01-04-2011, 14:07
Dołączam do zabawy 
Niestety mój aparat jest lekko niesprawny z powodu braku baterii, ale wszystko szybko nadrobię :* Póki co niestety... Musicie zadowolić się samym tekstem.
Dzień 1.
-cisza-
Ojej, a to co? W małym jajeczku zaczyna coś chrobotać!
Och, to niezbyt ciekawy dzień na narodziny nowego życia... Gdy maluszek powie o swych dzisiejszych urodzinach, zapewne wielu będzie myślało, że to prima aprilisowy żart...
Och! Wykluł się! Mała, czarna kuleczka... Co to w ogóle jest? Nie wygląda jak żaden znany mi ptak...
![[Obrazek: tmgctakwygldam.png]](http://img801.imageshack.us/img801/4655/tmgctakwygldam.png)
Trudno, zobaczymy co z tego wyniknie.
Dam Ci, skarbie, na imię... Pomyślmy...
Nie może być za długie, bo będzie ciężko wołać go Dezyderiuszem czy Apoloniuszem...
Japońskie też nie, wszystkie oklepane, żadne angielskie słówka... bo będą się w szkole śmiać gdy nazwę Cie Earn albo Draw...
Niech będzie... Jake!
Tak, ślicznie pasuje.
Jake uśmiechnął się odsłaniając swój jedyny ząbek słysząc swoje nowe imię.
Nie wiedział w zasadzie co paplam, ale i tak według mnie to imie pasowało do niego prześlicznie.
W kilka sekund później usłyszałam potężne burknięcie dziecięcego brzuszka i ciche popiskiwanie Jake`a, był głodny, smutny i zziębnięty.
Nie Miałam pojęcia co jedzą takie zwierzątka. Nigdy wcześniej się z takowym nie spotkałam.
Pogłaskałam dzieciaczka po główce i podałam mu bułkę, którą miałam schowaną w plecaku, ale jedna mu nie wystarczyła!
Zdziwiłam się bardzo, ponieważ bułka była większa od niego, a zjadł takich cztery lub pięć!
Gdy był już najedzony, dalej wydawał się jakiś markotny, trzeba go rozruszać. Wyciągnęłam z kieszeni skakankę... Skąd ona do cholery się tu wzięła?!
No nic... Jake bardzo się ucieszył na jej widok więc i mi było przyjemnie ciepło na sercu.
![[Obrazek: tmgc1.png]](http://img535.imageshack.us/img535/7226/tmgc1.png)
Graliśmy chwilkę, zdolny z niego skoczek, 30 skoków bez żadnego upadku!
Jestem z Ciebie dumna, Jake.
Huh? A to co jest?! Jakiś worek z czymś twardym spadł mi prosto na głowę, co widocznie ucieszyło małego stworka... Wspaniały synek...
Ach, pieniądze?! Po ich przeliczeniu okazało się że są one w ilości dokładnie 400 sztuk.
Nie znałam tej waluty, nie były to ani dolary, ani funty...
Dziwne dziwne...
Może kiedyś do czegoś się przydadzą.
Och nie, tak miło było, a Jake się rozchorował
Może to spowodowane zimnem po opuszczeniu wygodnej skorupki? Dostał dreszczy a nad jego maleńkim ciałkiem latała przerażająca czaszka... Wystraszyłam się, ale podałam mu natychmiast aspirynę i wszystko wróciło do normy
![[Obrazek: tmgcchoroba.png]](http://img805.imageshack.us/img805/2184/tmgcchoroba.png)
KOMIKS!!!- wybaczcie jakość, skaner to tylko maszyna. Jak nie widać napisów- pisać w temacie. Przetłumaczę.
![[Obrazek: komix1.png]](http://img7.imageshack.us/img7/591/komix1.png)
Dzień 2.
Gdy się obudziłam i spojrzałam w koszyczek, w którym ułożyłam wcześniej do snu mojego maluszka, okazało się, że jest tam coś zupełnie innego!
No nie, gdzie się podział Jake, i co robi w moim domu to... to COŚ?!
Jakaś panda zajęła łóżeczko Jake`a, nie daruję.
Zapewne przypominałam w tym momencie moją matkę po powrocie z wywiadówki, ale gdzie do jasnej ciasnej jest mój malec?!
Panda się obudziła, w sumie to nawet nie wygląda teraz jak panda. Bardziej jak fasolka z uszkami, oczkami i nóżkami.
Podeszłam i lekko szturchnełam ją w policzek.
Maleństwo zapiszczało cienko "tama!".
Po głosiku poznałam, że to jedaek jest mój skarbek.
Jak te dzieciaki szybko rosną...
W tym momencie na środku pokoju zmaterializowała się dziwna różowa kulka w sukience i czepku.
Nosz Kur*@ no...
Przygarnęłam jednego zwierzaka, a pojawiają się przede mną jakieś dziwolągi.
To coś porozmawiało chwilę z Jake`iem, dało mu plecaczek i polazło, zaczął się cieszyć jak idiota...
Powie mi ktoś co tu się dzieje?!?!?!
Maluch zrobił tak słodką minkę, że właściwie zapomniałam o zaistniałej sytuacji i nakarmiłam go sushi.
Pobawiliśmy się chwilę skakanką no i znowu!
Granatowe dziwadło w strażackim kapeluszu wparowało mi przez drzwi do pokoju. Maiło na plecach jakąś gwiazdkę...
Zrzuciło "ładunek" w coś innego, co wyglądało jak skrzynka pocztowa z gębą i oczami i polazło... Tego już za wiele!
Walę to. Do jutra. <wielce foch>
Komiks!!!- trochę się różni od opowiadania ale wiadomo, filmy też zmieniają i nie są jak książka
. Zomaczymy co komu bardziej przypadnie do gustu.
![[Obrazek: komix2.png]](http://img263.imageshack.us/img263/862/komix2.png)
Btw. szukałam jakiegoś żelowego długopisu albo czegoś ale nic nie miałam
wybaczcie proszę więc jakość...

Niestety mój aparat jest lekko niesprawny z powodu braku baterii, ale wszystko szybko nadrobię :* Póki co niestety... Musicie zadowolić się samym tekstem.
Dzień 1.
-cisza-
Ojej, a to co? W małym jajeczku zaczyna coś chrobotać!
Och, to niezbyt ciekawy dzień na narodziny nowego życia... Gdy maluszek powie o swych dzisiejszych urodzinach, zapewne wielu będzie myślało, że to prima aprilisowy żart...
Och! Wykluł się! Mała, czarna kuleczka... Co to w ogóle jest? Nie wygląda jak żaden znany mi ptak...
![[Obrazek: tmgctakwygldam.png]](http://img801.imageshack.us/img801/4655/tmgctakwygldam.png)
Trudno, zobaczymy co z tego wyniknie.
Dam Ci, skarbie, na imię... Pomyślmy...
Nie może być za długie, bo będzie ciężko wołać go Dezyderiuszem czy Apoloniuszem...
Japońskie też nie, wszystkie oklepane, żadne angielskie słówka... bo będą się w szkole śmiać gdy nazwę Cie Earn albo Draw...
Niech będzie... Jake!
Tak, ślicznie pasuje.
Jake uśmiechnął się odsłaniając swój jedyny ząbek słysząc swoje nowe imię.
Nie wiedział w zasadzie co paplam, ale i tak według mnie to imie pasowało do niego prześlicznie.
W kilka sekund później usłyszałam potężne burknięcie dziecięcego brzuszka i ciche popiskiwanie Jake`a, był głodny, smutny i zziębnięty.
Nie Miałam pojęcia co jedzą takie zwierzątka. Nigdy wcześniej się z takowym nie spotkałam.
Pogłaskałam dzieciaczka po główce i podałam mu bułkę, którą miałam schowaną w plecaku, ale jedna mu nie wystarczyła!
Zdziwiłam się bardzo, ponieważ bułka była większa od niego, a zjadł takich cztery lub pięć!
Gdy był już najedzony, dalej wydawał się jakiś markotny, trzeba go rozruszać. Wyciągnęłam z kieszeni skakankę... Skąd ona do cholery się tu wzięła?!
No nic... Jake bardzo się ucieszył na jej widok więc i mi było przyjemnie ciepło na sercu.
![[Obrazek: tmgc1.png]](http://img535.imageshack.us/img535/7226/tmgc1.png)
Graliśmy chwilkę, zdolny z niego skoczek, 30 skoków bez żadnego upadku!
Jestem z Ciebie dumna, Jake.
Huh? A to co jest?! Jakiś worek z czymś twardym spadł mi prosto na głowę, co widocznie ucieszyło małego stworka... Wspaniały synek...
Ach, pieniądze?! Po ich przeliczeniu okazało się że są one w ilości dokładnie 400 sztuk.
Nie znałam tej waluty, nie były to ani dolary, ani funty...
Dziwne dziwne...
Może kiedyś do czegoś się przydadzą.
Och nie, tak miło było, a Jake się rozchorował
Może to spowodowane zimnem po opuszczeniu wygodnej skorupki? Dostał dreszczy a nad jego maleńkim ciałkiem latała przerażająca czaszka... Wystraszyłam się, ale podałam mu natychmiast aspirynę i wszystko wróciło do normy

![[Obrazek: tmgcchoroba.png]](http://img805.imageshack.us/img805/2184/tmgcchoroba.png)
KOMIKS!!!- wybaczcie jakość, skaner to tylko maszyna. Jak nie widać napisów- pisać w temacie. Przetłumaczę.
![[Obrazek: komix1.png]](http://img7.imageshack.us/img7/591/komix1.png)
Dzień 2.
Gdy się obudziłam i spojrzałam w koszyczek, w którym ułożyłam wcześniej do snu mojego maluszka, okazało się, że jest tam coś zupełnie innego!
No nie, gdzie się podział Jake, i co robi w moim domu to... to COŚ?!
Jakaś panda zajęła łóżeczko Jake`a, nie daruję.
Zapewne przypominałam w tym momencie moją matkę po powrocie z wywiadówki, ale gdzie do jasnej ciasnej jest mój malec?!
Panda się obudziła, w sumie to nawet nie wygląda teraz jak panda. Bardziej jak fasolka z uszkami, oczkami i nóżkami.
Podeszłam i lekko szturchnełam ją w policzek.
Maleństwo zapiszczało cienko "tama!".
Po głosiku poznałam, że to jedaek jest mój skarbek.
Jak te dzieciaki szybko rosną...
W tym momencie na środku pokoju zmaterializowała się dziwna różowa kulka w sukience i czepku.
Nosz Kur*@ no...
Przygarnęłam jednego zwierzaka, a pojawiają się przede mną jakieś dziwolągi.
To coś porozmawiało chwilę z Jake`iem, dało mu plecaczek i polazło, zaczął się cieszyć jak idiota...
Powie mi ktoś co tu się dzieje?!?!?!
Maluch zrobił tak słodką minkę, że właściwie zapomniałam o zaistniałej sytuacji i nakarmiłam go sushi.
Pobawiliśmy się chwilę skakanką no i znowu!
Granatowe dziwadło w strażackim kapeluszu wparowało mi przez drzwi do pokoju. Maiło na plecach jakąś gwiazdkę...
Zrzuciło "ładunek" w coś innego, co wyglądało jak skrzynka pocztowa z gębą i oczami i polazło... Tego już za wiele!
Walę to. Do jutra. <wielce foch>
Komiks!!!- trochę się różni od opowiadania ale wiadomo, filmy też zmieniają i nie są jak książka
. Zomaczymy co komu bardziej przypadnie do gustu.![[Obrazek: komix2.png]](http://img263.imageshack.us/img263/862/komix2.png)
Btw. szukałam jakiegoś żelowego długopisu albo czegoś ale nic nie miałam
wybaczcie proszę więc jakość...![[Obrazek: RLwYm11.png]](http://i.imgur.com/RLwYm11.png)



![[Obrazek: komix3.png]](http://img706.imageshack.us/img706/1387/komix3.png)
![[Obrazek: komix4.png]](http://img233.imageshack.us/img233/3920/komix4.png)

![[Obrazek: PYf9yLD.png]](https://i.imgur.com/PYf9yLD.png)
![[Obrazek: komix5.png]](http://img850.imageshack.us/img850/2884/komix5.png)
za dużo forum, oj za dużo ^^![[Obrazek: komix6.png]](http://img816.imageshack.us/img816/7211/komix6.png)