23-11-2010, 18:06
Ostatni bardzo mi się podoba. :33
|
kraina szczęścia
|
|
23-11-2010, 18:06
Ostatni bardzo mi się podoba. :33
09-01-2011, 17:22
Słońce od dawna nie wschodzi.
Księżyc nadal nie zachodzi. Permamentna noc. Żadna z gwiazd na nieboskłonie Szczerym srebrem dziś nie płonie. Coś się zepsuło. Chmury przestały już płynąć. Teraźniejszość nie chce minąć. Świat się zawiesił. Światła nie da się dogonić, Nocy nie da się przegonić. Niech już idzie spać. Nie marudźcie na szósty wers. Nawet świat może się zepsuć.
18-09-2018, 01:08
O smętach spod krzyża dawno nie piszę
i czuję, że już dosyć długo wiszę w przestrzeni szarej, nudnej zwykłości, z dala od dawnej romantyczności. Tym "wierszem" chciałam wyrazić tęsknotę za tym co można nazwać "polotem" Czuję, że tracę resztki "sobości" na rzecz przyziemności i dorosłości Ten "wiersz" to trochę mój powrót do marzeń, po części efekt wspominanych zdarzeń. Trochę też próba skłonienia głowy do myślenia znów w sposób kolorowy, w kolorach czarną koronką podszytych, w absurdach pisanych choć nie przeżytych. I czuję, że przyszła noc przebudzenia - coś się na nowo na stare zmienia. Bo tęsknię za tym, aby znów choć raz poczuć się gdzieś jedną z lokalnych gwiazd. Tak, wyprowadzam się, więc grzebałam w tym, co w szufladzie kiedyś upchałam. :| I teraz przez te wykopaliska będę se wszędzie rymy wciskać :|||| (Wybaczcie ten post pod postem nie dzielcie bananem, ostem! Bo ja te wykopki robię by na duszy ulżyć sobie) Jestem świadoma, że starych dyrdymałów wstyd i powinnam się wyprzeć po mału W sumie założyć mogłam temat nowy na nowe głupoty... lecz szkoda głowy Nie śmiejcie się tylko z mej dawnej mroczności Teraz mam do niej ciut samoświadomości! W sumie, to może "zła" szarość niewzniosła właśnie pozytywy w tej kwestii wniosła... Nie oczekuję wiersza oceniania, wiem, że dyrdymał do tego nie skłania W sumie to chyba, zamiast wierszyka, popełniłam coś w stylu pamiętnika... |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|