Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Musisz wejść, aby zobaczyć!
#1
Serce 
[Obrazek: 2nitswh.jpg]

Dołączam do zabawy. Uśmiech

01.04.2011r.

Początek nowego życia... Czyż to nie cudne? Czyż nie cudne jest to, że z niczego tworzy się COŚ? Bycie autorytetem dla małego stworzenia, które dopiero co się urodziło jest czymś pięknym i wspaniałym. Można to uczucie doświadczyć w dorosłym życiu. Ale co z dziećmi? One w końcu też chcą być dla kogoś KIMŚ. Kimś niepowtarzalnym... Z myślą o nich powstała niezwykła zabawka o niepozornej nazwie - Tamagotchi. Postanowiłam więc, ów tego uczucia doznać i zaopiekować się małym stworkiem. Początki bywają trudne. Trzeba było nastawić godzinę, datę, ustawić datę urodzin, wypisać nasze imię... Potwornie dużo z tym roboty! W końcu się udało. Na malutkim ekraniku ujrzałam malutkie jajo. Było białe, z różowymi i niebieskimi plamkami. Skorupka zaczęła pękać. Powoli, stworek wygramolił się z jaja i popatrzył się na mnie wielkimi, błękitnymi oczętami. Okazało się, że to dziewczynka. Nazwałam ją Alice na cześć mojego ulubionego filmu pt.: "Alicja w krainie czarów".
- J-jestem głodna! - odezwała się malutka Alice rozszerzając jeszcze bardziej swoje wielkie oczy.
Czym prędzej dałam jej jeść. Zdziwiło mnie jej obżarstwo. Zjadła 10 hamburgerów 2 razy większych od niej! Oczywiście nie mam nic przeciwko temu - wręcz przeciwnie. Uważam, że dzieci aby rosnąć muszą dużo jeść. Uśmiech
********************************************************
Jeszcze dzisiaj część druga pamiętnika z życia malutkiej Alice. Uśmiech Pozdrawimy. Uśmiech
[Obrazek: rwlzzs.jpg]
Odpowiedz
#2
02.04.2011r.

Dzisiejszy dzień przyniósł wiele niespodzianek. Alice z małego "tamabobasa" przemieniła się w Hitodetchi! Jest taka słodka! Poznała też Arka.
-On jest taki przystojny! Ożenię się z nim i będziemy mieli 2 dzieci! I zamieszkamy w przepięknej willi! - powiedziała Alice po czym jej policzki zarumieniły się.
-Eh... Alice co robimy? - powiedziałam ironicznym głosem. Moja córeczka mówi teraz tylko o Arku... I już mi się to troszkę znudziło.
-Na skakankę! Na skakankę! - wykrzyknęła.
-Ale Alice... My... My nie mamy skakanki. - odpowiedziałam ze smutkiem w głosie, że nie mogę zadowolić mojego małego skarbu.
-A może... Może pójdziemy do sklepu i ją kupimy? - zapytała Alice.
Dobry pomysł! Zaraz wzięłam ją za rączkę i zaprowadziłam do sklepu.
-Czego sobie życzysz słońce? - spytała miła pani sprzedawczyni.
-Ja... Ja chciałabym kupić skakankę!
-Skakankę, powiadasz? Zaraz się znajdzie... O! Tu są! Zieloną czy różową?
-Różową!
Pani sprzedawczyni podała Alice nowiutką, różową skakankę.
-Ile płacę? - zapytałam, już zniecierpliwiona.
-O nie! To na koszt firmy!
-Dziękujemy bardzo! Alice co się mówi?
-Dziękuję, i do widzenia psze pani! - wykrzyknęła uradowana Alice.
Wróciłyśmy do domu. Alice natychmiast chciała wypróbować nowiuteńką zabawkę. 1, 2, 3 i... przewróciła się. Mała zaczęła płakać. Zaczęłam ją uspokajać.
-Ciii! Cichutko! Już, już... Ja też nie umiałam na początku skakać.
-N-naprawdę? - spytała malutka.
-No... Tak.
Po chwili Alice usnęła mi na ramionach. Ułożyłam ją do łóżeczka, po czym sama zasnęłam...
[Obrazek: rwlzzs.jpg]
Odpowiedz
#3
Teraz będą obrazki. :-) Niestety tylko z 1 kwietnia, ale jutro postaram się dodać z 2, 3 i 4. Uśmiech

01.04.2011r.:

[Obrazek: nwhi83.png]
Alice zaraz po wykluciu się (widać skorupki).
[Obrazek: 27xqgll.png]
Alice zjada hamburgera. Oczko
[Obrazek: eq59hs.png]
Oblizująca się Alice (po sytym posiłku).
[Obrazek: 14ke0yg.png]
Zarumieniona Alice po spotkaniu z Arkiem.

To na tyle. Uśmiech Rysunki moje. Oczko Pozdrawiam.
[Obrazek: rwlzzs.jpg]
Odpowiedz
#4
Fajnie opisujesz ;D
Odpowiedz
#5
09.04.2011r.

Wpisu dawno nie było... Otóż Alice przemieniła się w Purimatchi! Wczoraj przyszła do nas swatka. Kandydat nr. 1 - za gruby. Kandydat nr. 2 - brzydki! Kandydat nr. 3 - Idealny! Kandydatem nr. 3 okazał się przystojny Mametchi o imieniu Blain. urodziła się malutka córeczka. Ale oprócz dobrych wieści, są złe. W wieku 3 dni zmarł potencjalny "narzeczony" Alice - Arek. Alice płakała strasznie długo po dowiedzeniu się o tej straszliwej wiadomości. Szczerze mówiąc, zrobiło mi się bardzo żal.

Teraz troszkę o małej. Jest bardzo podobna do mamy. Mam zamiar uczynić ją moim ulubionym dorosłym w v4.5 - Violetchi.

A teraz prośba - Pod powiedźcie mi jakieś imię! Duży uśmiech Musi mieć max 5 liter i być dla dziewczynki. Oczko Za najlepszą propozycję nagrodzę 20 gp! Duży uśmiech
[Obrazek: rwlzzs.jpg]
Odpowiedz
#6
Dla dziewczynki: Angel, Pusia, Andra, Misia, Viola
[Obrazek: Cuo5aY7.png]
[Obrazek: e3jQr0d.png]
[Obrazek: TFUv9Im.png]
[Obrazek: WUj62ll.png]
Odpowiedz
#7
Gabbi, Penny, Layla, Alana. C:
[Obrazek: e16h3q.jpg]
PRECZ Z ACTA! GŁOSUJ NA OSU!
xD
od Cheer <3
Odpowiedz
#8
Może Linda? c:
Odpowiedz
#9
Hmm... Beato, Fumik (podobnie jak ja), Karin, Miren, Holde, Hinca.
Odpowiedz
#10
Małą nazwałam Miren. :3 Gratuluję Fumi, zaraz prześlę nagrodę.

10.04.2011r.

Wstając rano z łóżka od razu podeszłam do tamagotchi. Mrużąc oczy ujrzałam brak Alice. "No cóż, kiedyś musiałyśmy się rozstać..." - pomyślałam. Nazwałam malutką Miren (w skrócie: Mir) i dałam jej jeść. Po posiłku mała zauważyła, że nie mam mamy. Zaraz się mnie zapytała:
-G-gdzie jeśt mama? Kiedy psyjdźe?
-E... No...Ten... Tego... - jąkałam się - Więc... Mama już nie wróci. Od teraz ja będę twoją mamą "zastępczą".
-A ćemu nie psyjdźe? Coś jej śę śtało? - powiedziała mała, z trudnością pokonując płacz.
-Nie,nic się nie stało. Ale wiesz... możemy ją odwiedzić.
-Tak! Tak!
Poszłyśmy. W trakcie spaceru mała przemieniła się w Hitodetchi! Przy okazji zapiszę ją do przedszkola...
*********
Ciąg dalszy nastąpi... xD
[Obrazek: rwlzzs.jpg]
Odpowiedz
#11
O yeee! xD Wgrałam drugi raz w życiu!! Ooo yeah! xDD
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości