Cóż... dziś mam mieszane uczucia. Z jednej strony musiałam zresetować biedną Fiumeeee? Miałam pewien problem z tamką, nie znam dokładnej jego przyczyny , ale się domyślam (nie chodzi tu jednak o baterię czy złe ustawienia godziny). Próbowałam coś zrobić - niestety nie udało się  . [*]
Więc zresetowałam Fiume, oczywiście ustawiłam godzinę, datę i wpisałam nick. Czekałam...
Wreszcie - jajeczko zaczęło się poruszać.
Po chwili "wyskoczyła z niego ta lepsza strona", w rodzaju żeńskim c:. - nazwałam ją Kim.
Mała była zalana łzami.
-No już, malutka, ćśśś.
Postanowiłam zrobić małej przyjemność i za miast tylko zwykłego jedzenia dla maluchów kupić jej coś w sklepie. Kim wybrała sushi (o blesz xd).
![[Obrazek: 87718574969625111316_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/87718574969625111316_thumb.jpg)
Które okazało się nie ma dwa razy większe od młodej petitchi. : D
A tak wogóle to malec puki co interesuje się muzką Rock 'n' Roll'ową. <3
Pograłyśmy w Sound Blocks.
Najedzona wzięła się za grę na bongoskach/bębenkach :3.
No ale już dość, przecież nie można ciągle się uczyć! (wiem to z własnego doświadczenia : D) Kim poczęła bawić się swoją kościotrupo-lalką. xD Czemu kościotrupią? - No bo taka piękna. : D
Wystarczyła chwila nie uwagi. - mała zachorowała :<.
Naturalnie, czym prędzej Ją wyleczyłam. - zmęczona zasnęła.
Po obudzeniu ewoluowała w tamatchi. ;>
Kończę pamiętnik. ;>
Dziękuję Wszystkim, go do tej pory czytającym.
Liczba postów: 889
Liczba wątków: 11
Dołączył: 10-10-2010
Tamagotchi: v3, v4, En, v4.5, v5, v5.5, v6, iD
Dlaczego kończysz?
PRECZ Z ACTA! GŁOSUJ NA OSU!
xD
od Cheer <3
Mój nowy tamek całe dnie spał a całę noce war iował jak poprzedni D:. Moja mama rozwiązała zagadkę. XDDD I znowu musiałam resetować. +.+  Teraz jest juz dobrze, ale uznałam że nie ma sensu - z kolejnym tamkiem? Wszystkim by się znudziło czytanie. ;/
// Inka
Mi by się nie znudziło. Bardzo fajnie piszesz, zdjęcia są bardzo wyraźne, więc proszę - kontynuuj pamiętnik
Liczba postów: 350
Liczba wątków: 29
Dołączył: 11-10-2010
Tamagotchi: v3, v4, v4.5, v5, v6
Właśnie, nie przerywaj go :]
Jak będziesz miała znowu problemy z godziną to nie resetuj, napisz do mnie :3
Dziękuję za miłe słowa :>.
Dzięki którym pamiętnik prowadzę dalej. 
Już dzisiaj ukarze się notka z pamiętnika nowej bohaterki (już dorosłej)... Amiki (nie mylcie z żadną bajką XD, bo Amika to po łacinie przyjaciółka ; )).
Wracamy z pamiętnikiem! ^^
Lecz od teraz opowiada on o cudnej tamce, imieniem Amika (nie mylić z żadnym koniem z bajki, bo Amika po łacinie oznacza słowo... przyjaciółka ; )) Mała juz nie jest wcale mała... ponieważ dzisiejszego ranka zrobiła mi niespodziankę, i gdy wzięłam do ręki tama zastałam w nim uroczą Violetchi! :>
Zespół w którym gra Amika czyli "Taminis" (skrzyżowanie płatków cyniminis i tamagotchi XD) został wezwany, na przesłuchania. Wszyscy ostatnio wiele ćwiczyli (w zespole opr ócz Amiki są: John i Daniel), więc myślę że szanse na przejście eliminacji są du że. ;>
I proszę!! Werdykt: O O O
Nie kryłam zadowolenia.  Przyszła rodzina Amiki będzie żyć w dostatku. Uff, mam nadzieję że już teraz gdy Moja Violetchi zarobiła 10.000p nie będzie kłopotów z utrzymaniem. C:
Umh, jesteśmy bogate xd. Ale Am nie była zadowolona, miała baaardzo wysoki poziom stresu. :< Więc postanowiłam że jako iż nie jesteśmy w bajce, ID L i Violetchi nie może zrobić sobie profesjonalnej sesji zdjęciowej, to przynajmniej stworzę dla niej coś na wzór.
Uroczo pozowała C:.
![[Obrazek: 74161442151053159182_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/74161442151053159182_thumb.jpg)
Ale to nie koniec sesji ;P. Zrobiłyśmy również zdjęcie: z kokardką na głowie, z roślinką i w peruce. :3
Ach, sweet. xd
![[Obrazek: 26381379444153283171_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/26381379444153283171_thumb.jpg)
Am również malowała i pisała w zeszycie za pomocą swej kredki. Lecz nie mogłam z robić jej wtedy zjęcia ponieważ powiedziała: "Jeszcze ktoś pomyśli że lubię się uczyć! Proszę, nie rób mi teraz zdjęcia. -.-" XDD Haha, no tak bo jeszcze by ktoś pomyślał że jest inteligentna XD. A jest. ; )
Została nam również łopatka, lecz młoda Violetchi nie do końca była skłonna do kopania grządek w ogródku.
-A jeżeli się pobrudzę? A wtedy przyjdzie Daniel (pewien togetchi - kolega Am z jej zespołu), i mnie taką zobaczy... -zarumieniła się.
-Oo, ktoś tu się zakochał! : D
-N… n… nie… wcale że nie. No może troszkę...
-Oj, już nie przejmuj się! Będzie fajnie, zobaczysz, nic tak dobrze nie robi na cerę, jak świeże powietrze i trochę ziemi.
-Oo, na cerę? Hmmm... a wiesz, jednak się zgadzam!
: D
![[Obrazek: 57538952676890019797_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/57538952676890019797_thumb.jpg)
Po obiedzie, zamierzałam z nią pograć. Ale gdy chwyciłam moje MS zobaczyłam króliczka wielkanocnego, z dwoma jajkami i wpatrującą się w niego Amikę.
![[Obrazek: 01810797350032063696_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/01810797350032063696_thumb.jpg)
c:
---------------------------
Obecne statystyki Am:
Tone: 817
Rythm: 999
Orginal: 999
Obecne statystyki zespołu Am (Taminis):
Miejsce w rankingu: 8 (ale ciągle się zmienia... z 10 na 6, z 6 na 8, z 8 na 9, z 9 na 7 i tak w kółko ;/)
Tama Fani: 100.030.396
------------------------------
Pozdrawiamy i prosimy o komentarze.
Kladie (KADA) & Amika
No i nie przesadzaj z kolorami. // Inka
Witam  .
Wczorajszego dnia Am grała w raz ze swoim zespołem w filharmonii/teatrze.
Przed rozpoczęciem koncertu (premiera ich nowej piosenki)... stali przed wejściem do budynku w kształcie Kutchipatchi'ego.
![[Obrazek: 08018757222635395366_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/08018757222635395366_thumb.jpg)
Oczywiście wszystkim się podobało. ;D
A tego dnia... odwiedziła nas "gitara", myślałam że przyszła w roli swatki dla mojej Violetchi... ale nie. Podarowała Amice pieniądze :3. 1.000.000 - milion. $.$
![[Obrazek: 26883742024554876924_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/26883742024554876924_thumb.jpg)
Kupiłam jej C: wafla, winogrona <3, hamburger/babeczkę ;o i "spot costume".
Przyszła rodzinka, Am z głodu to raczej nie zginie. XD
Teraz czekamy na swatkę i nową dostawę w sklepie. XD
Witam i przepraszam że ostatnio mało pisałam. 
Wczoraj odwiedziła nas swatka :3! Ale... kandydatem na męża był tosakatchi. ;/ Tego dnia ponownie odwiedziła nas "gitara". Tym razem kandydatem był... Androtchi. Nie powiem żebym była nim jakoś szczególnie zachwycona. D: Ale cóż, juz niech będzie. Pojawiły się serduszka (o blesz xd). Po chwili ekranik zasłoniła firanka? XD Pojawiły się fajerwerki i ukazało nam się jajko. :3
-No, wychodź już. Nie bój się. ; ) - szeptała Amika.
-Niech to będzie chłopiec. - powiedział robotek ^^.
-Nieee, ja wolę żeby to była dziewczynka, i na pewno tak będzie. - zaprotestowała Am. ;D
-No dobrze, dobrze, cokolwiek wyskoczy z jajeczka będę się cieszyć. - ułaskawił Amke. C:
-Ja też, kochany (blesz x2 >_<). - przesłodziła. XD
I w tej chwili jak za dotknięciem czarodziejskiej ruszczki z jajka wyskoczyła... mała dziewczynka! Tak wygląda rodzina Am - "powiększona" o małą słodką tamkę. :>
Okazało się że ów robot-Androtchi nie był najgorszym kandydatem na męża, najwyraźniej się myliłam ^^. Am próbowała namówić, swojego ukochanego, do założenia spódniczki - by zrobić sweet focie rodzince i pochwalić się tym tysiąca fanów. XDDD
-Nooo, załóż, załóż! Będziemy w gazecie! ;d
-Nie, no właśnie tym bardziej nie! Nie chcę żeby cały Tama-świat widziała mnie w jakiejś... spódniczce! DDD: - zaprotestował. ;x
-Ach... widzę że mnie nie kochasz... ;(( Trudno.
-Nie prawda, kocham Cię. Ach... - westchnął zmęczony całą rozmową robocik.
Mała widząc kłótnię rdziców rozpłakała się.
-No dobrze, już dobrze, założę spódniczkę... jeśli tak bardzo chcecie...-ponownie westchnął.
-Kocham Cię! Muah, muah, muah!! :*:*:*:*:* - XD Ach, jak "cukrowo", Am chyba za bardzo słodzi herbatę. >-<
![[Obrazek: 34965748335150636255_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/34965748335150636255_thumb.jpg)
-A teraz Ty, Amika! Założysz spodnie  !
-No wiesz. *e no foch* Ja? Ja jestem kawaiii, chyba sobie żartujesz. -.- - hah, jaka księżniczka z tej mojej Violetchi. ;D Ustawia mężulka. XDDD
Mała ponownie rozpłakała się.
-Eh... i tak już nie długo będziemy musieli opuścić małą, więc już niech ci będzie, nie chcę żeby płakała.
Później (juz w lepszych humorach) wszyscy przeglądali się w lusterku. ^^
![[Obrazek: 59640593858824722873_thumb.jpg]](http://iv.pl/images/59640593858824722873_thumb.jpg)
I coś co nie rozwala... Maluch siedzący na lusterku. :3 *nadmiar cukru*
A, i dzisiaj "pani gitara" przyniosła nam kolejny 1.000.000  .
Pozdrawiamy... Kladie i rodzinka Amiki.
Liczba postów: 944
Liczba wątków: 14
Dołączył: 11-10-2010
Tamagotchi: v4, v5, v6, +C, iD L
Słodko. :3
Pamiętnik świetny. c :
Przepraszam, że rzadziej piszę, ale nie mam czasu. ;/ Dość jednak tych narzekań, przejdźmy do sedna sprawy czyli przygód...
*chwila ciszy*
Amika i jej mąż Androtchi odeszli od małej.
"Małą" nazwałam...Ribes. :3 Ribes usiadła i gdy zdała sobię sprawę, co się naprawdę stało, zaczęła płakać.
-Ćśśśchooo - uspokajałam, jednak kto nie przyniosło żadnych efektów, domek dla lalek, którym wcześniej bawiła się Am, również...
"wepchnęłam" do buzi, małej, ździwionej Pepitchi... wielki stek. 
..."Co ona robi? O, co to?"...
*mlask, mlask* C:
Riba (zdrobniłam, jej imię) przestała płakać. Zjadła jeszcze lizaka, pobawiła się trochę domkiem dla lalek, pograła na perkusji, poskakałyśmy po bloczkach, i zasnęła.
Po obudzeniu ewoluowała w Hidotetchi.
*pip, pip*
Otworzyłam drzwi.
-Dzień dobry.
-Dzień dobry, jestem przedszkolanką.
-A, tak, tak. Pamiętam, uczyła pani Amikę, tak?
-Tak, właśnie.
-Ribes! Chodź tu, pani pszedszkolanka do ciebie przyszła!
-Dzień dobly. A kim pani jest?
-Dzień dobry, jestem pszedszkolanką. Będę twoją opiekunką w pszedszkolu.
-OO, psedskole. Słysałam o tym. Kiedy tam pójdę? - zapytała mała.
-Jeśli chcesz, to możesz pójść już dzisiaj - odparła przedszkolanka.
-Oki.
No i poszłyśmy. :3 Ogólnie dzień w przedszkolu wypadł bardzo dobrze, wygrała na skakance i wróciła do domu z opinią... o przedszkolu...
"Tam jest fajnie, bo jest dywań, dzieci i śkakanka." xd
Riba wiele ćwiczyła, spała i jadła. XD - ewoluowała w Ichigotchi i...
Ciąg dalszy nastąpi.
cd...
Nadciągał wieczór...
*pip,pip*
-Kto to może być... Ribes, otwórz drzwi! - poleciłam ichigotchi. :3
-Dobrze - odkrzyknęła Riba. C:
-Dzień dobry - przywitała się z listonoszem.
-Dzień dobry, mam coś dla pani, a właściwie ktoś ma ...*W chmurce pojawiła się Amika, czyli mama Ribes. <3*
-O, mama! Tak dawno się nie widziałyśmy, tęskniłam!
-Ja też tęskniłam, opowiadaj, co tam u ciebie?
-U mnie dobrze, Kada mówi,że niedługo przyjdzie nauczycielka i pójdę do szkoły, a tak po za tym to nic szczególnego, zdaję mi się, że ty masz dużo do opowiedzenia, ale może spytam o coś, co mnie najbardziej ciekawi …jak tam z tatą? Co tam u was na Tama-Planecie? Co robicie w wolnym czasie?
-Tata również koncertuje ze swym zespołem, w czasie wolnym odwiedzamy zaprzyjaźnionych mieszkańców Tama-Planety, a Tama-Planeta to piękne miejsce! Czas szybko i przyjemnie płynie. A właśnie... z tatą mamy coś dla ciebie.
-Oo. *Am odsłoniła woreczek z monetami, znajdowało się w niej 15.000 tyś. Gotchi Points.*
-Dziękuję! A może zostaniesz na podwieczorek?
-Z chęcią bym została, ale muszę już wracać na Tama-Planetę, nie mogę dłużej tu zostać, takie jest prawo. Pa pa, córeczko.
-Ale! Ale! Nie, nie odchodź, jeszcze chwilę! Proszę! – krzyczała zrozpaczona Riba. *chmurka z Violetchi zniknęła...*
Ribes cały czas była smutna, udzielało się to otoczeniu.
Ale coś miało to zmienić…*pip,pip* - ktoś czekał u drzwi.
-Mama! Mama! To mama! - podbiegła do drzwi zdyszana i pełna radości, iż znów będzie mogła zobaczyć mamę, za która tak tęskniła :3, a przynajmniej… tylko liczyła na to, że odwiedzi ją mama, ale czy jej przypuszczenia były trafne?
-Dzień dobry - odezwał się nieznajomy głos, pełny dumy i powagi.
-D-dzień dobry. - Dyszała podniecona Riba, pocieszając się w duszy...Może to jakiś nowy listonosz
i zaraz w chmurce pojawi się mama...
-Jestem nauczycielem szkoły muzycznej - oznajmił ów nieznajomy.
*Ribes wybuchnęła płaczem* Spodziewała się mamy...a tym czasem przyszedł jakiś... nauczyciel. ;d
-Y, ym, szkoła n-nie jest taka zła, yyy...spotkasz wiele miłych tamków, będziesz doskonalić swój talent i założysz zespół... Będzie n-naprwdę e, y, ciekawie. - Próbował uspokoić Ribę przestraszony
i zdezorientowany niezręczną sytuacją nauczyciel.
*Ribes ucichła.*
-Z-zespół? - z trudem powstrzymywała łzy.
-Tak, tak właśnie... zespół! - uśmiechnął się.
Już niedługo po tym Ichigotchi wybrała się pierwszy raz do szkoły.
Przestraszona i zdezorientowana tak jak wcześniej jej nauczyciel, stała, nie wiedząc, jak ma się zachować w takiej sytuacji...
-A jeżeli nikt mnie nie polubi? A zespół okaże się "ściemą"? - wymyślała najczarniejsze scenariusze.
I w tej chwili podeszły do niej dwie tamoski - Elaine...Chamatechi i Lydia...Ringotchi. C:
-Cześć, ja jestem Elaine, a to jest Lydia - zaczęła Elaine.
-Elo - powiedziała Lydia. XD
-Em, Hej - odrzekła nieco zawstydzona Riba.
-Wszyscy zakładają zespoły, moja mama również ma zespół, może my byśmy stworzyły własny? – nie czekając dłużej, zaproponowała Lydia.
-O, super! Świetny pomysł, a tak nawiasem, moja mama była wielką gwiazdą, i nadal jest, w raz z zespołem zdobyli pierwsze miejsce w rankingu, tyle że teraz mieszka na Tama-Planecie – zaczęła przechwalać się Ribes. 
-No, to chyba się dogadałyśmy, zgadzasz się Elaine?
-Jasne, świetny pomysł! Ale jak go nazwiemy...?
-Może… - zaczęła Lydia.
-Hmmm...może...Italies? Tak ładnie brzmi. :3 – wtrąciła Riba. ;D
Wszystkie, bez sprzeczności uznały, że to świetny pomysł i tak właśnie nazwały swój zespół, obecnie grają muzykę popową. C:
Po powrocie ze szkoły kolejny raz tego dnia do drzwi zapukał listonosz. Przyniósł on kopertę, w której znajdował się...*
========================================================================
Ciąg dalszy nastąpi!
Obudziłam się rano. I co się okazało?  Ribes ewoluowała w Kunoitchi.
-Ribes, za chwilkę obiad. Makaron sojowy.
Ribes wbiegła do pokoju. Przesz jakiś czas nie wychodziła z pokoju. Poszłam sprawdzić co się stało.
-Riba? Co jest?
-Ym, ee, nic. – zakłopotana chowała coś za plecami.
-Myślałam że lubisz makaron sojowy… Eh… no nic zjem go sama - westchnęłam.
-Lubię, lubię! I zjem, tylko daj mi chwilkę.
-Dobrze.
Ribes po chwili była w dużym pokoju.
-Patrz! Patrz! Patrz, co dostałam!
I pokazała mi niebieską kartkę.
-Nie wiem kto mi to przysłał, ale zaczynam się domyślać. Zaraz ci przeczytam!...Może pamiętasz, chodziliśmy razem do przedszkola. Pokonałaś mnie w skakaniu na skakance, bardzo cię polubiłem, ale niestety poszłaś do innej szkoły niż ja, i nie mieliśmy już kontaktu. Uważam że jesteś wyjątkowa, ostatnio w Tama-Telewizji oglądałem koncert twojego zespołu, jesteście świetni . A wczoraj spotkałem pewną miłą tamkę… Guitaritchi. Powiedziała że za dwa dni ma cię odwiedzić, i że jeśli zechcę mogę pójść z nią. Oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko odwiedzę cię dzisiaj…
-Oo, ciekawe…
-Zgadzasz się? Proszę, zgódź się, zgódź się!
-No dobrze, już dobrze. :3 Skoro ci tak zależy. C:
-Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Ale mam jeszcze jedną prośbę… czy mogły byśmy wybrać się na zakupy? Nie mam żadnych ładnych ubrań…
-Hmmm… wiesz zdaje mi się że to nie będzie konieczne.
-Jak to?
-Tak to, chodź na strych zaraz ci coś pokażę.
-Ok.
Poszłyśmy na strych, odsunęłam kilka starych szafek i naszym oczą ukazała się wielka zakurzona skrzynia, ze złotymi krawędziami.
-Oo, co w niej jest?
-Zaraz zobaczysz. – Zdmuchnęłam kurz i otworzyłam jej ciężkie wieko.
-O! Ubrania! Kogo one są?...Lub może…były?
-To są ubrania twojej mamy – Amiki. Zostawiła je tutaj, właśnie dla Ciebie przed wyjazdem na Tama-Planetę.
-OO, super, pamiętała o mnie!
-Jak by mogła zapomnieć?  O, patrz na tą spódniczkę, przymierz ją.
-Oki. Em... trochę zakurzona.
-Wkładaj, później ją upiorę.
-Ok.
-Już!
-Pięknie wyglądasz! Jak księżniczka. Wiesz, teraz jesteś całkiem podobna do swojej mamy.
-Naprawdę? Super! Myślisz że spodobam się..Temu… No… wiesz o kogo mi chodzi, prawda?
-Tak. A może przymierzysz coś jeszcze?
-Ok. OO, to może tą sukienkę?
-Ok, wkładaj.
-OO, jakie piękne to kimono! Prawda że niesamowicie w nim wyglądam? Jak prawdziwa gwiazda…
-Jasne, pięknie wyglądasz. ;D
-Patrz na ten strój pieska. Haha, jaki śmieszny! Mogę go przymierzyć?
-Poczekaj, jest jeden problem.
-Jaki może być problem, zaraz go zdejmę i po sprawie!
-Nie, poczekaj!
-Za późno. 
-O, nie, teraz będziesz musiała nosić go przez cały dzień!
-Co!? Ale dzisiaj ma przyjść… O nie! Jak ja się teraz pokażę?!
-Eh, nie wiem… Może nie będzie tak źle, w końcu… w sumie ładnie w tym wyglądasz.
-Ta jasne… Eh… ;(( Idę do pokoju… Zanieś mi tam później podwieczorek…
-Dobrze, i nie przejmuj się. To tylko ubranie.
Cdn.
Ribes całe popołudnie przepłakała, bała się że ów znajomy z przedszkola, który może kiedyś miałby zostać jej mężem zobaczy ją pierwszy jako dorosłą … w połatanym stroju psa.
*Dzwonek do drzwi*
-Yhym, otworzę… - zawołałam do Riby, słysząc nieustające pochlipywanie, dochodzące z jej pokoju.
-Dzień dobry. – Ribes powstrzymała płacz i podbiegła do drzwi.
-Dzień dobry, ktoś chce panią widzieć. – oznajmił listonosz. C; Pojawiła się chmurka… A w niej… Amika.
-Mama! – wykrzyknęła zaskoczona Ribes.
-Co tam u ciebie słychać  ? Potrzebujesz czegoś, jak mogę ci pomóc? Masz wystarczająco pieniędzy? Płakałaś?
-Ym, no bo… Dzisiaj ma przyjść mój dawny przyjaciel, z przedszkola. A ja jestem w takim okropnym ubraniu… psa! Zresztą chyba sama widzisz. I do tego jestem taka zapłakana…, jak ja się pokażę?
-Nie przejmuj się, nie liczy się strój. Wiem czego potrzebujesz… Masz tu pastę do zębów, liczy się piękny uśmiech.  – I wręczyła Ribie… pastę Colgate. XD
-Dzięki. : ) Mam nadzieję że to coś zmieni.
-Na pewno, będziesz wyglądać pięknie. I nie zapomnij że chcę zobaczyć swojego wnuka, lub wnuczkę. Odwiedzę was jeszcze, niebawem. Papa. – Uśmiechnęła się Am i chmurka zniknęła.
Ale to nie był koniec… Chwilę potem listonosz znowu przyszedł…
-Witam. Jeszcze jedno osoba chciała by panią zobaczyć. – odrzekł jakby… z dumą listonosz, poczym ujrzałyśmy chmurkę, a w niej… Króla Gotchi!
-Witam, mam dla ciebie prezent. – rzekł z powagą do Ribes.
-Dzień dobry. – odpowiedziała grzecznie.
Król Gotchi odsunął się, trzymał za sobą czekoladowego żółwika.
-Życzę ci wszystkiego najlepszego, na nowej drodze życia. – Dodał.
Gdy chmurka zniknęła zdziwiona ów życzeniami Riba zaczęła wypytywać…
-Co król miał na myśli mówiąc…” Życzę ci wszystkiego najlepszego, na nowej drodze życia.”
-Te życzenia składa się osobą które biorą ślub.
-Co!? Ale ja nie biorę ślubu! Przynajmniej nie planuję, z resztą… Kogo niby miałabym poślubić? – Zdenerwowała się Ribes.
-Oj, zobaczysz, zobaczysz.  – odpowiedziałam zdziwionej Kunoitchi.
*Pik, pik* - znowu dzwonek do drzwi! Dziś dzień pełen niespodzianek.
Zdenerwowana, sytuacją z Królem Gotchi Ribes podbiegła do drzwi, i z całej siły szarpnęła za klamkę. Ku jej zaskoczeniu u drzwi nie stał listonosz…
-Dzień dobry. – Kuno wytrzeszczyła oczy.
-Dzień dobry, jestem swatką, mam dla pani propozycję. - powiedziała uprzejmie Guitaritchi (czy jak to się tam pisze ;d).
-Zapomniała bym, przyszła pani z…
-Z Dorotchim.
-EE, ale czy to na pewno jego pani wczoraj spotkała na ulicy…? – Spytała nieśmiało Riba.
-Nie, najpierw chcę zaproponować kogo innego, no więc… Dorotchi?
-Nie… raczej nie… Poczekam jeszcze na…
-Dobrze, dobrze, oczywiście, rozumiem. Za jakiś czas odwiedzę panią ponownie, i wtedy przyprowadzę go ze sobą… Hmmm… Może nawet jeszcze dzisiaj. Dowidzenia.
-Dowiedzenia.
Cdn.
=================================================================
ZAGADKA!
Jak myślicie... kim okaże się wymarzony książe z bajki 'Panny Riby' C:? Spodziewam się kogoś najlepszej opieki... Może to będzie... jeden z pierwszych tamków jakie istnieją...? 
Za poprawną odpowiedź 17Gp.
-----------------------------
A, i... macie jakieś pomysły na imionko dla potomka mojej Kuno? : )
Za podane propozycje... - 15Gp. ; ) - Grozi mi bankructwo. XDDD
|