchi. ;D Ustawia mężulka. XDDD
Mała ponownie rozpłakała się.
-Eh... i tak już nie długo będziemy musieli opuścić małą, więc już niech ci będzie, nie chcę żeby płakała.
[Obrazek: 68708244946804037576_thumb.jpg]

Później (juz w lepszych humorach) wszyscy przeglądali się w lusterku. ^^
[Obrazek: 59640593858824722873_thumb.jpg]
I coś co nie rozwala... Maluch siedzący na lusterku. :3 *nadmiar cukru*
[Obrazek: 08994958141453996125_thumb.jpg]

A, i dzisiaj "pani gitara" przyniosła nam kolejny 1.000.000 Duży uśmiech.

Pozdrawiamy... Kladie i rodzinka Amiki. Serce

Odpowiedz
#26
Słodko. :3
Pamiętnik świetny. c :
Odpowiedz
#27
Przepraszam, że rzadziej piszę, ale nie mam czasu. ;/ Dość jednak tych narzekań, przejdźmy do sedna sprawy czyli przygód...
*chwila ciszy*
Amika i jej mąż Androtchi odeszli od małej. Smutny
"Małą" nazwałam...Ribes. :3 Ribes usiadła i gdy zdała sobię sprawę, co się naprawdę stało, zaczęła płakać.
-Ćśśśchooo - uspokajałam, jednak kto nie przyniosło żadnych efektów, domek dla lalek, którym wcześniej bawiła się Am, również...
"wepchnęłam" do buzi, małej, ździwionej Pepitchi... wielki stek. Duży uśmiech
..."Co ona robi? O, co to?"...
*mlask, mlask* C:
Riba (zdrobniłam, jej imię) przestała płakać. Zjadła jeszcze lizaka, pobawiła się trochę domkiem dla lalek, pograła na perkusji, poskakałyśmy po bloczkach, i zasnęła.
Po obudzeniu ewoluowała w Hidotetchi.
*pip, pip*
Otworzyłam drzwi.
-Dzień dobry.
-Dzień dobry, jestem przedszkolanką.
-A, tak, tak. Pamiętam, uczyła pani Amikę, tak?
-Tak, właśnie.
-Ribes! Chodź tu, pani pszedszkolanka do ciebie przyszła!
-Dzień dobly. A kim pani jest?
-Dzień dobry, jestem pszedszkolanką. Będę twoją opiekunką w pszedszkolu.
-OO, psedskole. Słysałam o tym. Kiedy tam pójdę? - zapytała mała.
-Jeśli chcesz, to możesz pójść już dzisiaj - odparła przedszkolanka.
-Oki.

No i poszłyśmy. :3 Ogólnie dzień w przedszkolu wypadł bardzo dobrze, wygrała na skakance i wróciła do domu z opinią... o przedszkolu...
"Tam jest fajnie, bo jest dywań, dzieci i śkakanka." xd
Riba wiele ćwiczyła, spała i jadła. XD - ewoluowała w Ichigotchi i...

Ciąg dalszy nastąpi. Język
Odpowiedz
#28
cd...
Nadciągał wieczór...
*pip,pip*
-Kto to może być... Ribes, otwórz drzwi! - poleciłam ichigotchi. :3
-Dobrze - odkrzyknęła Riba. C:
-Dzień dobry - przywitała się z listonoszem.
-Dzień dobry, mam coś dla pani, a właściwie ktoś ma ...*W chmurce pojawiła się Amika, czyli mama Ribes. <3*
-O, mama! Tak dawno się nie widziałyśmy, tęskniłam!
-Ja też tęskniłam, opowiadaj, co tam u ciebie?
-U mnie dobrze, Kada mówi,że niedługo przyjdzie nauczycielka i pójdę do szkoły, a tak po za tym to nic szczególnego, zdaję mi się, że ty masz dużo do opowiedzenia, ale może spytam o coś, co mnie najbardziej ciekawi …jak tam z tatą? Co tam u was na Tama-Planecie? Co robicie w wolnym czasie?
-Tata również koncertuje ze swym zespołem, w czasie wolnym odwiedzamy zaprzyjaźnionych mieszkańców Tama-Planety, a Tama-Planeta to piękne miejsce! Czas szybko i przyjemnie płynie. A właśnie... z tatą mamy coś dla ciebie.
-Oo. *Am odsłoniła woreczek z monetami, znajdowało się w niej 15.000 tyś. Gotchi Points.*
-Dziękuję! A może zostaniesz na podwieczorek?
-Z chęcią bym została, ale muszę już wracać na Tama-Planetę, nie mogę dłużej tu zostać, takie jest prawo. Pa pa, córeczko.
-Ale! Ale! Nie, nie odchodź, jeszcze chwilę! Proszę! – krzyczała zrozpaczona Riba. *chmurka z Violetchi zniknęła...*

Ribes cały czas była smutna, udzielało się to otoczeniu.
Ale coś miało to zmienić…*pip,pip* - ktoś czekał u drzwi.
-Mama! Mama! To mama! - podbiegła do drzwi zdyszana i pełna radości, iż znów będzie mogła zobaczyć mamę, za która tak tęskniła :3, a przynajmniej… tylko liczyła na to, że odwiedzi ją mama, ale czy jej przypuszczenia były trafne?
-Dzień dobry - odezwał się nieznajomy głos, pełny dumy i powagi.
-D-dzień dobry. - Dyszała podniecona Riba, pocieszając się w duszy...Może to jakiś nowy listonosz
i zaraz w chmurce pojawi się mama...
-Jestem nauczycielem szkoły muzycznej - oznajmił ów nieznajomy.
*Ribes wybuchnęła płaczem* Spodziewała się mamy...a tym czasem przyszedł jakiś... nauczyciel. ;d
-Y, ym, szkoła n-nie jest taka zła, yyy...spotkasz wiele miłych tamków, będziesz doskonalić swój talent i założysz zespół... Będzie n-naprwdę e, y, ciekawie. - Próbował uspokoić Ribę przestraszony
i zdezorientowany niezręczną sytuacją nauczyciel.
*Ribes ucichła.*
-Z-zespół? - z trudem powstrzymywała łzy.
-Tak, tak właśnie... zespół! - uśmiechnął się.

Już niedługo po tym Ichigotchi wybrała się pierwszy raz do szkoły.
Przestraszona i zdezorientowana tak jak wcześniej jej nauczyciel, stała, nie wiedząc, jak ma się zachować w takiej sytuacji...
-A jeżeli nikt mnie nie polubi? A zespół okaże się "ściemą"? - wymyślała najczarniejsze scenariusze.
I w tej chwili podeszły do niej dwie tamoski - Elaine...Chamatechi i Lydia...Ringotchi. C:
-Cześć, ja jestem Elaine, a to jest Lydia - zaczęła Elaine.
-Elo - powiedziała Lydia. XD
-Em, Hej - odrzekła nieco zawstydzona Riba.
-Wszyscy zakładają zespoły, moja mama również ma zespół, może my byśmy stworzyły własny? – nie czekając dłużej, zaproponowała Lydia.
-O, super! Świetny pomysł, a tak nawiasem, moja mama była wielką gwiazdą, i nadal jest, w raz z zespołem zdobyli pierwsze miejsce w rankingu, tyle że teraz mieszka na Tama-Planecie – zaczęła przechwalać się Ribes. Duży uśmiech
-No, to chyba się dogadałyśmy, zgadzasz się Elaine?
-Jasne, świetny pomysł! Ale jak go nazwiemy...?
-Może… - zaczęła Lydia.
-Hmmm...może...Italies? Tak ładnie brzmi. :3 – wtrąciła Riba. ;D
Wszystkie, bez sprzeczności uznały, że to świetny pomysł i tak właśnie nazwały swój zespół, obecnie grają muzykę popową. C:

Po powrocie ze szkoły kolejny raz tego dnia do drzwi zapukał listonosz. Przyniósł on kopertę, w której znajdował się...*
========================================================================
Ciąg dalszy nastąpi!
Odpowiedz
#29
Obudziłam się rano. I co się okazało? Oczko Ribes ewoluowała w Kunoitchi.
-Ribes, za chwilkę obiad. Makaron sojowy.
Ribes wbiegła do pokoju. Przesz jakiś czas nie wychodziła z pokoju. Poszłam sprawdzić co się stało.
-Riba? Co jest?
-Ym, ee, nic. – zakłopotana chowała coś za plecami.
-Myślałam że lubisz makaron sojowy… Eh… no nic zjem go sama - westchnęłam.
-Lubię, lubię! I zjem, tylko daj mi chwilkę.
-Dobrze.
Ribes po chwili była w dużym pokoju.
-Patrz! Patrz! Patrz, co dostałam!
I pokazała mi niebieską kartkę.
-Nie wiem kto mi to przysłał, ale zaczynam się domyślać. Zaraz ci przeczytam!...Może pamiętasz, chodziliśmy razem do przedszkola. Pokonałaś mnie w skakaniu na skakance, bardzo cię polubiłem, ale niestety poszłaś do innej szkoły niż ja, i nie mieliśmy już kontaktu. Uważam że jesteś wyjątkowa, ostatnio w Tama-Telewizji oglądałem koncert twojego zespołu, jesteście świetni . A wczoraj spotkałem pewną miłą tamkę… Guitaritchi. Powiedziała że za dwa dni ma cię odwiedzić, i że jeśli zechcę mogę pójść z nią. Oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko odwiedzę cię dzisiaj…
-Oo, ciekawe…
-Zgadzasz się? Proszę, zgódź się, zgódź się!
-No dobrze, już dobrze. :3 Skoro ci tak zależy. C:
-Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Ale mam jeszcze jedną prośbę… czy mogły byśmy wybrać się na zakupy? Nie mam żadnych ładnych ubrań…
-Hmmm… wiesz zdaje mi się że to nie będzie konieczne. Oczko
-Jak to?
-Tak to, chodź na strych zaraz ci coś pokażę.
-Ok.
Poszłyśmy na strych, odsunęłam kilka starych szafek i naszym oczą ukazała się wielka zakurzona skrzynia, ze złotymi krawędziami.
-Oo, co w niej jest?
-Zaraz zobaczysz. – Zdmuchnęłam kurz i otworzyłam jej ciężkie wieko.
-O! Ubrania! Kogo one są?...Lub może…były?
-To są ubrania twojej mamy – Amiki. Zostawiła je tutaj, właśnie dla Ciebie przed wyjazdem na Tama-Planetę.
-OO, super, pamiętała o mnie! 
-Jak by mogła zapomnieć? Oczko O, patrz na tą spódniczkę, przymierz ją.
-Oki. Em... trochę zakurzona.
-Wkładaj, później ją upiorę.
-Ok.
-Już!
-Pięknie wyglądasz! Jak księżniczka. Wiesz, teraz jesteś całkiem podobna do swojej mamy.
-Naprawdę? Super! Myślisz że spodobam się..Temu… No… wiesz o kogo mi chodzi, prawda?
-Tak. A może przymierzysz coś jeszcze?
-Ok. OO, to może tą sukienkę?
-Ok, wkładaj. 
-OO, jakie piękne to kimono! Prawda że niesamowicie w nim wyglądam? Jak prawdziwa gwiazda…
-Jasne, pięknie wyglądasz. ;D
-Patrz na ten strój pieska. Haha, jaki śmieszny! Mogę go przymierzyć?
-Poczekaj, jest jeden problem.
-Jaki może być problem, zaraz go zdejmę i po sprawie!
-Nie, poczekaj!
-Za późno. Duży uśmiech
-O, nie, teraz będziesz musiała nosić go przez cały dzień!
-Co!? Ale dzisiaj ma przyjść… O nie! Jak ja się teraz pokażę?! 
-Eh, nie wiem… Może nie będzie tak źle, w końcu… w sumie ładnie w tym wyglądasz.
-Ta jasne… Eh… ;(( Idę do pokoju… Zanieś mi tam później podwieczorek…
-Dobrze, i nie przejmuj się. To tylko ubranie.
Cdn.
Odpowiedz
#30
Ribes całe popołudnie przepłakała, bała się że ów znajomy z przedszkola, który może kiedyś miałby zostać jej mężem zobaczy ją pierwszy jako dorosłą … w połatanym stroju psa.
*Dzwonek do drzwi*
-Yhym, otworzę… - zawołałam do Riby, słysząc nieustające pochlipywanie, dochodzące z jej pokoju.
-Dzień dobry. – Ribes powstrzymała płacz i podbiegła do drzwi.
-Dzień dobry, ktoś chce panią widzieć. – oznajmił listonosz. C; Pojawiła się chmurka… A w niej… Amika.
-Mama! – wykrzyknęła zaskoczona Ribes.
-Co tam u ciebie słychać Oczko? Potrzebujesz czegoś, jak mogę ci pomóc? Masz wystarczająco pieniędzy? Płakałaś?
-Ym, no bo… Dzisiaj ma przyjść mój dawny przyjaciel, z przedszkola. A ja jestem w takim okropnym ubraniu… psa! Zresztą chyba sama widzisz.  I do tego jestem taka zapłakana…, jak ja się pokażę?
-Nie przejmuj się, nie liczy się strój. Wiem czego potrzebujesz… Masz tu pastę do zębów, liczy się piękny uśmiech. Oczko – I wręczyła Ribie… pastę Colgate. XD
-Dzięki. : ) Mam nadzieję że to coś zmieni.
-Na pewno, będziesz wyglądać pięknie. I nie zapomnij że chcę zobaczyć swojego wnuka, lub wnuczkę. Odwiedzę was jeszcze, niebawem. Papa. – Uśmiechnęła się Am i chmurka zniknęła.
Ale to nie był koniec… Chwilę potem listonosz znowu przyszedł…
-Witam. Jeszcze jedno osoba chciała by panią zobaczyć. – odrzekł jakby… z dumą listonosz, poczym ujrzałyśmy chmurkę, a w niej… Króla Gotchi!
-Witam, mam dla ciebie prezent. – rzekł z powagą do Ribes.
-Dzień dobry. – odpowiedziała grzecznie.
Król Gotchi odsunął się, trzymał za sobą czekoladowego żółwika.
-Życzę ci wszystkiego najlepszego, na nowej drodze życia. – Dodał.
Gdy chmurka zniknęła zdziwiona ów życzeniami Riba zaczęła wypytywać…
-Co król miał na myśli mówiąc…” Życzę ci wszystkiego najlepszego, na nowej drodze życia.”
-Te życzenia składa się osobą które biorą ślub.
-Co!? Ale ja nie biorę ślubu! Przynajmniej nie planuję, z resztą… Kogo niby miałabym poślubić? – Zdenerwowała się Ribes.
-Oj, zobaczysz, zobaczysz. Oczko – odpowiedziałam zdziwionej Kunoitchi.
*Pik, pik* - znowu dzwonek do drzwi! Dziś dzień pełen niespodzianek.
Zdenerwowana, sytuacją z Królem Gotchi Ribes podbiegła do drzwi, i z całej siły szarpnęła za klamkę. Ku jej zaskoczeniu u drzwi nie stał listonosz…
-Dzień dobry. – Kuno wytrzeszczyła oczy.
-Dzień dobry, jestem swatką, mam dla pani propozycję.  - powiedziała uprzejmie Guitaritchi (czy jak to się tam pisze ;d).
-Zapomniała bym, przyszła pani z…
-Z Dorotchim.
-EE, ale czy to na pewno jego pani wczoraj spotkała na ulicy…? – Spytała nieśmiało Riba.
-Nie, najpierw chcę zaproponować kogo innego, no więc… Dorotchi?
-Nie… raczej nie… Poczekam jeszcze na…
-Dobrze, dobrze, oczywiście, rozumiem. Za jakiś czas odwiedzę panią ponownie, i wtedy przyprowadzę go ze sobą… Hmmm… Może nawet jeszcze dzisiaj. Dowidzenia.
-Dowiedzenia.
Cdn.

=================================================================
ZAGADKA!
Jak myślicie... kim okaże się wymarzony książe z bajki 'Panny Riby' C:? Spodziewam się kogoś najlepszej opieki... Może to będzie... jeden z pierwszych tamków jakie istnieją...? Język
Za poprawną odpowiedź 17Gp.
-----------------------------
A, i... macie jakieś pomysły na imionko dla potomka mojej Kuno? : )
Za podane propozycje... - 15Gp. ; ) - Grozi mi bankructwo. XDDD
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości