18-07-2013, 11:52
Jak powyżej, u mnie w podstawówce były wojny - LPS lepsze niż Tamagotchi. Ok, ok. Potem przeszłam na stronę wroga i zaczęłam się bawić Pet Shopami itd. Zbierałam je około 4 lata, uzbierałam do 134 figurek i trzech domków. O ile isę nie mylę to były to "Największy Zestaw LPS", "Przychodnia" i "Kawiarnia". W sumie fajne zabawki, ostatnio wyjęłam i zaczęłam nimi nawalać, "a masz hultaju!". Mam nadzieję, że sąsiedzi tego nie słyszeli~ Kiedy zobaczyłam niedawno reklamę tych nowych LPS to moja jedna myśl była taka "tandeta". Kiedyś te zwierzaki-figurki wyglądały bardziej "normalnie". Teraz to robią z nich takich kosmitów... Przesadzają. Co do elektronicznej zabawki, miałam kotka z nowszej serii. Wkurzało mnie to, że nie można go było wyciszyć czy coś. Ogólnie piksele też nie powalały, były zbyt duże. Podobało mi się jednak to, że zabawa miała możliwość spacerowania po całym mieście LPS. Poznałam tam wszystkie zwierzątka, była możliwość grania z nimi w gry, wchodzenia do domków innych zwierzątek. Ostatnio mam jakiś kaprys znowu sobie kupić takiego zwierzaka. Swojego kotka oddałam kuzynce jakieś dwa lata temu.

