Raz gdy szłam do sklepu, spotkałam moją koleżankę Alyson. Zaczęłyśmy rozmawiać.
[...]
-A może urządźmy nockę u ciebie?
-Wiesz... ok! Zaprosimy Simona i będzie super!
Wtedy wkroczyłam do sklepu i poczułam zapach świeżo upieczonych bułek. Od razu mnie tam zaciągnęło.
-Były bułki, musiała być i nutella.-pomyślałam i jak szalona pognałam w kierunku stoiska. Padały na mnie dziwne spojrzenia. W końcu zorientowałam się, że przewróciłam dziecko jakiejś pani. Zrobiłam się taka czerwona, że postanowiłam wynagrodzić to. Pobiegłam do domu. Od razu siadłam przy komputerze i zaprosiłam Simona. Moją miłość od 6 klasy podstawówki. Zgodził się, a ja zamilkłam.
...
Dzień nocowania. Około 20:00. Serce mi waliło jakby miało zaraz eksplodować. Pierwsze pukanie do drzwi. Alyson.
-Hej!
-Hej, Simon już jest?
W chwili Simon pojawił się tuż za nią. Ulokowaliśmy się w salonie. Udałam się do kuchni po przekąski. Zerkam, a tu Alyson całuję Simona. Gwałtownie poszłam schować się w kąt mojego pokoju płakać. Zostałam tak zraniona, że przysięgłam sobie, iż nigdy więcej nie zaufam Alyson... 'Jak mogła mnie tak zdradzić?!'- zadawałam sobie to pytanie cały czas. Nie mogłam dojść do żadnego wniosku. Alyson przyszła do mnie i wyjaśniła mi wszystko. Plan przebiegał mniej więcej tak: zaczęli rozmawiać, doszli do tematu o miłości, a on ją pocałował. Nie wierzyłam jej. Wróciłam do salonu jakby nigdy nic. Było trochę nudy i zasnęłam. Obudziliśmy się wszyscy ok. 11:00 z tego co wiem. Alyson poszła do domu, a ja odprowadziłam Simona, gdyż mnie o to prosił. Szliśmy chodnikiem, i on tak nagle wyznał mi miłość i mnie pocałował. Czułam się jak w siódmym niebie. Odszedł do domu, i ja też. Obiecałam se, że nikomu nie pisnę ani słowa o tym. I tak zakończył się kolejny rozdział mojego życia.
Cz. 2 we wtorek
[...]
-A może urządźmy nockę u ciebie?
-Wiesz... ok! Zaprosimy Simona i będzie super!
Wtedy wkroczyłam do sklepu i poczułam zapach świeżo upieczonych bułek. Od razu mnie tam zaciągnęło.
-Były bułki, musiała być i nutella.-pomyślałam i jak szalona pognałam w kierunku stoiska. Padały na mnie dziwne spojrzenia. W końcu zorientowałam się, że przewróciłam dziecko jakiejś pani. Zrobiłam się taka czerwona, że postanowiłam wynagrodzić to. Pobiegłam do domu. Od razu siadłam przy komputerze i zaprosiłam Simona. Moją miłość od 6 klasy podstawówki. Zgodził się, a ja zamilkłam.
...
Dzień nocowania. Około 20:00. Serce mi waliło jakby miało zaraz eksplodować. Pierwsze pukanie do drzwi. Alyson.
-Hej!
-Hej, Simon już jest?
W chwili Simon pojawił się tuż za nią. Ulokowaliśmy się w salonie. Udałam się do kuchni po przekąski. Zerkam, a tu Alyson całuję Simona. Gwałtownie poszłam schować się w kąt mojego pokoju płakać. Zostałam tak zraniona, że przysięgłam sobie, iż nigdy więcej nie zaufam Alyson... 'Jak mogła mnie tak zdradzić?!'- zadawałam sobie to pytanie cały czas. Nie mogłam dojść do żadnego wniosku. Alyson przyszła do mnie i wyjaśniła mi wszystko. Plan przebiegał mniej więcej tak: zaczęli rozmawiać, doszli do tematu o miłości, a on ją pocałował. Nie wierzyłam jej. Wróciłam do salonu jakby nigdy nic. Było trochę nudy i zasnęłam. Obudziliśmy się wszyscy ok. 11:00 z tego co wiem. Alyson poszła do domu, a ja odprowadziłam Simona, gdyż mnie o to prosił. Szliśmy chodnikiem, i on tak nagle wyznał mi miłość i mnie pocałował. Czułam się jak w siódmym niebie. Odszedł do domu, i ja też. Obiecałam se, że nikomu nie pisnę ani słowa o tym. I tak zakończył się kolejny rozdział mojego życia.
Cz. 2 we wtorek
I
converse.
converse.

