[fade]11.12.10[/fade]
Balunia zaprzyjaźniła się z Ballonem. Teraz razem słuchają muzyki, bawią się, czytają książki, rozmawiają. Dziś rozmawiali o...
-Balloon..
-Co?
-Wiesz co, ja bardzo cię lubię
-Ja ciebie też lubię. Jesteś sympatyczna i taka szalona. Lubisz postawić na swoim ;D.
-Oooo :lol3:
Obaj zaśmiali się. W radiu leciała ulubiona piosenka Baluni- Loca. Balunia zaczęła tańczyć.
-Ładnie tańczysz powiedział Balloon.
-O dzięx! Choć zobaczymy ja ty wywiajasz na pakiecie.
Ballooon zaczął tańczyć. Dwa tańczące balony przeszkadzały mi w odrabianiu j.polskiego, a mieliśmy napisać wypracowanie o rafach koralowych :P , więc krzynęłam:
-Czy będzie tam spokój???!!! Jak nie to wezmę szpilkę i będzie koniec waszego żywota!!!!
Balony uspokoiły się i zaczęły cichutko rozmawiać, żeby mnie nie wnerwić.
-Lubisz tańczyć?-Zapytał Ballooon
-Tak. Ale już nie zatańczę, bo skończę w kuble na śmieci jako pęknięta, mokra,
fioletowa szmata.
Ballooon cichutko się zaśmiał.
- Ej...-wrzasnęła balunia.
Balloonowi nie bylo już wesoło bo Balunia go uderzyła.
-Opanuj się kobieto!!-wrzasnął Balloon
Oczywieście usłyszałam tą kłótnię, wię poleciałam do salonu i wzięłam szpilkę. Stanęłam przed nimi i ryknęłam
-Kogo przebić???
Balloon wskazał na Balunie, a Balunia na Balloona. W tym momencie balunia rozpłakała się i cofnęłam złe zamiary. Wróciłam do odrabiania lekcji, a balony siedziały w milczeniu.