21-06-2014, 15:28
Tego dnia opiekunka wraz z Kruszyną wykupiły ostatnie korony ze sklepu i rozpoczęły zbierać pierścionki.
- Wydaje się, że brakuje dwóch koron... - stwierdziła poważnie Kruszynka w domu, kiedy przyglądała się kolekcji ułożonej na specjalnej półce.
- W sklepie już nic nie zostało - odpowiedziała opiekunka.
- W takim razie będzie trzeba to zdobyć w inny sposób.
- Jaki?
- Nie wiem - małą wzruszyła brakiem ramion. - Może Król nam przyniesie, albo dostanę od prababki na urodziny.
Tego dnia Aluz stała się dorosła. Obsmarowana w narodowe barwy niosła miłość prosiakom, które musiały być zamknięte z powodu deszczu.
- A rano tak ładnie świeciło słońce... - westchnął Halo.
Kruszynka zaczęła biec w stronę Aluz, lecz potknęła się o swoją długą sukienkę i upadła w prosiaki.
- Kochanie, jak biegasz - starsza koleżanka pomogła jej wstać.
- To przez to, że ciągle nosisz zbyt długie sukienki - stwierdził Halo.
- Ale ja je lubię.
- No już, nic się nie stało, uczeszemy ci włoski - pogłaskała małą po główce i poszły się czesać.
Po chwili przyszła paczka od Yolo Króla. Wysłał im kolejną łopatę.
- Ja nie wiem co on sobie wyobraża. Daje nam całą masę misji i jeszcze do roboty wysyła - burknęła opiekunka. Halo machnął łopatą i jakaś karteczka upadła na podłogę.
- Tu pisze, że jakiś czarny przywiezie nam towar - powiedział Halo.
- Nie pisze tylko jest napisane... Pokaż mi to - Kat zabrała mu kartkę i przeczytała. - Hm... Poważna sprawa.
Należało wszystko dobrze zaplanować. A opiekunka dobrze wiedziała jak to rozegrać. Podeszła do komody, w której trzymała wszystkie potrzebne mafiozie rzeczy. Musiała sama zadbać o bezpieczeństwo misji. Nie mogła liczyć na to, że maluchy nagle nauczą się strzelać.
- Patrzcie jakie mam ładne włoski - zapiszczała Kruszynka podbiegając do opiekunki i Halo.
Chłopak spojrzał się na nią zabójczym wzrokiem. Zauważył, że urosła. Zauważył, że Aluz jakimś cudem stała się dorosła, chociaż on zaczął rosnąć wcześniej.
- Życie jest niesprawiedliwe - westchnął.
- Trzeba było pić więcej mleka - powiedziała opiekunka.
Spojrzała przez okno. Przewoźnik powinien już tu być.
Kiedy zauważyła vana opisanego w liście, natychmiast rozkazała wszystkim wsiadać na prosiaki. Schowała broń i wyszła na ganek odebrać towar. Czarnoskóry podał jej worek i odjechał. Natychmiast pobiegła do środka, rozerwała worek, na stół posypały się malutkie pakuneczki. Złapała je wszystkie i rozdała rodzinie siedzącej na prosiakach. Sama również wskoczyła na jednego upychając pakuneczek w kieszeni.
- Mimo Nierasowiec, znasz drogę!
Skinęła na wolnego prosiaka stojącego koło drzwi. Otworzył je, a cała gromada świń wybiegła galopem z pomieszczenia. Biegli najszybciej jak mogli prosto ulicą zajmując przepisowo jeden tor. Mimo Nierasowiec prowadził.
Nagle usłyszała samochód. Odwróciła wzrok. Jednak ktoś ich śledził. Samochód dosyć szybko ich doganiał, z okna pasażera wychylił się ktoś z bronią. Kat szybko wyciągnęła kałasznikowa z pod płaszcza i sprzątnęła obu gości naraz. Jednak na tym się nie skończyło. Wjechali w las. Z bocznych uliczek wyjechało parę osób na motorach. Kat rozpoczęła ostrzał.
- Schylcie głowy! - krzyknęła do rodzinki. Natychmiast przylgnęli do prosiąt.
Banda motocykli została zniszczona, kiedy nagle jeden podjechał obok nich. Były na nim dwie postacie, z których jedna wskoczyła na chmarę biegnących prosiaków. Kat spróbowała odwrócić się i strzelić w niego, lecz wykopał jej broń z ręki. Szybko stanęła więc i postanowiła pokonać go w tradycyjny sposób. Podbiegła trochę ku przodowi świń, po czym kopniakiem z obrotu ściągnęła napastnika na ulicę. Mocno złapała się ogonka ostatniego prosiaka, który zwolnił, aby mogła bezpiecznie się na niego wspiąć. Dogonili szybko resztę.
- Jesteśmy już prawie na miejscu! Taktyka: BIEG PO ZIEMNIAKA! - rozkazała i świnie jeszcze bardziej przyspieszyły. Kilka minutek później dotarli na miejsce. Cała gromada świń wbiegła do jaskini, by po chwili znaleźć się w nowoczesnej bazie.
Kat wstała ze świni i podeszła do znajomego.
- Towar cały - podała mu przetrzymywane przez siebie paczuszki. Jacyś ludzie zabrali paczki od reszty rodzinki.
- Dzięki - odpowiedział znajomy. - Ścigali was?
- Zgadnij - uśmiechnęła się. - Zostajemy póki prosiaki nie odpoczną.
- Jasne - odwrócił się i nakazał przysłać Dziadka Świnkę z pieczonymi ziemniakami.
***
![[Obrazek: tf4_by_katechi-d7nbd64.jpg]](http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2014/172/c/0/tf4_by_katechi-d7nbd64.jpg)
Tak jakby na zdjęciach nie ma TF... jakoś tak wyszło xD
W czasie pisania Kruszynka zamieniła się w Neotchi.![[Obrazek: Neotchi_sprite.png]](http://img4.wikia.nocookie.net/__cb20130926084603/tamagotchi/images/2/29/Neotchi_sprite.png)
Podobno to postać idealnej opieki... Nie sądzę xD 2 razy miała "I'M HUNGRY" xDD
A Aluz była dzisiaj w Kanadzie. I to końcowe "VISIT TAMA TOWN" ;_; [*]
- Wydaje się, że brakuje dwóch koron... - stwierdziła poważnie Kruszynka w domu, kiedy przyglądała się kolekcji ułożonej na specjalnej półce.
- W sklepie już nic nie zostało - odpowiedziała opiekunka.
- W takim razie będzie trzeba to zdobyć w inny sposób.
- Jaki?
- Nie wiem - małą wzruszyła brakiem ramion. - Może Król nam przyniesie, albo dostanę od prababki na urodziny.
Tego dnia Aluz stała się dorosła. Obsmarowana w narodowe barwy niosła miłość prosiakom, które musiały być zamknięte z powodu deszczu.
- A rano tak ładnie świeciło słońce... - westchnął Halo.
Kruszynka zaczęła biec w stronę Aluz, lecz potknęła się o swoją długą sukienkę i upadła w prosiaki.
- Kochanie, jak biegasz - starsza koleżanka pomogła jej wstać.
- To przez to, że ciągle nosisz zbyt długie sukienki - stwierdził Halo.
- Ale ja je lubię.
- No już, nic się nie stało, uczeszemy ci włoski - pogłaskała małą po główce i poszły się czesać.
Po chwili przyszła paczka od Yolo Króla. Wysłał im kolejną łopatę.
- Ja nie wiem co on sobie wyobraża. Daje nam całą masę misji i jeszcze do roboty wysyła - burknęła opiekunka. Halo machnął łopatą i jakaś karteczka upadła na podłogę.
- Tu pisze, że jakiś czarny przywiezie nam towar - powiedział Halo.
- Nie pisze tylko jest napisane... Pokaż mi to - Kat zabrała mu kartkę i przeczytała. - Hm... Poważna sprawa.
Należało wszystko dobrze zaplanować. A opiekunka dobrze wiedziała jak to rozegrać. Podeszła do komody, w której trzymała wszystkie potrzebne mafiozie rzeczy. Musiała sama zadbać o bezpieczeństwo misji. Nie mogła liczyć na to, że maluchy nagle nauczą się strzelać.
- Patrzcie jakie mam ładne włoski - zapiszczała Kruszynka podbiegając do opiekunki i Halo.
Chłopak spojrzał się na nią zabójczym wzrokiem. Zauważył, że urosła. Zauważył, że Aluz jakimś cudem stała się dorosła, chociaż on zaczął rosnąć wcześniej.
- Życie jest niesprawiedliwe - westchnął.
- Trzeba było pić więcej mleka - powiedziała opiekunka.
Spojrzała przez okno. Przewoźnik powinien już tu być.
Kiedy zauważyła vana opisanego w liście, natychmiast rozkazała wszystkim wsiadać na prosiaki. Schowała broń i wyszła na ganek odebrać towar. Czarnoskóry podał jej worek i odjechał. Natychmiast pobiegła do środka, rozerwała worek, na stół posypały się malutkie pakuneczki. Złapała je wszystkie i rozdała rodzinie siedzącej na prosiakach. Sama również wskoczyła na jednego upychając pakuneczek w kieszeni.
- Mimo Nierasowiec, znasz drogę!
Skinęła na wolnego prosiaka stojącego koło drzwi. Otworzył je, a cała gromada świń wybiegła galopem z pomieszczenia. Biegli najszybciej jak mogli prosto ulicą zajmując przepisowo jeden tor. Mimo Nierasowiec prowadził.
Nagle usłyszała samochód. Odwróciła wzrok. Jednak ktoś ich śledził. Samochód dosyć szybko ich doganiał, z okna pasażera wychylił się ktoś z bronią. Kat szybko wyciągnęła kałasznikowa z pod płaszcza i sprzątnęła obu gości naraz. Jednak na tym się nie skończyło. Wjechali w las. Z bocznych uliczek wyjechało parę osób na motorach. Kat rozpoczęła ostrzał.
- Schylcie głowy! - krzyknęła do rodzinki. Natychmiast przylgnęli do prosiąt.
Banda motocykli została zniszczona, kiedy nagle jeden podjechał obok nich. Były na nim dwie postacie, z których jedna wskoczyła na chmarę biegnących prosiaków. Kat spróbowała odwrócić się i strzelić w niego, lecz wykopał jej broń z ręki. Szybko stanęła więc i postanowiła pokonać go w tradycyjny sposób. Podbiegła trochę ku przodowi świń, po czym kopniakiem z obrotu ściągnęła napastnika na ulicę. Mocno złapała się ogonka ostatniego prosiaka, który zwolnił, aby mogła bezpiecznie się na niego wspiąć. Dogonili szybko resztę.
- Jesteśmy już prawie na miejscu! Taktyka: BIEG PO ZIEMNIAKA! - rozkazała i świnie jeszcze bardziej przyspieszyły. Kilka minutek później dotarli na miejsce. Cała gromada świń wbiegła do jaskini, by po chwili znaleźć się w nowoczesnej bazie.
Kat wstała ze świni i podeszła do znajomego.
- Towar cały - podała mu przetrzymywane przez siebie paczuszki. Jacyś ludzie zabrali paczki od reszty rodzinki.
- Dzięki - odpowiedział znajomy. - Ścigali was?
- Zgadnij - uśmiechnęła się. - Zostajemy póki prosiaki nie odpoczną.
- Jasne - odwrócił się i nakazał przysłać Dziadka Świnkę z pieczonymi ziemniakami.
***
![[Obrazek: tf4_by_katechi-d7nbd64.jpg]](http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2014/172/c/0/tf4_by_katechi-d7nbd64.jpg)
Tak jakby na zdjęciach nie ma TF... jakoś tak wyszło xD
W czasie pisania Kruszynka zamieniła się w Neotchi.
Podobno to postać idealnej opieki... Nie sądzę xD 2 razy miała "I'M HUNGRY" xDD
A Aluz była dzisiaj w Kanadzie. I to końcowe "VISIT TAMA TOWN" ;_; [*]




![[Obrazek: tenor.gif]](https://media.tenor.com/images/344e346f7cf4fb063fab0925d0ed588d/tenor.gif)
![[Obrazek: IIp9nLY.jpg]](https://i.imgur.com/IIp9nLY.jpg)
Spoiler![[Obrazek: vSM5Xwq.png]](http://i.imgur.com/vSM5Xwq.png)
![[Obrazek: FNp26Lr.png]](http://i.imgur.com/FNp26Lr.png)
![[Obrazek: xLoHIw1.png]](http://i.imgur.com/xLoHIw1.png)

![[Obrazek: Cuo5aY7.png]](https://i.imgur.com/Cuo5aY7.png)
![[Obrazek: e3jQr0d.png]](https://i.imgur.com/e3jQr0d.png)
![[Obrazek: TFUv9Im.png]](https://i.imgur.com/TFUv9Im.png)
![[Obrazek: WUj62ll.png]](https://i.imgur.com/WUj62ll.png)

![[Obrazek: usRtoXY.png]](https://i.imgur.com/usRtoXY.png)
![[Obrazek: lato_2014_by_katechi-d7nvy0n.jpg]](http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2014/176/0/f/lato_2014_by_katechi-d7nvy0n.jpg)
![[Obrazek: tf5_by_katechi-d7nvvj2.jpg]](http://fc07.deviantart.net/fs71/f/2014/176/9/d/tf5_by_katechi-d7nvvj2.jpg)
![[Obrazek: tf610.jpg]](http://i39.servimg.com/u/f39/13/51/00/36/tf610.jpg)
![[Obrazek: tf_710.jpg]](http://i39.servimg.com/u/f39/13/51/00/36/tf_710.jpg)
![[Obrazek: tf810.jpg]](http://i39.servimg.com/u/f39/13/51/00/36/tf810.jpg)
![[Obrazek: tumblr_ms2pjqJps41s1wid1o5_250.gif]](https://31.media.tumblr.com/ed851f33f9c0b51ed0948bccff27c8e8/tumblr_ms2pjqJps41s1wid1o5_250.gif)