31-05-2011, 19:13
Ecco, dzięki za radę... Masz rację - jak umrze to przynajmniej odziedziczę kasę 
30,31 maja, 2011
Przez te dwa kolejne dni męczarni działo się to co zwykle - Messi płakał, z niechęcią jadł, a o zabawie już wcale nie mówiąc...
Jest coraz gorzej
Muszę poważnie pomyśleć o zaniedbaniu Tamka, jak to mi poradziła Ecco. To chyba dobry pomysł.. Ale szkoda mi Messiego (i jego dorobku
). Poza tym...
![[Obrazek: Tamagotchi_by_darkmoon3636.gif]](http://i253.photobucket.com/albums/hh61/natattack19/Tamagotchi_by_darkmoon3636.gif)
W poniedziałek kupiłam Messiemu gruszkę na deser. A więc daję mu owoc, gdy ten robi kwaśną i jednocześnie jeszcze smutniejszą minę, ponieważ nie lubi gruszek.
Jak pech to pech!
Jedno dobre, że następnego dnia dostałam 3 gwiazdki pieniędzy i mogłam dużo zarobić. Kiedy już dużo zarobiłam w sklepie pojawił się bilet lotniczy do Afryki. Kupiłam i Messi mógł odprężyć się trochę w Egipcie. Miałam nadzieję, że pozna tam przyszłą żonę, ale nic z tego - Messi wraca do domu smutny i osowiały. Potem dostał jednak od króla TMGC
stek - jak się ulubione danie Ojitchi. Przynajmniej wtedy trochę się rozweselił; przynajmniej na chwilkę.

30,31 maja, 2011
Przez te dwa kolejne dni męczarni działo się to co zwykle - Messi płakał, z niechęcią jadł, a o zabawie już wcale nie mówiąc...
Jest coraz gorzej
Muszę poważnie pomyśleć o zaniedbaniu Tamka, jak to mi poradziła Ecco. To chyba dobry pomysł.. Ale szkoda mi Messiego (i jego dorobku
). Poza tym...
![[Obrazek: Tamagotchi_by_darkmoon3636.gif]](http://i253.photobucket.com/albums/hh61/natattack19/Tamagotchi_by_darkmoon3636.gif)
W poniedziałek kupiłam Messiemu gruszkę na deser. A więc daję mu owoc, gdy ten robi kwaśną i jednocześnie jeszcze smutniejszą minę, ponieważ nie lubi gruszek.
Jak pech to pech!
Jedno dobre, że następnego dnia dostałam 3 gwiazdki pieniędzy i mogłam dużo zarobić. Kiedy już dużo zarobiłam w sklepie pojawił się bilet lotniczy do Afryki. Kupiłam i Messi mógł odprężyć się trochę w Egipcie. Miałam nadzieję, że pozna tam przyszłą żonę, ale nic z tego - Messi wraca do domu smutny i osowiały. Potem dostał jednak od króla TMGC
stek - jak się ulubione danie Ojitchi. Przynajmniej wtedy trochę się rozweselił; przynajmniej na chwilkę.


