Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeciwieństwa bliźniaczek
#11
Rozdział III


Wstałam o 11:30. Byłam zdenerwowana, bo umówiłam się na.. randkę? Mogłam się spóźnić, bo zostało mi mało czasu. Nie wiedziałam co mam zrobić. Zrobiłam sobie powoli zwykłą kanapkę. Położyłam ją na biały talerzyk i po chwili pół mojego "dzieła" wylądowało w mojej buzi. Kolejna połowa została od razu przełknięta. To rekord mojego jedzenia. Weszłam do swojego pokoju i zaczęłam buszować w szafie. Może ten zielony sweter i czarne jeansy? Niech będzie. Szybko włożyłam to na siebie. Była 11:55. Wolno to wszystko robiłam. Pozostało mi tylko umyć zęby i lekko się pomalować. Nałożyłam pastę na elektryczną, białą i dużą szczoteczkę. Włączyłam ją i tylko powoli przesuwałam ruszającymi się włoskami po zębach. Wreszcie umyłam twarz. Wzięłam do ręki mało widoczny błyszczyk czy jak tam (nie specjalnie interesuję się kosmetykami) i powoli malowałam nim moje usta. Kiedy już zakręciłam go, to uznałam, że rzęs nie będę malować. Długo to wszystko trwało, bo była już 12:20. Mieszkam daleko lodziarni, a więc postanowiłam wyjść. Wsiadłam na rower i zaczęłam jechać. Świeciło lekkie słońce, ale deszcz także nie padał. Wreszcie zatrzymałam się przy lodziarni. Postawiłam swój pojazd i czekałam na chłopaka o brązowych włosach i zielonych oczach. Widziałam go tylko z avataru. Kiedy zobaczyłam go, podbiegłam.
- Cześć, to Ty jesteś Kamil? - zapytałam cicho.
- Tak, a Ty zapewne Sara? - odpowiedział mi niski i ciepły głos.
- No. Może usiądziesz, a ja coś zamówię?
- Ja zamawiam, przecież wygrałaś mecz.
- Zapomniałam o tym.. Ale i tak ja zamawiam.
- Mam pomysł, ja zamówię czekoladowe lody, a zapłacimy pół na pół.
- Niech będzie.
Kamil wszedł do lodziarni. Bo chwili wyszedł z dwoma kubkami czekoladowych lodów. Nic nie mówiliśmy, tylko powoli rozkoszowaliśmy się smakiem. Postanowiłam coś powiedzieć.
- Pracujesz gdzieś czasami?
- Tak, w soboty i niedziele w schronisku. Dzisiaj wziąłem sobie wolne, ale możemy pojechać później na łąkę z psiakami.
- To dobry pomysł.
Kiedy pucharki były już puste, wstał szybko.
- Poczekaj, ja zapłacę.
- Mieliśmy zapłacić razem.
- Ale to Ty wygrałaś, a więc..
- Niech Ci będzie.
Wstałam i poczekałam na chłopaka. Po 2 minutach przyszedł.
- Przyjechałem samochodem, może rower wsadzimy na dach i pojedziemy do schroniska?
- Dobrze.
Poszłam do miejsca, gdzie zostawiłam swój pojazd. Kamil wsadził go na dach.

Cdn.

To połowa Rozdziału III, potem dam drugą połowę.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Przeciwieństwa bliźniaczek - Juls - 14-10-2010, 11:41
[] - Peach - 14-10-2010, 11:47
[] - Juls - 14-10-2010, 11:48
[] - Peach - 14-10-2010, 11:48
[] - Juls - 14-10-2010, 11:57
[] - Guest - 14-10-2010, 12:04
[] - OsuMesu - 14-10-2010, 12:15
[] - Juls - 15-10-2010, 11:18
[] - Peach - 16-10-2010, 15:50
[] - Juls - 16-10-2010, 17:47
[] - Juls - 17-10-2010, 08:08
[] - Herbata - 17-10-2010, 08:52
[] - Juls - 17-10-2010, 08:54
[] - muffin - 17-10-2010, 12:28
[] - magnes. - 17-10-2010, 16:18
[] - Juls - 17-10-2010, 16:38
[] - halfi - 17-10-2010, 16:45
[] - Juls - 17-10-2010, 16:49
[] - muffin - 17-10-2010, 17:29
[] - Juls - 17-10-2010, 17:30
[] - magnes. - 17-10-2010, 17:30
[] - Herbata - 17-10-2010, 19:03
[] - halfi - 17-10-2010, 20:10
[] - halfi - 17-10-2010, 20:51
[] - Juls - 18-10-2010, 12:08
[] - Lawenda - 18-10-2010, 13:26
[] - Juls - 18-10-2010, 18:26
[] - Peach - 19-10-2010, 12:37
[] - Scalee - 05-11-2010, 17:51
[] - sPinka - 06-11-2010, 11:12



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości