31-05-2011, 20:41
31 maja 2011 rok./ Przygoda pt. Ostatnie Przyjęcie
Ostatni Konkursowy wpis~
Od południa w naszym domu... wrzawa. Cookie biegała po całym domu.
Od ciasta do ciasta, od ciasta do drzwi, od drzwi do okna i z powrotem.
Przecież ona dzisiaj urządza Przyjęcie Pożegnalne. Na stole czekały już 3 ciasta i 5 talerzy z ciasteczkami i babeczkami.
- Ehmm... Cookie nie za dużo tego jedzenia? - spytałam się
- Każdy może mieć wielki apetyt. - odpowiedziała z uśmiechem
- Cóż.. prawda.
Zaczęłam jej pomagać wtedy z ogrodem.
Pomiędzy drzewami zawiesiłam grubą girlandę z napisem: Wymarzone Przyjęcie. Przyozdobiłam każde możliwe miejsce plastikowymi, papierowymi i szklanymi gwiazdkami. Nawet na drzewach od teraz rosły gwiazdki.
Było pięknie!~! Po chwili zaczęło się ściemniać i goście zaczęli przybywać.
Poppy, Leo i Luci przyjechali pociągiem.
Marina i River przyjechały samochodem, a Vic, Vicky, Nessa, Vin, Alie i Xav przyszli na piechotę. Przywitali się i od razu zajrzeli do ogrodu
. Wieczorem wyglądał cudownie! Wszystkie gwiazdki błyszczały.
Oświetlony napis ,,Wymarzone Przyjęcie'' przemawiał wszystkim do serca. Po chwili Cookie chwyciła mikrofon.
- Ekhmm... Witam was wszystkich! Bardzo się cieszę, że tu jesteście. Będziecie się świetnie bawić! Mam dla was przepyszne przekąski i będą liczne atrakcje! - zawołała
Po jej słowach każdy zajął się pałaszowaniem ciast. Każdemu smakowały wypieki Cookie i omal ich nie zabrakło, bo Marie przejęła stery. Mimitchi zapytała się wszystkich, czy by nie pośpiewali. Podała mikrofon swojej córce - Rivie i ta zaczęła śpiewać, ponieważ ona śpiewa najlepiej w całej rodzinie. Nie minęła chwila, a wszyscy się do niej przyłączyli. Najgłośniej śpiewała Alie - mała Chamametchi.
Śpiewali bardzo długo i Alie zaczynała być senna.
- Może teraz coś na przebudzenie? - spytał się Leo - Potańczmy!
Wszyscy stanęli w kółku i zaczęli kręcić się dookoła i kręcić i kręcić! Aż w końcu Rivie zakręciło się w trzeba było przestać.
- Zróbmy teraz coś spokojniejszego. - zaproponowała Vicky
- Świetny pomysł... ale trzeba będzie już wkrótce kończyć. Jest już późno. - odpowiedziała Cookie
- Pobądźmy ze sobą chociaż przez te ostatnie chwile. I tak kiedyś jeszcze się wszyscy spotkamy.
Siedzieli sobie wtedy przy ognisku i patrzyli się bez końca w ogień.
Ich myśli odbiegały daleko od tego świata. Od naszego świata.
Bo w naszym świecie marzenia rzadko mogą zostać spełnione.
Muszą więc uciekać przed realnością do innych światów,
w których wszystko może się spełnić. Ale pamiętajcie...
W naszym świecie każde marzenie może się spełnić,
ale potrzeba do tego bardzo wiele pracy. Lecz nie poddawajcie się!
Efektem będzie wasze serce przepełnione największym szczęściem w życiu!
~~~~
Bardzo dziękuję za wasze komentarze i odwiedziny, to bardzo wiele dla mnie znaczy. Dziękuję za to, że byliście ze mną przez te dwa miesiące i wspieraliście mnie. Dziękuję wam za głosy w głosowaniu wstępnym. Bardzo napracowałam się nad ,,~Wymarzonymi ~*~ Tamkami~'' i myślę, że widzicie ile czasu, trudu i serca poświęciłam mojemu pamiętnikowi. :3
A teraz chciałabym, żeby te słowa zagościły w waszych sercach na zawsze:
Pamiętajcie o marzeniach! Nie zapominajcie o nich. Nawet najmniejsze spełnione marzenie może zmienić wasze życie!
I teraz pomyślcie o swoich marzeniach i róbcie wszystko, by one się spełniły.
Żegnamy,
Scalee, Timmy, Xav, Alie, Vic, Vicky, Nessa, Vin, Riva, Marie, Leo, Luci i Poppy
Ostatni Konkursowy wpis~
Od południa w naszym domu... wrzawa. Cookie biegała po całym domu.
Od ciasta do ciasta, od ciasta do drzwi, od drzwi do okna i z powrotem.
Przecież ona dzisiaj urządza Przyjęcie Pożegnalne. Na stole czekały już 3 ciasta i 5 talerzy z ciasteczkami i babeczkami.
- Ehmm... Cookie nie za dużo tego jedzenia? - spytałam się
- Każdy może mieć wielki apetyt. - odpowiedziała z uśmiechem
- Cóż.. prawda.
Zaczęłam jej pomagać wtedy z ogrodem.
Pomiędzy drzewami zawiesiłam grubą girlandę z napisem: Wymarzone Przyjęcie. Przyozdobiłam każde możliwe miejsce plastikowymi, papierowymi i szklanymi gwiazdkami. Nawet na drzewach od teraz rosły gwiazdki.
Było pięknie!~! Po chwili zaczęło się ściemniać i goście zaczęli przybywać.
Poppy, Leo i Luci przyjechali pociągiem.
Marina i River przyjechały samochodem, a Vic, Vicky, Nessa, Vin, Alie i Xav przyszli na piechotę. Przywitali się i od razu zajrzeli do ogrodu
. Wieczorem wyglądał cudownie! Wszystkie gwiazdki błyszczały.
Oświetlony napis ,,Wymarzone Przyjęcie'' przemawiał wszystkim do serca. Po chwili Cookie chwyciła mikrofon.
- Ekhmm... Witam was wszystkich! Bardzo się cieszę, że tu jesteście. Będziecie się świetnie bawić! Mam dla was przepyszne przekąski i będą liczne atrakcje! - zawołała
Po jej słowach każdy zajął się pałaszowaniem ciast. Każdemu smakowały wypieki Cookie i omal ich nie zabrakło, bo Marie przejęła stery. Mimitchi zapytała się wszystkich, czy by nie pośpiewali. Podała mikrofon swojej córce - Rivie i ta zaczęła śpiewać, ponieważ ona śpiewa najlepiej w całej rodzinie. Nie minęła chwila, a wszyscy się do niej przyłączyli. Najgłośniej śpiewała Alie - mała Chamametchi.
Śpiewali bardzo długo i Alie zaczynała być senna.
- Może teraz coś na przebudzenie? - spytał się Leo - Potańczmy!
Wszyscy stanęli w kółku i zaczęli kręcić się dookoła i kręcić i kręcić! Aż w końcu Rivie zakręciło się w trzeba było przestać.
- Zróbmy teraz coś spokojniejszego. - zaproponowała Vicky
- Świetny pomysł... ale trzeba będzie już wkrótce kończyć. Jest już późno. - odpowiedziała Cookie
- Pobądźmy ze sobą chociaż przez te ostatnie chwile. I tak kiedyś jeszcze się wszyscy spotkamy.
Siedzieli sobie wtedy przy ognisku i patrzyli się bez końca w ogień.
Ich myśli odbiegały daleko od tego świata. Od naszego świata.
Bo w naszym świecie marzenia rzadko mogą zostać spełnione.
Muszą więc uciekać przed realnością do innych światów,
w których wszystko może się spełnić. Ale pamiętajcie...
W naszym świecie każde marzenie może się spełnić,
ale potrzeba do tego bardzo wiele pracy. Lecz nie poddawajcie się!
Efektem będzie wasze serce przepełnione największym szczęściem w życiu!
~~~~
Bardzo dziękuję za wasze komentarze i odwiedziny, to bardzo wiele dla mnie znaczy. Dziękuję za to, że byliście ze mną przez te dwa miesiące i wspieraliście mnie. Dziękuję wam za głosy w głosowaniu wstępnym. Bardzo napracowałam się nad ,,~Wymarzonymi ~*~ Tamkami~'' i myślę, że widzicie ile czasu, trudu i serca poświęciłam mojemu pamiętnikowi. :3
A teraz chciałabym, żeby te słowa zagościły w waszych sercach na zawsze:
Pamiętajcie o marzeniach! Nie zapominajcie o nich. Nawet najmniejsze spełnione marzenie może zmienić wasze życie!
I teraz pomyślcie o swoich marzeniach i róbcie wszystko, by one się spełniły.
Żegnamy,
Scalee, Timmy, Xav, Alie, Vic, Vicky, Nessa, Vin, Riva, Marie, Leo, Luci i Poppy
![[Obrazek: PYf9yLD.png]](https://i.imgur.com/PYf9yLD.png)



