Jak będę mieć po drodze to zajrzę do Home & you!
Mamemetchi wczoraj stał się dorosły i... nie mogę powiedzieć by był moim zdaniem zbyt piękny. XD Założyłam mu wianek,
by go uładnić (wyglądał tak łysko ;/) ale wiele to nie dało. Uśmiech jak widać po tatusiu.
Wczoraj po raz pierwszy dałam mu do zabawy robota. Spodziewałam się, że tak jak znałam to z poprzednich wersji, robot
będzie taką tylko zabawką, ale byłam w błędzie! To co ukazało się moim oczom całkiem mnie zaskoczyło!
Mamemetchi przechadzał się wieczorem po mieście... I co ujrzał?!
Miasto jest w niebezpieczeństwie, grasuje wielki robot! Mamemetchi nie myślał wiele i pobiegł po swojego mecha.
Dzielny Mamemetchi stanął w swoim robocie do walki ze złem! W międzyczasie udał się do laboratorium, dzięki czemu jego
robot przeżył jakiegoś power upa. XD
I tęczową mocą pokonał złego robota! Zagrożenie zażegnane!
Przysięgam, to było niespodziewane i tak niesamowite. XDD Bardzo długa była ta animacja i mega mi się podobała.
Po uratowaniu świata Mamemetchi powrócił do szarego życia. Czy aby na pewno jednak tak szarego?!
Jako że on (imo) urodą nie grzeszył, postanowiłam oświadczyć go Lovelitchi, by była szansa na ładne potomstwo.
Lovelitchi zaakceptowała średniej urody Mamemecza, wpływ na to mogła mieć jego bohaterskość nadrabiająca urodę.
Tak wyglądała cała rodzinka, gdy urodziło im się dziecko:
Mamelovelitchi, bo tak domyślnie zmiksowało się imię małego, podrósł i nastał czas, by wyprowadził się z domu. Mameme,
świadom tego jak hejtuję jego wygląd, postanowił chyba uciec od zdjęcia:
Jak widać, Mamelovelitchi wdał się w mamę i to ją przypomina bardziej, co mnie cieszy! Jest przepiękną owieczko-chmurką.
Jestem w nim zakochana. <3 I jak widać zmieniłam mu wystrój, dzięki czemu odblokowała się nowa lokacja. Jenak zanim
się do niej wybraliśmy, postanowiliśmy użyć przedmiotu kupionego wcześniej od spotkanego w parku Tamka. Przedmiotem
tym jest konewka, z którą pojechaliśmy do lasu.
... i w sumie Mamelovelitchi podlewał swojego leśnego znajomego. XDDD
Moja chmurka miała też przejażdżkę na chmurce:
... Z KTÓREJ SPADŁ. :C
Dlatego postanowiliśmy, że następny raz będzie się nią bawić w towarzystwie innych, aby było bezpieczniej. Słuszna decyzja!
Gdy użyliśmy chmurki w tym świeżo odblokowanym miasteczku, nowa koleżanka Violetchi złapala spadającego Tamka!
Poza tym dałam Mamelovelitchiemu też pobawić się robotem, ale nie była to taka epicka przygoda jak ta, która spotkała
jego ojca. Mamelovelitchi po prostu pospacerował sobie w deszczu w robocie, prosząc się o zardzewienie.
Z kolei użycie robota w kwiatkowym mieście zaskutkowało ucieczką pszczółkowego Tamka. Robot dołącza do moich fav
itemków. Oby jednak udało mi się jeszcze w przyszłości zobaczyć tę epicką walkę!
Uwaga, w końcu odpaliłam też moje Ura! Póki co moja postać jest wykrzykniczkiem, z którego urośnie pewien charakter
z grupy Bikkuri, którego jeszcze nigdy nie miałam. :D