31-03-2013, 22:31
Eeeee tam, i jednym ołówkiem da się narysować co nieco.
Ja zwykle rysuję tylko kredką włożoną do kubusia, kiedy już mi się zdarzy z natury pracę robić, albo długopisem, kiedy w grę wchodzi bazgranie bez proporcji, a za to duża efektowność (przy niewielkim wysiłku można długopisem wyczynić takie cuda na kiju, co wartości nie mają, ale każdy laik wytrzeszcza oczy
). Na początku chciałam to to nazwać obrożą, ale wydało mi się to ignorancją z mojej strony. xD
Dziękuję, taki nick miał być, ale CO NIEKTÓRYM (tak, tak, wiedzą, że o nich mowa) się nie podoba.
Wolą jakieś badziewne Ann, czy Thimiss...
Ja zwykle rysuję tylko kredką włożoną do kubusia, kiedy już mi się zdarzy z natury pracę robić, albo długopisem, kiedy w grę wchodzi bazgranie bez proporcji, a za to duża efektowność (przy niewielkim wysiłku można długopisem wyczynić takie cuda na kiju, co wartości nie mają, ale każdy laik wytrzeszcza oczy
). Na początku chciałam to to nazwać obrożą, ale wydało mi się to ignorancją z mojej strony. xDDziękuję, taki nick miał być, ale CO NIEKTÓRYM (tak, tak, wiedzą, że o nich mowa) się nie podoba.
Wolą jakieś badziewne Ann, czy Thimiss...


