Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
płomienne fotografie
#9
<!-- m --><a class="postlink" href="http://plomienne-fotografie.blog.onet.pl">http://plomienne-fotografie.blog.onet.pl</a><!-- m -->
Rozdział I

Część II


~*~



Lekcje kończyły się o 16:00. Windy nie śpieszyła się z dojściem do domu. Obrała drogę przez małe, boczne uliczki, pełne bezpańskich psów i kotów buszujących po śmietnikach. Na kablach linii telefonicznej królowały gołębie i wrony rozkoszując się pięknym dniem, podrywając się do lotu, skrzecząc, gruchając robiły mnóstwo hałasu, ale dziewczyna nic nie słyszała. W jej uszach tkwiły dwie, czarne słuchawki, ustawione na największą głośność tak, że stojąc nawet kilka metrów dalej można było usłyszeć zmianę piosenki na Nantes Beruit. Gdy rudowłosa usłyszała tylko pierwsze nuty piosenki jej ruchy stały się płynniejsze. Stawiała nogę przed nogą, jakby szła po linii, kolana co jakiś czas uginała tak jakby kłaniała się jakimś wyimaginowanym towarzyszom na balu. Rękami powoli falowała w dół i górę. Całość układała się w coś na podobieństwo walca czy innego powolniejszego tańca towarzyskiego. Posuwała się tak powoli brudnym chodnikiem, a gdy melodia powoli ucichła ukłoniła się prawie dotykając głową kolan i uśmiechnęła się sama do siebie. Uśmiech przeszedł w głośne parsknięcie śmiechem kiedy jej wzrok padł na okno ceglanego, już prawie rozwalającego się budynku, po drugiej stronie ulicy.

Z owego okna z miną zdziwionego buldoga spoglądała na nią staruszka w kolorowej chustce na głowie i niebieskim fartuchu zarzuconym na stary już sweterek. Przypatrywała się jej z wielką uwagą w jednej ręce trzymając ścierkę, w drugiej zaś w drugiej spryskiwacz do szyb. Prawdopodobnie przerwała właśnie mycie okien. Na twarzy dziewczyny pojawił się czerwony rumieniec i czym prędzej, tłumiąc chichot szybkim krokiem pomknęła w stronę najbliższego zakrętu.

Uliczka była jak wymarła. Po starej kostce brukowej nie przejeżdżały żadne samochody, wyboistym chodnikiem nie przechodzili żadni ludzie. Nawet brudnych zwierząt wydawało się mniej. Cisze zakłócał tylko daleki hałas uliczny. Posuwała się wgłąb najciszej jak umiała, by nie zakłócić panującego tu nastroju. Nagle rozległo się głośne skrzypnięcie, jakby ktoś otwierał stare, zardzewiałe drzwi. Nastolatka niespokojnie rozejrzała się dookoła.

I rzeczywiście. Po drugiej stronie ktoś popchnął drzwi ręką i wychylił lekko łysawą głowę by spojrzeć na jedną z nielicznych zaglądających w ten zaułek osób. Spod grubych, starych okularów spoglądał na wysoką, rudowłosą dziewczynę idącą właśnie w jego stronę.
- Dobry panienko, dobry âÂ?Â? z uśmiechem powitał ją, kiwając przy tym lekko głową âÂ?Â? rzadko widzę osoby w twoim wieku tu zaglądające, co cię tu sprowadza... - nie dokończył dając jej znać by wyjawiła mu swoje imię.
- Windy âÂ?Â? po chwili wyjąkała nastolatka âÂ?Â? może mi pan mówić Windy, w trafiłam tu właściwie przypadkiem. - powiedziała nieśmiało i, nie wiedząc co robić, zapytała:
- A pan tu mieszka?
- Nie tyle co mieszkam, ja tu pracuję âÂ?Â? sympatyczny uśmieszek nie schodził z jego twarzy âÂ?Â? ja tu pracuje kochanieńka. - dodał, wskazując głową środek pomieszczenia z którego wyszedł, rozchylił obchodzące farbą drzwi i pokazał jej wnętrze.

Jej oczom ukazał się dość niezwykły widok. Obskurne wnętrze, ostawione szafkami ze wszystkich stron, tylko po prawej stronie zostało tylko trochę miejsca na drewniany bar. Na środku stały 4 stoliki i kilkanaście krzeseł. Wolne miejsca na ścianie pooblepiane były starymi, jeszcze czarno-białymi zdjęciami, wycinkami z gazet i własnoręcznymi dopiskami. Wyglądało to jak jakiś bar z lat 80.

Ale ją to kręciło.

Nim staruszek się obejrzał, ona już stała przy najbliższym zdjęciu i roziskrzonymi oczami wpatrywała się w fotografie. W większości przedstawiały one jeszcze dobre czasy tego lokalu; tłumy ludzi, zapełnione stoliki, potańcówki. Musiało być to naprawdę znane miejsce. Tak bardzo zajęło ją czytanie kawałków artykułów o knajpie âÂ?žPulsâÂ?Âť, że nawet nie usłyszała zbliżających się ciężkich kroków i aż podskoczyła, gdy poczuła rękę na swoim ramieniu.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
płomienne fotografie - Guest - 11-10-2010, 19:07
[] - Herbata - 13-10-2010, 07:49
[] - Guest - 13-10-2010, 09:16
[] - Guest - 13-10-2010, 19:52
[] - Bou7 - 13-10-2010, 19:56
[] - Guest - 13-10-2010, 20:07
[] - Juls - 14-10-2010, 11:46
[] - Lawenda - 15-10-2010, 16:13
[] - Guest - 21-10-2010, 21:43
[] - Natural - 21-10-2010, 22:51
[] - Guest - 22-10-2010, 19:09
[] - Natural - 22-10-2010, 19:14
[] - Guest - 23-10-2010, 12:24
[] - Peach - 23-10-2010, 12:26
[] - muffinka - 23-10-2010, 12:44
[] - Guest - 23-10-2010, 12:52
[] - Juls - 23-10-2010, 13:54
[] - Guest - 27-10-2010, 15:42



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości