Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gotchi-gotchi!
#46
Ostrość to jedna sprawa, a druga, że to strasznie odbija światło D: A uwielbiam robić zdjęcia ciekawym rzeczom, więc chyba będę zmuszona nosić też Szwabsunga ze sobą = więcej miejsca zabrane w torebce + tmgt = czas w końcu uszyć nową torebkę D:
Miło, że czytasz ;u;
Hm, czyli raczej mi się zmieści do tego co mam. SZKODA, ŻE NIE DOSZŁO, A JUŻ POWINNO >:C

Rano maluchy zamieniły się w Chamametchi, Mamekatchi i tego żołędzia. Makia dostała oferty pracy, ale jeszcze chcę jej zarobić trochę punktów. Planuję w weekend dać serię zdjęć pt. "Jak to Makia używa roślinki/skrzynki/łopatki" xD Trochę tego się nazbierało.
Odpowiedz
#47
Nie doszło dlatego, że dla Ciebie szukają takiego specjalnego i ładnego, o. Duży uśmiech

(11-06-2014, 17:32)Katechi napisał(a): i i tego żołędzia.
<3333333333
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
#48
Tak, specjalnie dla mnie produkują takie z kocykiem co bym go już nigdy więcej nie zapomniała xD

No nie chciało mi się wtedy sprawdzać jak to to się nazywa ;;

***
Tymczasem na farmie rodziny Mafia życie kwitło. Kotki się okociły, krówki okrowiły, a świnki... oświniły. Na szczęście krowy są u sąsiadów. Rodzina Mafia prowadziła hodowlę tylko świnek. Nic więcej do szczęścia nie było im potrzebne.
Nadszedł dzień, w którym Makia musiała zdecydować na co poświęci swoje życie. Od razu udała się do szpitala.
- Ależ Makio, nie ukończyłaś studiów... - chciała zatrzymać ją opiekunka, lecz nie udało jej się to.
Radosna dziewuszka poleciała bardzo szybko na miejsce spełnienia.
- Dzień dobry, jestem Makia i chcę tu pracować - powiedziała z szerokim uśmiechem.
- Witam. Jak dobrze, że panię widzimy. Poszukujemy właśnie kogoś do oddziału dziecięcego. Zapraszam do pomieszczenia obok na rozmowę kwalifikacyjną.
Uśmiechnięta Makia poszła do wskazanego pokoju. Siedziało tam trzech podobnych panów z ministerstwa. Przywitała się i odpowiedziała na zadane sobie pytania.
- Dobrze, teraz podejmiemy wspólnie decyzję, czy panią przyjmiemy - powiedział jeden z nich. - Ja jestem na tak.
- Ja również.
- I ja.
- Czyli trzy razy tak. Witamy, panno Makio, ma pani tą pracę.
Uścisnęli jej dłoń, po czym pani z recepcji powiedziała o zakresie jej obowiązków. Nagle przybył Yolo Król i podarował jej śliczną apteczkę.
- Dziękuję, królu - Makia dygnęła, jak to uczyła ją jej opiekunka.
- Cieszę się, że mogłem ciebie poznać.
W domu Makia opowiedziała wszystko opiekunce i pokazała jej apteczkę. Już chciały ją otwierać, kiedy wypadła kartka: "Idźcie z tym do sąsiadów i dajcie im w prezencie. Pozdrawiam serdecznie, Król Yoleusz XVI"
- Co to znaczy?
- To znaczy, że mam misję - opiekunka spoważniała i podeszła do kredensu. - Jest coś, czego nie wiesz, Makio - otworzyła szufladę. - Twoja rodzina od pokoleń uwikłana jest w pewne zależności - wyciągnęła coś z szuflady i zbliżyła to do twarzy. - W skrócie: jesteśmy mafijną rodziną - odwróciła się do niej. Na nosie miała typowe mafijne ciemne okulary.

Misja zakończyła się sukcesem.

Makia dostała od Yolo Króla jeszcze inne misje. Musiała sprawdzać skrzynki, badać stawy, sadzić podejrzane zmodyfikowane genetycznie rośliny i robić inne rzeczy. Wszystko dla dobra mafii.
A tymczasem trojaczki nie robiły nic.

[Obrazek: p1050412.jpg]
Odpowiedz
#49
FOTKI I OPISY TUTAJ, ZAPRASZAM, ZAPRASZAM

Tak bardzo męczyłam się z bateriami ;_;
Ekran taki zły wieczorem ;_;
Wszystkie wady i zalety dam do odpowiedniego tematu, nie chce mi się powtarzać xD
***
Nastał ranek. Mafijna rodzina od wczoraj wieczora miała w swoich szeregach nowego członka. Był nim Bobo. Bobo był człowiekiem-biedronką. Ale to tylko kamuflaż. Przybył do nich z miasta snu - Silent Hill. Ze sobą przywiózł trochę mebli co by mogli umeblować stodołę. Od razu po przebudzeniu trzeba było nakarmić wszystkich, co też opiekunka uczyniła. Właściwie to nie wszystkich, bo jak zwykle Makia jeszcze spała. Jednak tego dnia wydarzyło się coś jeszcze.
- Źle urosłaś! - zarzuciła opiekunka Mottchi Nierasowiec.
- To nie moja wina! - broniła się dziewuszka, po czym uciekła między prosięta.
Opiekunka była zła. Mottchi Nierasowiec miała wyrosnąć na uroczą dziewczynkę, a nie na jakąś babkę po solarium, z botoksem w ustach i koralami. Na szczęście Mimo Nierasowiec pozostał eleganckim mężczyzną na wydanie, który nie zawiedzie rodziny. Matta Spike Nierasowiec wszczepił sobie zegar w twarz, ale o tym szkoda gadać.
Ranek na farmie mijał miło. Opiekunka zajmowała się Bobo, chodzili do parku, kilka razy udało im się kogoś spotkać, ale zazwyczaj to nikogo.
Postanowili też przejść się na zakupy. Kupili trochę jedzenia. Następnie wybrali się do sklepu z biżuterią. Opiekunka spytała się Bobo, co by chciał dostać, a on powiedział, że wszystko.
- Wszystkiego naraz nie kupię - spojrzała do portfela. - Wybierz sobie coś na początek.
- To ja nie wiem - usiadł zrezygnowany na sofie dla mężów zmuszanych do chodzenia na zakupy. - To ty coś wybierz.
- Dobrze.
Opiekunka obejrzała wszystko co było w sklepie. Miała wrażenie, że to projektowały kucyki Pony i te wszystkie naszyjniki zawierały elementy harmonii-
Postanowiła najpierw kupić najdroższą rzecz - koronę królowej. Do tego dokupiła pierścionek szczęścia, bo koniczynka.
Kiedy wrócili do domu, opiekunka postanowiła pojechać w jeszcze jedno miejsce - do Silent Hill. Była tam dziwna staruszka, która porozmawiała z nią, po czym przekazała kilka prezentów dla małego w zmian za bilety na Żółwika Sammiego 2.
Prezenty okazały się jedzeniem
[Obrazek: friend10.jpg]
- Łał - "ucieszył" się Bobo i wrócił do oglądania prosiaków.
Tego dnia jeszcze inna starsza pani odwiedziła Makię. Miała ze sobą pewnego młodzieńca, jednak została pogoniona przez opiekunkę.
Odpowiedz
#50
Widzę progres w zdjęciach, jak to tak? <3 Ja nie wiem, co wy macie z tym wkładaniem baterii, nigdy z tym problemu nie miałem. XDD Świetny pamiętnik, serio. Uwielbiam ich rodzinkę. *v* Zaś biżuteria faktycznie jest niczym z kucyków. </3
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
#51
Makro się włączyło to jest progres <3 Te baterie serio takie złe D:
Dziękuję <3

Dzisiaj porobiłam parę zdjęć, ale nie mam czasu na wrzucenie ich .u. Do środy.
Odpowiedz
#52
Fajna UraVioletchi Duży uśmiech Gratuluję Friends!
Odpowiedz
#53
Dziękuję za komentarze ^ ^
***
Życie na wsi toczyło się dalej. Właśnie świętowali wejście w dorosłość Bobo, kiedy ktoś zapukał do drzwi. Był to kurier, który przyniósł prezent od ciotki. Bobo rzucił się na przesyłkę. Gwiezdna bransoletka! Szkoda, że zbiera na razie tylko korony i pierścionki.
Opiekunka postanowiła wybrać się z Bobo na giełdę. Można było tam dostać darmową biżuterię! Jednak na miejscu okazało się, że giełda w tym miejscu jest już nieczynna.
Po powrocie opiekunka stwierdziła, że czas wydać Mimo Nierasowca starszej pani. Po obejrzeniu kilku panienek, które nie były dla niego odpowiednie, nagle do pomieszczenia wpadła matka Kapitana Planety.
- Zlituj się pani i weź łaskę wzięcia moją córę na żonę swojego syna - upadła na kolana przed opiekunką.
- Ok - stwierdziła Kat sądząc, że taka okazja może się już nie powtórzyć.
I tak dochowali się Kamienia, którego nazwali Halo.
Staruszka zaoferowała również Makii partnera. I w ten sposób na świat przyszła kolejna dziewczynka - Aluz ('z' czyta się po hiszpańsku - tak sepleniąco).
Do pełni szczęścia brakowało opiekunce tylko rozpoczęcia kolejnej generacji zbieraczy biżuterii, ale jak na razie Bobo woli swój daszek.

- Zawiodłeś mnie, Mimo Nierasowcu. Spodziewałam się, że naprawisz to, co zrobiło Twoje rodzeństwo. Miałeś stworzyć IDEALNĄ rodzinę.
- Ale to ty chciałaś, abym wyszedł za siostrę Kapitana Planety...
- Bo to była okazja! Idealną rodzinę najwyżej stworzę innym razem.
- ...nie mam pytań.
***
[Obrazek: tmgtfriends2_by_katechi-d7mwvu4.jpg]
Nie wiem czemu, ale nie załapało się zdjęcie Bobo :/ Tak czy inaczej to jest Righttchi i nie mam bladego pojęcia jak to poprawnie przeczytać xD
Odpowiedz
#54
Ja Righttchi zawsze czytałem jako "Rajtci" z czego t jest miękkie, a "j" przeciągam, albo jakoś tak. xD

Zdjęcia w porównaniu do tych wcześniejszych, są mega! Zaś post znowu mi się bardzo podoba i aż mnie korci, by wrócić do swojego mega zaniedbanego pamiętnika, jak tylko przyjdą mi nowe tamki. ^^ Już się nie mogę doczekać kolejnego wpisu. Oczko
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
#55
Dzika ta nazwa po prostu D:

Miło, że Ci się podoba ^^ Też rób dalej pamiętnik, mało ich na forum, a lubię je przeglądać :c
Odpowiedz
#56
Zdjęcia są o wiele lepsze. Podoba mi się Twój pamiętnik. Uśmiech
[Obrazek: Cuo5aY7.png]
[Obrazek: e3jQr0d.png]
[Obrazek: TFUv9Im.png]
[Obrazek: WUj62ll.png]
Odpowiedz
#57
Fajne postacie, a zdjęcia ładne Uśmiech Świetne akcesoria mają Twoje Tamagotchi ^^
Odpowiedz
#58
Dogz, Thom, dziękuję za miłe słowa ^.^
***
Był wieczór. Prosiaki zostały już dawno zagonione do spania, więc cała rodzinka mogła mieć czas dla siebie. Aluz robiła dziwaczny makijaż, obok niej siedział Halo i bawił się jej kosmetykami. Bobo siedział skulony po drugiej stronie izby. Miał już dosyć bycia tutaj ze zdziwaczałą opiekunką i dwoma dzieciakami. Co z tego, że byli tu też Mimo Nierasowiec z żoną. Byli ciągle zajęci sobą. Nie mógł na nich patrzeć. Czemu on był sam? Chodził czasem do parku i tam spotykał różnych ludzi ze wsi. Nawet się zaprzyjaźnił z wieśniakiem Tomkiem w okularach i z dziewką Marianną o długich włosach i ptasią kupą na nich. Ale nie tego oczekiwał od życia. Miał ochotę umrzeć. W tej pozycji zasnął...
Od rana padał deszcz.
- Bobo, wychodzimy - nakazała opiekunka.
- Ale pada...
- Nie obchodzi mnie to. Już czas.
Nie zadawał wiele pytań. Mało go to obchodziło. Pojechali do jakiegoś domu, gdzie przedstawiono Bobowi 3 urocze panienki. Mógł sobie którąś wybrać. Był trochę zawstydzony, ale wybrał jedyną, która nie była przesłodzona. Zamienili kilka słów i nie pozostało im nic innego jak pocałować się. Na co patrzała cała masa ludzi z widowni. Opiekunka otarła łzę.
Wrócili do domu z jajeczkiem, z którego wykluła się urocza dziewczynka. Bobo postanowił wrócić do domu razem z żoną. Miał dosyć wsi. Zaczął się pakować, a ona razem z opiekunką rozmawiały wesoło przy herbatce. Kiedy już się żegnali i wychodzili, Bobo zabrał dziecko żonie i wcisnął Kat w ręce.
- Ależ kochanie... - zdziwiła się matka dziecka.
- No tam wyjdzie na dobre - zapewnił ją zaciągając do samochodu.
Nie pozostało im nic innego jak nerwowe machanie sobie nawzajem.
- To mam teraz nową siostrę? - spytał Halo patrząc na kluseczkę.
- Tak - odpowiedziała opiekunka zauważając, że urósł. A po chwili zdała sobie sprawę, że trzeba prosiaki wypuścić.
***
Zaszalałam:



[Obrazek: tf3_by_katechi-d7n6uxm.jpg]
Odpowiedz
#59
Nie wiem dlaczego, ale weź w przyszłej notce coś z tymi prosiakami zrób, jakieś pościgi, wybuchy, narkotyki. Błagaaam.XDDDD Szalone śluby zawsze spoko. ^^
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
#60
Ta propozycja xDD Zabiłeś mnie xD Postaram się coś zrobić xD Uwielbiam prosiaki <3
Niech zrobią wersję TMGT ze świnkami ; o ; Świnkotchi, Prosiakotchi, Warchlaktchi <3
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości