Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nic (nad)zwyczajnego
#1
Tęcza 

[Obrazek: 2d15sn.jpg]
Hej! Jak widzicie, zdecydowałam się, że dołączę do zabawy. Wygrzebałam gdzieś pudełko z tamagotchimi, a kiedy tylko zakupiłam baterie do iD, w mojej głowie zrodził się pomysł na pamiętnik. Niewiele jest osób, które fascynują się tą wersją zabawki, bo na tle nowszych wersji wypada dość słabo. Chciałabym Was przekonać, że "starsze" nie znaczy "gorsze" i też może dać dużo frajdy. Czy coś z tego wyjdzie? Zobaczymy x3
Jeśli polubicie mój pamiętnik, doprowadzę do końca generacji (a może dwóch) swoje iD, a potem zacznę opisywać życie innej wersji.
No, chyba tyle informacji we wstępie wystarczy. Pozostaje mi życzyć Wam miłej lektury Uśmiech

~*~
07.05.2014
Spokojnie przeglądałam zawartość swojej szuflady na przybory szkolne, gdy nagle do moich uszu dotarł cieniutki głosik:
- Ej, pssst!
Bardzo mnie ten głosik wystraszył. Otwieram tę szufladę niemal codziennie i po raz pierwszy do mnie przemówiła. Ba, myślę, że to pierwsza szuflada, która w ogóle kiedyś przemówiła.
- Hej, spójrz tutaj! - Ponownie coś usłyszałam.
Nie mogłam oprzeć się pokusie, by zobaczyć, co mnie woła. Jednak kiedy to uczyniłam, pożałowałam. Zaczęłam się zastanawiać, czy halucynacje zostały wywołane przez brak snu, czy może mój soczek był jakiś sfermentowany. Po moich kredkach skakały dwa małe, żółte stworki. To tylko twoja wyobraźnia, powtarzałam w duchu.
- Czy ty nas w ogóle słyszysz? Włóż nas do tamagotchi!
Nie zastanawiając się, co robię, wzięłam istoty na ręce, po czym przełożyłam na blat biurka. Kiedy bliżej się im przyjrzałam, zorientowałam się, że już kiedyś je widziałam.
[Obrazek: vgotut.jpg]
Podeszłam do mojego pudełka na Tamagotchi. Postanowiłam, że tama-baterie włożę do swojego iD. Otworzyłam tył zabawki. Okazało się, że jedna z baterii, które kiedyś były tam włożone, wylała się. Tata pomógł mi to naprawić. Kiedy grzebał w Tamagotchim, bateryjki ciągle rzucały denerwujące teksty w stylu: "No widzisz! Jesteś taka głupiutka. Trzeba było użyć nas!". Tata spoglądał na mnie dziwnie za każdym razem, kiedy się odzywały. Uff, nie mam halucynacji, on też je słyszy.
Zabrawszy tamka do swojego pokoju, włożyłam do niego z niemałym wysiłkiem żółte baterie, po czym usłyszałam długie piiiik!. Zorientowałam się, że poprzedni lokator jajka odszedł z tego świata, więc zabrałam się do resetowania tamka. Było już późno, więc przełożyłam datę rozpoczęcia nowego życia na dzień następny.

08.05.2014
Bez zahamowań wcisnęłam przycisk resetowania. Ustawiłam datę i godzinę, wpisałam dzień urodzin. Przyszedł czas na wpisanie użytkownikoimienia, czyli username'a. Nie potrafię czytać japońskich krzaczków, dlatego nadałam sobie uroczą nazwę złożoną ze zwykłych symboli.
[Obrazek: 23mn3fs.jpg]
Po wykonaniu tej czynności, na ekranie pokazało się jajko w kolorowe łaty, które szamotało się we wszystkie strony. Łaty wyglądały, jakby wyszły spod pędzla samego Picassa - nieregularne, dziwne kształty, nic nie przypominające, a jednak uznane za dzieło sztuki. Złapałam się za kciuki, zarówno swoje, jak i mojego kota (co nie spotkało się z jego aprobatą), prosząc jakieś nieznane mi Tama-bóstwo o dziewczynkę. Po około minucie mój trud się opłacił, bo wykluła się dziewczy... a nie, chłopiec. Z braku lepszego pomysłu, nazwałam go Grey, choć jest zielony. Cóż, trochę się zawiodłam na jego płci.
[Obrazek: 29pp4lc.jpg]
Nakarmiłam go ryżem i mandarynkami. Hmm, ciekawe połączenie. Po tej wyżerce, maluch strasznie przytył. Z jednej strony mnie to cieszyło, ponieważ przestanę mieć opinię najokrąglejszej osoby w rodzinie. Nie, żebym była gruba, moi rodzice są po prostu za szczupli, zwłaszcza mama. Wracając do tematu, zaprowadziłam go do salonu gier, by spalił zbędne kalorię. Do wyboru były dwie gry: łapanie spadających przedmiotów oraz slot machine. Zdecydowanie lepiej szła mu ta pierwsza gra.
[Obrazek: 2dhwocp.jpg]
Po wielu godzinach spędzonych w tym cudownym miejscu, wróciliśmy do domu. Malec chciał odpocząć w ogrodzie, choć za oknem padał deszcz. Z początku się nie zgadzałam, bo nie chciałam, żeby się przeziębił, ale słodkie oczka wystarczyły, bym zmieniła zdanie.
[Obrazek: ncd27p.jpg]
Po zabawie na dworze, tamek przeziębił się. A mówiłam mu, żeby nie wychodził. Przynajmniej będzie miał nauczkę. Długo zastanawiałam się, czym go wyleczyć. Jak się okazało, służy do tego ikonka koniczyny. W starożytnej japońskiej księdze wypożyczonej z biblioteki wyczytałam, że według ich wierzeń, koniczyna działa na wszystkie choroby, których objawy widać nad głową - zwłaszcza czarną czaszkę i zepsuty ząb.
[Obrazek: 21jonqu.jpg]
Rzeczywiście, podziałało.
Grey powiadomił mnie o dziwnych dźwiękach, które słyszał. Kiedy wyjrzeliśmy przez okno, zobaczyliśmy wielkie, emanujące czerwoną poświatą UFO, które wysłało kilka nowych automatów do gier do salonu gier (to zdanie jest bez sensu o.o).
[Obrazek: 2zogi90.jpg]
Potem podleciało pod nasz dom i zesłało nam kilka nowych zabawek, których nie zdążyłam rozpakować, bo maluch zgasił światło i poszedł spać. Nie dziwiłam mu się, w końcu dużo dziś rzeczy go dziś spotkało.
[Obrazek: 2n0vtp0.jpg]
Nawet nie zauważyłabym, że się obudził, gdyby nie fakt, że miał nawroty choroby. Znów wyleczyłam go koniczyną. Tym razem podziałała lepiej niż poprzednio, bo już po kilkunastu minutach Tamek ewoluował w stworzenie przypominające ananasa, czyli w Hanepatchiego. Zastanawiam się, czy nie przedawkowałam tego lekarstwa. Zaraz po przemianie poszedł spać, bo grzeczne Tama-dzieci leżą w łóżku już o dwudziestej.
[Obrazek: 11kjgj7.jpg]
Tak zakończył się pierwszy dzień życia mojego iD. Sporo się działo, zważywszy na to, że wykluł się po 19.40 a zasnął około 21.
Odpowiedz
#2
Bateryyyyjki *-*
Jejku, wylane baterie są straszne D: Kiedyś jedna taka wylądowała w pościeli mojego brata .3.'
A iD jest przecież cudne ;_; Wgl. kolorowe tamki mają ten urok przez to tło. To daje wrażenie takiej głębi, te wszystkie miejsca sprawiają, że to wygląda jak jakieś RPG z fabułą ; o ;
Pisz, pisz, chcę popatrzeć. Moje stare i nowo-powstałe-bo-reset-tamki pozdrawiają małego Grey'a, który miał być dziewczynką <3
Odpowiedz
#3
@Katechi, dziękuję za komentarz. :3 Sama piszesz pamiętnik, więc wiesz, jaka to motywacja : D. Bateria w pościeli? Oj, a dało się ją doprać?

09.05.2014
Dzisiaj udało mi się złapać Greya-ananasa, kiedy nie spał. Wygląda przeuroczo. Jak na chłopca, oczywiście.
[Obrazek: 2d6qkwz.jpg]
Zaprowadziłam małego do parku. Spotkał tam pewną tama-dziewczynkę, której nie potrafię nazwać. Ciągle się rumieniła i patrzyła na Greya rozmarzonymi oczami. Możliwe, że się w nim zauroczyła. Biorąc pod uwagę jej figurę, mogła też uznać, że ananas wygląda smakowicie...
[Obrazek: sbixsk.jpg][Obrazek: pq436.jpg]
Mały chyba też ją polubił, bo po przyjściu do domu prosił mnie, żebyśmy jeszcze raz poszli do parku. Nie miałam nic przeciwko, bo i tak miałam zamiar iść do sklepu, który jest zaraz obok. Tym razem tamkowi się nie poszczęściło. Spotkał jakiegoś pana o podkrążonych oczach, który zaproponował Greyowi, że pokaże mu kotki w piwnicy. Szybko przerwałam rozmowę, tłumacząc, że mój "synek" ma alergię na koty.
[Obrazek: 2u7215d.jpg]
Chciałam szybko odejść jak najdalej od tego typka, więc poszłam z małym do sklepu. Chciałam kupić mu długopis, bo zamierzam posłać go do szkoły w najbliższym czasie. Zdziwiłam się, kiedy zobaczyłam cenę. Tysiąc pięćset gotchi-punktów? Sobie mogłabym sprawić długopis za dwa złote. Ostatecznie zdecydowałam się, że, mimo wysokiej ceny, zakupię przedmiot. Kiedy wróciliśmy do domu, Grey zabrał się za naukę pisania. Na początku stawiał koślawe kreski, ale w końcu opanował tę sztukę. Dał mi wielką kartkę z napisem "Tamagotchi loves you!". Jakie to urocze!
[Obrazek: sgk4d1.jpg]
Zauważyłam, że w salonie meblowym jest wielka wyprzedaż. Wyremontowałam malcowi salon.
[Obrazek: 6zmwdf.jpg]
Teraz wygląda jak pokój dla dziecka. A te pokrojone arbuzy, czyli dalecy kuzyni ananaso-tamka... No, powiedzmy, że mają mówić: Jeśli zasłonisz cały ekran odchodami, też tak skończysz!
[Obrazek: 50i5j4.jpg]
Wykąpałam Tamagotchiego. Zaraz potem poszedł spać, więc na dziś to tyle.

[Obrazek: v477eg.jpg]
Odpowiedz
#4
Hm, może ja też moje zielone włączę. Duży uśmiech
Odpowiedz
#5
Ja też swoje włączę niebiesko białe. Uśmiech
[Obrazek: Cuo5aY7.png]
[Obrazek: e3jQr0d.png]
[Obrazek: TFUv9Im.png]
[Obrazek: WUj62ll.png]
Odpowiedz
#6
Jeny, jaki zryw narodowy xD
*a ona nie ma swojego do właczenia ;; *

Słodki malec <3 A ten pokoik *u* No i na takich dziwnych panów to trzeba uważać :c A to co napisał jest po prostu urocze *-* Takie fajne TMGT ;;
Odpowiedz
#7
@Michu - Fajnie, że włączysz Duży uśmiech Moja obudowa ładna? Dziękuję. :3 Ja wolę te w dwóch odcieniach jednego koloru, ale akurat to połączenie mi się też spodobało. Niedziałające zdjęcia naprawiłam. A te baterie... W sumie to ich nawet nie formowałam, tylko pocięłam wałek plasteliny na części i podoklejałam kulki, ale i tak dziękuję :3
@Carleesi, Dogz - Włączajcie! Naprawdę warto ;D
@Katechi - Może nie masz iD, ale masz inne Uśmiech Ja mam kilka tych nowszych wersji, a i tak najbardziej lubię swoje v4.5.

10.05.2014
Dziś nie działo się nic ciekawego, bo miałam dużo roboty w domu włączyłam malucha na jakieś pół godziny.
Nawet nie zorientowałam się, kiedy wyewoluował. Jest teraz taki przystojny ;D
[Obrazek: 25k7otf.jpg]
Poszliśmy do restauracji i kupiliśmy tort z tej okazji. Przepraszam za to zdjęcie, ale nie mogłam zrobić lepszego, bo Grey wszystko wydał na nowe meble, co uniemożliwiło mi zakup drugiego tortu, bardziej fotogenicznego D: Zastanawia nas tylko, dlaczego ten czerwony pan z tyłu cały czas wymachiwał swymi rękami...
[Obrazek: 33wnyao.jpg]
Pogoda na dworze była brzydka, ale przynajmniej przestało padać. Malec pooddychał trochę świeżym powietrzem. Widać na tym zdjęciu "tęczę" w miejscu takiej głębszej rysy, którą mam na ekranie. Jak myślicie, displex sobie z tym poradzi?
[Obrazek: 2w6ck6q.jpg]
Próbowaliśmy naszych sił w pobranej grze, ale jakoś nam nie szło. Wie ktoś może, o co tu chodzi? Nie ogarniamy co się dzieje D :
[Obrazek: 2luxmvq.jpg]
Na dziś to tyle, na jutro zaplanowałam coś... ciekawszego =D
Odpowiedz
#8
Te tła, to wszystko ; o ;
Słodki ten malec <3
Co do ekranika to musiałam się naprawdę dobrze przyjrzeć, aby zobaczyć tą ryskę o: Na innych zdjęciach jej praktycznie nie widać. W rzeczywistości jest bardziej widoczna? Co do displexu to nie wiem, ale na milion procent kto inny będzie wiedział xD
Odpowiedz
#9
Żółty Displex jest do telefonów z dotykowym wyświetlaczem? Żółtego nie używałam, czerwonego tak użyłam do TMGC v4.5 niebieskiego mała ryska mi przeszkadzała widoczna pod światłem użyłam Displexu i ani śladu po rysce. Nawet do ramki plastikowej na górze telewizora marki Samsung bo na ramce były ogromne rysy bo facet nie zabezpieczył i położył go na podłodze, żeby zamontować go na ścianie i się zarysowało. A po Displexie ani śladów po rysach na ramce telewizora. Uśmiech
[Obrazek: Cuo5aY7.png]
[Obrazek: e3jQr0d.png]
[Obrazek: TFUv9Im.png]
[Obrazek: WUj62ll.png]
Odpowiedz
#10
@Katechi - Tak, ta ryska jest widoczna, dla mnie. Zostałam obdarzona ponadprzeciętnym wzrokiem, ale na przykład można powiedzieć, że nie mam węchu. Czasem coś tam czuję, ale np. kwiatki, które mama wywęszy na drugim końcu korytarza, dla mnie są bez zapachu po wsadzeniu do nich nosa D: Tak by the way, pozdrów swoje tamki Oczko
@ Michu, Dogz - Dziękuję za cenne informacje. Teraz na pewno skombinuję sobie Displex. To znaczy, jeśli rodzice się zgodzą, bo to przez Internet trzeba chyba .-.

11.05.2014
Już brałam się za kupowanie malcowi biletów do zoo, kiedy nagle wzięło mu się na ewoluowanie. Oświadczył, że jest za duży na zoo, więc tam nie poszliśmy. Teraz Grey jest przystojnym Mametchim, czyli postacią, którą "dostajemy" jeśli będziemy mieć 0 care missów. Jestem z siebie taka dumna... A pomyśleć, że kiedy okazało się, że to chłopiec, chciałam go utopić w rzece...
Trochę zaskoczyło mnie, że tak szybko urósł. Nie zdążyłam nawet posłać go do szkoły, a już idzie na uniwersytet... Jakiś czas temu wysłaliśmy podanie, dzisiaj przyszła do nas odpowiedź. Grey z wielką radością odczytał treść listu.
[Obrazek: 2vt76mb.jpg]
Zakupiliśmy podręcznik do szkoły, z którego tamek wyczytał kilka przydatnych (jego zdaniem) informacji. Tak się ucieszył, że dostał jedną z literek TaMaToMo! Nie potrafię tylko zrozumieć, jak to robił, że latał na książce (Obi tak to robi?).
[Obrazek: 2gv0u38.jpg]
Wybraliśmy się razem do parku. Ku wielkiemu zdumieniu Mametchiego, jego dawna koleżanka też urosła. Wyglądała nawet nieco szczuplej. Powiedziała mu, że będzie chodzić na tę samą uczelnię, co on. Nawet nie wiecie, jak się w domu cieszył! Tamki pobawiły się trochę na biedronkach, chyba chcąc przypomnieć sobie ich pierwsze spotkanie.
[Obrazek: 10fe6ae.jpg]
Jakiś czas później Grey poszedł na rozpoczęcie roku w nowej szkole. Muszę przyznać, że budynek bardzo mi się spodobał.
[Obrazek: 29wu6tl.jpg]
W szkole okazało się, że mój podopieczny potrzebuje jeszcze wielu przyborów. Nakupowaliśmy ich trochę i tak jakoś... nie zmieściły się w pokoju, więc trzeba było go przemeblować. Teraz jest tu tak naukalnie.
[Obrazek: 25iqe7s.jpg]
Jako zadanie domowe, Grey musiał wyhodować roślinki. Dostał reklamówkę ze specjalnie przygotowanymi nasionkami. To, co w niej siedziało, kompletnie nas zaskoczyło. Trzy ekoludki wyskoczyły z torby i zasiały kwiaty. Bardzo miłe stworzonka.
[Obrazek: 28l8lfo.jpg]
Po skończonych lekcjach wybraliśmy się na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Mój tamek miał wielkie szczęście. Został wylosowany jako kibic, który zagra w meczu.
[Obrazek: jkfzu8.jpg]
Strzelił nawet zwycięskiego gola!
[Obrazek: donqxx.jpg]
Polecieliśmy do Afryki, aby odebrać puchar. To kawał drogi!
[Obrazek: xmv7fs.jpg]
Po obejrzeniu fajerwerków na naszą cześć, odebraliśmy trofeum.
[Obrazek: 2hgehau.jpg]
W drodze powrotnej do domu odwiedziliśmy rezydencję Starego Roku. Jeśli spotkamy tam żonę Starego Roku, dostaniemy 10 gotchi punktów. Jeśli spotkamy sam Stary Rok, otrzymamy ich aż 2010! Raz mi się nawet poszczęściło, ale nie zdołałam tego uwiecznić.
[Obrazek: 2hyht74.jpg]
Okazało się, że zaraz obok jest rezydencja samego Gotchi-króla! Wpadliśmy do niego z wizytą. Pozwolił nam zakręcić kołowrotkiem. Jeśli wypadnie złota kulka, jak na zdjęciu, dostaje się tysiąc gotchi punktów. Jeśli wypadnie czarna, dostaje się okrągłe zero.
[Obrazek: 33msdfp.jpg]
Wróciliśmy do domu. Grey uparł się, żebyśmy poćwiczyli rzucanie ninja-gwiazdką (nie pamiętam, jak to się nazywa), lecz nie skończyło się to dla biedaczka dobrze. Ale nie było też źle, skoro interwencja lekarza nie była konieczna.
[Obrazek: 2w3qj34.jpg]
Po męczącym dniu, mój "synek" zjadł hamburgera, który był do nas przyniesiony przez... hamburgera. No, tego się nie spodziewaliśmy!
[Obrazek: 30xigbo.jpg]

Oj, dzisiejsza notka jest tak obszerna, że nie zmieściłam jej całej przez limit zdjęć. Może ktoś skomentuje jeszcze dzisiaj, żebym nie pisała posta pod postem? Jak nie, dokończenie notki pojawi się jutro, bo do tego czasu raczej ktoś się tu wypowie.

I jeszcze pytanko, kiedyś się wyjaśni, po co je zadaję xD Wybrać Mametchiego czy Memetchi jako swego podopiecznego?
Odpowiedz
#11
Za duży na ZOO, ale na biedronki nie? xD
Uniwersytet śliczny, a te mistrzostwa to mnie zabiły <3 W ogóle cudne przygody ma Twój tamek.
Moje dziecioczki dziękują za pozdrowienia i też pozdrawiają <3
Co do pytania... Memetchi~
Odpowiedz
#12
Śliczne zdjęcia! Uśmiech W ogóle niesamowicie dużo ładnych animacji ma ta wersja, chodzi mi tylko po głowie - czy tapeta w mieszkanku (to laboratorium z ostatniego wpisu) została wgrana, czy już była? Nie ogarniam iD, a w sumie mnie zastanawia, czy iD L sobie to odpatrzyło, czy to dodatek.D: Koniecznie pisz dalej, pamiętnik jest świetny!
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
#13
@Katechi - Dziękujè za komentarz, jak zawsze ^^ Mametchiego mam w sumie bardzo często, więc wybiorę Memetchi ;D
@Maciejo - Jej, miło słyszeć od kogoś, kto studiuje fotografię, że robi się ładne zdjęcia ^^ Tapetkę pobrałam.

Wybaczcie, że dosyć długo nie piszę, ale tak jakoś się referat z biologii zbiegł z projektem filmowym z polskiego i wyjazdem do babci, u której jestem do niedzieli, bez komputera. Teraz piszę z tableta. Notatka będzie w poniedziałek, może wtorek. Grey jest włączony, ale nie zamierzam go swatać, tylko zierać pieniążki, więc nie będzie widać takiej przerwy we wpisach, jakby połowa jego życia zniknęła.
Odpowiedz
#14
Nie studiuję fotografii i w sumie nie mam zamiaru, o ile wytrzymam na tym kierunku jeszcze 3 lata to będzie święto lasu, technikum to chyba nie moja szkoła. v: Już się nie mogę doczekać nowego wpisu! Duży uśmiech Ja zwykle nie dawałem rady, swatałem tamki, a potem nadrabiałem wszystko we wpisach. XD
[Obrazek: usRtoXY.png]
Odpowiedz
#15
Będę czekać z niecierpliwością Duży uśmiech
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości