26-12-2011, 14:46
Hehe. Teraz Jam.
Nazywam się Anju Nobaka... Mam 16 lat. Pochodzę z małego miasteczka w Japonii. Jestem dość niska jak na 16 lat. Mam krótkie, czarne włosy z czerwoną grzywką, która symbolizuje krew. Noszę zwykłe ubrania. Suknia przyozdobiona dużą ilością falban i koralików. Na suknię zakładam czarną poszarpaną pelerynę z kapturem. Moje oczy są brązowe, duże i błyszczące. Nocą zmieniają swój kolor. Wtedy są szkarłatne. Czemu szkarłatne? Ponieważ pochodzę ze szlachetnego rodu wampirów. Niestety nie jestem zwykłym wampirem. Od rodziny różnię się tym, że jestem dziennym wampirem. To znaczy że światło słoneczne mi nie przeszkadza, skóra mi się nie pali, nie mam zawrotów głowy. W nocy zaś śpię jak normalny człowiek. Jednak nim nie jestem. Uwielbiam pić krew osób nieśmiałych i smutnych, tych którzy nie potrafią poradzić sobie ze swoimi problemami życia codziennego. Niestety muszę żywić się w nocy gdy wszyscy śpią. Jestem waleczna, odważna, wrażliwa na los innych, pyskata, niegrzeczna, mściwa.
Od kilkunastu lat trwa wojna. Wojna pomiędzy wampirami, czarodziejami, demonami, aniołami a ludźmi lodu. Prawie pół roku temu, demony zabiły moich rodziców. Zostałam sama z moją młodszą 7-letnią siostrą. Po pewnym czasie ją i też zabiły. Nie mogłam pogodzić się ze stratą najbliższych. Zaprzyjaźniłam się z upadłym aniołem, który pomógł mi dojść do siebie. Teraz wytrwale walczę w tej wojnie, aby zachować honor i uchronić wymierający gatunek wampirów. Myślę, że uda mi się samej pokonać wrogów.
Nazywam się Anju Nobaka... Mam 16 lat. Pochodzę z małego miasteczka w Japonii. Jestem dość niska jak na 16 lat. Mam krótkie, czarne włosy z czerwoną grzywką, która symbolizuje krew. Noszę zwykłe ubrania. Suknia przyozdobiona dużą ilością falban i koralików. Na suknię zakładam czarną poszarpaną pelerynę z kapturem. Moje oczy są brązowe, duże i błyszczące. Nocą zmieniają swój kolor. Wtedy są szkarłatne. Czemu szkarłatne? Ponieważ pochodzę ze szlachetnego rodu wampirów. Niestety nie jestem zwykłym wampirem. Od rodziny różnię się tym, że jestem dziennym wampirem. To znaczy że światło słoneczne mi nie przeszkadza, skóra mi się nie pali, nie mam zawrotów głowy. W nocy zaś śpię jak normalny człowiek. Jednak nim nie jestem. Uwielbiam pić krew osób nieśmiałych i smutnych, tych którzy nie potrafią poradzić sobie ze swoimi problemami życia codziennego. Niestety muszę żywić się w nocy gdy wszyscy śpią. Jestem waleczna, odważna, wrażliwa na los innych, pyskata, niegrzeczna, mściwa.
Od kilkunastu lat trwa wojna. Wojna pomiędzy wampirami, czarodziejami, demonami, aniołami a ludźmi lodu. Prawie pół roku temu, demony zabiły moich rodziców. Zostałam sama z moją młodszą 7-letnią siostrą. Po pewnym czasie ją i też zabiły. Nie mogłam pogodzić się ze stratą najbliższych. Zaprzyjaźniłam się z upadłym aniołem, który pomógł mi dojść do siebie. Teraz wytrwale walczę w tej wojnie, aby zachować honor i uchronić wymierający gatunek wampirów. Myślę, że uda mi się samej pokonać wrogów.


