25-05-2011, 20:32
Nie oddam! XD Nieee * zawistnie szepcze * XDDD Osu: Śliczna ta postać. *-* Ale cóż... Teraz raczej już nie można liczyć, na to ze Petite właśnie nią się stanie. ^_^
---------------------------------------------------------
Powiem szczerze, prosto i w dobrej wierze. ;D
Spotkanie się udało. ; )
Jak przebiegało? (kurde, muszę przestać rymować XD)
Wszyscy punktualnie przybyli pod lodziarnię. Zapowiadał się piękny dzień, pogoda dopisywała a wszyscy byli w dobrych humorach. :3
-Hej. - przywitał się Codie, widząc nadchodzącą Rose, Ole'go stojącego razem z Elaine przed wejściem.
-Hej. - Rose uśmiechnęła się porozumiewawczo do Codie'go.
-Cześć. - powiedzieli chórem Maiditchi i Androtchi (Ole), po czym oboje zarumienili się. c;
-To może już wejdziemy? - zaproponował Ole.
I weszli, usiedli na wygodnych fotelach, rozstawionych dookoła szklanego stołu, gdzie leżały już karty z propozycjami deserów lodowych.
-Hmmm... to może ja bym wzięła lody o smaku pistacji.
-A ja czekoladowe. C; - uśmiechnął się Codie.
-Z dodatkiem ajerkoniaku, wydają się być dobre.
-Em, to ja też bym je wziął. - nieśmiało powiedział Ole, po czym Elaine kolejny raz dzisiaj zarumieniła się. :3
Gdy tylko kelnerka przyniosła wybrane przez tą czwórkę lody Codie wstał... niby zaniepokojony ;D, z krzesła.
-O nie! Zapomniałem, mam zaraz wykład na Tama-uczelni, dotyczący... no, ten... Rock'a! - haha, jak to Codie, zawsze coś odwali, XD ale robi to z wielką klasą. :>
-Ah, na śmierć zapomniałam! - Rose również poderwała się, udając zakłopotanie. - muszę odebrać mojego kuzyna, z przedszkola!
Oboje wybiegli (oczywiście najpierw zapłacili XD) jak burze z lodziarni, i pobiegli w jedną stronę. C;
-Ah, nareszcie. Widziałeś jak na siebie patrzyli? To się uda!
-Widziałem. Super, nie? Tak myślałem... to może... poszlibyśmy na plażę?... Zaraz zachód słońca, później już nie zdążymy, będzie wieczór. A jeśli nasz plan się nie powiedzie, będzie to nasz ostatni zachód słońca. Jutro Ole mi się oświadczy. Chyba że się zakocha, w Elaine.
-Racja...
-To co, idziemy? - spytała się Rose.
-Jasne. - uśmiechnął się Codie.
Gdy byli już na miejscu usiedli ma molu, i przytuleni wpatrywali w zachodzące słońce.
I wtedy pierwszy raz się pocałowali.
Dosyć późno... ale lepiej późno, niż wcale. ; )
Dziwnym faktem było że historia Codi'ego kończyła się, gdy słońce już całkowicie zaszło za horyzont, a mój Togetchi wrócił dopiero po 24-ej. ;o No cóż... nie wnikajmy. ; ) Nie mogę się doczekać jutra, czy Elaine i Ole zakochają się w sobie? Mam nadzieję że tak, bo wtedy Codie i Rose zostali by rozdzieleni, a Codie by tego nie przebolał...
--------------------------------------------------------------------------------------------
Może ktoś nie wie, ale Rose i Petite świetnie się ze sobą dogadują! Często chodzą razem na zakupy, a Rose jako iż jest starsza doradza Peticie, w co najlepiej było się ubrać, i jak umalować. :3
Ale do rzeczy, dziś z nasionko które Petite posadziła, dzień temu w ogródku wykiełkowało. Tajemniczą rzeczą którą kryła roślinka była... cukrowa? (można ją nazwać magiczną ; )) laseczka. Petite najpierw była bardzo zaskoczona, bowiem ta pałka zaczęła latać. :O Moja kolorowa podopieczna tak się przestraszyła, że uciekła z pokoju. ;o Zaraz po tym patyk poleciał, na drugą stronę pokoju. I dowiedziałam się, o co z tym patykiem chodzi. ;D
![[Obrazek: 51570845863837561329.jpg]](http://iv.pl/images/51570845863837561329.jpg)
Po chwili kolorowa Petite, wróciła. I o niczym się nie dowiedziała. ; )
Starczyło nam też na torebkę, którą poleciła nam Rose.
![[Obrazek: 83307125705135230862.jpg]](http://iv.pl/images/83307125705135230862.jpg)
Na koniec zakupiłyśmy jeszcze... roślinkę/sadzonkę roślinki w wazoniku wypełnionym wodą.
![[Obrazek: 43650036065885916008.jpg]](http://iv.pl/images/43650036065885916008.jpg)
Petite zdziwiła się. Po chwili z roślinki zaczęły wydobywać się tajemnicze blaski. - przestraszyła się. Miałam nadzieję że roślinka zakwitnie. Ale ku mojemu zdziwieniu stało się coś zupełnie innego. ;o
![[Obrazek: 66361577786363374202.jpg]](http://iv.pl/images/66361577786363374202.jpg)
Roślinka zwiędła, a Petit posmutniała... : ( Przykry widok.
~Poszłam do szkoły. A po powrocie zastałam... Ponpontchi. Może nie wszystkim by się to spodobało, ale nie mi. ;D
![[Obrazek: 36200409573377506895.jpg]](http://iv.pl/images/36200409573377506895.jpg)
Dzięki poradą Rose udało nam się wybrać całkiem ładny zestaw. - kimono
![[Obrazek: 62616138863476524240.jpg]](http://iv.pl/images/62616138863476524240.jpg)
i...
![[Obrazek: 71894437733822380609.jpg]](http://iv.pl/images/71894437733822380609.jpg)
No sekunda. : D
------
No, proszę... czyż nie jest słodko? ; ) Iście królewsko. c:
![[Obrazek: 05417164664831176255.jpg]](http://iv.pl/images/05417164664831176255.jpg)
Poszłyśmy do restauracji, gdzie Petit zamówiła ciasteczko-słoneczko. c; Dzięki czemu... dostałyśmy różowy znaczek szczęścia! :3
W celu zdobycia kolejnego znaczka szczęścia udałyśmy się do Tama-Depa i zakupiłyśmy różowy mikrofon. Który najwyraźniej przypadł Peticie do gustu. c:
![[Obrazek: 77489312534739730790.jpg]](http://iv.pl/images/77489312534739730790.jpg)
Niestety, tego znaczka nie dostałyśmy. :<
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz pytanie konkursowe - do wygrania 10 Gp... Co trzeba zrobić żeby dostać kolejny znaczek szczęścia? : )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zapraszamy do komentowania i...
pozdrawiamy Ja i rodzinka Amiki. :>
---------------------------------------------------------
Powiem szczerze, prosto i w dobrej wierze. ;D
Spotkanie się udało. ; )
Jak przebiegało? (kurde, muszę przestać rymować XD)
Wszyscy punktualnie przybyli pod lodziarnię. Zapowiadał się piękny dzień, pogoda dopisywała a wszyscy byli w dobrych humorach. :3
-Hej. - przywitał się Codie, widząc nadchodzącą Rose, Ole'go stojącego razem z Elaine przed wejściem.
-Hej. - Rose uśmiechnęła się porozumiewawczo do Codie'go.
-Cześć. - powiedzieli chórem Maiditchi i Androtchi (Ole), po czym oboje zarumienili się. c;
-To może już wejdziemy? - zaproponował Ole.
I weszli, usiedli na wygodnych fotelach, rozstawionych dookoła szklanego stołu, gdzie leżały już karty z propozycjami deserów lodowych.
-Hmmm... to może ja bym wzięła lody o smaku pistacji.
-A ja czekoladowe. C; - uśmiechnął się Codie.
-Z dodatkiem ajerkoniaku, wydają się być dobre.
-Em, to ja też bym je wziął. - nieśmiało powiedział Ole, po czym Elaine kolejny raz dzisiaj zarumieniła się. :3
Gdy tylko kelnerka przyniosła wybrane przez tą czwórkę lody Codie wstał... niby zaniepokojony ;D, z krzesła.
-O nie! Zapomniałem, mam zaraz wykład na Tama-uczelni, dotyczący... no, ten... Rock'a! - haha, jak to Codie, zawsze coś odwali, XD ale robi to z wielką klasą. :>
-Ah, na śmierć zapomniałam! - Rose również poderwała się, udając zakłopotanie. - muszę odebrać mojego kuzyna, z przedszkola!
Oboje wybiegli (oczywiście najpierw zapłacili XD) jak burze z lodziarni, i pobiegli w jedną stronę. C;
-Ah, nareszcie. Widziałeś jak na siebie patrzyli? To się uda!
-Widziałem. Super, nie? Tak myślałem... to może... poszlibyśmy na plażę?... Zaraz zachód słońca, później już nie zdążymy, będzie wieczór. A jeśli nasz plan się nie powiedzie, będzie to nasz ostatni zachód słońca. Jutro Ole mi się oświadczy. Chyba że się zakocha, w Elaine.
-Racja...
-To co, idziemy? - spytała się Rose.
-Jasne. - uśmiechnął się Codie.
Gdy byli już na miejscu usiedli ma molu, i przytuleni wpatrywali w zachodzące słońce.
I wtedy pierwszy raz się pocałowali.
Dosyć późno... ale lepiej późno, niż wcale. ; ) Dziwnym faktem było że historia Codi'ego kończyła się, gdy słońce już całkowicie zaszło za horyzont, a mój Togetchi wrócił dopiero po 24-ej. ;o No cóż... nie wnikajmy. ; ) Nie mogę się doczekać jutra, czy Elaine i Ole zakochają się w sobie? Mam nadzieję że tak, bo wtedy Codie i Rose zostali by rozdzieleni, a Codie by tego nie przebolał...
--------------------------------------------------------------------------------------------
Może ktoś nie wie, ale Rose i Petite świetnie się ze sobą dogadują! Często chodzą razem na zakupy, a Rose jako iż jest starsza doradza Peticie, w co najlepiej było się ubrać, i jak umalować. :3
Ale do rzeczy, dziś z nasionko które Petite posadziła, dzień temu w ogródku wykiełkowało. Tajemniczą rzeczą którą kryła roślinka była... cukrowa? (można ją nazwać magiczną ; )) laseczka. Petite najpierw była bardzo zaskoczona, bowiem ta pałka zaczęła latać. :O Moja kolorowa podopieczna tak się przestraszyła, że uciekła z pokoju. ;o Zaraz po tym patyk poleciał, na drugą stronę pokoju. I dowiedziałam się, o co z tym patykiem chodzi. ;D
![[Obrazek: 51570845863837561329.jpg]](http://iv.pl/images/51570845863837561329.jpg)
Po chwili kolorowa Petite, wróciła. I o niczym się nie dowiedziała. ; )
Starczyło nam też na torebkę, którą poleciła nam Rose.
![[Obrazek: 83307125705135230862.jpg]](http://iv.pl/images/83307125705135230862.jpg)
Na koniec zakupiłyśmy jeszcze... roślinkę/sadzonkę roślinki w wazoniku wypełnionym wodą.
![[Obrazek: 43650036065885916008.jpg]](http://iv.pl/images/43650036065885916008.jpg)
Petite zdziwiła się. Po chwili z roślinki zaczęły wydobywać się tajemnicze blaski. - przestraszyła się. Miałam nadzieję że roślinka zakwitnie. Ale ku mojemu zdziwieniu stało się coś zupełnie innego. ;o
![[Obrazek: 66361577786363374202.jpg]](http://iv.pl/images/66361577786363374202.jpg)
Roślinka zwiędła, a Petit posmutniała... : ( Przykry widok.
~Poszłam do szkoły. A po powrocie zastałam... Ponpontchi. Może nie wszystkim by się to spodobało, ale nie mi. ;D
![[Obrazek: 36200409573377506895.jpg]](http://iv.pl/images/36200409573377506895.jpg)
Dzięki poradą Rose udało nam się wybrać całkiem ładny zestaw. - kimono
![[Obrazek: 62616138863476524240.jpg]](http://iv.pl/images/62616138863476524240.jpg)
i...
![[Obrazek: 71894437733822380609.jpg]](http://iv.pl/images/71894437733822380609.jpg)
No sekunda. : D
------
No, proszę... czyż nie jest słodko? ; ) Iście królewsko. c:
![[Obrazek: 05417164664831176255.jpg]](http://iv.pl/images/05417164664831176255.jpg)
Poszłyśmy do restauracji, gdzie Petit zamówiła ciasteczko-słoneczko. c; Dzięki czemu... dostałyśmy różowy znaczek szczęścia! :3
W celu zdobycia kolejnego znaczka szczęścia udałyśmy się do Tama-Depa i zakupiłyśmy różowy mikrofon. Który najwyraźniej przypadł Peticie do gustu. c:
![[Obrazek: 77489312534739730790.jpg]](http://iv.pl/images/77489312534739730790.jpg)
Niestety, tego znaczka nie dostałyśmy. :<
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz pytanie konkursowe - do wygrania 10 Gp... Co trzeba zrobić żeby dostać kolejny znaczek szczęścia? : )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zapraszamy do komentowania i...
pozdrawiamy Ja i rodzinka Amiki. :>

