15-07-2011, 14:24
Zacznę od tego, że uważam, iż źle robisz pisząc na temat wojny. To temat, do którego powinnaś być bardziej dojrzała i mieć pewne wiadomości na temat wojny, a zakładam, że ich nie masz.
Nie powinno być "ich popisami", bo chwilę wcześniej opisywałaś jedynie Marcysia. Już pomijając fakt, że ma być "popisom".
Czegoś tu nie rozumiem Marcyś jest mężem Ani, głównej bohaterki, czy jakieś Ani nie-wiadomo-jakiej?
Przed "i" nie ma przecinka.
Powtórzenie.
Poza tym z twojego zdania wynika, że Matka Boża wpatrzona jest w lica Ani.
I znowu powtórzenie. "Wpatrzona" to nie "celowe powtórzenie", ale "ażeby" owszem.
Brakuje mi tam czasownika "modli się".
Wiem, napisałam dosyć chaotycznie, ale to dlatego, że chce mi się spać. Pewnie też przez to ominęłam kilka błędów.
Poza tym wytłumacz mi czyim mężem jest ten Marcyś.
Wybrałaś sobie, niepotrzebnie, zbyt ciężki temat i sądzę, że nie podołasz. Ale róbta co chceta.
Cytat: Dzielni żołnierze w których gronie stoi Marcyś, mąż Ani.Przecinek. "Dzielni żołnierze, w których..."
Cytat:Ania trzymała plastikowy kubek z już zimną herbatą. Wyjrzała za okno. (...)Dzielni żołnierze w których gronie stoi Marcyś, mąż Ani.To bez sensu, Ania widzi swojego męża, więc czemu napisałaś coś na zasadzie "Ania widzi Marcysia czyli męża Ani"? Lepiej brzmiałoby "Dzielni żołnierze, w których gronie stoi jej mąż, Marcyś."
Cytat:Przepasany ciemnym paskiem od karabinu patrzy w niebo, w ten ostatni promyk nadziei z myślą, że wróci do domu żywy, nie martwy.Albo piszesz w czasie teraźniejszym, albo przeszłym. Większość masz w przeszłym więc powinno być "patrzył".
Cytat:Ania przypatrywała się jeszcze jedną chwilę ich popisami przed dziećmi z kamienicy, ale później oderwała wzrok, przestała myśleć o tym, co czeka biednego chłopaka."Jedną chwilę"? Po prostu "chwilę".
Nie powinno być "ich popisami", bo chwilę wcześniej opisywałaś jedynie Marcysia. Już pomijając fakt, że ma być "popisom".
Czegoś tu nie rozumiem Marcyś jest mężem Ani, głównej bohaterki, czy jakieś Ani nie-wiadomo-jakiej?
Cytat:Dopiła herbatę, ugryzła czerstwy chleb, i odmówiła dziesiątek różańcaNie. "w łonie jego dziewczyny/żony/narzeczonej" byłoby lepiej.
za Marcysia i dziecko, które miało przyjść na świat w łonie dziewczyny.
Przed "i" nie ma przecinka.
Powtórzenie.
Cytat:Wpatrzona w domową kapliczkę widzi Matkę Bożą, wpatrzoną w jej lica, ażeby pomogła, ażeby pożałowałaZnowu pomieszałaś czasy.
Poza tym z twojego zdania wynika, że Matka Boża wpatrzona jest w lica Ani.
I znowu powtórzenie. "Wpatrzona" to nie "celowe powtórzenie", ale "ażeby" owszem.
Brakuje mi tam czasownika "modli się".
Cytat:Po modlitwie przysiadła jeszcze przy kapliczce i wpatrywała się w Jej dłonie, Jej święte dłonie.Co prawda napisałaś "jej" z dużej litery, co sugeruje, ze chodzi o Matkę Bożą, ale na początku zdania powinnaś umieścić, tak czy siak, imię podmiotu.
Wiem, napisałam dosyć chaotycznie, ale to dlatego, że chce mi się spać. Pewnie też przez to ominęłam kilka błędów.
Poza tym wytłumacz mi czyim mężem jest ten Marcyś.
Wybrałaś sobie, niepotrzebnie, zbyt ciężki temat i sądzę, że nie podołasz. Ale róbta co chceta.
![[Obrazek: ded.png]](http://img7.imagebanana.com/img/ooze6lfu/ded.png)


