Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nasza powieść fantastyczna - lepsza wersja.
#16
AUDREY D.


Zapach krwi uderzył jej do głowy. Zmysły oszalały. Przez chwilę, ostatkami siły woli próbowała opanować swoją wampirzą naturę, lecz na próżno. Źrenice zwężyły się jak u drapieżnego kota, tęczówki zalśniły rubinem. Klamka lekko skrzypnęła, a w drzwiach ukazał się wysoki, szczupły blondyn, o jasnej cerze. Na pewno był to człowiek, gdyż z tej odległości doskonale potrafiła usłyszeć pulsowanie jego krwi.
- Zabawimy się – szepnęła i wstała. Na ten widok chłopak szeroko się uśmiechnął, a jego policzki poczerwieniały. Zmierzwił złocistą grzywkę, świdrując ją wzrokiem. Przez chwilę lustrował długie nogi, ubrane tylko w potargane podkolanówki, zaczepione cienkimi paskami do krótkich spodenek z wysokim stanem. Zapewne miał ochotę na flirt. Bardzo dobrze.
- Hej, co tu robisz? - banalne pytanie rozeszło się echem po pokoju.
- Właściwie, to nie wiem nawet gdzie jestem, ani jak się tu dostałam, czy mógłbyś mi pomóc? Byłabym bardzo wdzięczna – zagrała niewinną, zagubioną dziewczynkę. Wszyscy faceci się na to biorą, lubią czuć się potrzebni, silniejsi. Jego postawa również jakoś się zmieniła, stał jakby odważniej. Podeszła bardzo blisko, dając znak, że jest chętna, a na wszelki wypadek, gdyby jeszcze się nie zorientował, przygryzła lekko dolną wargę, uśmiechając się kokieteryjnie.
- Jasne, pamiętam Cię. Wczoraj, na imprezie naprzeciwko byłaś zalana w trupa – zaśmiali się oboje, a ona delikatnie, niby przez przypadek musnęła ręką jego udo. – Zdaje się, że mój przyjaciel się tobą zaopiekował i przyprowadził tutaj. A tak przy okazji, jestem Julian – wyciągnął dłoń w jej stronę, a dziewczyna ściskając ją przedstawiła się, jakimś fałszywym imieniem.
- Nie mogę oderwać wzroku od twojego naszyjnika – powiedział wpatrując się w jej dekolt. – Mam wrażenie, że skądś znam ten wzór – dotknął lekko herbu jej domu i przez moment obracał go między palcami. Ona w tym czasie spojrzała na niego z błyskiem w oczach, a wtedy powoli zaczął sunąć dłonią po jej szyi, w końcu łapiąc pod brodę i przyciągając do siebie. Ich usta złączyły się w namiętnym pocałunku, a chłopak przesuwał się w głąb pokoju, ciągnąc ją za sobą. Kładąc się na jedwabnej kanapie, zdjął marynarkę, rzucił gdzieś w przestrzeń, po czym jedną rękę włożył w długie włosy Audrey, drugą przesuwając po jej talii. Wciąż go całując, doszła do tętnicy, gdzie puls pod wpływem hormonów, był znacznie szybszy niż zwykle i już chciała zatopić kły w miękkiej skórze, lecz oderwała wargi i zastygła w bezruchu. Miała przebłysk swojej człowieczej natury. On odsunął się i spojrzał na nią pytającym wzrokiem.
- Jest coś takiego co chciałbyś zrobić w ostatnich minutach swojego życia? – ni stąd ni zowąd zapytała. Po chwili zdała sobie sprawę, że było to niestosowne i chłopak mógł się spłoszyć, więc czym prędzej dodała – moja ciotka zmarła dwa dni temu nie spełniając swoich marzeń i uważam to za niezwykle smutne. Przepraszam, ale nie mogę przestać o tym myśleć. – Wymówka była okropna, lecz to jedyne co zaświtało jej w głowie. Pytanie padło tylko dlatego, że przez zdominowany rządzą krwi umysł wampira, zdołał przedostać się kawałek świadomości, który pozwolił na ulitowanie się nad biednym stworzeniem. Zdarzało jej się to często, gdyż od jakiegoś czasu ćwiczyła silną wolę, co owocowało możliwością opanowania się w takich sytuacjach. Niestety teraz straciła kontrolę w zaledwie kilka sekund, ponieważ głód doskwierał jej już od przynajmniej pół roku. Najczęściej gdy poczuła ochotę pożywienia się czymś żywym, po prostu ją zapijała. Jednak alkohol z wczorajszej nocy nie miał już swojej mocy i jedyne na co było ją stać, to ten krótki moment litości. Przynajmniej tyle potrafiła zrobić.
- Dziwne wtrącenie w środku obściskiwania się, ale jeżeli tak bardzo musisz wiedzieć, to jest takie coś. Piosenka, którą słysząc za każdym razem wyobrażam sobie, jako ścieżkę dźwiękową do mojej śmierci: Pull You Through – mówił szybko, byleby tylko wrócić, do przerwanej czynności, lecz Audrey przybliżyła się do jego ucha i zaczęła cichutko nucić. Widać było, że naprawdę kochał tę melodię, gdyż zaczął lekko kiwać się w rytm muzyki, zapominając o reszcie świata. Pocałowała go po raz ostatni i niespodziewanie wbiła się w kark chłopaka. Ten jęknął i zdziwiony chciał jeszcze, resztkami sił odsunąć od siebie wampirzycę, lecz ona nawet tego nie poczuła, będąc w stanie euforii, rozkoszowała się błogim smakiem Juliana. Krew spływała jej po podbródku i kapała na kanapę, zostawiając ciemno brązowe ślady. Ciekła jej z ust, po twarzy i rękach, którymi przytrzymywała martwego już człowieka. Jego biała koszula przesiąkła czerwienią. Nie zostawiła w zwłokach, leżących teraz na podłodze, ani kropelki.
Gdy odzyskała pełną świadomość, przez chwilę nie mogła złapać oddechu. Podeszła do ciała i pochyliła się lekko nad swoją ofiarą. Spojrzała głęboko, w niewidzące już brązowe oczy, a jej dusza zalała się smutkiem. Rozpacz rozsadzała serce, a z na powrót błękitnych tęczówek potokami lały się łzy. Dużo czasu minęło, od ostatniej śmierci jej ofiary. Zazwyczaj tylko kosztowała krwi, by nie uschnąć z głodu. Zgony, takie jak te kosztowały ją mnóstwo cierpienia i miesięcy wyrzutów sumienia. Dusząc żal i łzy mocno uderzyła się w twarz, by zadać sobie ból i roztrzęsionymi wargami dotknęła czoła chłopaka, zostawiając czerwony ślad szminki. Zdruzgotana powoli wstała i ruszyła ku wyjściu, po drodze zabierając z podłogi marynarkę Juliana. Zbiegając po schodach zarzuciła ją na siebie, szybko przemierzyła hol i w kilka sekund była w swoim błękitnym Cadillacu zaparkowanym po drugiej stronie ulicy. Rozejrzała się dookoła, próbując przypomnieć sobie okolicę, jednakże niczego nie rozpoznając, odpaliła silnik, mając nadzieje, że nikt jej nie zobaczył, gdyż wyglądała okropnie. Łzy zmieszały się z krwią, rozmywając makijaż, a rozczochrane włosy wpadały jej na twarz. Puściła piosenkę, która już zawsze będzie kojarzona z blond czupryną i pozostawiła za sobą kolejne drastyczne wspomnienia.
[Obrazek: tumblr_mn0hor0YXi1sqy6ajo1_500.png]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Nasza powieść fantastyczna - lepsza wersja. - Shiro - 23-01-2012, 22:37

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nasza Powieść Fantastyczna (NPF) - Rozdziały Scalee 6 1,627 30-12-2011, 13:33
Ostatni post: Imaginary
  Nasza Powieść Fantastyczna (NPF) - Sprawy Organizacyjne Anju 164 17,299 29-12-2011, 19:47
Ostatni post: Imaginary



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości