Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gotchi-gotchi!
Aleeeee mam ochotę na v3, omggg! Urocza jest ta owieczka.
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
Ale fajna :-D
[Obrazek: jLDUSeK.png]
Odpowiedz
Wracam z dalszą historią rodziny Datboi ^^ Nie wiedzieć czemu nie publikowałam tutaj historii jej synka - Boi'a. Wyrósł na całkiem dorodną kaczuszkę, która dzisiaj wzięła ślub z hawajską panienką z nadwagą. Bałam się, że pożre ją w całości, ale stało się wręcz przeciwnie - zamiast straty zyskałam kolejnego tamka, jakim jest kolejny chłopczyk w rodzinie!
[Obrazek: 1.jpg]
Rozważam imię dla niego oraz tło fabularne zdarzeń, a weny poszukam w historii tegoż rodu. Dlatego taki krótki wpis ^^"
Odpowiedz
Omg, no waaayyyyyy, tbh zaraz po przeczytaniu Twojego posta o tym, że postanowiłaś sobie włączyć v3, chciałem do Ciebie napisać, czy być może, kiedyś tam, planujesz odkopać swój pamiętnik, no i proszę - nie zdążyłem nawet wysłać wiadomości, a Ty już tutaj!! Ahahahahha, proszę wyjść z mojego umysłu? Dziękuję?? Anyway, nie mogę się doczekać fabularnej notki, strasznie mi tego brakowało, uhh. Może machniemy sobie jakiś pamiętnikowy-fabularny-collab kiedyś??8))
Proszę, łap motywację w postaci świnki, o:
[Obrazek: tumblr_nbyx2nQ6ZX1qbe766o2_500.jpg]
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
Dziękuję za świnkę <3 Piękny korpo-prosiaczek z pewnością znajdzie zastosowanie w mojej fabułce 8)



Tożsamość rodziny musi zostać przywrócona.
Kilka lat w spoczynku zobowiązuje do wielkiego powrotu.
Kiełkujące zboże łatwo zdeptać...
...dlatego najlepiej schować je pod kloszem i otworzyć dopiero, gdy nadejdzie jego czas.

-+-GOTCHI MAFIA FAMILY -+-


Boi wiedział, że jego czas nadszedł. Niepostrzeżenie opuścił dom pod osłoną nocy pozostawiając swojego dziedzica pod opieką jedynej słusznej osoby. W mafijnej rodzinie nie każdy miał czas na wychowywanie dzieci. Te najważniejsze trafiały do rąk specjalnie wyselekcjonowanych jednostek, które rzeźbiły z nich prawdziwych mafiozów. Najlepszym z opiekunów była Opiekunka. Do niej trafiało wszelkie potomstwo głównych rodów.
Żyjąca w uśpieniu rodzina Gotchi powoli szykowała się do ponownego wkroczenia w świat. Najważniejszą rolę szykowano dla syna Boia - Ezio. [Fot. 1] Chłopiec początkowo zmartwił się brakiem ojca, lecz starania Opiekunki pozwoliły mu zapomnieć o tym zmartwieniu. Treningiem kup rozpoczęła hartowanie jego osobowości. Musiał być silny. Musiał być wytrzymały. [Fot. 2]
Pierwsza praca, jaką mu zlecono, również miała kształtować jego charakter. I gust. Przeczesując notowania musiał oddzielić dobrą muzykę od gniotów. Te pierwsze pobierał nielegalnie do zbiorów rodzinnych, zaś te drugie usuwał z Internetu. [Fot. 3]
Po podrośnięciu, kiedy wyrosły mu kończyny, nadszedł czas na trening fizyczny. Niestety Ezio nie był na to gotowy. [Fot. 4] Opiekunka rozumiała to. Lata doświadczenia pokazały, że dzieci różnią się od siebie. Postanowiła więc kontynuować trening psychiczny. Z pomocą pradawnej magii zainicjowała jedną z ważniejszych potyczek, jakie Ezio musiał wygrać - walkę z samym sobą. [Fot. 5] Niestety słaba psychika nie pozwoliła mu wyjść z niej zwycięsko. [Fot. 6] Zrospaczony chłopak zaszył się pod łóżkiem i postanowił resztę dnia spędzić na słuchaniu kropel deszczu uderzających o szybę okna.

[Obrazek: 1.jpg]

Szukanie ładnego tła szybko przestało się dla mnie liczyć, bo ledwo co mogłam zrobić jakiekolwiek zdjęcie ekranu :U
Odpowiedz
Rytmiczny dźwięk kropel deszczu uderzających o szybę okna stłumił delikatny szelest przeciskającego się między drewnianą podłogą a framugą drzwi, kawałka papieru.


[Obrazek: 2b8KnTF.jpg]

@Katechi, nie mam zielonego pojęcia, ile razy przeczytałem ten wpis, naprawdę, duh. Po prostu, sdhjgsdbahbghsdbaghbhasbgdhbsg, TAK BAAAARDZO BRAKOWAŁO MI TWOJEGO PAMIĘTNIKA!!♥;_________; Kocham Ezia, kocham Twoją rolę, jako Opiekunka, no i jestem przeszczęśliwy, że to jednak nie jest koniec historii rodu Gotchi, hahh! Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis, serio!!
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
Fajnie że ludzie wracają do swoich pamiętników. Uśmiech
[Obrazek: nPCCI2S.png]
Odpowiedz
@Diamond, powinieneś wziąć przykład czy coś!!:DD
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
Maciek, w ogóle to nie odpisałam do końca na Twój poprzedni komentarz ;;;;; Collab byłby super! Wojny gangów czy coś XD
I to wiele dla mnie znaczy, że tak doceniasz mój pamiętniczek ;;;;

Diamond, pisanie pamiętniczka to jedna z fajniejszych rzeczy przy opiece nad tamkiem jak dla mnie c:



Ile starań musi włożyć wybraniec aby zasłużyć na swój tytuł...
...i czy skoro wybrany to starać się musi?

-+-GOTCHI MAFIA FAMILY -+-

Ezio z początku nie dostrzegł kartki wystającej z desek podłogi. Jednak po chwili coś, co wydawało mu się kłębem henryczej sierści, okazało się być celulozowym zwitkiem zapisanym jakimś tekstem.
"Ezio, jesteś wybrańcem, wierzymy w ciebie"
Tama-chłopiec wbił wzrok w nieznane sobie symbole. Niestety umiejętność czytania nie była priorytetem w mafii. Lecz nadejdzie dzień, kiedy zrozumie ten przekaz. Schował kartkę w bezpiecznym miejscu i udał się na spoczynek.

Na drugi dzień otrzymał potężną pochwałę od Opiekunki - w końcu przestał wyglądać jak beza*! Był teraz potężnym płomiennym młodzieńcem! [Fot. 1] Od razu rozpoczęto kolejną część treningu. Ezio jednak nie chciał tego. Pragnął zdobyć pożądne wykształcenie, cokolwiek by to nie miało znaczyć. Pragnął kształcić się intelektualnie i duchowo. Wiedział, że fizyczna forma nie jest jego najlepszym atutem. Opiekunka postanowiła podejść go więc od tej strony. Przybliżyła mu postać pradawnego zabójcy - Ezia Auditore, po którym młody tama-chłopiec otrzymał imię. Zainspirowany Ezio zgodził się więc na trening, lecz wciąż naciskał na samodzielny wybór zadań. Nie miał pojęcia jak ciężkie i wymagające czeka go życie. Wpatrywał się w sylwetkę zakapturzonego mężczyzny snując złudne marzenia o chwale. [Fot. 2] Opiekunka potrafiła się zająć i takimi chłoptasiami. Wystawiła go na działanie zabójczej pogody - silny wiatr, potężne opady, niską temperaturę. Ezio nie widział nic w takiej pogodzie, w dodatku strasznie się trząsł z zimna. Podjął się tego ćwiczenia wiedząc, że nie potrzeba do tego siły, a odkrył coś większego niż ta fizyczna - siłę woli, wytrzymałość, opanowanie. Z dwoma flagami miał umożliwić wylądowanie przy oborze dostawie broni. Lękał się o powodzenie misji. Wiedział, jakie będą konsekwencje porażki. Wsłuchał się w głos serca - jedyny dźwięk poza ciężkimi kroplami uderzającymi o dach obory. [Fot. 3]

Ciężko oddychał spoglądając na śmigłowiec stojący w oddali. Mieli spore utrudnienia, lecz pilot był wyjątkowo wprawiony. Broni nic się nie stało. Niestety nie był to koniec pracy dla Ezia. Wysłany został przed oblicze Henryka, aby wykonać niecierpiące zwłoki zadanie - odbijać z nim piłkę. [Fot. 4] Niestety i to przychodziło mu z trudnością, dlatego szybko został odegnany do prosiaków. Tam też nauczył się czytać. Prosiaki cierpliwie rysowały kształty liter racicami w podłożu, a Ezio usilnie starał się zapamiętać wszystkie jak najszybciej. Pod koniec dnia udało mu się odczytać tajemny pergamin znaleziony w podłodze.
Wybraniec!
Wierzą w niego!
Dopiero teraz dotarły do niego słowa Opiekunki o odrodzeniu rodziny. Wszystko zależało od niego. Jeśli się nie postara, może stracić więcej niż własne życie. [Fot. 5]

[Obrazek: 2.jpg]

____________________________________________
* Wiem, że jego dziecięca forma jest ilustrowana jako niebieska kropelka, ale te pikselki bardziej mi przywodzą na myśl bitą śmietanę albo jakąś różową świderkową piankę.

Postaci najlepszej opieki nie będę mieć niestety, ale no będę się starać dalej, żeby najgorszej też nie było ;;
I tak, misja z ciężkimi warunkami pogodowymi zainspirowana beznadzieją zdjęcia z flagami XDDD
Odpowiedz
@Katechi, dsjghjhdsbgbhsdbghbsdg, nie masz pojęcia, jak strasznie się cieszę, że spodobał Ci się mój pomysł, uhhh!!♥ ;_____; Jeszcze nie do końca wiem jak, no i kiedy, ale!! Postaram się wymyślić bliźniaczą historię.8)) Wydaje mi się tylko, że musielibyśmy to jakoś rozplanować, czy coś? W sensie, no bo wiesz, naprawdę nie chciałbym, żeby moja historia w jakiś sposób.. popsuła Twoją, uhh?
Anyway!! Mam przeogromną nadzieję, że Ezio jednak nie oberwie za moją wiadomość, huh!! Zawsze może się wyprzeć, no i powiedzieć, że to kartel karaluchów jest odpowiedzialny za podłożenie tego świstka papieru, o! No i po przeczytaniu tego wpisu, naprawdę uważam, że Ezio, jak na małą, świderkową piankę, radzi sobie całkiem nieźle!! Więc, chciałbym złożyć wniosek o przydzielenie urlopu dla Ezia, czy coś tam!! Należy mu się impreza w świnkowym barze!!>:C
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
Nie martw się, nic nie popsujesz. Pamiętnik tworzę zupełnie spontanicznie. Zakładam tylko na początku coś, np. jak tutaj, ze chcę powrotu rodziny, ale co się potem dzieje to się dzieje samo XD

A Ezio jest zbyt nieodpowiedzialny na imprezowanie [*]



Kiedy oczekiwania
potykają się i na głupi ryj upadają.


-+-GOTCHI MAFIA FAMILY -+-


Ezio biologicznie wyrósł na prawdziwego męża stanu. Z łatwością podnosił wszelkie fizyczne ciężary [Fot. 1 i 2] a także psychiczne, co okazał pracując w rodzinnym korpo [Fot. 3 i 4]. Jednak źródła tej wytrzymałości nie można było szukać w dobrze rozwiniętej osobowości i harcie ducha. Ezio wyrósł niestety na tępaka.
W rodzinnym korpo pracował trzy dni - ta przeogromna liczba była spowodowana tym, że dopiero wtedy jego raporty wpadły w raciczki Menedżera von Prosiaka. Odesłał Ezia do domu wraz z listem do Opiekunki. Ta już dawno porzuciła nadzieje na to, że syn Boia wyrośnie na ludzi. Zamknęła go w oborze i zastanawiała się, czy dopuścić do rozrodu. Możliwe, że rodzinne geny zmutowały i stały się wadliwe.
Tymczasem Ezio, nie do końca świadomy sytuacji, rozmyślał nad tym, co powinien taki wybraniec robić. Krótkim spacerkiem o poranku postanowił sobie wynagrodzić trudy bycia wybrańcem. Zahaczył przy okazji o las, gdzie odkrył pokrytą mchem skrzynię. Wyglądała na bardzo starą, tak więc w pierwszej chwili Ezio zląkł się jej obecności. Lecz po chwili sama się otworzyła ukazując mu swoje wnętrze - miedzianą łopatę [Fot. 5 i 6]. Ezio ostrożnie chwycił narzędzie w swoje dłonie. W tym czasie skrzynia rozsypała się w drobny pył, który opadając na wilgotną glebę utworzył symbol krzyża, jakby wskazując na miejsce przeznaczone do kopania. Młodzieniec z namaszczeniem wbił łopatę w ściółkę i rozpoczął dobieranie się do skarbów lasu [Fot. 7 i 8]. Wkrótce dostrzegł czerwone zabarwienie na narzędziu. Pochylił się i spojrzawszy w dół, pochwycił coś miękkiego i dość kruchego. Kawałek tortu truskawkowego! [Fot. 9] Niewiele myśląc pochłonął tą rozkoszną nagrodę za swoje trudy.
Powróciwszy do domu odłożył łopatę na godne miejsce i rozsiadł się w paśniku. Niestety chwile chwały rozproszyła sterta słomy leżąca przy błotnym dżakuzi dla prosiaków. Ezio poczuł moc twórczą i połączywszy siano oraz wilgotną ziemię, stworzył sobie koronę. [Fot. 10] Teraz to dopiero wyglądał jak wybraniec! Widząc to, Opiekunka faktycznie poczuła, że Ezio jest wyjątkowy - idealnie nadawał się na testera Eutanazolu.

[Obrazek: 3.jpg]
[*]Jestem zawiedziona tym, na co wyszedł, wygląda jakby serio było z nim coś nie tak XD
Odpowiedz
FAJNIE WYGLĄDA, co masz do niego. XD szczególnie na ostatniej fotce. XD
Odpowiedz
Mi też się bardzo podoba, ma swój niezaprzeczalny urok. <3
[Obrazek: TRjYe2a.png]
[Obrazek: TeV9qeN.png]
[Obrazek: s6sKIfS.png]
[Obrazek: LlR1PCD.png]
[Obrazek: QqBCWNZ.png]
[Obrazek: kltSDVr.png]
Odpowiedz
A w ogóle to bardzo ładna obudowa. <3
Odpowiedz
Nie wiem no, nie czaję tego stworka XD I te anteny na głowie, jakby łapał sygnał ze stacji kosmicznej w Poznaniu.
A obudowa najlepsza, taką miało moje pierwsze tama, które zaginęło [*] I wciąż czuję, że to, które teraz mam, nie jest takie do końca moje D:' Ale może dlatego, że sobie o tym przypomniałam teraz ;;;

No i taka krótka aktualizacja. Grzebiąc na forum znalazłam swój poradnik do EnTama i ten tego...
Włączyłam swoje :x
[Obrazek: DSC_0065.jpg]
Może zacznę gdzieś notować które postacie miałam, a które nie, wtedy będzie mi jakoś tak przyjemniej ogarniać hodowlę Anioł
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości