Ankieta: Czy to opowiadanie podoba ci się?
Tak, jest superhiperodlotowa!
Yhy, niezła.
Tak jest fajna.
<żyyg> i ty to nazywasz opowiadaniem?
[Wyniki ankiety]
 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ja i Tamagotchi
#1
Rozdział I
Wstałam z łóżka i rozradowana zeszłam na dół do kuchni. Zawołałam:
- Aga, śniadanie!
Po chwili na schodach zaczęła się pojawiac dorosła postac.
- Ugh. Źle spałam. âÂ?Â? Wysapała Aga.
Dorosła Purimatchi usiadła na krzesełku.
- Śniły mi się koszmary. âÂ?Â? Aga zaczęła grzebac w misce z płatkami. âÂ?Â? Zostałam wyrolowana z teatru za spóźnienie iâÂ?Â? Właśnie! Teatr!
Zerwała się bardzo szybko, nawet nie zdążyłam jej powiedziec, że jest jeszcze 7.30 a ona już wołała w drzwiach:
- Pa, Jula.
Odzywa się do mnie po imieniu. Kiedyś tylko ,,MamkaâÂ?Â?âÂ?Â? albo ,,MamuśkaâÂ?Â?âÂ?Â?. Ale wyrosła z tego słowa. Mówi że ,,jest dla dzieciâÂ?Â?âÂ?Â?.
Drzwi zamknęły się i usłyszałam szybkie zgrzytnięcie kluczem na pożegnanie.
Tak jest zawsze. Cały czas musi iśc do teatru, na balet albo gdzieś indziej. Już tracę myśli, że jest moją córką, a współlokatorką.
Wstałam z krzesła, zmyłam naczynia po śniadaniu i poszłam do sypialni, gdzie stało pianino.
Zwykle gra na nim Aga, lecz czasami uczę się też ja.
Zagrałam muzykę Chopina na rozweselenie. Lecz nawet to nie pomogło.
Westchnęłam. Nagle zdało się usłyszec ciche dzwonienie do drzwi.
- Kto tam? âÂ?Â? Westchnęłam do domofonu.
- EhmâÂ?Â? Leddy? âÂ?Â? Odezwał się ktoś.
Wpuściłam go. Rzeczywiście, był TAM Leddy.
- Leddy! Och, Leddy! âÂ?Â? Przytuliłam dużą osóbkę stojącą w drzwiach. âÂ?Â? Jakie miłe spotkanie! Wejdź.
- Mamuśka, tu jest jak przedtem! âÂ?Â? Powiedział Leddy wchodząc do salonu. âÂ?Â? Hehe, tu są plamy po naszej zabawie z Paintballem (Jak ktoś czytał pierwszą częśc to wie, nie mogę wstawic tego rozdziału, bo wykasowane, razem z forum) .
- O, tak. âÂ?Â? Przytaknęłam.
- A gdzie ta twoja Aga? âÂ?Â? Zapytał się Leddy.
- Agi nie ma. Poszła do swojego teatru. âÂ?Â? Powiedziałam speszona. âÂ?Â? Jest tak codziennie. I zawsze wraca o 22.00 kiedy ja właśnie jestem pod prysznicem. âÂ?Â? Poskarżyłam się Leddiemu.
- Tak już jest. Nasz chłopiec, który jest nastolatkiem zawsze chodzi na jakieś dyskoteki, ale mamy jeszcze Lidię. âÂ?Â? Westchnął Leddy, po czym dodał. âÂ?Â? Poza tym zawsze dzieci się zmieniają i nas lekceważą. âÂ?Â? Westchnął po raz drugi. âÂ?Â? Muszę jechac. Zajadę jeszcze do Tesco. Bywaj, mamcia.
Leddy zawrócił do drzwi, wysłał mi buziaka i wyszedł.
Westchnęłam. Wszyscy tak się spieszą.
Chciałam te całe życie osłodzic czekoladką. Wzięłam swój tajemny kuferek na kluczyk i wyjęłam z niego czekoladę. Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor na TVN24. Tam widniał napis ,,Wypadek autobusu 602 o 8.25âÂ?Â?âÂ?Â?. Przeraziłam się, bo autobus 602 jechał do teatru, a Aga miała autobus o 8.20. Upuściłam kawałek czekolady na podłogę. Zamarłam pogrążona w strachu. [âÂ?Â?]
CDN
Podoba się ; D? Zrobiłam drugą serię Ja i Tamagotchi :>

Czerwony tylko dla modów. ; ) // saj
[Obrazek: userpeach.png]
[Obrazek: userpeach2.png]
Odpowiedz
#2
Bardzo fajne. Cieszę się, że napisałaś znów. 9/10. Nie mam zastrzeżeń.
Odpowiedz
#3
Ja też 10/10. I przy okazji... Leddy w moim MS ostatnio zdechł...
[Obrazek: a4mw45.png]

Buahahahahahaha! Herbata powraca!
Odpowiedz
#4
Miło mi : ) Napiszę rozdział II :>
[Obrazek: userpeach.png]
[Obrazek: userpeach2.png]
Odpowiedz
#5
Haa. Aga Duży uśmiech
Bardzo fajne. Ciekawe, co będzie z tym wypadkiem. Już nie mogę się doczekać. Uśmiech
10/10
Odpowiedz
#6
Fajne, ale pamiętam, że Lime na starym TW napisała coś podobnego o wypadku. ;>
Odpowiedz
#7
Rozdział II
[âÂ?Â?] Już chciałam biec na dwór, gdy nagle na ekranie pojawiła się różowa plama na której napisane było ,,Prima Aprilis!âÂ?Â?âÂ?Â?. Odetchnęłam z ulgą. Wnerwiona chwyciłam za słuchawkę telefonu i wykręciłam numer do Agi. Chciałam sprawdzic czy to N A P R A W D ę Prima Aprilis. Z telefonu usłyszałam ,,Wyginaj śmiało ciałoâÂ?Â?âÂ?Â?. Po chwili odezwała się Aga:
- Co tam, Jula? âÂ?Â? Zapytała się.
- A, nic. Chciałam wiedziecâÂ?Â? - Przystanęłam, lecz po chwili namysłu dokończyłam. - âÂ?Â? kiedy wrócisz do domu, o tak.
- Właśnie tam jadę. Dzisiaj mamy wolne. âÂ?Â? Zachichotała Aga.
- Naprawdę? To świetnie! âÂ?Â? Ucieszyłam się.
- Prima Aprilis! Kończę o 21, jak zwykle. âÂ?Â? Odezwał się z telefonu chichoczący głos. âÂ?Â? Bywaj!
Rozłączyła się. A niech to. Jakby tylko ktoś do niej przyszedł, choćby Dziewczynka z zapałkami.
Nagle zadzwonił dzwonek. Otworzyłam drzwi, a na zewnątrz stała mała, zmarznięta Petitchi. Przypominała mi Dziewczynkę, o której wcześniej mówiłam.
- Proszę, mogę na chwilę zostac w tym domu? - ,,Dziewczynka z zapałkamiâÂ?Â?âÂ?Â? zrobiła słodkie oczka (kota ze shreka.). âÂ?Â? Myślę, że w tym domu jest dobro.
- Oczywiście, wejdź. âÂ?Â? Powiedziałam.
Przez chwilę myślałam, że ta mała jest jakaś świrnięta, lecz gdy usadowiła się na kanapie i zasnęła ta myśl minęła.
Ciekawe czy ma dom. Co tu robiła?
Jeśli nie ma mieszkania, własnego pokoju, możeâÂ?Â?
NieâÂ?Â? To by było takie nie fer dla Agi. HmâÂ?Â? Chociażby? Może ją tu przyjąc?
W każdym razie, musiałam się jej zapytac, gdzie mieszka.
Gdy tylko się obudziła, zagadnęłam do niej:
- Gdzie mieszkasz?
Mała wyraźnie posmutniała i odpowiedziała mi:
- Nie mam domu. A ty na pewno mnie nie chcesz.
- Chcę. Jesteś taka słodka. Na pewno wyhoduję cię na Dazzillitchi, o ile jesteś v6. âÂ?Â? Powiedziałam rozradowana. W tej chwili poczułam się trochę nie fer wobec małej.
- Jestem. âÂ?Â? Odpowiedziała mi. âÂ?Â? Na pewno mnie chcesz?
- Tak, bardzo. âÂ?Â? Powiedziałam.
- A ta Purimatchi, z którą mieszkasz? âÂ?Â? Zapytała się mnie Petitchi.
W tym przejęciu zapomniałam o Adzie! E, nie będzie się gniewała. Wkrótce się poślubi i odejdzie. Tak jak Leddy i Stars.
- To moja córka, ale już jest na tyle samodzielna, by sama żyła. Teraz będę ciebie mieć i me życie nie będzie nudne, jak przedtem. âÂ?Â? Wytłumaczyłam małej.
Petitchi zgodziła się. Wybrałyśmy jej pokoik i tak naprawdę mała miała na imię Magnes (No nie miałam imienia, nooâÂ?Â?) . Kiedy Aga wróciła, wyglądała na zaskoczoną.
CDN
Wiem, dno, no nie? Ale lepsze od tych innych książek, które zrobiłam. Ja po prostu jestem STWORZONA do tego by pisac o tamagotchi. Inaczej mi nie wychodzi.
[Obrazek: userpeach.png]
[Obrazek: userpeach2.png]
Odpowiedz
#8
Eej, jest fajne. Podoba mi się. 9/10. Mam co czytać. ^^
Odpowiedz
#9
Podoba mi się! 9/10
[Obrazek: PYf9yLD.png]
Odpowiedz
#10
Do złudzenia przypomina mi opowiadanie Lime. O__O
Ale podoba mi się.
Unhappy Junhyung is unhappy.
Odpowiedz
#11
Julietta napisał(a):Magnes
Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Bardzo fajne. Uśmiech Czekam na dalsze wieści o losach małej Magnes ;D
Odpowiedz
#12
Julietta napisał(a):- A ta Purimatchi, z którą mieszkasz? âÂ?Â? Zapytała się mnie Petitchi.

Skąd ona o niej wiedziała?
Julietta napisał(a):Aga

Julietta napisał(a):Magnes

Czy następny będzie miał na imię Tamaaga? xD
[Obrazek: a4mw45.png]

Buahahahahahaha! Herbata powraca!
Odpowiedz
#13
Herbata napisał(a):Czy następny będzie miał na imię Tamaaga? xD
Nie, mam w planie zrobienie ,,Herbata XD''
[Obrazek: userpeach.png]
[Obrazek: userpeach2.png]
Odpowiedz
#14
Fajnie by było, gdyby Magnes urosła na Dazzilitchi. xD Albo Memetchi.
Herbata napisał(a):Czy następny będzie miał na imię Tamaaga? xD
Hahha. Duży uśmiech
Odpowiedz
#15
Rozdział III
[âÂ?Â?] Wkrótce Aga wróciła. W drzwiach pojawiła się wysoka osóbka.
- Jula! Chodź tutaj, pomożesz mi. âÂ?Â? Zawołała.
Błyskawicznie zeszłam na dół, po schodach. Zobaczyłam małe pudełko z wielkimi otworami na powietrze.
- Co to? âÂ?Â? Zaciekawiło mnie pudło Agi.
- To moje nowe zwierze. âÂ?Â? Powiedziała Purimatchi i z pudła wyjęła małego szczeniaczka. âÂ?Â? Nazywa się Herbata (xD).
Nagle usłyszeliśmy krzyk. Dochodził z pokoju Magnes.
Pobiegłam, bo nie chciałam, by Aga zobaczyła małą Petitchi w łóżku. Kiedy weszłam do pokoju Magnes ujrzałam ją pod kołdrą. Płakała, to można było określic od razu.
- Co się stało? âÂ?Â? Powiedziałam do niej spokojnie.
- Boję się. Coś się ze mną stało. âÂ?Â? Wykrzyknęła spod kołdry Magnes.
- Co? âÂ?Â? Zapytałam zaciekawiona.
W tej chwili kołdra Magnes zaczęła świecic.
- To! âÂ?Â? Krzyknęła i znowu zapłakała.
Odkryłam ją i zobaczyłam nie Petitchi, lecz Hitodetchi.
- Ty, ty się zmieniłaś! âÂ?Â? Krzyknęłam rozradowana.
To prawda, dużo razy widziałam, jak Aga, Leddy i Stars się zmieniali, ale za każdym razem jestem tak podekscytowana.
W tej chwili Aga weszła do pokoju Magnes.
- Co to? âÂ?Â? Wrzasnęła, gdy zobaczyła mnie i małą Hitodetchi.
- To twoja nowaâÂ?Â? siostra. âÂ?Â? Odpowiedziałam spokojnie.
Żeby uniknąc kłótni przy Magnes uścisnęłam ją i poszłam do kuchni. Aga poszła za mną stukając swoimi obcasami.
W kuchni zaczęła się kłótnia.
- Co to było? Dlaczego mnie nie uprzedziłaś? âÂ?Â? Usłyszałam od wściekłej Purimatchi.
- Ty też mnie nie uprzedziłaś, że kupiłaś psa. âÂ?Â? Odpowiedziałam.
Od tej chwili wyrzucaliśmy się wyzwiskami. Od krowy po głupku. Aż Herbata zaczęła szczekac. Wreszcie opadłam z sił i idąc do łazienki się myc fuknęłam:
- Jeśli ci coś nie pasuje, wyprowadź się.
Przez chwilę żałowałam, że to powiedziałam.
Aga stała nieruchomo. Potem, po chwili ciszy w domu poszła do swojego pokoju.
Ja byłam w łazience i się myłam.
Miałam wyrzuty sumienia, że postąpiłam tak z Agą. [âÂ?Â?]
CDN
Fajne Duży uśmiech?
[Obrazek: userpeach.png]
[Obrazek: userpeach2.png]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości