02-01-2013, 19:23
Przeczytałam dopiero VII rozdział i muszę przyznać, że mnie zaciekawiło. Właściwie, to mi samej zaczął podobać się Malfoy, hahaha.
"Rano Hermiona obudziła się i starając się nie myśleć o tym co stało się wczoraj (chociaż słabo jej to wychodziło), poszła wziąć prysznic. Woda od zawsze działała na nią kojąco. To była jej słabość. Kąpiel to był dla niej najlepszy czas na przemyślenia. Mimo swoich, czasem bardzo zawiłych myśli zawsze była spokojna. W trudnych chwilach to jej bardzo pomagało. Czuła się sama ze swoimi sprawami i w ciszy i spokoju mogła obmyślić plan działania. Tego dnia jej myśli zaprzątał pewien przystojny blondyn."
Ale za to ta część jest okropna, fuj. Całkiem nie pasuje do całkiem dobrze napisanej reszty.
A teraz wracam do czytania.
"Rano Hermiona obudziła się i starając się nie myśleć o tym co stało się wczoraj (chociaż słabo jej to wychodziło), poszła wziąć prysznic. Woda od zawsze działała na nią kojąco. To była jej słabość. Kąpiel to był dla niej najlepszy czas na przemyślenia. Mimo swoich, czasem bardzo zawiłych myśli zawsze była spokojna. W trudnych chwilach to jej bardzo pomagało. Czuła się sama ze swoimi sprawami i w ciszy i spokoju mogła obmyślić plan działania. Tego dnia jej myśli zaprzątał pewien przystojny blondyn."
Ale za to ta część jest okropna, fuj. Całkiem nie pasuje do całkiem dobrze napisanej reszty.
A teraz wracam do czytania.
![[Obrazek: tumblr_mn0hor0YXi1sqy6ajo1_500.png]](http://25.media.tumblr.com/7ce0ce03d4facfe3ea8e6bc579999b5a/tumblr_mn0hor0YXi1sqy6ajo1_500.png)


