16-12-2011, 15:52
Dziękować, dziękować. : DD I hańba wam głupie pingwiny. XDDD
Za wczoraj to sorki, ale czułam się tak fatalnie, że normalnie w czasie 15/16 zasnęłam. XD Ale dzisiaj jest.
Dedykowane Klaudii, za to, że kartka świąteczna do mnie doszła. ~
Można się w postach upraszać o dedykacje, oczywiście. XD
Przetaczając się pomiędzy wieloma wymiarami świata
marzeń i snów malec dostał zawrotów głowy i wypadłby spoza wiru,
gdyby nie jakaś tajemnicza moc, która przeniosła go na mgliste
łąki w pobliżu zamku. Zamku Przyszłości i Spełnienia, gdzie
wybrankowie i wybranki Wielkiej Cookie - strażniczki marzeń uczyli się
sztuk magicznych, by kiedyś samym kontynuować kiedyś jej wolę,
lecz za drobną opłatą. W ich rodzinach będą rodzili się nowi wybrankowie,
po jednym w każdym pokoleniu. Lecz, gdy któreś z nich zboczy na
złą drogę do Krainy Koszmarów przepadnie na zawsze w jej otchłani,
a kolejni jego potomkowie będą mieli trudności z przedostaniem
się z powrotem do Świata Fantazji.
I właśnie do tego zamku, mały, bezbronny i bezimienny chłopiec się udawał.
Nie robił tego z własnej woli, kierowała nim jakaś niewidzialna siła - moc błogosławieństwa strażniczki.
Gdy podszedł do stalowych bram,
wyglądających jak nie do pokonania, one ustąpiły pod wpływem
delikatnego podmuchu wiatru. Uchyliły się mimowolnie,
dając przejście dziecku. Po chwili zamknęły się z trzaskiem, by oddzielić
się od całego świata. Świata marzeń i snów, gdzie trudno się wszystkiego spodziewać.
To nie wyglądało na takie krótkie w zeszycie, no cóż. XDDD :c
Ecco, przedawkowałam znacznie SoLL, prawda? XD (poznasz pewnie po tych wybranych XD)
Za wczoraj to sorki, ale czułam się tak fatalnie, że normalnie w czasie 15/16 zasnęłam. XD Ale dzisiaj jest.
Dedykowane Klaudii, za to, że kartka świąteczna do mnie doszła. ~
Można się w postach upraszać o dedykacje, oczywiście. XD
Przetaczając się pomiędzy wieloma wymiarami świata
marzeń i snów malec dostał zawrotów głowy i wypadłby spoza wiru,
gdyby nie jakaś tajemnicza moc, która przeniosła go na mgliste
łąki w pobliżu zamku. Zamku Przyszłości i Spełnienia, gdzie
wybrankowie i wybranki Wielkiej Cookie - strażniczki marzeń uczyli się
sztuk magicznych, by kiedyś samym kontynuować kiedyś jej wolę,
lecz za drobną opłatą. W ich rodzinach będą rodzili się nowi wybrankowie,
po jednym w każdym pokoleniu. Lecz, gdy któreś z nich zboczy na
złą drogę do Krainy Koszmarów przepadnie na zawsze w jej otchłani,
a kolejni jego potomkowie będą mieli trudności z przedostaniem
się z powrotem do Świata Fantazji.
I właśnie do tego zamku, mały, bezbronny i bezimienny chłopiec się udawał.
Nie robił tego z własnej woli, kierowała nim jakaś niewidzialna siła - moc błogosławieństwa strażniczki.
Gdy podszedł do stalowych bram,
wyglądających jak nie do pokonania, one ustąpiły pod wpływem
delikatnego podmuchu wiatru. Uchyliły się mimowolnie,
dając przejście dziecku. Po chwili zamknęły się z trzaskiem, by oddzielić
się od całego świata. Świata marzeń i snów, gdzie trudno się wszystkiego spodziewać.
To nie wyglądało na takie krótkie w zeszycie, no cóż. XDDD :c
Ecco, przedawkowałam znacznie SoLL, prawda? XD (poznasz pewnie po tych wybranych XD)
![[Obrazek: PYf9yLD.png]](https://i.imgur.com/PYf9yLD.png)



