28-05-2011, 07:58
OK. Dzisiaj rano zaniosłam go do weterynarza. U nas jest czynny do 10:00, więc chciałam, żeby przeżył noc. Weterynarz powiedział, że ma szanse, bo mój kot nawet go nie skaleczył. Dzięki za pomoc.
|
TO SPRAWA ŻYCIA I ŚMIERCI, WEJDŹ!!!!!
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Wiadomości w tym wątku |
|
TO SPRAWA ŻYCIA I ŚMIERCI, WEJDŹ!!!!! - kurolove - 27-05-2011, 19:55
RE: TO SPRAWA ŻYCIA I ŚMIERCI, WEJDŹ!!!!! - Sonami - 27-05-2011, 20:42
RE: TO SPRAWA ŻYCIA I ŚMIERCI, WEJDŹ!!!!! - kurolove - 28-05-2011, 07:58
|