31-03-2013, 21:31
Jest git, ale musisz trochę poćwiczyć , bo w naturze, choćby nos - nie ma konturów. Wszystko odróżnia się od siebie dzięki kontrastom i cieniom. Na przykład skórę tutaj zostawiłaś bez niczego, żadnego odcienia szarości, który mogłabyś zwiększać i zmniejszać, w zależności od kształtu i padania światła, a czemu? Twarz z nosem stanowią jakby jedną, skomplikowaną bryłę, nie możesz ich od siebie brutalnie oddzielać konturami, to nie tak, że nos jest doczepiony do twarzy, nie jest nitką położoną na Voldemortowej głowie, imitującą nos. Jakbyś popracowała nad cieniami, zamiast stawiać grube, wyraźne krechy, zaczęłoby Ci wychodzić jeszcze lepiej. 
Edit:
^Tu schematycznie Ci szybko naszkicowałam o co mi chodzi. To nie tak, że pierwszy sposób jest zły (drugi z kolei jest tylko szkicem, więc nadal widać tam zaznaczone kontury, ale to tylko tak dla pokazania różnicy), tylko to już jest po prostu inny styl, a Ty mieszasz dwa style i to jest złe. Na przykład pieszczocha czy jak to zwą wyszła ekstra.

Edit:
^Tu schematycznie Ci szybko naszkicowałam o co mi chodzi. To nie tak, że pierwszy sposób jest zły (drugi z kolei jest tylko szkicem, więc nadal widać tam zaznaczone kontury, ale to tylko tak dla pokazania różnicy), tylko to już jest po prostu inny styl, a Ty mieszasz dwa style i to jest złe. Na przykład pieszczocha czy jak to zwą wyszła ekstra.


