Liczba postów: 6,588
Liczba wątków: 267
Dołączył: 10-10-2010
Tamagotchi: Tamagotchi: 53 Inne elektroniczne zwierzątka: 37
To dobrze pilnuje moje Tamki, żeby mi nie spadały na podłogę zresztą prawie wcale mi nie spadły i chronię je przed wilgocią to w końcu elektronika. Oraz nigdy nie grzebałam w płycie głównej. Czyli kurz się zebrał pod przyciskami w ciągu 5 lat. Dzięki
Liczba postów: 293
Liczba wątków: 6
Dołączył: 06-06-2013
Tamagotchi: v4, v4.5, v5, Music Star, Friends
Ja wczoraj się zdecydowałem i rozkręciłem moje v4.5, bo przyciski (szczególnie lewy) nie działały wystarczająco zadowalająco i ogólnie chciałem je trochę wyczyścić z kurzu. Miałem problem z odkręcaniem małych śrubek, więc pomógł mi tata. Przy tych ostatnich już pod obudową było najgorzej i niestety dwie od strony głośnika się przy wykręcaniu odłamały (większa część została wkręcona) z bliżej nie znanych powodów. Na szczęście te śrubki nie były konieczne i wystarczyły pozostałe dwie oraz te cztery od obudowy. Już miałem czarne myśli co do dalszej przyszłości mojego v4.5, na szczęście mój tata zna się na takich rzeczach. Po czyszczeniu skręciłem, faktycznie wszystko działa jak należy i przyciski lepiej działają
Liczba postów: 8,747
Liczba wątków: 204
Dołączył: 20-11-2010
Tamagotchi: ~ 100 εїз
(13-10-2013, 13:17)Dogz20 napisał(a): chronię je przed wilgocią to w końcu elektronika
Ale wilgoć to nie tylko rozlana herbata.

To również długie trzymanie Tamagotchi w spoconych rękach, czy też, jeżeli Tamagotchi było np. u nas w kieszeni (późną jesienią / zimą / wczesną wiosną) i było bardzo zimno, to potem też po gwałtownej zmianie temperatury (po wejściu do nagrzanego mieszkania) jak weźmiesz Tama do ciepłej ręki to tam się zbierze delikatna rosa. Na 100% nigdy niczego przed wilgocią nie uchronisz.