15-05-2011, 13:13
Gdy Dixie
miała 6 lat przywędrowała do niej swatka z kandydatem, w którym się zakochała. W ten sposób Violetchi ożeniła się z Kuchipatchi rodząc Tsubutchi, które nazwałam Messi. Przez trzy dni Dixie opiekowała się niemowlęciem, aż wreszcie Violetchi wyprowadziła się z mojego TMGC do Tama Town powierzając mi całą opiekę nad Messim. 
[b]Piątek, 13 maja.
Tak wychowywałam Messiego przez niecałą godzinę, gdy nagle... stał się dzieckiem! Teraz zacznę opisywać życie Messiego dokładniej...
Dziś mój Tamek zamienił się w nastolatka - Gourmetchi. Szczerze mówiąc nie jest to moja ulubiona rasa, ale ucieszyłam się, ponieważ na schcemacie "Co mi wyrośnie?" na moim blogu zobaczyłam, iż mam dużą szansę, na to, aby wyrosło mi Togetchi - moja najulubieńsza rasa TMGC!
Od tego dnia zaczęłam dużo grać w DANCE, a w szkole wybrałam za nauczyciela Panią Kwiatek, bo musiałam zebrać wiele punktów Szyku. 
Togetchi:
miała 6 lat przywędrowała do niej swatka z kandydatem, w którym się zakochała. W ten sposób Violetchi ożeniła się z Kuchipatchi rodząc Tsubutchi, które nazwałam Messi. Przez trzy dni Dixie opiekowała się niemowlęciem, aż wreszcie Violetchi wyprowadziła się z mojego TMGC do Tama Town powierzając mi całą opiekę nad Messim. 
[b]Piątek, 13 maja.
Tak wychowywałam Messiego przez niecałą godzinę, gdy nagle... stał się dzieckiem! Teraz zacznę opisywać życie Messiego dokładniej...
Dziś mój Tamek zamienił się w nastolatka - Gourmetchi. Szczerze mówiąc nie jest to moja ulubiona rasa, ale ucieszyłam się, ponieważ na schcemacie "Co mi wyrośnie?" na moim blogu zobaczyłam, iż mam dużą szansę, na to, aby wyrosło mi Togetchi - moja najulubieńsza rasa TMGC!
Od tego dnia zaczęłam dużo grać w DANCE, a w szkole wybrałam za nauczyciela Panią Kwiatek, bo musiałam zebrać wiele punktów Szyku. 
Togetchi:


