24-05-2011, 17:55
24.05.2011, wtorek.
Apfel smutny wpatrywał się w zegar.
- Na co czekasz?
- Na 5 yr. Chcę być pełnoletni, no. :c
- Aaa... Chcesz poślubić Melie tak? ^^
- Yhy.
- Ale wpatrywanie się z zegar nic nie da. Pogadajmy, czas minie szybciej. ^-^ Jak było w wesołym miasteczku?
- Fajnie. :3 Przy wejściu spotkaliśmy Amy i Danny'ego, to jej chłopak i zapowiadają się zaręczyny... Weszliśmy na teren i poszliśmy na diabelski młyn, a potem na kilka innych karuzel, w końcu zjedliśmy kiełbaski i rozmawialiśmy. Wkrótce rozstaliśmy się z tamtymi i poszliśmy oglądać sztuczne ognie. c; Melie była zachwycona, uśmiechnięta i... po prostu szczęśliwa. Kocham ją...
Ostatnie zdanie wypowiedział bardziej do siebie niż do mnie więc nie odpowiedziałam. Apfel zamyślił się...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ślub... i chrzciny, tak, tak chrzciny koniecznie. Rodzice chrzestni też by się przydali. To musi być ślub jak z bajki, taki jak chce Melie. Kwiaty, białe róże tak, idealne... Kokardki też białe, no i ubranko dziecka na chrzcie też koniecznie białe róże. Torcik, ciasto może, dla naszego maleństwa... :3 Muszę powiedzieć o tym Melie! Albo... albo nie. Zrobię jej niespodziankę. Sam na pewno sobie poradzę, tylko trochę organizacji i przygotuję plan uroczystości: ślub płynnie przejdzie w chrzciny. :3 Ciekawe jakie imię chce nadać naszemu dziecku Melie, przebąkiwała coś o Rozalii, Violin? A może Cheer coś wybierze? No cóż ona też ma coś do powiedzenia. Niestety. Trzeba zamówić tort, zaraz... I kwiaty i wszystko! Tak mało czasu zostało! I muszę się jej jeszcze oświadczyć! Ale nie! 4 yr. Kurczaki. Ale, może wieczorem będę pełnoletni i uda się~! Oświadczę się jej pod gwiazdami, zaproszę na romantyczną kolację... c:
Ale potrzebuję rodziców chrzestnych! Dwójki! Mogłyby być nawet dwie mamy chrzestne, ale chrzestni być muszą!
Muszę wtajemniczyć Cheer...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Apfel powiedział mi o swoich dylematach... Może ktoś z Was chce zostać rodzicem chrzestnym maluszka~? :3
Apfel smutny wpatrywał się w zegar.
- Na co czekasz?
- Na 5 yr. Chcę być pełnoletni, no. :c
- Aaa... Chcesz poślubić Melie tak? ^^
- Yhy.
- Ale wpatrywanie się z zegar nic nie da. Pogadajmy, czas minie szybciej. ^-^ Jak było w wesołym miasteczku?
- Fajnie. :3 Przy wejściu spotkaliśmy Amy i Danny'ego, to jej chłopak i zapowiadają się zaręczyny... Weszliśmy na teren i poszliśmy na diabelski młyn, a potem na kilka innych karuzel, w końcu zjedliśmy kiełbaski i rozmawialiśmy. Wkrótce rozstaliśmy się z tamtymi i poszliśmy oglądać sztuczne ognie. c; Melie była zachwycona, uśmiechnięta i... po prostu szczęśliwa. Kocham ją...
Ostatnie zdanie wypowiedział bardziej do siebie niż do mnie więc nie odpowiedziałam. Apfel zamyślił się...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ślub... i chrzciny, tak, tak chrzciny koniecznie. Rodzice chrzestni też by się przydali. To musi być ślub jak z bajki, taki jak chce Melie. Kwiaty, białe róże tak, idealne... Kokardki też białe, no i ubranko dziecka na chrzcie też koniecznie białe róże. Torcik, ciasto może, dla naszego maleństwa... :3 Muszę powiedzieć o tym Melie! Albo... albo nie. Zrobię jej niespodziankę. Sam na pewno sobie poradzę, tylko trochę organizacji i przygotuję plan uroczystości: ślub płynnie przejdzie w chrzciny. :3 Ciekawe jakie imię chce nadać naszemu dziecku Melie, przebąkiwała coś o Rozalii, Violin? A może Cheer coś wybierze? No cóż ona też ma coś do powiedzenia. Niestety. Trzeba zamówić tort, zaraz... I kwiaty i wszystko! Tak mało czasu zostało! I muszę się jej jeszcze oświadczyć! Ale nie! 4 yr. Kurczaki. Ale, może wieczorem będę pełnoletni i uda się~! Oświadczę się jej pod gwiazdami, zaproszę na romantyczną kolację... c:
Ale potrzebuję rodziców chrzestnych! Dwójki! Mogłyby być nawet dwie mamy chrzestne, ale chrzestni być muszą!
Muszę wtajemniczyć Cheer...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Apfel powiedział mi o swoich dylematach... Może ktoś z Was chce zostać rodzicem chrzestnym maluszka~? :3


