12-03-2012, 10:47
Przepraszam za przerwę D:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
11 marca, 19:25
Dzisiaj rodzinka spędziła razem cały czas. Najpierw poszliśmy do sklepu, zrobić duże zapasy dla Lidii. Kupiliśmy dwa hot dogi i ogromną pizzę. Na obiad był kurczak, na deser lody. Trochę zjeżdżaliśmy na zjeżdżalni, trochę słuchaliśmy muzyki. Dałam im lustro, w którym mama przeglądała się godzinami
W końcu nadszedł wieczór. Rodzice jak zwykle ucałowali córeczkę na dobranoc. Ja również zasnęłam, ale około pierwszej w nocy usłyszałam dźwięk. Michael wraz z żoną spakował się i po cichu wyjeżdżał. Pożegnałam się z nim i poszłam spać dalej.
12 marca, 9.00
Obudziłam się i usłyszałam ciche chlipane. To Lidia płakała, głodna i zmarznięta. Otuliłam ją kocykiem i dałam jej kaszkę i mleczko. Od razu poczuła się lepiej. Wytłumaczyłam jej, że rodzice musieli pójść, bo nie miałaby miejsca, kiedy urośnie. Cały czas się nią opiekowałam, aż w końcu po ciężkiej nocy, zasnęła. Godzinę później obudziła się, zjadła banana i… urosła! Jest teraz Tamatchi. Po kilku minutach zapukała do nas pani przedszkolanka i wręczyła małej deskorolkę. Niestety, Lidii się nie spodobała, i dałam jej pandę, z którą od razu zaczęła się bawić. Po chwili poszliśmy do przedszkola i spotkaliśmy tam Hitodetchi. Od razu się z nią zaprzyjaźniłyśmy. Nasza dzielna dziewczynka wygrała na skakance
Teraz bawi się ze swoją pandą i gra na instrumencie. Jak nazwiemy pandę?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
11 marca, 19:25
Dzisiaj rodzinka spędziła razem cały czas. Najpierw poszliśmy do sklepu, zrobić duże zapasy dla Lidii. Kupiliśmy dwa hot dogi i ogromną pizzę. Na obiad był kurczak, na deser lody. Trochę zjeżdżaliśmy na zjeżdżalni, trochę słuchaliśmy muzyki. Dałam im lustro, w którym mama przeglądała się godzinami
W końcu nadszedł wieczór. Rodzice jak zwykle ucałowali córeczkę na dobranoc. Ja również zasnęłam, ale około pierwszej w nocy usłyszałam dźwięk. Michael wraz z żoną spakował się i po cichu wyjeżdżał. Pożegnałam się z nim i poszłam spać dalej.12 marca, 9.00
Obudziłam się i usłyszałam ciche chlipane. To Lidia płakała, głodna i zmarznięta. Otuliłam ją kocykiem i dałam jej kaszkę i mleczko. Od razu poczuła się lepiej. Wytłumaczyłam jej, że rodzice musieli pójść, bo nie miałaby miejsca, kiedy urośnie. Cały czas się nią opiekowałam, aż w końcu po ciężkiej nocy, zasnęła. Godzinę później obudziła się, zjadła banana i… urosła! Jest teraz Tamatchi. Po kilku minutach zapukała do nas pani przedszkolanka i wręczyła małej deskorolkę. Niestety, Lidii się nie spodobała, i dałam jej pandę, z którą od razu zaczęła się bawić. Po chwili poszliśmy do przedszkola i spotkaliśmy tam Hitodetchi. Od razu się z nią zaprzyjaźniłyśmy. Nasza dzielna dziewczynka wygrała na skakance
Teraz bawi się ze swoją pandą i gra na instrumencie. Jak nazwiemy pandę?![[Obrazek: tumblr_ms2pjqJps41s1wid1o5_250.gif]](https://31.media.tumblr.com/ed851f33f9c0b51ed0948bccff27c8e8/tumblr_ms2pjqJps41s1wid1o5_250.gif)


