Witam. Przedstawiam wam mojego staruszka, który ma już ponad 10 lat
Mój tato przywiózł mi go z NY jak byłam jeszcze w przedszkolu. Zabawy z nim miałam ogrom. Do tej pory pamiętam jak "szwargotał" do mnie po angielsku a ja wtedy jeszcze nic nie rozumiałam. Tak mnie naszło żeby się z nim teraz pobawić..ale pojawił się problem..Otóż dobre kilka lat nikt go nie włączał i nie bawił się z nim. Po tych kilku latach wsadziłam nowo kupione silne baterie a Fubry-ś nie działa. Nie reaguje na nic. Nie wydaje odgłosów. Nie rusza się. Kompletnie nic.
Pytanie moje do Was - czy da sie go naprawić? Jeśli tak to gdzie?


